AML wymaga niemożliwego

blog
Ustawa AML wymaga od Zarządów spółek ustalania ich beneficjentów rzeczywistych. Zadanie to może jednak okazać się niemożliwe do wykonania jeśli właściciele nie chcą współpracować. Członkowie zarządu nie dysponują instrumentami, które mogłyby wspólników do czegoś przymusić. Jednocześnie ponoszą za swoje zgłoszenia odpowiedzialność karną.
Znajdź beneficjenta rzeczywistego spółki

Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (anti-money laundering – AML) nakłada na spółki obowiązek ustalenia swoich beneficjentów rzeczywistych. W dużym uproszczeniu, beneficjentem rzeczywistym spółki są osoby fizyczne, które bezpośrednio lub pośrednio sprawują kontrolę nad spółką. Chodzi o posiadanie uprawnień wynikających z okoliczności prawnych lub faktycznych, umożliwiających wywieranie decydującego wpływu a czynności lub działania podejmowane przez spółkę. Beneficjentów rzeczywistych zgłasza się do centralnego rejestru beneficjentów rzeczywistych (CRBR). Szerzej kwestię omawialiśmy już wcześniej.

Trudne zadanie

Zasadniczym problemem przy ustalaniu beneficjenta rzeczywistego spółki jest to, że chodzi o osobę fizyczną, która ostatecznie sprawuje kontrolę nad spółką. W przypadku podmiotu, którego właścicielem jest osoba prawna (np. inna spółka), trzeba poszukiwania przenieść poziom wyżej. Właśnie przez to poszukiwanie wspólnika-wspólnika, zarząd może nie mieć łatwego dostępu do tych informacji. O ile w małych, rodzinnych spółkach ustalenie osób stojących za biznesem nie nastręcza trudności, o tyle w rozbudowanych, międzynarodowych grupach kapitałowych odnalezienie szefa wszystkich szefów może okazać się niemożliwe.

Problem pogłębia się w związku z faktem, iż zarządowi spółki nie przysługują żadne szczególne uprawnienia do pozyskiwania tego typu informacji. Jedyne, co zarząd może zrobić, to przejrzeć publicznie dostępne rejestry oraz skierować pytania do wspólników/akcjonariuszy. Jeżeli jednak nie udzielą oni odpowiedzi, wówczas zarząd nie ma możliwości wywarcia na nich nacisku w żaden sposób.

Sytuacja bez wyjścia?

Co należy jednak zrobić w przypadku, gdy poszukiwania beneficjenta rzeczywistego spółki spełzną na niczym? Ustawa AML przewiduje dla spółek pewne wyjście z takiej sytuacji. W przypadku udokumentowanego braku możliwości ustalenia lub wątpliwości co do tożsamości osób fizycznych posiadających status beneficjenta rzeczywistego oraz w przypadku niestwierdzenia podejrzeń prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu – za beneficjenta rzeczywistego uznaje się osoby fizycznej zajmujące wyższe stanowiska kierownicze. W praktyce oznacza to, że beneficjentami rzeczywistymi takiej spółki będą członkowie jej zarządu.

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że ustawa wymaga udokumentowania trudności w ustaleniu beneficjenta rzeczywistego. W związku z tym Członkowie Zarządu, którzy chcą wskazać siebie jako beneficjentów rzeczywistych spółki powinni spisać podjęte przez siebie działania w kierunku ustalenia osób ostatecznie sprawujących kontrolę. Z pewnością pomocne będzie również zachowanie wszelkiej korespondencji kierowanej w tym temacie do wspólników/akcjonariuszy.

Przy ustalaniu beneficjenta rzeczywistego spółki na potrzeby wpisu do CRBR należy dołożyć należytej staranności bowiem osoby zgłaszające ponoszą odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań.