Opodatkowanie kryptowalut

podatki

Kwestia opodatkowania kryptowalut od pewnego czasu budzi spore emocje. Wraz z postępującym wzrostem wartości tych instrumentów, kwoty obrotów na nich potrafią sięgać imponujących rozmiarów. Nic dziwnego, że ten nietypowy, wschodzący rynek zwrócił uwagę fiskusa. Podatki nie znoszą próżni.

Co to takiego waluta wirtualna?

Handel kryptowalutami został wyraźnie opodatkowany 1 stycznia 2019 r. Ustawodawca posłużył się pojęciem waluty wirtualnej, które zostało zdefiniowane w sposób negatywne. Walutą wirtualną jest takie cyfrowe odwzorowanie wartości, które nie jest:

  1. prawnym środkiem płatniczym emitowanym przez NBP, zagraniczne banki centralne lub inne organy administracji publicznej,
  2. międzynarodową jednostką rozrachunkową ustanawianą przez organizację międzynarodową i akceptowaną przez poszczególne kraje należące do tej organizacji lub z nią współpracujące,
  3. pieniądzem elektronicznym
  4. instrumentem finansowym
  5. wekslem lub czekiem

– oraz jest wymienialne w obrocie gospodarczym na prawne środki płatnicze i akceptowane jako środek wymiany, a także może być elektronicznie przechowywane lub przeniesione albo może być przedmiotem handlu elektronicznego.

Stopień skomplikowania definicji pokazuje jak trudno jest opisać sposób precyzyjnie w akcie prawnym coś, co intuicyjnie rozumiemy. Chciałoby się powiedzieć Bitcoin jaki jest, każdy widzi.

close-up-of-coins-315785

Kryptowaluta w podatku dochodowym

Kryptowaluty zostały opodatkowane na gruncie podatku dochodowego, co oznacza, że fiskus skupił się na wynikach osiąganych z handlu walutami wirtualnymi. Ustawodawca zakwalifikował przychody z odpłatnego zbycia walut wirtualnych zasadniczo do źródła w postaci kapitałów pieniężnych, w jednym szeregu z  odsetkami z pożyczek, dywidendami, czy wynikami na sprzedaży akcji. Przez odpłatne zbycie waluty wirtualnej rozumie się wymianę waluty wirtualnej na prawny środek płatniczy, towar, usługę lub prawo majątkowe inne niż waluta wirtualna lub regulowanie innych zobowiązań walutą wirtualną. Oznacza to, że wymiana jednej kryptowaluty na drugą jest podatkowo obojętna.

W myśl ustawy, do kosztów uzyskania przychodów z tytułu odpłatnego zbycia waluty wirtualnej możemy zaliczyć udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie waluty wirtualnej oraz koszty związane ze zbyciem kryptowalut, w tym udokumentowane wydatki poniesione na rzecz podmiotów zajmujących się obrotem kryptowalutami. Koszty zamiany jednej waluty wirtualnej na inną nie podlegają natomiast odliczeniu.

Koszty uzyskania przychodów ze zbycia kryptowalut rozliczamy w roku, w którym zostały poniesione, przy czym, w razie wystąpienia ujemnego wyniku w danym roku, nadwyżkę kosztów możemy przenieść na rok kolejny. Wyjątkiem są koszty poniesione w okresie sprzed wejścia w życie przepisów ustawy wprowadzającej opodatkowanie handlu kryptowalutami. Koszty te można wykazać w zeznaniu rocznym o dochodach z kapitałów składanym za rok 2019 r. W przypadku spółek handlowych z przesuniętym rokiem podatkowym, koszty te wykazuje się w zeznaniu składanym za pierwszy rok podatkowy rozpoczynający się po dniu 31 grudnia 2018 r.

Zasady opodatkowania osób fizycznych za handel walutami wirtualnymi podsumowuje jedna z pierwszych wydanych w tym temacie interpretacji podatkowych pod numerem: 0113-KDIPT2-3.4011.470.2019.2.MS.

Biała Lista Podatników VAT

podatki

Biała Lista Podatników VAT to nowy wynalazek władzy w walce o szczelność systemu podatkowego. Celem listy jest zaangażowanie kontrahentów w częściową weryfikację, czy ich dostawcy wywiązują się z obowiązków podatkowych. Przy okazji na przedsiębiorców nałożono pewien potencjalnie kosztowny obowiązek.

Struktura i dostępność listy

Białą Listę podatników VAT możemy przeglądać na stronie Ministerstwa Finansów pod adresem https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka.

Lista to nic innego jak wykaz przedsiębiorców, w którym możemy sprawdzić:

  • czy Nasz kontrahent jest czynnym podatnikiem VAT,
  • Czy naszemu kontrahentowi odmówiono rejestracji, wykreślono go z rejestru lub przywrócono zarejestrowanie jako podatnika VAT oraz poznać podstawy prawnej tych decyzji,
  • numer rachunku bankowego, na jaki należy zapłacić swojemu kontrahentowi.

Listę możemy przeszukiwać podając numer konta bankowego, NIP, REGON lub nazwę podmiotu, który chcemy zweryfikować. Dane na liście są aktualizowane raz dziennie, w każdy dzień roboczy.

Czemu służy lista?

Biała lista podatników VAT ma na celu ułatwienie przedsiębiorcom wykazania, że dochowują oni należytej staranności w kontekście doboru swoich kontrahentów. Chodzi bowiem o uniknięcie powiązania z podmiotami stosującymi nielegalne praktyki w celu wyłudzenia podatku VAT.

account-accounting-balance-164686

Sankcje za płatność na niewłaściwy rachunek bankowy

Kluczową informacją, która ma pojawić się w białej liście podatników VAT jest nr rachunku, na który należy dokonywać płatności wobec danego kontrahenta. Począwszy od 1 stycznia 2020 r. płatności powyżej 15 000 zł dokonane na rachunek bankowy niefigurujący na liście objęte będą szeregiem sankcji:

  1. Po pierwsze, dokonując takiej płatności nie będziemy mieli możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu kwoty w tej części, w jakiej płatność przekracza 15 tysięcy zł. Kwota odnosi się do wartości na fakturze, a podzielenie płatności na kilka transakcji nie będzie miało znaczenia.
  2. Po drugie, możemy ponieść odpowiedzialność solidarną ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe w przypadku, gdyby nie zapłacił on należnego podatku VAT od transakcji.

Sankcji można uniknąć jeśli w ciągu 3 dni od zrobienia przelewu na niewłaściwy numer rachunku poinformuje się o tym fakcie naczelnika urzędu skarbowego właściwego dla sprzedawcy.

Sprawdź rachunek!

Aby nie narażać kontrahentów na uciążliwości, przedsiębiorcy powinni zweryfikować czy ich aktualne rachunki bankowe widnieją na białej liście podatników VAT. Jeżeli lista nie zawiera naszego rachunku powinniśmy dokonać odpowiedniego zgłoszenia za pośrednictwem CEiDG – w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych, za pomocą formularza NIP-8 – w przypadku spółek wpisanych do KRS, bądź za pomocą formularza NIP-2   w przypadku spółek cywilnych.

Z drugiej strony, od stycznia 2020 r. przedsiębiorcy powinni przyjąć nawyk regularnego sprawdzania białej listy podatników przy płatnościach przekraczających 15 000 zł. Jak pisałem powyżej, przelew na rachunek bankowy, który nie został zgłoszony do wykazu może okazać się kosztownym problemem.

Kara umowna może być wpisana w koszty

podatki

W końcówce lat 90 XX wieku powszechnie uznawano, że kara umowna, niezależnie od przyczyny jej naliczenia, nie może stanowić dla spółki kosztu uzyskania przychodu. Niemniej orzecznictwo w tym zakresie ulegało stopniowym zmianom na korzyść podatnika. Najświeższy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowi doskonały przykład zmiany w podejściu sądów do kwestii kwalifikacji kar umownych z perspektywy podatku dochodowego.

Art. 16 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (UCIT) przewiduje katalog kosztów spółki, które nie mogą zostać uznane jako koszty uzyskania przychodu, a tym samym nie będą pomniejszały podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. W art. 16 ust. pkt 22) UCIT z kosztów uzyskania przychodu wyłączono kary umowne i odszkodowania z tytułu wad dostarczonych towarów, wykonanych robót i usług oraz zwłoki w dostarczeniu towaru wolnego od wad albo zwłoki w usunięciu wad towarów albo wykonanych usług.

Jak wspominałem we wstępie, ponad dekadę temu judykatura uznawała przedmiotowy przepis za podstawę do wykluczenia właściwie wszelkich kar umownych z kosztów uzyskania przychodów. Co więcej, w obiegu pokutował również pogląd, iż niezależnie od art. 16 UCIT kara umowna nie spełnia ogólnej przesłanki, aby móc zakwalifikować ją jako koszt uzyskania przychodu. Twierdzono bowiem, że nie stanowi ona kosztu poniesionego w celu uzyskania przychodu (art. 15 ust. 1 UCIT). Obecnie, zarówno sądy jak i organy podatkowe prezentują odmienne stanowisko. Istotnym orzeczeniem, które utwierdziło zmianę podejścia instytucji państwowych był wyrok NSA z 17.01.2012 (II FSK 1365/10), w którym Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie podkreślił, że w określonych sytuacjach faktycznych kara umowna lub odszkodowanie może mieć związek z przychodem, nie mówiąc już o związku z zachowaniem albo zabezpieczeniem źródła przychodów.

hammer-611582_1920

Na dzień dzisiejszy wydaje się przeważać pogląd, iż katalog sytuacji, w których kara umowna nie stanowi kosztów uzyskania przychodu należy interpretować ściśle. Innymi słowy chodzi wyłącznie o kary umowne naliczone z tytułu:

  1. wad dostarczonych towarów,
  2. wad wykonanych robót i usług,
  3. zwłoki w dostarczeniu towaru wolnego od wad,
  4. zwłoki w usunięciu wad towarów,
  5. zwłoki w usunięciu wad wykonanych robót i usług.

Natomiast wszelkie inne kary umowne mogą potencjalnie zostać uznane jako koszty uzyskania przychodu. W orzeczeniu sprzed kilku dni NSA stwierdził, iż obecne realia gospodarki są inne niż niegdyś i przedsiębiorcy ponoszą kary umowne także w celu zminimalizowania strat. W analizowanym stanie faktycznym przedsiębiorca w reakcji na zmianę sytuacji rynkowej podjął decyzję o ograniczeniu produkcji pewnych artykułów. W związku z tym przedterminowo rozwiązał umowę o dostawę opakowań, które miały być wykorzystywane przy sprzedaży wyrobów przedsiębiorcy. Z tytułu przedterminowego rozwiązania umowy oraz niezrealizowania planu zakupów dostawcy opakowań należała się kara umowna. NSA przyznał, że w tej konkretnej sprawie rozwiązanie umowy i poniesione w związku z tym koszty miały na celu ograniczenie strat przedsiębiorcy wynikających ze zmiany otoczenia rynkowego. Zapłacenie takiej kary umownej znajdowało uzasadnienie ekonomiczne, gdyż kontynuowanie współpracy z dostawcą opakowań mogłoby utrudnić uzyskanie przychodów w przyszłości. Z tego powodu wydatki poniesione w związku z taką karą umowną mogły zostać zakwalifikowane jako koszty uzyskania przychodów.

Sentencję orzeczenia NSA z dnia 23 stycznia 2018 r. (II FSK 86/16) możemy przeczytać tutaj. W późniejszym czasie pojawi się również pisemne uzasadnienie.

Przedsiębiorca nie powinien płacić wyższego podatku od „gołej ziemi”

podatki, przedsiębiorstwo

Zgodnie z dotychczas powszechnie obowiązującą interpretacją popartą literalnym brzmienie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, przedsiębiorca płacić wyższy podatek od nieruchomości, nawet jeżeli grunt w żaden sposób nie służył prowadzeniu działalności gospodarczej. Takiemu traktowaniu przedsiębiorców sprzeciwił się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z grudnia ubiegłego roku.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt ) ustawy o podatkach i opłatach lokalnych Gminy mogą stosować najwyższą stawkę podatku od nieruchomości wobec gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ustawowa definicja gruntu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej każe kwalifikować jako takie zasadniczo wszelkie grunty będące w posiadaniu przedsiębiorcy lub innego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Z punktu widzenia dosłownego brzmienia definicji ustawowej znaczenie ma tylko osoba posiadająca grunt, a nie jego związek z prowadzoną działalnością gospodarczą. W efekcie wyższy podatek od nieruchomości zostanie naliczony przedsiębiorcy posiadającemu „gołą ziemię” niż posiadaczowi takiego samego skrawka ziemi, który działalności gospodarczej nie prowadzi.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 grudnia 2017 r. (sygn. akt SK 13/15) uznał, iż takie różnicowanie obywateli nie znajduje oparcia w Konstytucji. Zdaniem Trybunału, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie można rozumieć w ten sposób, iż wystarczającą przesłanką zakwalifikowania gruntu podlegającego opodatkowaniu do kategorii gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej jest prowadzenie działalności gospodarczej przez osobę fizyczną jego posiadaczem. W ocenie Trybunału, samo prowadzenie działalności gospodarczej przez posiadacza gruntu nie jest istotne dla opodatkowania gruntu wyższą stawką. Racją stosowania podwyższonej stawki jest bowiem potencjalna możliwość wykorzystania opodatkowanego gruntu na cele działalności gospodarczej. Całkowite pominięcie tego kryterium prowadziłoby do nieuzasadnionego różnicowania posiadaczy gruntów- przedsiębiorców względem tych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej.

house-money-capitalism-fortune-12619

Trybunał Konstytucyjny argumentował, że wyżej opisana wykładnia przepisów narusza właściwą proporcję pomiędzy nałożonym w art. 84 Konstytucji obowiązkiem ponoszenia ciężarów publicznoprawnych, a gwarantowanym w art. 64 Konstytucji prawem własności. Nadto nie można pomijać, iż wyrażona w art. 32 Konstytucji zasada równości wobec prawa oznacza także konieczność równego nakładania obowiązków podatkowych.

Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego na razie mogliśmy poznać jedynie z publicznie wygłoszonych ustnych motywów rozstrzygnięcia. Przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać na pisemne uzasadnienie, które pozwoli w sposób szczegółowy określić zasady obciążania przedsiębiorców podatkiem od nieruchomości. Pytanie, czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego otworzy drogę do wznawiania postępowań podatkowych? Orzeczenie ma bowiem charakter interpretacyjny i bezpośrednio dotyczy sytuacji, gdy grunt jest we współposiadaniu przedsiębiorcy i osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej. Chętnym do batalii z organami podatkowymi przypominam, iż termin do wznowienia postępowania stosownie do art. 241 § 2 pkt 2) Ordynacji Podatkowej wynosi 1 miesiąc od dnia wejścia w życie orzeczenia tj. od dnia jego opublikowania w Dzienniku Ustaw, co oznacza, iż upływa 20 stycznia 2018 r.

Z orzeczeniem można zapoznać się tutaj.

Zaświadczenie o stanie podatkowym kontrahenta

podatki, przedsiębiorstwo

Jakiś czas temu pisaliśmy o rejestrze należności publicznoprawnych, który miał umożliwiać dostęp do stanu zaległości podatkowych kontrahentów. Wychodzi jednak na to, że ustawodawca nie zamierzał poprzestać na rejestrze i w grudniu ubiegłego roku postanowił wprowadzić dodatkowy instrument zapewniający lustrację podatkową kontrahentów. Rozwiązanie to ma stanowić zaświadczenie o stanie podatkowym kontrahenta.

Począwszy od 25 grudnia 2017 r. istnieje możliwość wystąpienia do organu podatkowego o wystawienie zaświadczenia dotyczącego podatnika prowadzącego działalność gospodarczą. Zaświadczenie o stanie podatkowym kontrahenta obejmować będzie informacje:

  1. niezłożeniu lub złożeniu przez podatnika deklaracji lub innego dokumentu, do których złożenia był obowiązany na podstawie przepisów ustaw podatkowych;
  2. nieujęciu lub ujęciu przez podatnika w złożonej deklaracji lub złożonym innym dokumencie zdarzeń, do których ujęcia był obowiązany na podstawie przepisów ustaw podatkowych;
  3. zaleganiu lub niezaleganiu przez podatnika w podatkach wynikających z deklaracji lub innego dokumentu składanych na podstawie przepisów ustaw podatkowych.

O wystawienie tego typu zaświadczenia ubiegać może się kontrahent podatnika prowadzącego działalność gospodarczą. Niemniej jednak, Ordynacja Podatkowa (do której wprowadzono rzeczoną nowelizację) nie zawiera definicji kontrahenta. Z uzasadnienia projektu nowelizacji możemy jednak wyczytać, że autorzy noweli pod pojęciem kontrahenta rozumieją wszelkie podmioty, które są stroną transakcji finansowej mającej na celu wymianę towaru lub usługi z podmiotem lustrowanym. Wygląda więc na to, że prawo do pozyskiwania zaświadczenia posiadają osoby, które zawarły przynajmniej jedną transakcję, z podmiotem będącym obiektem zapytania. W związku z tym, uprawnienie do pozyskania informacji nie będzie przysługiwało potencjalnym kontrahentom. Otwarte pozostaje pytanie w jaki sposób organ podatkowy będzie weryfikował status „kontrahenta” i czy będzie żądał od wnioskodawcy dodatkowych wyjaśnień.

savings-2789112_1920

Celem projektu jest umożliwienie zweryfikowania kontrahentów pod kątem ich rzetelności podatkowej, co tym samym pozwoli na unikanie dokonywania transakcji z podmiotami o kwestionowanym stanie fiskalnym. Wydaje się wobec tego, że pozyskane zaświadczenie o stanie podatkowym kontrahenta, potwierdzające brak nieprawidłowości fiskalnych powinno stanowić dostateczny dowód dochowania należytej staranności istotnej dla zachowania prawa do odliczenia VAT. Pozostaje nam liczyć na to, że podobnie do sprawy podejdą organy skarbowe.

Nowelizacja nie przewiduje jednak odrębnego trybu, który umożliwiałby „lustrowanemu” przedsiębiorcy podważenie wydawanych przez organy skarbowe zaświadczeń. Jak wskazują autorzy projektu, w takim wypadku przedsiębiorcy pozostaje jedynie wystąpienie we własnym imieniu o wystawienie analogicznego zaświadczenia oraz ewentualne skarżenie (w drodze zażalenia) odmowy wydania zaświadczenia lub zaświadczenia o żądanej treści.

Ulga na robotyzację

podatki

12 sierpnia 2017 r. wejdzie w życie tzw. ustawa o robotyzacji. Ustawa (w rzeczywistości będąca nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych-PIT oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych-CIT) ma na celu wprowadzenie motywatora podatkowego w postaci ulgi na robotyzację, która skłaniać będzie przedsiębiorców do unowocześniania swojego parku maszyn, a także inwestowania w robotykę.

Instrumentem polityki fiskalnej państwa, który ma realizować cel w postaci promowania inwestycji w robotyzację przedsiębiorstw, jest korzystny system amortyzacji i uwzględniania wpłat na nabycie maszyn i urządzeń w kosztach uzyskania przychodu.

Zgodnie z nowelizacją przedsiębiorca, dokonując wpłaty na poczet nabycia fabrycznie nowego środka trwałego zaliczonego do grupy 3-6 i 8 Klasyfikacji Środków Trwałych, który zostanie dostarczony w kolejnych okresach sprawozdawczych, będzie mógł zaliczyć kwotę wpłaty do kosztów uzyskania przychodów do wartości 100.000,00 zł. Rozwiązanie to umożliwia korzystne podatkowo rozliczenie nakładów dokonywanych na poczet inwestycji, która zostanie wdrożona dopiero w kolejnych latach podatkowych. Nadto przedsiębiorca, który nabywa fabrycznie nowe maszyny, może dokonać jednorazowego odpisu amortyzacyjnego do kwoty 100.000,00 zł, przy czym limit ten jest wspólny zarówno dla odpisu, jak i dla wpłaty, o której pisałem wcześniej.

Zastosowanie ulgi na robotyzację jest możliwe tylko w odniesieniu do maszyn, których indywidualna wartość przekracza 10.000,00 zł lub ewentualnie do pary maszyn, która łącznie jest warta 10.000,00 zł przy wartości jednostkowej każdej maszyny z pary na poziomie co najmniej 3.500,00 zł.

pexels-photo-256297 
Z wysokości kwot objętych korzyścią podatkową wnosić można, że Ministerstwo Rozwoju kieruje nowe rozwiązania do mniejszych przedsiębiorców, przed którymi stoi decyzja o poniesieniu pierwszych nakładów modernizacyjnych. Pytanie, czy ulga na robotyzację stanowi lepszą alternatywę względem brania maszyn w leasing operacyjny zapewniający stosunkowo korzystną możliwość kształtowania opłaty wstępnej pod kątem jej uwzględniania w kosztach uzyskania przychodu? Czas pokaże, czy nowelizacja nie stanowi ukrytej zapowiedzi uderzenia w podatkowe zasady rozliczania leasingu. Niemniej chwilowo pozbywając się wrodzonej podejrzliwości wobec ustawodawcy, chyba możemy śmiało powiedzieć, że proponowany kierunek zmian stanowi sensowny system motywowania mniejszych przedsiębiorców do modernizowania swojego parku maszynowego.

Płaci Pan podatki? – Rejestr Należności Publicznoprawnych w kilku słowach

podatki

Ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności należy do tzw. pakietu „100 zmian dla przedsiębiorców”. Tym razem ustawodawca zabrał się za ułatwianie życia wierzycielom. Czy skutecznie? Właściwie to się dopiero okaże… W pierwszej kolejności pod lupę weźmiemy Rejestr Należności Publicznoprawnych.

Potoczne nazywanie nowelizacji pakietem wierzycielskim nie jest przypadkowe, gdyż w praktyce zawiera ona zestaw (często niezwiązanych ze sobą) modyfikacji stanu prawnego, które mają usprawnić proces egzekwowania należności i weryfikacji płynności finansowej kontrahenta. Zmiany można najprościej podzielić na 5 grup (według kolejności ich występowania w nowelizacji):

  1. Zmiany zasad odpowiedzialności inwestora za należności podwykonawców w ramach procesu budowlanego.
  2. Zmiany w postępowaniach cywilnych.
  3. Wprowadzenie Rejestru Należności Publicznoprawnych.
  4. Zmiany w zasadach zawierania ugód przez podmioty finansów publicznych.
  5. Zmiany w funkcjonowaniu biur informacji gospodarczej.

W dzisiejszym wpisie chciałbym się zająć szczególnie interesującą instytucją Rejestru Należności Publicznoprawnych. Ów rejestr ma zostać uruchomiony z początkiem 2018 r., a zawiadywać nim będzie niedawno skonsolidowana Krajowa Administracja Skarbowa.

no-money-2070384_1280

W rejestrze ewidencjonowane mają być dane o należnościach pieniężnych, podlegających egzekucji, dla których wierzycielem jest Naczelnik Urzędu Skarbowego. Do rejestru wprowadzane będą w szczególności dane dłużnika (imię, nazwisko, PESEL, NIP lub REGON – w przypadku osoby fizycznej, bądź nazwa oraz NIP lub REGON – w przypadku osoby prawnej), dane wierzyciela oraz wysokość należności wraz z odsetkami. Dane podlegają ujawnieniu dopiero, gdy łączna kwota należności przekroczy 5.000,00 zł. Przed ich wprowadzeniem do rejestru dłużnika należy zawiadomić o zagrożeniu ujawnieniem. Dłużnik zostanie wpisany do rejestru dopiero, jeżeli nie ureguluje swoich zobowiązań w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia. Dłużnik ma prawo też wnosić sprzeciw co do zawiadomienia, jak i co do samego wpisu do rejestru.

Dane w rejestrze z założenia mają być ogólnodostępne dla osób, które utworzą konto na stronie internetowej prowadzonej dla rejestru. Informacje będą także przekazywane podmiotom instytucjonalnym, tj. biurom informacji gospodarczej oraz organom publicznym. Niemniej dane dotyczące konsumentów oraz nierezydentów udostępniane będą podmiotom prywatnym jedynie na podstawie zgody udzielonej przez weryfikowaną osobę (ważność zgody wynosi 60 dni). Interesujący jest jednak fakt, że ustawa nie przewiduje żadnego systemu weryfikacji, czy zgoda została wyrażona. Odbywać się ona będzie jedynie na podstawie oświadczenia wyszukującego. Jedynym „straszakiem” dla potencjalnych wyłudzaczy informacji jest odpowiedzialność karna za złożenie nieprawdziwego oświadczenia o uzyskaniu zgody dłużnika (pod rygorem grzywny do 30.000,00 zł). Należy liczyć się również z tym, że dane wyszukującego będą dostępne w systemie rejestru, co ułatwi egzekwowanie takiej odpowiedzialności. Nadto dla zapewnienia transparentności ustawa umożliwia każdemu dłużnikowi dostęp do listy podmiotów, które wystąpiły o udostępnienie jego danych.

Wydaje się więc, że instytucja Rejestru Należności Publicznoprawnych może stać się dodatkowym „motywatorem” do regulowania takich należności, a także instrumentem umożliwiającym lepsze zweryfikowanie kontrahenta pod kątem jego wypłacalności.

Podatnicy osiągający dochody z działalności prowadzonej przez zagraniczne spółki kontrolowane pamiętajcie o złożeniu deklaracji PIT-CFC!

podatki

Jeśli osiągasz dochody z działalności prowadzonej przez zagraniczne spółki kontrolowane, zwróć uwagę na obowiązek złożenia do urzędu skarbowego odrębnego zeznania o wysokości takiego dochodu w terminie do końca września. (więcej…)

1 2 3 4