Trochę przedsiębiorca, trochę konsument

przedsiębiorstwo

W przepisach prawa bardzo często występuje dychotomiczny podział na przedsiębiorców i konsumentów. Konsumenci, traktowani jako słabsza i mniej poinformowana strona, zwykle podlegają znacznie szerszej ochronie prawnej niż przedsiębiorcy. Z założenia przedsiębiorca powinien wykazywać się większą ostrożnością, a także dysponować większą siłą negocjacyjną. Ustawodawca postanowił jednak zerwać z powyższym podziałem i przyjąć, że można być trochę przedsiębiorcą, a trochę konsumentem.

Nowelizacja kodeksu cywilnego przewiduje, że przepisy gwarantujące szczególną ochronę konsumentów stosować się będzie także umów związanych bezpośrednio z działalnością gospodarczą osoby fizycznej, gdy z treści umowy wynika, że nie posiada ona dla osoby fizycznej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarcze.

Przepisy nowelizacji nie są do końca jasne, aczkolwiek w zamyśle chodzi o zagwarantowanie dodatkowej ochrony drobnym przedsiębiorcom, którzy wprawdzie zawierają umowy celem prowadzenia swojej działalności, ale akurat ten rodzaj umowy nie wiąże się bardzo ściśle z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej. Wydaje się, że chodzi na przykład o sytuacje, w których przykładowo programista freelancer zamawia materiały budowlane do remontu biura. adult-beverage-black-and-white-1798949Nowelizacja ma dotyczyć trzech obszarów: klauzul abuzywnych, rękojmi za wady, a także prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Ten ostatni zakres może być szczególnie uciążliwy dla branży e-commerce. Dotychczas bowiem ustalanie, któremu nabywcy przysługuje prawo do zwrotu produktów zakupionych przez Internet następowało na podstawie prostego kryterium. Mianowicie zażądanie faktury i podanie firmowego numeru NIP oznaczało nabycie towaru dla działalności gospodarczej i wyłączało prawo do jego zwrotu. W myśl znowelizowanych przepisów sprzedawca musiałby zweryfikować czy zakres działalności kupującego ujawniony w jego PKD nie zbiega się przypadkiem z rodzajem sprzedawanych towarów. Dopiero taka weryfikacja pozwoli ustalić, czy prawo do odstąpienia przysługuje czy też nie. Trudno powiedzieć, czy będzie możliwe zautomatyzowanie procesu badania PKD tak, aby zakup przebiegał sprawnie. Z drugiej strony, być może dla sprzedawców gra nie będzie warta świeczki i dla swojego bezpieczeństwa prawo odstąpienia od umowy przyznają wszystkim osobom fizycznym.

Nowelizacja wchodzi w życie 1 czerwca 2020 r. na podstawie Ustawy z dnia 31 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Dz.U.2019.1495)