Zgłaszanie umów o dzieło

podatki

Umowa o dzieło jest często praktykowaną formą współpracy. Zyskała ona szczególną popularność w branży medialnej i bardzo często dotyczy tworzenia audycji, materiałów wideo, artykułów czy innych treści tworzonych przez freelancerów. Z początkiem 2021 r. wszedł w życie obowiązek informowania ZUS’u o zawieranych umowach o dzieło.

Zgłaszanie umów o dzieło

Zgodnie z przepisem dodanym do art. 36 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych płatnik składek lub osoba fizyczna zlecająca dzieło informuje Zakład Ubezpieczeń o zawarciu każdej umowy o dzieło, jeżeli umowa taka zawarta zostanie z osobą, z którą nie pozostaje w stosunku pracy lub jeżeli w ramach takiej umowy nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy, w terminie 7 dni od dnia zawarcia tej umowy.

Z przedmiotowego przepisu możemy wyczytać, że obowiązek ciąży na podmiotach zlecających wykonywanie dzieła. Nie trzeba zgłaszać umów zawartych z własnym pracownikiem jak i umów wykonywanych na rzecz swojego pracodawcy. Z wyjaśnień dostępnych na oficjalnej stronie ZUS’u wynika także, że nie trzeba zgłaszać umów o dzieło zawartych z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą na wykonanie przez nie usług, które wchodzą w zakres prowadzonej działalności.

Zgłoszenia dokonuje się za pomocą formularza RUD (Zgłoszenie umowy o dzieło), który można przekazać elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Formularz RUD wypełnia się osobno dla każdego wykonawcy, aczkolwiek jeden formularz może zawierać informacje o maksymalnie 10 umowach o dzieło. W formularzu należy wykazać następujące dane:

w bloku I – swoje dane, czyli zamawiającego wykonanie umowy o dzieło – dane identyfikacyjne oraz adresowe,

w bloku II – dane wykonawcy umowy o dzieło – dane identyfikacyjne oraz adresowe osoby, z którą zawarłeś umowę o dzieło,

w bloku III – informację o zawartych umowach o dzieło – daty zawarcia, daty wykonywania (od-do) oraz liczbę zawartych umów.

Zawarte umowy o dzieło będą ewidencjonowane na koncie płatnika składek.

Od kiedy obowiązek wchodzi w życie?

Zmiana przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych weszła w życie z dniem 1 stycznia 2021 r. Przepisy przejściowe nie regulowały w jaki sposób należy podchodzić do umów o dzieło zawartych w poprzednich latach, które będą jednak realizowane w 2021 r. Z udostępnionej przez ZUS listy najczęściej zadawanych pytań wynika, że obowiązkowi zgłoszeniowemu podlegają umowy o dzieło zawarte nie wcześniej niż 1 stycznia 2021 r.

Co z oskładkowaniem?

Przepisy o zgłaszaniu i ewidencjonowaniu umów o dzieło nie zmieniły zasad ich oskładkowania. W dalszym ciągu umowy o dzieło nie są tytułem do ubezpieczeń społecznych i nie podlegają oskładkowaniu. Nie można natomiast wykluczyć, że pod wpływem wiedzy pozyskiwanej z omawianej ewidencji ustawodawca zdecyduje się takie oskładkowanie wprowadzić.

Z wyjaśnieniami ZUS i listą najczęściej zadawanych pytań można zapoznać się tutaj. Należy jednak pamiętać, że stanowisko ZUS’u nie jest przepisem prawa, a powoływanie się na publikowane wyjaśnienia nie zawsze gwarantuje powodzenie.

Porozumienie Polska-Niemcy o home office

podatki

Nowe porozumienie Polska-Niemcy rozwieje wątpliwości dotyczące opodatkowania pracowników na pracy zdalnej. Stan pandemii COVID-19 zmusił wielu pracodawców do szerszego wdrożenia zasad home-office. W przypadku pracowników na co dzień mieszkających w innym kraju – takie rozwiązania mogą mieć potencjalny wpływ na opodatkowanie wynagrodzenia.

Listopadowe porozumienie zawarte pomiędzy rządami Polski i Niemiec dotyczy sposobu stosowania niektórych przepisów wiążącej te państwa umowy w sprawie unikania podwójnego opodatkowania. Porozumienie wprowadza fikcję prawną na potrzeby stosowania art. 15 ust. 1 umowy. Przyjmuje się, że ze względu na działania podjęte przez Polskę i Niemcy mające przeciwdziałać pandemii COVID-19 pracę wykonywaną w domu (tj. w państwie rezydencji) przez pracownika na rzecz pracodawcy z drugiego państwa, można uznać za pracę wykonywaną w państwie, w którym pracownik wykonywałby tę pracę gdyby nie podjęto działań antykryzysowych. Przykładowo, pracownik będący niemieckim rezydentem, który normalnie wykonywałby pracę na terenie Polski, objęty zostanie opodatkowaniem polskimi podatkami pomimo świadczenia swojej pracy zdalnie z terenu z Niemiec.

Porozumienie jest adresowane wyłącznie do tych pracowników transgranicznych, którzy w związku COVID–19 zostali skierowani przez pracodawcę do pracy zdalnej, tj. wykonywanej z domu w kraju rezydencji. Rozwiązania wynikające z porozumienia stosuje się tylko w takim zakresie jakim odpowiednie wynagrodzenie za dni spędzone podczas pracy zdalnej w domu byłoby faktycznie opodatkowane przez państwo w którym pracownik transgraniczny wykonywałby pracę gdyby nie podjęto działań podjętych w celu zwalczania pandemii COVID-19. W efekcie rozwiązania nie stosuje się do takich pracowników na home-office, którzy świadczyliby pracę w ten sposób niezależnie od kryzysu związanego z pandemią.

Wedle wyjaśnień Ministerstwa Finansów pracownicy transgraniczni, którzy skorzystają z rozwiązania, są zobowiązani do jego konsekwentnego stosowania w obu państwach oraz do prowadzenia odpowiedniej dokumentacji. Porozumienie obowiązuje jedynie czasowo i odnosi się do okresu między 11 marca 2020 r. a grudniem 2020 r. Z założenia ma ono jednak ulegać automatycznemu przedłużeniu, chyba że zostanie wypowiedziane przez którekolwiek z państw.

Z oficjalną informacją na temat porozumienia można zapoznać się tutaj.

Opodatkowanie CIT spółek komandytowych

podatki

30 września 2020 roku opublikowano rządowy projekt nowelizacji zakładający opodatkowanie podatkiem CIT spółek komandytowych oraz niektórych spółek jawnych. Minister Finansów za pośrednictwem Twittera wskazał na maj 2021 roku jako datę wprowadzenia nowego podatku.

Jak jest obecnie?

W dotychczasowym stanie prawnym spółka komandytowa nie jest podatnikiem podatku dochodowego – podatnikami są jej wspólnicy.Obowiązek podatkowy powstaje zatem tylko raz, co odróżnia spółki komandytowe od spółek kapitałowych, gdzie dochód opodatkowany jest raz na poziomie spółek, a następnie po raz drugi u ich wspólników tytułem wypłacanej im dywidendy.Efektywne opodatkowanie zysków ze spółek kapitałowych wynosi 26,29%(jeżeli spółka opodatkowana jest podatkiem dochodowym od osób prawnych wg stawki 9%) albo 34,39%.

Obecnie źródłem dochodu wspólników spółek komandytowych jest działalność gospodarcza. Pozwala to skorzystać z możliwości opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych wg skali podatkowej (17% lub 32%) albo stawki liniowej (19%). Podatnicy,których dochody są wyższe niż 1 milion złotych płacą od nadwyżki ponad tę kwotę dodatkową daninę (tzw. daninę solidarnościową) w wysokości 4%.Komandytariusze nie ponoszą odpowiedzialności za zobowiązania spółki komandytowej zarówno cywilnoprawne jak i podatkowe.

pexels-benjamin-suter-3617457

Jak ma być?

Komandytariusze nadal nie będą ponosili odpowiedzialności za zobowiązania spółki komandytowej wynikające ze stosunków cywilnoprawnych, jak i za zobowiązania podatkowe. Natomiast zyski spółek komandytowych zostaną opodatkowane podatkiem CIT. Skutkować to będzie podwójnym opodatkowaniem komandytariuszy tak, jak wspólników spółki z o.o. Efektywne opodatkowanie komandytariuszy wyniesie 26,29%(jeżeli spółka opodatkowana będzie podatkiem CIT 9%) albo 34,39%. Spółka komandytowa będzie mogła skorzystać z opodatkowania obniżoną stawką podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) w wysokości 9% pod warunkiem, że jej przychody rocznie nie będą wyższe niż 2 mln EUR.

Warto zauważyć, że 50% przychodów z zysków w spółce komandytowej ma zostać u komandytariusza zwolnione z opodatkowania do limitu 60.000 zł rocznie na każdą spółkę komandytową, pod warunkiem, że taki komandytariusz nie będzie:

  • posiadał bezpośrednio lub pośrednio ponad 5% udziałów (akcji) w spółce kapitałowej będącej komplementariuszem w tej spółce komandytowej;
  • członkiem zarządu komplementariusza spółki komandytowej;
  • podmiotem powiązanym ze wspólnikiem lub członkiem zarządu komplementariusza.

Dochody wspólników z udziału w zyskach spółek komandytowych traktowane będą jako przychody z kapitałów pieniężnych i opodatkowane jednolitą stawką podatku dochodowego w wysokości 19%. W efekcie wspólnicy nie zapłacą z tego tytułu daniny solidarnościowej.

Wypłata zysku na rzecz komplementariusza nie będzie skutkować podwójnym opodatkowaniem. Komplementariusz będzie miał prawo do odliczenia od podatku od dywidendy podatku CIT zapłaconego przez spółkę komandytową w zakresie odpowiadającym jego udziałowi w zyskach spółki (analogicznie jak komplementariusz spółki komandytowo-akcyjnej na obecnie obowiązujących zasadach).

Spółki komandytowe nie będą mogły skorzystać z estońskiego CIT(będzie to ryczałt tylko od spółek kapitałowych, a spółka komandytowa jest spółką osobową).Wejście w życie przepisów wymusi zamknięcie ksiąg rachunkowych i roku podatkowego w spółkach komandytowych

Kontrakt menadżerski na skali podatkowej

podatki

Kontrakt menadżerski na skali podatkowej – tak w skrócie można podsumować tezy wynikające ze świeżego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nazwa umowy jaka wiąże menadżera ze spółką nie ma szczególnego znaczenia, kluczowe są czynności faktycznie wykonywane na rzecz spółki.

Sprawa, która trafiła na wokandę wojewódzkiego a następnie naczelnego sądu administracyjnego dotyczyła charakteru umowy wiążącej prokurenta ze spółką. Podatnik twierdził, że zawarł umowę na doradztwo, które świadczy w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Prokurent rozliczał taką umowę według liniowej stawki podatkowej 19 %. Organ podatkowy nie zgodził się z takim zapatrywaniem. Fiskus stwierdził, iż umowa swoim zakresem przypomina kontrakt menadżerski, co nakazuje kwalifikowanie takich przychodów jako działalności wykonywanej osobiście. Konsekwencją takiej kwalifikacji jest m.in. konieczność stosowania skali podatkowej, która przewiduje stawkę podatkową 32% od nadwyżki ponad 85.528 zł dochodu w skali roku.

pexels-tima-miroshnichenko-5717264

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przyznał rację organowi podatkowemu. Sąd podkreślił, że do źródła przychodów z działalności wykonywanej osobiście należy zaliczać wszystkie przychody uzyskane na podstawie umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze nawet jeżeli byłyby one zawierane w ramach działalności gospodarczej. W związku z tym dla fiskusa kluczowe jest to, czy umowę ze spółką można za taką uznać. Kontrakt menadżerski co prawda nie został zdefiniowany w przepisach, ale przyjmuje się, że jego istota polega na tym że menedżer zobowiązuje się do prowadzenia za wynagrodzeniem przedsiębiorstwa drugiej strony lub jego części, na jej rachunek i ryzyko, przy czym prowadzi to przedsiębiorstwo bądź we własnym, bądź w cudzym imieniu.

WSA szczególnie zwrócił uwagę na to, że mniej istotne jest dosłowne brzmienie umowy zaś kluczowe znaczenie ma to, czym realnie podatnik się zajmuje. Rozstrzygające dla sądu było to, że działalność prokurenta wskazuje na elementy zarządcze i kierownicze. Podatnik podejmował czynności w zakresie decyzyjnym i nadzorczym, a takiego zakresu usług nie można kwalifikować jako doradztwa. Stanowisko sądu I instancji zostało potwierdzone przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 października 2020 r., sygn. akt II FSK 1277/18,.

Wyrok potwierdza funkcjonującą już linię orzeczniczą, zgodnie z którą czynności zarządcze w spółkach nie mogą być rozliczane w taki sam sposób, jak prowadzona jest działalność gospodarcza. Przepisy prawa wymuszają stosowanie skali podatkowej do opodatkowania wynagrodzeń pobieranych z tytułu kontraktów menadżerskich nawet, jeżeli menadżerowie świadczą swoje usługi w ramach działalności gospodarczej.

Zarząd odpowie za zaległości spółki także po kadencji

biuro zarządu, podatki

Członek zarządu może ponieść odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki nawet jeżeli wystąpiły one po upływie jego kadencji. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, kluczowe jest faktycznie sprawowanie funkcji członka zarządu a nie formalne podstawy powołania.

Odpowiedzialność Członka Zarządu za długi podatkowe

Przepisy Ordynacji Podatkowej przewidują odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. oraz spółki akcyjnej za zaległości podatkowe takiej spółki, jeżeli egzekucja z jej majątku nie pozwoliła na ich zaspokojenie. Członek zarządu może uniknąć odpowiedzialności jeżeli złoży we właściwym terminie wniosek o ogłoszenie upadłości lub uruchomi postępowanie restrukturyzacyjne. Członek zarządu nie poniesie też odpowiedzialności za nieopłacone podatki jeżeli niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy. Wedle Ordynacji Podatkowej odpowiedzialność członków zarządu obejmuje przede wszystkim zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu.

A co po wygaśnięciu mandatu?

Jak to mówią, członkiem zarządu się bywa a nie jest. Przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku z dnia 09.08.2020 r. (sygnatura akt II FSK 1331/18) była dosyć nietypowa sytuacja. Mianowicie, na skutek upływu kadencji wygasło uprawnienie członka zarządu do prowadzenia przez niego spraw spółki. Pomimo tego, zarząd w sposób faktyczny dalej pełnił swoje funkcje jeszcze przez 3 lata. Bez przeszkód podpisywał dokumenty spółki, w tym sprawozdania finansowe czy sprawozdania z działalności spółki. Co więcej, nie doszło do powołania żadnych innych osób w miejsce pierwotnego zarządu. W związku z powyższym Sąd stanął przed dylematem, czy taka osoba powinna odpowiadać za zaległości podatkowe spółki, czy też nie?

pexels-burst-374018

Zgodnie ze stanowiskiem NSA istota solidarnej odpowiedzialności członka zarządu za zaległości podatkowe nie opiera się wyłącznie na formalnym piastowaniu danego stanowiska, ale również na ponoszeniu konsekwencji działań lub zaniechań. Jeżeli członek zarządu wciąż faktycznie sprawuje dotychczas pełnioną funkcję, podpisując dokumenty finansowe, jak i inne dokumenty oraz nie składa rezygnacji, bez znaczenia jest, czy wobec danej osoby zostały dopełnione wszelkie formalności, związane z przedłużeniem jej kadencji jako członka zarządu. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że przepisy ordynacji podatkowej odwołują się do zaległości podatkowych z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu. Mówią więc on one faktycznym pełnieniu obowiązków członka zarządu.

W efekcie, przynajmniej na gruncie przepisów podatkowych, nie można uniknąć solidarnej odpowiedzialności za zaległości spółki pod pretekstem tego, że nie doszło do formalnego przedłużenia okresu sprawowania funkcji członka zarządu. Dla Sądu rozstrzygające było to, czy dana osoba faktycznie zarządzała spółką i podejmowała aktywne działania z zakresu prowadzenia jej spraw.

Ulga na robotyzację

podatki

Zapowiadana przez Ministerstwo Rozwoju ulga na robotyzację ma wejść w życie już od początku 2021 r. Modernizacja, polepszenie jakości, elastyczności oraz komfortu pracy to efekty, które rząd spodziewa się uzyskać dzięki nowym rozwiązaniom.

Na czym ma polegać ulga?

Ulga ma funkcjonować w podobny sposób jak ulga na badania i rozwój. Ministerstwo wprost wskazuje na to, że konstrukcja ulgi (sposób dokonania dodatkowego odliczenia oraz stworzenie katalogu konkretnych wydatków, na które będzie obowiązywać ulga ) wzorowana była na doświadczeniach z ulgi B+R.

Ulga na robotyzację będzie pozwalała na odliczenie od podstawy opodatkowania 50% kosztów kwalifikowanych związanych z inwestycjami w robotyzację w postaci:

  • zakupu lub leasingowania nowych robotów i kobotów,
  • zakupu oprogramowania,
  • zakupu osprzętu (np. torów jezdnych, obrotników, sterowników, czujników ruchu, efektorów końcowych),
  • zakupu urządzeń bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP),
  • szkoleń dla pracowników, którzy będą obsługiwali nowy sprzęt.

Koszty na robotyzację przedsiębiorcy będą mogli odliczyć w ciągu roku podatkowego, a w momencie składania rocznego zeznania podatkowego, dokonają dodatkowego odpisu (tak jak przy uldze na prace badawczo-rozwojowe).

robot-2791671_1920

Nowe przepisy dla wszystkich

Wedle deklaracji, wszystkie firmy będą mogły skorzystać z nowych rozwiązań podatkowych, niezależnie od wielkości i branży. Ulga ma dotyczyć zarówno osób fizycznych (podatników PIT), jak i jednostek organizacyjnych uiszczających podatek CIT. Z założenia przepisy powinny wejść w życie 1 stycznia 2021 r. i obowiązywać do końca 2025 r.

Jak zaznacza resort finansów – ulga podatkowa stanowić będzie uzupełnienie ekosystemu działających w Polsce preferencji podatkowych o rozwiązania wspierające otwieranie nowych linii produkcyjnych. Jej zakresem objęty będzie nie tylko zakup nowych robotów przemysłowych, ale także oprogramowania niezbędnego do ich funkcjonowania. Celem makroekonomicznych wprowadzenia przepisów jest dwuipółkrotny wzrost liczby robotów w Polsce, co powinno przełożyć się na wzrost wydajności produkcji i poprawę konkurencyjności krajowej gospodarki na tle rynku globalnego.

Na chwilę obecną szczegółowe rozwiązania prawnopodatkowe nie są znane. Projekt ustawy ma trafić do sejmu w bliżej nieokreślonym terminie – jesienią. Z oficjalnym komunikatem można zapoznać się tutaj.

Crowdfunding donacyjny jak darowizna

podatki

Crowdfunding donacyjny jest stosunkowo świeżym i nowatorskim modelem prowadzenia biznesu. Możliwy dzięki platformom pośredniczącym między patronami a przedsiębiorcami, wpisuje się w rozwijający się trend sharing economy. Tak, jak to zwykle bywa gdy biznes wyprzedza prawo, podatkowe rozliczanie takiego modelu nie było dotychczas jasne.

Crowdfunding donacyjny polega na tym, że grono fundatorów (zwanych patronami od największego serwisu pośredniczącego – Patronite) przekazuje przedsiębiorcy środki na prowadzenie przez niego działalności. Najczęściej stosowany model zakłada, że podstawowe usługi świadczone przez przedsiębiorcę są dostępne publicznie, za darmo, bez konieczności uiszczania datków. Patroni finansują przedsiębiorcę z własnego altruizmu, a nie jako wynagrodzenie za otrzymywane usługi. Czasami fundatorzy gratyfikowani są przez pewne pomniejsze dodatki ( np. dostęp do newslettera), których rodzaj uzależniony jest od wysokości finansowania. Wyżej wymieniony system może być stosowany do działalności artystycznej (serwis muzyczny), publicystycznej (niezależne dziennikarstwo), czy rozrywkowej (prowadzenie vloga bądź podcastu).pexels-pixabay-259165

W niedawnej interpretacji Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej udzielił odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób zbiórki internetowe powinny zostać opodatkowane. Zdaniem fiskusa, środki otrzymywane w modelu crowdfundingu donacyjnego podlegają opodatkowaniu daniną od spadków i darowizn. W związku z tym wysokość podatku zależna jest od kwoty oraz stopnia pokrewieństwa łączącego obdarowanego z darczyńcą. W przeważającej mierze będziemy mieli wobec tego do czynienia z III grupą (osoby niespokrewnione). W ramach tej grupy z opodatkowania zwolnione są darowizny do kwoty 4.902 zł. Należy jednak pamiętać, że ustawa nakazuje sumowanie darowizn otrzymywanych od tej samej osoby przez okres 5 lat. Jeżeli w ciągu tego czasu suma środków przekroczy kwotę wolną, konieczne stanie się zastosowanie skali podatkowej, która dla III grupy podatkowej zakłada progresywną stawkę podatkową 12, 16 lub 20 proc. w zależności od kwoty darowizny.

Dyrektor KIS wskazał, że podatnik jest zobowiązany do składania zeznania podatkowego w każdej sytuacji, w której kwota otrzymana od jednej osoby sumarycznie w ciągu pięciu lat przekroczy 4.902 zł – jeżeli przedsiębiorca jest osobą zaliczona do III grupy podatkowej. W praktyce oznacza to, że osoby prowadzące działalność opartą o finansowanie z tego typu publicznych zbiórek powinny prowadzić ewidencję swoich patronów, na podstawie której będą mogli stwierdzić, czy i w jakiej wysokości obowiązek podatkowy powstaje.

Interpretacja indywidualna została wydana 28 sierpnia 2020 r. pod znakiem 0111-KDIB2-2.4015.49.2020.3.MM i można z nią zapoznać się tutaj.

Koniec spółki komandytowej?

podatki

Spółka komandytowa od wielu lat cieszyła się niegasnącą popularnością w biznesie. W szczególnym mariażu ze spółką z o.o., łączyła w sobie zalety spółki kapitałowej (ograniczenie odpowiedzialności) ze spółką osobową (brak podwójnego opodatkowania). Sielanka może jednak wkrótce się skończyć, gdyż Rada Ministrów pracuje nad nałożeniem podatku CIT na spółki komandytowe.

Projekt opodatkowania spółki komandytowej

Jak możemy wyczytać w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów opracowywany jest projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw. Jednym z rozwiązań, które mają zostać przyjęte jest objęcie podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT) spółki komandytowej. Rozwiązanie to, według autorów, ma prowadzić do uszczelnienia systemu podatkowego oraz stanowić odpowiedź na tworzone przez podatników struktury optymalizacyjne.

Z drugiej strony, projekt ma podwyższyć limit przychodów uprawniających do korzystania z obniżonej 9% stawki CIT z poziom 1.200.000 EUR do pułapu 2.000.000 EUR w skali roku. Można założyć, że jest to jakaś forma rekompensaty dla tych podmiotów, które zdecydują się utrzymać spółkę komandytową bądź przekształcą się w prostszą w obsłudze spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na III kwartał 2020 r. Przy silnej woli politycznej możliwe, że zmienione przepisy wejdą w życie nawet i od przyszłego roku kalendarzowego. Jeżeli tak się stanie, przedsiębiorcy korzystający z dobrodziejstw spółki komandytowej zostaną postawieni przed trudnym dylematem pozostania w formie zapewniającej brak osobistej odpowiedzialności, ale przy akceptacji niekorzystnego opodatkowania, bądź zmiany formy prawnej np. na spółkę jawną, która jest jednokrotnie opodatkowana, ale jednocześnie nakłada na wspólników odpowiedzialność własnym majątkiem.

pexels-ann-h-2889685

Zalety spółki komandytowej

Spółka komandytowa najczęściej spotykana jest w wariancie tzw. spółki z o.o. spółki komandytowej. Jest to rozwiązanie biznesowe, w którym działalność gospodarcza prowadzona jest przez spółkę komandytową, w której komandytariuszami są najczęściej osoby fizyczne, będące głównymi beneficjentami prowadzonej działalności, natomiast komplementariuszem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Działalność spółki z o.o. ogranicza się zwykle wyłącznie do zarządzania i reprezentowania spółki komandytowej. Ponieważ spółka komandytowa nie jest obecnie podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), komandytariusze nie są zmuszeni do podwójnego opodatkowywania dochodów uzyskanych za pośrednictwem tej spółki. Jednocześnie odpowiedzialność za zobowiązania spółki komandytowej jest istotnie ograniczona. Komandytariusze ponoszą odpowiedzialność wyłącznie w takim zakresie, w jakim ich wkłady nie pokrywają sumy komandytowej ustalonej w umowie spółki. Natomiast pełna odpowiedzialność za zobowiązania spółki komandytowej spoczywa na komplementariuszu tj. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.

1 2 3 4 6