Bez maseczki – bez dofinansowania

blog

Brak maseczki albo naruszenie jakichkolwiek innych ograniczeń COVID’owych może oznaczać pozbawienie dofinansowania. W niedzielę 29 listopada w życie weszła ustawa antycovidowa zawierająca szereg nowych rozwiązań prawnych w tym budzący wiele emocji, kontrowersyjny przepis.

Ustawa antycovidowa albo właściwie ustawa z dnia 22 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 została opublikowana w sobotę 28 listopada i w większości weszła w życie 29 listopada 2020 r. Tego dnia zaczął również obowiązywać niepokojący art. 23.

Zgodnie z rzeczonym przepisem naruszenie przez przedsiębiorcę ograniczeń, nakazów i zakazów w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej ustanowionych w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii stanowi podstawę odmowy udzielenia pomocy publicznej. Chodzi o naruszenie rozwiązań wprowadzanych na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W oparciu o tę ustawę wprowadzane są tzw. rozporządzenia COVID’owe, które określają znane nam ograniczenia w przemieszczaniu się i gromadzeniu oraz nakazy maseczkowe.

Wejście w życie art. 23 oznacza dodatkowe sankcjonowanie naruszania norm sanitarnych obowiązujących w czasie epidemii. Przedsiębiorca ubiegający się o udzielenie pomocy publicznej w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej na obszarze, na którym ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii, obowiązany jest złożyć oświadczenie, że nie naruszył wspomnianych wcześniej ograniczeń, nakazów i zakazów. Oświadczenie jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Jeżeli okaże się, że oświadczenie było niezgodne z prawdą – przedsiębiorca jest obowiązany do zwrotu kwoty stanowiącej równowartość udzielonej pomocy łącznie z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.

Literalnie czytając przepisy – jeden pracownik bez maseczki może pozbawić ogromną firmę całej pomocy publicznej, jaką mogła uzyskać. Przepisy nie mówią bowiem o żadnym progu istotności naruszenia. Co więcej, nieszczęsny art. 23 odnosi się do pomocy publicznej w ogóle. Chodzi zatem nie tylko o pomoce wprowadzone w związku z epidemią w ramach tzw. tarcz, mikropożyczek, świadczeń postojowych. Pozbawienie prawa może dotyczyć właściwie każdej formy pomocy publicznej, w tym dotacji unijnych.

Przepis budzi dodatkowe emocje w związku z licznymi kontrowersjami otaczającymi ograniczenia COVID’owe. Zarówno tryb ich wprowadzania, jak i podstawa prawna mogą budzić wątpliwości. Tym większe obawy można wiązać z nadużywaniem art. 23, którego konsekwencje finansowe mogą okazać się bardzo dotkliwe.

Jak nie stracić subwencji z PFR?

blog

Tarcza finansowa PFR przyznawana była w dosyć nerwowych i nierzadko chaotycznych warunkach. Świeżo po wiosennym lockdownie, dla wielu firm subwencje były jedyną szansą na zachowanie płynności finansowej. Nic dziwnego, że skrupulatne wczytywanie się w dokumentację odeszło na dalszy plan. Tymczasem, w zapisach regulaminu i umowy subwencyjnej czai się pułapka, która polskich przedsiębiorców może słono kosztować.

Kłopotliwa reprezentacja

Wnioski o udzielenie subwencji w ramach tarczy finansowej mikro, mali i średni przedsiębiorcy mogli składać wyłącznie za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Wdrożone w tym celu rozwiązania informatyczne umożliwiały uwierzytelnienie wniosku wyłącznie przez jedną osobę. Innymi słowy, składany do banku elektroniczny wniosek mógł zostać „podpisany” tylko przez jedną osobę. Zgodnie z definicjami przyjętymi w regulaminie tarczy finansowej, osobą upoważnioną do złożenia wniosku był/a:

  1. beneficjent będący osobą fizyczną wykonującą działalność gospodarczą (osobiście); albo
  2. osoba uprawniona do samodzielnej reprezentacji beneficjenta zgodnie z wpisem w KRS lub CEIDG; albo
  3. osoba upoważniona do złożenia wniosku na podstawie pełnomocnictwa.

W związku z tym problem pojawia się wtedy, kiedy wnioskodawcą była spółka ze statutową, dwuosobową reprezentacją. Równie kłopotliwym i nierzadkim przypadkiem było składanie wniosków przez księgowych lub innych pracowników spółki. We wszystkich tych przypadkach osoba taka powinna legitymować się pełnomocnictwem.

Na pierwszy rzut oka takie pełnomocnictwo nie wydaje się być problemem. Niemniej, zgodnie z regulaminem tarczy finansowej tego typu pełnomocnictwo powinno być zgodne ze wzorem stanowiącym załącznik do regulamin. Wzór z kolei przewiduje, że pełnomocnictwa należy udzielić w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi lub poprzez kwalifikowany podpis elektroniczny zgodnie z zasadą reprezentacji Beneficjenta.

Co jeżeli wnioskodawca takim pełnomocnictwem się nie posługiwał?

Umowę subwencyjną trzeba potwierdzić

W oficjalnym FAQ tarczy finansowej dostępnym tutaj możemy przeczytać, że w takim wypadku beneficjent  jest zobowiązany dostarczyć do banku, w którym został złożony wniosek o subwencję, oświadczenie o potwierdzeniu stanu związania przez beneficjenta umową subwencji oraz wszystkimi oświadczeniami złożonymi w imieniu beneficjenta w związku z procesem uzyskiwania subwencji, zgodnie ze wzorem stanowiącym załącznik nr 3 do regulaminu.

Oświadczenie powinno zostać złożone do banku nie później niż do 31 grudnia 2020 r. W przypadku niedostarczenia oświadczenia przedsiębiorca będzie zobowiązany do zwrotu całości subwencji niezależnie od spełniania warunków do zwrotu subwencji w mniejszej wysokości.

Wzór oświadczenia można pobrać tutaj. Banki  w terminie do 30 listopada 2020 r., za pośrednictwem komunikatu w bankowości elektronicznej lub na stronie internetowej Banku, powinny poinformować beneficjentów o formie, w jakiej przyjmą od beneficjentów dokument oświadczenia. Niemniej jednak, warto samemu pamiętać o konieczności potwierdzenia umowy subwencyjnej z zachowaniem odpowiedniej formy  tj. pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi lub poprzez kwalifikowany podpis elektroniczny zgodnie z zasadą reprezentacji beneficjenta.

Co jeżeli wniosek złożono zgodnie z KRS/CEIDG?

Jeżeli wniosek o subwencję został złożony przez osobę, która zgodnie treścią KRS lub CEIDG ma prawo samodzielnie reprezentować przedsiębiorcę, wówczas do 31 grudnia 2020 r. do Banku należy przedłożyć odpis z KRS albo wyciąg z CEIDG, który potwierdza uprawnienie osoby do złożenia wniosku.

Polski Fundusz Rozwoju opublikował również specjalny komunikat w przedmiocie informacji, które należy dostarczyć do banku. Z komunikatem można zapoznać się tutaj.

EDIT: W związku z rozbieżnościami między regulaminem tarczy finansowej a umowami subwencyjnymi wydaje się, że dla bezpieczeństwa, każdy beneficjent subwencji wpisany do KRS powinien do 31 grudnia 2020 r. również złożyć do Banku zarówno odpis aktualny jak i odpis pełny z KRS.

Czy biznes czeka na fundacje rodzinne?

blog

Fundacje rodzinne to pomysł przeszczepienia do polskiego porządku prawnego rozwiązań funkcjonujących z powodzeniem w zagranicznych systemach. Prace nad nowym rozwiązaniem trwają już kilka lat, ale pierwszy projekt nowelizacji ma zostać opublikowany niebawem.

Fundacja rodzinna jest rozwiązaniem spotykanym w obcych systemach prawnych, zarówno z obszaru Unii Europejskiej jak i spoza niego. Zasadniczym powodem powołania takiej fundacji jest zarządzanie majątkiem rodziny i zapewnienie jego ochrony. Poniekąd, fundacja ma także chronić majątek założyciela przed samą rodziną, a przynajmniej przed sporami co do jego podziału. W tym sensie wpisuje się ona w system rozwiązań służyć ciągłości biznesu zbudowanego przez założyciela po jego śmierci.

Z powyższego powodu nowy rodzaj fundacji może okazać się szczególnie interesujący dla firm rodzinnych. Być może uzupełni on ekosystem rozwiązań wprowadzonych ustawą o zarządzie sukcesyjnym. Swoją drogą niestety nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Pomimo dwóch lat obowiązywania nowych przepisów, obecnie mamy jedynie dwa tysiące aktywnie działających zarządców sukcesyjnych. Szerzej o tym rozwiązaniu pisaliśmy tutaj.

Wracając jednak, do fundacji rodzinnej, ze wstępnie opublikowanych informacji wynika, że fundacja nie będzie mogła sama w sobie prowadzić działalności gospodarczej. Zamiast tego ma pełnić funkcję holdingu, posiadającego udziały lub akcje w innych podmiotach. Na pierwszy rzut oka to rozwiązanie wydaje się być nie zbyt restrykcyjne. Można sobie wyobrazić fundacje powoływane do zarządzania nieruchomościami i czerpania zysków z najmu, co przecież może stanowić działalność gospodarczą.

Fundację rodzinną będą mogli tworzyć nie tylko członkowie bliskiej rodziny, ale również wspólnicy tej samej spółki lub członkowie jej zarządu bądź rady nadzorczej. Beneficjentami fundacji będzie można uczynić osoby fizyczne (najczęściej bliskich członków rodziny fundatorów), a także organizacje non-profit. Zakłada się, że utworzenie fundacji wymagać będzie formy aktu notarialnego, aczkolwiek jej bieżące funkcjonowanie może opierać się w dużej mierze na rozwiązaniach elektronicznych.

Kluczowe dla być albo nie być fundacji rodzinnych mogą okazać się szczegóły. Podstawowym pytanie będzie sposób opodatkowania takiej osoby prawnej na etapie jej tworzenia, bieżącego funkcjonowania jak i likwidacji. Istotne będzie także to, w jaki sposób powołanie fundacji rodzinnej powiązane zostanie w finansowe aspekty dziedziczenia po założycielu. Ustawa ma bowiem z założenia godzić interesy spadkobierców (w postaci np. zachowku) z ciągłością funkcjonowania biznesu.

Założenia i problematykę fundacji rodzinnych opisuje Zielona Księga przygotowana przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii dostępna tutaj. Natomiast meandry planowanych rozwiązań prawnych postaramy się wyjaśnić jak już oficjalny projekt ustawy się ukaże.

Spółka nieruchomościowa na celowniku fiskusa

blog

Spółka nieruchomościowa już niedługo może trafić pod czujne oko fiskusa. Projekt nowelizacji wprowadzającej CIT dla spółek komandytowych zawiera w sobie także propozycje obciążenia dodatkowym podatkiem spółek, w których nieruchomości stanowią duży udział. Zmiany w prawie powinny bacznie śledzić podmioty z udziałem kapitału zagranicznego oraz te, które mają zostać sprzedane inwestorom spoza Polski.

Jak jest obecnie?

Polskie przepisy podatkowe przewidują tzw. krajową klauzulę nieruchomościową. Zgodnie z jej obecnym brzmieniem, sprzedaż przez nierezydenta spółki, której co najmniej 50% wartości aktywów bezpośrednio lub pośrednio, stanowią nieruchomości położone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub prawa do takich nieruchomości generuje obowiązek podatkowy w Polsce, chyba że bilateralna umowa podatkowa wyłącza taki pobór. Innymi słowy, jeżeli zagraniczny inwestor sprzeda taką spółkę innemu inwestorowi (krajowemu lub zagranicznemu), wówczas powinien on odprowadzić z takiej transakcji podatek w Polsce.

Co planuje się wprowadzić?

W ocenie autorów projektu nowelizacji, powyższe zasady nie są wystarczające. Jeżeli transakcje na udziałach odbywają się pomiędzy podmiotami zagranicznymi, wówczas polski fiskus ma mocno utrudnione możliwości ściągnięcia podatku z takich podmiotów, o ile w ogóle dojdzie do wykrycia transakcji. Rozwiązaniem tego „problemu”, w ocenie twórców projektu jest przerzucenie odpowiedzialności na samą spółkę nieruchomościową. Zgodnie z projektem, spółka ma stać się płatnikiem podatku dochodowego należnego od jej byłego wspólnika w związku ze sprzedażą udziałów. Dotyczyć ma to wszystkich tych sytuacji, w których sprzedającym lub kupującym jest nierezydent.

Dodatkowo, jeżeli spółka nieruchomościowa nie jest podmiotem z Europejskiego Obszaru Gospodarczego – twórcy projektu chcą na nią nałożyć obowiązek wyznaczania specjalnego przedstawiciela podatkowego w Polsce, pod rygorem dotkliwych kar pieniężnych. Obowiązek ten dotyczyć będzie spółek nieruchomościowych niezależnie od tego, czy planowana jest sprzedaż ich udziałów.

Problemy nowelizacji?

Zasadniczym problemem projektu jest sama idea nakładania obowiązku płatnika na spółkę, która jest przedmiotem transakcji, a nie jej stroną. W polskim systemie podatkowym rolę płatnika pełnią te podmioty, które w jakiś aktywny sposób uczestniczą w obrocie i najczęściej mają możliwość potrącenia podatku ze swoich należności. Np. pracodawca jest płatnikiem podatku dochodowego swoich pracowników, ale ma możliwość jego potrącania z wynagrodzenia. Z innej strony, notariusz jest płatnikiem PCC od sprzedaży nieruchomości i może uzależnić sporządzenie aktu notarialnego od wpłaty podatku.

W przypadku spółki nieruchomościowej, może ona w ogóle nie mieć wiedzy o szczegółach transakcji odbywającej się pomiędzy jej były właścicielem a nowym wspólnikiem. Ponadto, spółka taka nie ma żadnej skutecznej metody pobranie środków od podmiotu, z którym po sprzedaży udziałów nie wiążą ją właściwie żadne relacje. Wątpliwości budzi także to, dlaczego regulacja ma znajdować zastosowanie, gdy udziały sprzedawane są przez polską spółkę na rzecz spółki z zagranicy? W takim bowiem wypadku z perspektywy fiskusa nie pojawiają się żadne różnice w egzekwowaniu zobowiązań podatkowych.

Niezupełnie jasne jest także to, jakie spółki będą w ogóle kwalifikowane jako nieruchomościowe. Odwołanie się do samej wartości aktywów, z pominięciem przychodów spółki, powodowałoby, że firmy posiadające duże zakłady produkcyjne mogłyby zostać objęte tym podatkiem mimo tego, że ich zasadnicza działalność nie skupia się na nieruchomościach. Z kolei brak progów wartościowych dla nieruchomości wymusiłby stosowanie przepisów przez spółki usługowe (np. z sektora IT), które mogą w ogóle nie posiadać innych, istotnych aktywów niż budynki czy lokale.

Niepewna przyszłość

Na chwilę obecną trudno przewidzieć w jaką stronę pójdą regulacje dotyczące opodatkowania spółek nieruchomościowych. Cały czas trwają burzliwe prace legislacyjne i nowelizacja ulega zmianom koncepcyjnym na etapie parlamentarnym. Na pewno warto śledzić losy projektu bo zmiany mogą sporo namieszać na rynku M&A.

JPK VAT po nowemu

blog

JPK VAT obowiązuje już od 1 października 2020 r. Począwszy od tego okresu podatnicy VAT czynni zobowiązani są przekazywać do urzędu skarbowego deklaracje VAT i JPK w połączonej formie tj JPK_V7M albo JPK_V7K. Ponadto pojawił się nowy obowiązek identyfikacyjny w zakresie wskazywania kodów grup towarowych, kodów stosowanych procedur oraz ujawniania transakcji z podmiotami powiązanymi. W dzisiejszym wpisie omówimy kilka z nowych obowiązków ewidencyjnych.

Na czym polega nowy JPK?

JPK_VAT z deklaracją to dokument elektroniczny składający się z dwóch części. Obejmuje on zarówno ewidencję VAT (tj. zestaw informacji o zakupach i sprzedaży w danym okresie) jak i deklarację VAT (deklarację VAT-7 i VAT-7K). Taki, dwuczęściowy plik JPK-VAT mają obowiązek składać wszyscy czynni podatnicy VAT za okresu od 1 października 2020 r. niezależnie od rozmiaru prowadzonej działalności (mikro, małe, średnie i duże przedsiębiorstwa). Plik JPK_V7M dotyczy podatników rozliczających się miesięcznie, a JPK_V7K tych, którzy rozliczają się kwartalnie.

Kody GTU

Istotnym novum w prowadzonej w ten sposób ewidencji VAT jest obowiązek odnotowywania Grup Towarowych GTU w odniesieniu do sprzedawanych produktów i usług. Kody GTU nie obejmują wszystkich możliwych towarów i usług, a jedynie te, które z różnych powodów zostały uznane za wrażliwe. Istnieje wobec tego możliwość, że dany podatnik nie będzie wykazywał żadnego z kodów GTU w swojej ewidencji. Ustawodawca wprowadził dziesięć kodów dotyczących towarów (GTU 01-10) oraz trzy kody dotyczące usług (GTU 11-13):

  • GTU_01 – Napoje alkoholowe – alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane
  • GTU_02 – Benzyny lotnicze, silnikowe, LPG, olej napędowy, opałowy (wg CN), paliwa, biopaliwa i inne wymienione w art. 103 ust. 5AA
  • GTU_03 – Olej opałowy w rozumieniu przepisów o podatku akcyzowym, oleje smarowe, pozostałe oleje, smary i preparaty smarowe
  • GTU_04 – Wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, płyn do papierów elektronicznych
  • GTU_05 – Odpady
  • GTU_06 – Urządzenia elektroniczne oraz części i materiały do nich, w tym m.in. tonery, folia stretch, procesory, komputery, dyski twarde, telefony komórkowe, konsole do gier, aparaty fotograficzne i inne określone w poz. 7-9, 59-63, 65, 66, 69 i 94-96 załącznika nr 15 do ustawy o VAT
  • GTU_07 – Pojazdy oraz części samochodowe
  • GTU_08 – Metale szlachetne oraz nieszlachetne określone, w tym m.in. srebro, złoto, platyna, odpady i złom metali szlachetnych i nieszlachetnych, biżuteria, art. jubilerskie, monety, wyroby płaskie walcowane, pręty, kształtowniki, druty, aluminium i inne wymienione w poz. 1-3 załącznika nr 12 do ustawy o VAT oraz poz. 12-25, 33-40, 45, 46, 56 i 78 załącznika nr 15 do ustawy o VAT.
  • GTU_09 – Leki oraz wyroby medyczne
  • GTU_10 – Budynki, budowle i grunty
  • GTU_11 – Usługi w zakresie przenoszenia uprawnień do emisji gazów cieplarnianych
  • GTU_12 – Usługi niematerialne – doradcze, księgowe, prawne, zarządcze, szkoleniowe, marketingowe, firm centralnych, reklamowe, badania rynku i opinii publicznej, w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych
  • GTU_13 – Usługi transportowe i gospodarki magazynowej

High angle view of people working on table

Transakcje z podmiotami powiązanymi

Kłopotliwym obowiązkiem nałożonym na przedsiębiorców jest konieczność stosowania oznaczenia TP w ewidencji dla transakcji dokonywanych z podmiotami powiązanymi. Przepis jest o tyle skomplikowany, iż odwołuje się do bardzo szerokiej definicji powiązania. Powiązania określane są przez zdolność do wywierania znaczącego wpływu za pomocą przede wszystkim praw o charakterze kapitałowym (ilość posiadanych udziałów, prawo powoływania członków organów). Niemniej powiązania obejmują także związki o charakterze osobistym takie, jak małżeństwo albo występowanie pokrewieństwa i powinowactwa do drugiego stopnia. Ustawa nawet wspomina o powiązaniach opartych na faktycznej zdolności osoby fizycznej do wpływania na podejmowanie kluczowych decyzji gospodarczych przez inną jednostkę organizacyjną (np. spółkę).

Tak szeroka definicja może przysparzać wielu problemów biurom rachunkowym zobowiązanym do prowadzenia ewidencji. Praktyka będzie musiała wypracować metodę na bieżące monitorowanie powiązań o charakterze osobistym tak, aby prawidłowo wykonywać obowiązki ewidencyjne.

Jak wystawiać faktury?

Wbrew często powielanej opinii – nie ma obowiązku wprowadzania oznaczeń GTU czy TP na samych fakturach. Nowe przepisy dotyczą tylko formy składanych deklaracji, a nie sposobu wystawiania faktur. Niemniej jednak, w wielu przypadkach stosowanie tego typu symboli już w samej fakturze może ułatwić pracę księgowości przy późniejszym wprowadzaniu danych do JPK.

Sukcesja firmy z podatkiem

blog

Gospodarka wolnorynkowa w Polsce dotarła do tego etapu, w którym pierwsi przedsiębiorcy z początku transformacji zaczynają myśleć o przekazaniu swojej działalności następcom. Pomimo kolejnych nowelizacji, w kwestii sukcesji biznesu naszemu systemowi prawnemu niestety daleko do doskonałości, czego dowodem jest ostatnia interpretacja fiskusa.

Sprawa dotyczyła darowizny majątku wchodzącego w skład firmy prowadzonej od początku lat 90’tych. Biznes prowadzony był przez małżeństwo na podstawie wpisu do CEIDG, a jego majątek obejmował nieruchomości wyposażenie biurowe, know-how oraz kontrakty handlowe. Działalność miała zostać przekazane na rzecz dwóch córek, po ½ dla każdej, które następnie planowały wnieść otrzymane aktywa jako wkład do spółki jawnej.

Problem podatkowy dotyczył tego, czy taka transakcja podlegać będzie opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.  Zgodnie bowiem z postanowieniami ustawy VAT’owskiej – jej przepisów nie stosuje się wobec transakcji zbycia przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Fiskus zakwestionował możliwość skorzystania z wyłączenia z dwóch powodów. Po pierwsze, zbycie przedsiębiorstwa ma miejsce jedynie wtedy, gdy nabywca zamierza kontynuować działalność gospodarczą zbywcy. Zdaniem Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, z taką sytuacją nie będziemy mieli do czynienia, gdy planowane jest wniesienie przedsiębiorstwa aportem do spółki jawnej. Drugą przeszkodę miałaby stanowić struktura transakcji przewidująca darowiznę po ½ udziałów w przedsiębiorstwie na rzecz każdej z córek. W ocenie organu podatkowego, w takim przypadku przedmiotem transakcji nie jest przedsiębiorstwo jako całość, tylko ułamek każdego z jego składników.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wyżej wymieniona interpretacja wydaje się być dosyć zagmatwana i nieintuicyjna. Co więcej stanowi ona istotną przeszkodą w przekazywaniu działalności gospodarczej kolejnym pokoleniom gdyż generuje dodatkowe obciążenie podatkowe. Prawdopodobnie można spodziewać się zaskarżenia interpretacji do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Interpretacja podatkowa została wydana 26 czerwca 2020 r. pod numerem 0112-KDIL1-2.4012.141.2020.3.PM.

Powyższy przykład pokazuje, że programy sukcesji działalności gospodarczej powinny być przygotowywane ostrożnie, po wszechstronnej analizie skutków zamierzonych działań. Bardzo często konsekwencje podatkowe mogą powodować, iż określona struktura przekazywania działalności gospodarczej wygeneruje zupełnie nieprzewidywane koszty. Warto wobec tego z odpowiednim wyprzedzaniem skonsultować zamiary ze specjalistą, a w razie wątpliwości, wystąpić o indywidualną interpretację podatkową w swojej sprawy.

Rejestr Dokumentów Publicznych już ruszył

blog

Rejestr Dokumentów Publicznych to strona internetowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, której zadaniem jest walka z fałszerstwem. W RDP będziemy mogli sprawdzić jak powinny wyglądać rozmaite dokumenty publiczne oraz jakie techniki zabezpieczające przed podrabianiem zostały użyte.

Stety lub niestety dokumenty są immanentnym elementem krajobrazu społeczno-gospodarczego. Czy chodzi o tożsamość (dowód tożsamości), prawo pobytu w Polsce (karta pobytu), stan cywilny (akt małżeństwa) lub uprawnienie do prowadzenia określonej działalności (licencja detektywa) – kwit musi być. Niemniej jednak, kiedy nasz kontrahent lub przyszły pracownik przedstawia tzw. papiery, jesteśmy zwykle zdani na zaufanie i dobrą wiarę. Zmianę tego stanu rzeczy ma na celu nowouruchomiony Rejestr Dokumentów Publicznych, którego zadaniem jest promowanie wiedzy na temat takich dokumentów i zwiększanie obywatelskiej kontroli pod kątem podróbek.

RDP dostępny jest na stronie internetowej www.gov.pl/app/rdp/. Znajdziemy w nim informacje na temat wzorów dokumentów publicznych, a także informacje o zabezpieczeniach tych dokumentów przed fałszerstwem i o sposobach weryfikacji ich autentyczności. Rejestr zawiera wysokiej jakości zdjęcia i cenne wskazówki umożliwiające szybką weryfikację danego dokumentu pod kątem jego autentyczności. Nadto dowiemy się m.in. jak dokument wygląda, od kiedy jest w Polsce stosowany oraz kto jest jego wytwórcą.

Processed with VSCO with q1 preset

Umieszczone w Rejestrze wzory dokumentów publicznych podzielone zostały na trzy kategorie. Kategoria pierwsza obejmuje dokumenty najistotniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa takie, jak dowód osobisty, paszport, akta stanu cywilnego czy legitymacje służbowe funkcjonariuszy. Do kategorii drugiej zaliczają się dokumenty ważne z punktu widzenia obrotu gospodarczego i prawnego w tym dotyczące broni, międzynarodowego przewozu towarów niebezpiecznych, potwierdzające wykształcenie wyższe i specjalistyczne oraz świadectwa dojrzałości. W kategorii trzeciej zawarte zostały z kolei dokumenty, które mogą być istotne dla przedsiębiorców jak koncesje, pozwolenia, licencje, zaświadczenia, świadectwa i certyfikaty związane z bezpieczeństwem transportu

Jak na razie baza danych faktycznie dostępnych w RDP jest dosyć skromna. Udało mi się dotrzeć tylko do informacji dotyczących dowodu osobistego, paszportu i karty pobytu. Z opisu strony internetowej wynika, że projekt dopiero co został uruchomiony i będzie sukcesywnie uzupełniany o dokumenty będące już w obrocie prawnym jak i dokumenty nowo wprowadzane do obiegu.

Idea edukowania społeczeństwa jest jak najbardziej słuszna i godna poparcia. W czasach rosnącego zagrożenia oszustwami „na policjanta” czy innego przedstawiciela służb, możliwość zapoznania się z tym, jak legitymacja służbowa powinna wyglądać jest na pewno cennym narzędziem. Myślę, że RDP zostanie doceniony też przez przedsiębiorców, którzy mają często do czynienia z obiegiem dokumentów publicznych np. w transporcie międzynarodowym (szczególnie ADR) czy przy zatrudnianiu obcokrajowców.

Zdalny Zarząd i Rada Nadzorcza

blog

Pandemia koronawirusa zmusza wszystkich do szerszego korzystania z instrumentów pracy zdalnej. O rozwiązaniach tarczy antykryzysowej umożliwiającej przeprowadzenia zgromadzenia wspólników lub walnego zgromadzenia za pomocą wideokonferencji pisaliśmy już wcześniej. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że podobne rozwiązania może wykorzystać zarząd i rada nadzorcza.

Przepisy kodeksu spółek handlowych znowelizowane na podstawie tzw. tarczy antykryzysowej pozwalają na przeprowadzanie zdalnie oraz za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość posiedzeń zarządów i rad nadzorczych spółek kapitałowych. Co jednak ważniejsze, taka możliwość nie wymaga wprowadzania jakichkolwiek zmian w umowie spółki czy statucie. Oznacza to, że z nowych sposobów przeprowadzania posiedzeń organów skorzystają wszystkie spółki kapitałowe bez konieczności podejmowania żadnych dodatkowych czynności poza organizacyjno-technicznymi.

Uchwały obydwu organów mogą zostać podjęte:

  • w trybie pisemnym, tzn. bez konieczności fizycznego spotkania się w jednym miejscu, obiegowo,
  • przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość, np. wideo lub telekonferencji,
  • na piśmie za pośrednictwem innego członka zarządu lub rady nadzorczej

photo-of-man-in-blue-suit-jacket-striped-shirt-and-3760528

Uchylono również przepisy zakazujące podejmowania uchwał trybie pisemnym lub za pomocą środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość, w przypadku gdy dotyczyły one wyborów przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady nadzorczej, powołania zarządu oraz odwołania i zawieszania w czynnościach tych osób.

Wątpliwości budziła kwestia przeprowadzania obiegowych uchwał w sprawach, wymagających głosowania tajnego. Obecnie procedowana w parlamencie nowelizacja tarczy antykryzysowej ma rozstrzygać ten problem. Zgodnie z proponowaną treścią zmienionych przepisów kodeksu spółek handlowych rady nadzorcze spółek z o.o. oraz spółek akcyjnych będą mogły podejmować uchwały w trybie pisemnym lub przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość także w sprawach, dla których umowa spółki lub statut przewidują głosowanie tajne, pod warunkiem, że żaden z członków rady nadzorczej nie zgłosi sprzeciwu.

Przepisy wprowadzono przy okazji stanu epidemicznego, aczkolwiek z założenia mają one obowiązywać na stałe. Oznacza to trwałe zadomowienie wideokonferencji w polskim porządku korporacyjnym. Rozwiązanie to powinno bowiem okazać się przydatne także w czasach spokoju.

1 4 5 6 7 8