man hands with keyboard watching time and holding smartphone

Sposoby wyjścia wspólnika ze spółki z o.o.

strefa wspólnika

Konflikt między wspólnikami, choroba, znużenie biznesem – jest wiele powodów, dla których wspólnicy chcieliby wystąpić ze spółki. Zwykle takie wyjście przeprowadza się przez sprzedaż udziałów bądź też przez umorzenie udziałów. Rozwiązaniem, które pozwalałoby wspólnikom na w miarę sprawne rozstanie byłoby wypowiedzenie udziału. Tylko jakie skutki rodziłoby to dla wspólników i samej spółki?

W przypadku jednak, gdy wspólnicy są skonfliktowani przeprowadzenie zbycia lub umorzenie udziałów jest niesłychanie utrudnione. Trudności te wynikają zwykle z dość restrykcyjnie obwarowanych możliwości zbycia udziałów w umowie spółki. Wspólnicy obawiając się, aby do biznesu nie weszła niepożądana osoba, wprowadzają liczne ograniczenia w obrocie udziałami (w szczególności wymóg zgody zgromadzenia wspólników i prawo pierwszeństwa w  nabyciu). W przypadku braku zgody wspólników przeprowadzenie takiego zbycia kosztuje wiele nerwów, czasu i pieniędzy.

Rozwiązaniem, które pozwalałoby wspólnikom na w miarę sprawne rozstanie byłoby wypowiedzenie udziału. Wspólnik, który nie byłby zainteresowany dalszym udziałem w spółce składałby jedynie stosowne oświadczenie woli.

Pojawia się tu jednak pytanie, czy takie działanie skutkowałoby jedynie wypowiedzeniem udziału, a wiec wyjściem wspólnika ze spółki, czy też stanowiłoby przyczynę rozwiązującą spółkę? Jakie rodziłoby to konsekwencje majątkowe – dla spółki i dla wspólników? Zdania są podzielone, a kodeks spółek handlowych milczy w tej kwestii. Tematyka godna osobnego wpisu. Z pewnością wypowiedzenie udziału nie jest dopuszczalne, jeśli taka możliwość nie została przewidziana w umowie spółki.

Ponieważ ustawa nic nie mówi na temat wypowiadalności udziałów w spółce z o.o., brak wykształconej w tym temacie praktyki orzecznictwa i sądów rejestrowych, byłabym raczej ostrożna w formułowaniu takich postanowień w umowie spółki. Moja ostrożność podyktowana jest niechęcia przed przedłużającymi się postępowaniami rejestrowymi, a także dystansem przed proponowaniem rozwiązań, które mogą sprowadzić na drogę długiego, i co prawda szalenie ciekawego, ale jednak niepewnego procesu.

W tym kontekście zastosowanie znaleźć może inna konstrukcja prawa spółek – przymusowe umorzenie udziałów i jego odmiana, a mianowicie umorzenie automatyczne.

Umowa spółki może przewidywać, iż w przypadkach w niej określonych, udziały wspólnika ulegają umorzeniu (bez względu na wolę wspólnika). Przesłanki do takiego umorzenia powinny być w umowie spółki jasno i precyzyjnie wskazane, wprowadzać równe reguły dla wszystkich wspólnik i być niezależne, od jakichkolwiek czynników ocennych. W interesującym nas tutaj przypadku, taką przyczyną mogłoby być złożenie przez wspólnika oświadczenia, o rezygnacji z udziału w spółce.

Za umorzone udziały, wspólnikowi należne jest wynagrodzenie, które nie może być mniejsze niż suma aktywów netto przypadających na dany udział, pomniejszona o kwotę przeznaczoną do podziału między wspólników. Umowa powinna zatem wskazywać jasno zasady wynagradzania na rzecz występującego wspólnika, w zamian za umarzane udziały.

Rozwiązanie jest ciekawe i co prawda również kontrowersyjne, jednak w przeciwieństwie do wypowiadania udziałów, ma podstawy w przepisach.