Subwencje z PFR trzeba potwierdzić u notariusza

finansowanie dłużne

Firmy, który ubiegały się o subwencję z PFR powinny pamiętać, że w wielu przypadkach wniosek trzeba potwierdzić osobnym, notarialnym oświadczeniem. Niedostarczenie takiego dokumentu do końca bieżącego roku może skutkować obowiązkiem zwrotu subwencji.

Wnioski o subwencje z PFR dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w całości obsługiwane są przez system bankowości elektronicznej. Celem wprowadzenia takiego rozwiązania było uproszczenie, przyśpieszenie i zautomatyzowanie procesu obsługi wsparcia. Z przyczyn technicznych, wniosek mógł być składany wyłącznie jednoosobowo. Osoba, która składała wniosek jednocześnie oświadczała, że jest rzeczywiście uprawniona do samodzielnej reprezentacji firmy, w tym do złożenia wniosku, zawarcia umowy subwencji finansowej oraz dokonywania wszelkich innych czynności związanych z jej zawarciem i wykonaniem. Jednocześnie regulamin i umowy subwencyjne wymagały potwierdzenia wyżej wymienionych okoliczności poprzez dostarczenie do banku w terminie do końca bieżące roku dokumentów potwierdzające, że osoba upoważniona była umocowana do złożenia wniosku oraz akceptacji i zawarcia Umowy Subwencji Finansowej, a także oświadczenia firmy o potwierdzeniu i akceptacji treści i należytego zawarcia Umowy Subwencji Finansowej.

Sytuacja jest prosta, gdy wniosek został złożony osobiście przez przedsiębiorcę prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. W takim wypadku wystarczy dosłanie wyciągu z CEiDG. Z podobną sytuacją mamy do czynienia jeżeli wniosek został złożony przez osobę, która zgodnie z wpisem w KRS była uprawniona do samodzielnej reprezentacji spółki.

sign-pen-business-document-48148

Schody zaczynają się wtedy, gdy w spółce obowiązuje dwuosobowa reprezentacja albo wniosek został złożony przez osobę spoza grona rejestrowych reprezentantów (np. przez pracownika księgowości). Zgodnie z regulaminem i umową subwencyjną, osoby składające takie wnioski powinny legitymować się pełnomocnictwem udzielonym wedle wzoru załączonego do regulaminu. Z wzoru wynika natomiast, że pełnomocnictwo powinno być udzielone w formie pisemnej, z notarialnie poświadczonymi podpisami bądź elektronicznie z kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W wielu przypadkach osoby, które składały wnioski za firmy były w sposób faktyczny do tego upoważnione, ale nie legitymowały się sformalizowanym pełnomocnictwem udzielonym przed notariuszem lub z użyciem kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Powstaje w związku z tym ważkie pytanie – jakie dokumenty należy uzupełnić w banku?

Wyżej wymieniony problem został ostatnio poruszony w części „pytania i odpowiedzi” publikowanej przez Polski Fundusz Rozwoju. Zgodnie ze stanowiskiem PFR – w takim wypadku prawidłowego pełnomocnictwa nie da się już uzupełnić, gdyż data podpisów powinna przypadać przed złożeniem wniosku o subwencję. Przedsiębiorca nie musi jednak obawiać konieczności zwrotu subwencji. Zamiast pełnomocnictwa powinien on złożyć oświadczenie o potwierdzeniu stanu związania przez beneficjenta umową subwencji oraz wszystkimi oświadczeniami złożonymi w imieniu beneficjenta w związku z procesem uzyskiwania subwencji, zgodnie ze wzorem stanowiącym załącznik nr 3 do regulaminu. Takie oświadczenie należy podpisać zgodnie z zasadami reprezentacji (czyli np. przez dwóch członków zarządu przy reprezentacji dwuosobowej), przy czym podpisy powinny zostać poświadczone przez notariusza lub złożone w postaci kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Należy pamiętać, że oświadczenie trzeba złożyć do banku obsługującego wniosek nie później niż do 31 grudnia 2020 r. Same Banki w terminie do 30 listopada 2020 r. mają poinformować beneficjentów w bankowości elektronicznej lub na swoich stronach internetowych, o formie, w jakiej przyjmowane będą oświadczenia.

Z całością FAQ Polskiego Funduszu Rozwoju można zapoznać się tutaj.

Tarcza finansowa PFR dla dużych przedsiębiorstw częściowo zatwierdzona przez KE

finansowanie dłużne

Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu rozwoju skierowana do dużych przedsiębiorców została częściowo zatwierdzona przez Komisję Europejską. Program pomocowy dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zatwierdzono i wdrożono już jakiś czas temu. Rozwiązania skierowane do dużych firm wymagały jednak szerszej analizy ich wpływu na rynek europejski i dopiero teraz doczekały się częściowej aprobaty.

Co zostało zaakceptowane?

Jak możemy wyczytać z oficjalnego komunikatu Komisja Europejska zatwierdziła polski program subsydiowanych kredytów służący wsparciu dla dużych przedsiębiorstw w związku z epidemią koronawirusa. Pożyczki płynnościowe są jednym z trzech filarów, które zamierza wdrożyć Polski Fundusz Rozwoju. Do pozostałych należą: finansowanie preferencyjne oraz finansowanie inwestycyjne o wartości 7,5 mld zł każde.

Łączna wartość pożyczek płynnościowych zatwierdzonych przez Komisję Europejską ma wynieść 10 mld zł, przy limicie 1 mld zł na jednego przedsiębiorcę. Kredyt subsydiowany ma służyć pokryciu bieżących płatności np. wypłatę wynagrodzeń, zakup towarów i materiałów, pokrywanie innych kosztów operacyjnych zobowiązań publiczno-prawnych, bądź innych celów związanych z finansowaniem bieżącej działalności, ustalonych w Dokumentach Finansowania Programowego. Jak wskazała wiceprzewodnicząca wykonawcza Margrethe Vestagero dpowiedzialna za politykę konkurencji: „Mechanizm ten pomoże firmom zaspokoić najpilniejsze potrzeby w zakresie płynności i kontynuować działalność, a także uruchomić inwestycje i utrzymać zatrudnienie podczas pandemii i po jej zakończeniu.”

Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że maksymalny termin spłaty kredytów może wynosić cztery lata (chociaż PFR wskazuje na dwuletni okres kredytowania z opcją przedłużenia o 1 rok), zaś instrumenty będą mogły być przyznawane do końca bieżącego roku. Finansowanie ma być udzielane w oparciu o rynkowy koszt odsetek od kredytów dla przedsiębiorstw, zróżnicowany pod względem terminów zapadalności.

close-up-of-human-hand-327533

Rola Komisji Europejskiej

Z uwagi na to, że Polski Fundusz Rozwoju pełni poniekąd rolę reprezentanta rządowego programu wsparcia, pożyczki preferencyjne traktowane są jako forma pomocy publicznej. Tryb wyrażania zgody Komisji Europejskiej na ingerowanie państw członkowskich w wolny rynek regulują przepisy Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. W ramach TFUE Komisja przyjęła tymczasowe ramy pomocy państwa, aby umożliwić państwom członkowskim wykorzystanie pełnej elastyczności przewidzianej w zasadach pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki w związku z pandemią COVID-19

W świetle powyższych regulacji, Komisja Europejska uznała, że system pożyczek płynnościowych oferowany w ramach Tarczy Finansowej PFR to środek konieczny, właściwy i proporcjonalny, biorąc pod uwagę konieczność zaradzenia poważnym zaburzeniom w gospodarce państwa członkowskiego.

 

Pozostałe mechanizmy wsparcia dla dużych przedsiębiorców są w dalszym ciągu weryfikowane przez Komisję Europejską. Prezes PFR we wpisie na Twitterze z 25 maja wyraził nadzieję na start programu jeszcze 1 czerwca.

Tarcza finansowa nie dla B2B

finansowanie dłużne

W ostatnich wpisach dosyć sporo miejsca poświęcałem tarczy finansowej oferowanej przez PFR. Co do ogólnych założeń zachęcam do zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami tutu. Natomiast po opublikowaniu konkretnych warunków udzielania finansowania okazało się, że z procesu pomocowego zostały właściwie wyłączone firmy, które korzystają za zatrudnienia w modelu B2B.

Co to jest zatrudnienie B2B?

Zatrudnienie w modelu B2B jest tak naprawdę formą stałej współpracy między dwoma podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. Duża firma w stałej formule zleca wykonywanie usług mniejszym podwykonawcom – często jednoosobowym działalnościom gospodarczym. Ta formuła współpracy nie jest zakazane przez prawo i w obrocie zyskała sobie miano samozatrudnienia. Współpraca w wariancie B2B jest szczególnie popularna w branży IT, ale występuje także w wielu innych sektorach opartych mocno na szczególnych kompetencjach i wiedzy zatrudnianego w ten sposób personelu. B2B jest obecne np. w usługach medycznych, nadzorze budowlanym, pośrednictwie finansowym itp.

B2B wykluczone z tarczy finansowej?

Zgodnie z opublikowanym przez Polski Fundusz Rozwoju S.A. regulaminem ubiegania się o udział w tarczy finansowej subwencja udzielana mikroprzedsiębiorcą zależna jest od ilości zatrudnionych pracowników. Regulamin jako pracowników definiuje osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, a także współpracujące z wnioskodawcą na innej podstawie prawnej. Sęk w tym, że w obu przypadkach Regulamin wymaga, aby wnioskodawca zgłaszał takie osoby do ubezpieczenia społecznego. W przypadku osób zatrudnionych w ramach B2B wymóg ten nie zostaje spełniony, gdyż samozatrudnieni sami zgłaszają się do ubezpieczeń społecznych.

man-in-blue-crew-neck-shirt-wearing-black-framed-eyeglasses-3907673

Samozatrudnieni, o ile nie zatrudniają u siebie przynajmniej jednego pracownika, nie będą również mogli samodzielnie ubiegać się o dofinansowanie. Zgodnie bowiem z przyjętą w Regulaminie definicją mikroprzedsiębiorcy – dla uzyskania tego statusu konieczne jest zatrudnianie przynajmniej jednej osoby na umowie o pracę.

Powyższe podejście potwierdzają także informacje umieszczone przez PFR w liście najczęściej zadawanych pytań. W odpowiediach możemy wprost znaleźć stwierdzenie, że dla potrzeb obliczenia wartości subwencji do liczby pracowników nie wlicza się osób współpracujących na kontraktach B2B. Dalej przeczytamy także, że firmy, które nie zatrudniają nikogo na podstawie stosunku pracy, a jedynie współpracują na podstawie kontraktów B2B nie mogą ubiegać się o subwencję finansową.

Skąd takie podejście?

Można jedynie zgadywać dlaczego Regulamin dyskryminuje pewną formę zatrudnienia. Być może chodzi o politykę zwalczania samozatrudnienia i promowania stosunku pracy? Być może kłopotliwe są techniczne ograniczenia związane z weryfikowaniem stanu i wymiaru zatrudnienia osób na kontraktach B2B? W każdym razie efektem takiego rozwiązania, jest ograniczenie pomocy oferowanej przez tarczę finansową w branżach, które intensywnie korzystają z samozatrudnienia.

Tarcza finansowa rusza lada dzień

finansowanie dłużne

Na stronie internetowej Polskiego Funduszu Rozwoju pojawiła się informacja o tym, że 27.04.2020 r. tarcza finansowa uzyskała notyfikację Komisji Unii Europejskiej. Oznacza to, że istotny program pomocowy PFR’u będzie mógł wkrótce trafić do przedsiębiorców.

Ogólne warunki finansowania

W dalszym ciągu niestety nie znamy szczegółowych warunków finansowania w ramach tarczy finansowej. Ogólne informacje można przeczytać w przewodniku dostępnym na stronie Polskiego Funduszu Rozwoju. Z przewodnika wynika, że dla mikrofirm mają zostać przeznaczone środki w wysokości około:

  • 25 mld zł dla mikrofirm
  • 50 mld zł dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw
  • 25 mld zł dla dużych przedsiębiorstw

Finansowanie ma zostać przeznaczone dla firm prowadziły działalność na koniec 2019 i które odnotują spadek obrotów gospodarczych   (przychodów ze sprzedaży) o co najmniej 25% w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r. w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku w związku z zakłóceniami w funkcjonowaniu gospodarki na skutek COVID-19.

architecture-buildings-business-city-303159

Skala finansowania

Skala finansowanie, które oferować będzie tarcza finansowa ma zostać uzależnione o sektora, do którego należy beneficjent:

Mikroprzedsiębiorcy

W przypadku mikroprzedsiębiorców, kwota zależna będzie od ilości zatrudnianych pracowników oraz poziomu spadku obrotów. Biorąc pod uwagę średnie zatrudnienie w sektorze mikroprzedsiębiorstw na poziomie około 3 Pracowników, zakłada się, że średnia wysokość wsparcia finansowego wyniesie około 72.000 – 96.000 zł dla jednej Mikrofirmy. Maksymalnie 75% kwoty dofinansowania jest bezzwrotne pod warunkiem utrzymania działalności i zatrudnienia

Mali i średni przedsiębiorcy

W sektorze małych i średnich przedsiębiorstw kwota zależna będzie od poziomu spadku obrotów. Biorąc pod uwagę średnie przychody ze sprzedaży w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw na poziomie około 31,3 mln zł szacowana średnia wysokość wsparcia finansowego wyniesie około 1,9 mln zł dla jednego przedsiębiorstwa oraz maksymalnie do 3,5 mln zł. Umorzenie do 75% kwoty dofinansowania zależne będzie od utrzymania działalności, zatrudnienia oraz ponoszonych strat gotówkowych.

Duży przedsiębiorcy

W sektorze dużych przedsiębiorstw finansowanie będzie ustalane indywidualnie w każdym przypadku. Tutaj wsparcie będzie miało trochę inny charakter i zostanie zrealizowane na jeden z trzech sposobów tj. w drodze:

  • finansowania płynnościowego o charakterze w pełni zwrotnym i odpłatnym
  • finansowania preferencyjnego, przewidującego mechanizm przeciwdziałający negatywnym skutkom gospodarczym COVID-19 (w postaci możliwości częściowego umorzenia wsparcia finansowego na warunkach określonych w Programie)
  • finansowania inwestycyjnego z wykorzystaniem instrumentów kapitałowych na zasadach rynkowych

Kiedy wsparcie?

Wsparcie dla sektora mikro- , małych i średnich przedsiębiorstw ma być udzielane za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Na moment pisania tego artykułu większość banków informuje, że składanie wniosków będzie możliwe w najbliższych dniach. Warto jednak monitorować stronę internetową swojego banku.

Kod LEI dla starych obligacji

finansowanie dłużne

Emitenci obligacji emitowanych na podstawie starych przepisów będą musieli uzyskać kod LEI. Jakiś czas temu pisaliśmy o nowelizacji przepisów, która wprowadziła obowiązkową dematerializację obligacji. Nowelizacja dotyczyła wszystkich obligacji emitowanych od 1 lipca 2019 r. Niemniej jednak, na podmiotach, które wyemitowały swoje obligacje przed tym dniem też ciążą pewne nowe obowiązki.

Zgodnie z przepisami przejściowymi ustawy, która wprowadziła obligatoryjną dematerializację obligacji, obligacje dokumentowe wyemitowane przed 1 lipca 2019 r. zachowują swoją moc i nie muszą być dematerializowane. Tego typu obligacje mogą mieć w dalszym ciągu postać dokumentową, jak i mogą figurować w postaci zapisów w ewidencjach prowadzonych na podstawie starych przepisów ustawy obligacjach.

Kod LEI

Niezależnie od powyższego, emitenci obligacji, do których dalej stosujemy stare przepisy, mają obowiązek w terminie do 31 marca 2020 r. pozyskać niepowtarzalny identyfikator podmiotu prawnego zgodny z normą ISO 174420 tzw. kod LEI (legal entity numer). Kod LEI nadaje Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. W celu jego uzyskania, emitent powinien utworzyć konto na stronie https://lei.kdpw.pl/ , wypełnić stosowny formularz oraz złożyć i opłacić wniosek. Opłata za nadanie kodu LEI i utrzymywanie jego ważności za pierwszy rok wynosi 373 zł netto. Później, każdorazowe odnowienie kodu kosztuje już 273 zł netto rocznie. Proces nadania kodu trwa 10 dni roboczych od dnia złożenia wniosku.

man-in-grey-sweater-holding-yellow-sticky-note-879109

Raport do KDPW

Emitent, który pozyskał już kod LEI powinien także do 31 marca 2020 r. przekazać elektronicznie do KDPW informacje o wszystkich wyemitowanych przez niego obligacjach, ze wskazaniem:

  1. oznaczenia tych emisji,
  2. liczby obligacji wyemitowanych w ramach poszczególnych emisji,
  3. jednostkowej wartości nominalnej tych obligacji i waluty, w której wartość ta została wyrażona,
  4. wysokości oprocentowania tych obligacji w stosunku rocznym,
  5. łącznej wartości i waluty świadczenia, które powinno zostać spełnione przez emitenta z tytułu wykupu tych obligacji,
  6. terminów, w których emitent powinien wykonywać świadczenia z tych obligacji,
  7. czy świadczenia, które stały się już wymagalne, zostały przez niego wykonane i w jakim zakresie.

Następnie emitent ma obowiązek comiesięcznego aktualizowania informacji przekazanych do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych jeżeli uległy one zmianie. Obowiązek należy wykonywać w terminie 15 dni po zakończeniu każdego miesiąca. Informacje należy podawać wg stanu na ostatni dzień danego miesiąca aż do czasu wygaśnięcia wszelkich zobowiązań z tytułu obligacji.

Jeżeli obligacji nie miały formy dokumentowej tylko figurowały jako zapis w ewidencji prowadzonej na podstawie starych przepisów ustawy o obligacjach, wówczas obowiązki raportowe wykonuje podmiot prowadzący ewidencję.

Wspomnianych wyżej obowiązków raportowych nie trzeba realizować jeżeli obligacje zostały zarejestrowane w depozycie papierów wartościowych.

Weksel zamiast obligacji?

finansowanie dłużne

Jakiś czas temu pisałem o końcu obligacji dokumentów wynikającym z zaostrzenia przepisów dotyczących emisji obligacji korporacyjnych. Jak jednak można było przypuszczać – rynek nie lubi pustki. Pojawiają się bowiem koncepcje zastąpienia rynku „wąskich” obligacji korporacyjnych wekslami.

Obowiązkowa dematerializacja obligacji oraz konieczność ich rejestracji w depozycie prowadzonym przez Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych S.A. znacznie zwiększyły koszty i wydłużyły czas emisji tych walorów. W efekcie, obligacje korporacyjne straciły częściowo na atrakcyjności, szczególnie w przypadku „wąskich” emisji kierowanych do mniejszej liczby inwestorów. Zmienione regulacje nie dotyczą jednak innego dłużnego papieru wartościowego jakim jest weksel.

Weksel, podobnie, jak obligacja – jest papierem wartościowym inkorporującym wierzytelność. W efekcie i w jednym, i w drugim przypadku mamy do czynienia z fizyczną postacią długu. Pozornie wydawałoby się wobec tego, że weksel może być naturalnym następcą obligacji. W praktyce jednak nie można zapominać o znacznym sformalizowaniu weksla. Weksle podlegają bowiem ustawie prawo wekslowe z dnia 28 kwietnia 1936 r. (sic!) oraz międzynarodowym konwencjom genewskim z 1930 r. W efekcie instytucja weksla jest mocno osadzona w realiach dwudziestowiecznego świata pozbawionego rozwiązań elektronicznych, nie mówiąc już o Internecie.

Najbardziej istotnym elementem weksla jest jego fizyczna postać dokumentu (nie podlega dematerializacji), która musi zawierać obligatoryjne elementy takie, jak:

1)           nazwę “weksel” w samym tekście dokumentu, w języku, w jakim go wystawiono;

2)           polecenie bezwarunkowe zapłacenia oznaczonej sumy pieniężnej;

3)           nazwisko osoby, która ma zapłacić;

4)           oznaczenie terminu płatności;

5)           oznaczenie miejsca płatności;

6)           nazwisko osoby, na której rzecz lub na której zlecenie zapłata ma być dokonana;

7)           oznaczenie daty i miejsca wystawienia wekslu;

8)           podpis wystawcy wekslu.

administration-banking-blur-618158

Problematyczna jest także niepodzielność weksla. W przypadku obligacji, emisji podlega cała ich seria, z czego każda może opiewać na stosunkowo niewielka kwotę. Seryjność, w połączeniu z dematerializacją pozwala na stosunkowo prosty obrót fragmentami wierzytelności. W przypadku weksla, uzyskanie podobnego efektu wymagałoby wydania bardzo dużej ilości weksli, z czego każdy z nich musiałby posiadać odrębną, papierową formę, zaopatrzoną we wszystkie ustawowe elementy (w szczególności podpis). W efekcie, podział kwoty wierzytelności jest znacznie bardziej kłopotliwy niż w przypadku handlu obligacjami.

Z drugiej strony zarówno ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych jak i ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi wyłączają spod swojej regulacji weksle. Oznacza to, że rygory zastrzeżone dla ochrony rynku kapitałowego, począwszy od obowiązków prospektowych, przez ograniczenia w reklamie, aż po nadzór Komisji Nadzoru Finansowego wydają się omijać weksle.

Przyszłość pokaże czy weksle zajmą niszę obligacji korporacyjnych. Na rynku już obecnie możemy znaleźć oferty emisji weksli o charakterze inwestycyjnym. Z drugiej strony, wzrost tego obszaru rynku może skutkować interwencją ustawodawcy zmierzającą ku szerszemu uregulowaniu tej strefy.

Koniec obligacji dokumentowych

finansowanie dłużne

Obligacje korporacyjne przez długi czas stanowiły atrakcyjną formę finansowania dłużnego. Ich emisja w tradycyjnej formie dokumentowej nierzadko pozwalała zorganizować zbiorowe finansowanie miedzy podmiotami pozostającymi w bliższej relacji niż to zwykle ma miejsce przy zanonimizowanych emisjach publicznych. Od 1 lipca br. zmianie uległy jednak przepisy ustawy o obligacjach, które nakazują dematerializację wszystkich nowych emisji.

Ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym oraz ochrony inwestorów na tym rynku zakazała emitowanie obligacji w formie dokumentowej. Obecnie wszystkie obligacje muszą mieć postać zdematerializowaną i podlegać rejestracji w depozycie prowadzonym przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych S.A. Rolą agenta emisji będzie składanie wniosków o rejestrację poprzedzone zbadaniem formalnej poprawności emisji. Agent zobowiązany będzie do zweryfikowania poprawności papierów wartościowych oraz zbadania czy emitent spełnia warunki ustawowe. Nadto, obligacje prywatne wpadną pod nadzór Komisji Nadzoru Finansowego.

Teoretycznie zmiana ma na celu ochronę drobnych inwestorów indywidualnych. W praktyce jednak, utrudni ona udzielanie finansowania przy większych kwotowo emisjach skierowanych do mniejszej liczby inwestorów. W takich bowiem przypadkach zwykle inwestorzy są bardziej świadomi ryzyka, które ponoszą i potrafią zabezpieczyć się za pomocą odpowiednich umów zawieranych z emitentem. Niemniej na mocy znowelizowanej ustawy, również i tego typu emisje będą musiały być rejestrowane w KDPW. Z pewnością wpłynie to na koszt procesu oraz jego długość (konieczność oczekiwania na rejestrację emisji).

blur-chart-data-69760

Drugim problemem może być niechęć podmiotów komercyjnych do pełnienia funkcji agenta emisji. Status agenta wiązał się będzie bowiem z obowiązkiem weryfikacji szczegółowych wymagań prawnych dotyczących emisji oraz statusu emitenta pod rygorem wysokiej odpowiedzialności. Nadto, przekazanie nieprawdziwych lub niepełnych danych zagrożone będzie karą grzywny do 2 mln złotych. Biorąc pod uwagę powyższe ryzyka i odpowiedzialność, agent emisji może żądać wysokich kwot za podjęcie się swojej funkcji.

Wydaje się, że nowelizacja ostudzi rynek wyspecjalizowanych obligacji korporacyjnych, kierowanych do wąskie grona inwestorów. Dodatkowe koszty, czas trwania oraz rygory formalne pozbawią niektóre podmioty tej drogi do pozyskania finansowania. Jak wynika ze stanowiska Urzędu KNF z dnia 27 czerwca 2019 r. i przepisów przejściowych do nowelizacji, oferty które rozpoczęły się przed 1 lipca 2019 r., ale nie zakończyły się jeszcze wydaniem dokumentów obligacji lub wpisem w odpowiedniej ewidencji również podlegają pod obowiązek dematerializacji w depozycie papierów wartościowych i wymagają pośrednictwa agent emisji.

Klauzula cash sweep

finansowanie dłużne

Cash sweep to instrument występujący w wielu systemach finansowania dłużnego. Klauzula cash sweep stanowi dodatkowe ograniczenie kredytobiorcy w korzystaniu z jego środków, a jednocześnie zapewnia kredytodawcy możliwość redukcji ryzyka kredytowego i okresu kredytowania przez nadpłacanie długu w bardziej korzystnych finansowo momentach. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się bliżej na czym cash sweep polega.

Klauzulę cash sweep możemy spotkać w jakimkolwiek dokumencie prawnym regulującym finansowanie dłużne. W związku z tym może ona wystąpić zarówno w umowie kredytowej, jak i w warunkach emisji obligacji. Zgodnie z klauzulą cash sweep, kredytobiorca ma obowiązek nadpłacać kredyt jeżeli w określonym momencie wystąpi u niego nadwyżka przepływów pieniężnych. Z założenia chodzi o to, żeby w przypadku wystąpienia korzystnej sytuacji finansowej dłużnika – nadwyżki nie zostały w całości przeznaczone na wypłaty dla inwestorów, tylko przynajmniej częściowo trafiły do kredytodawcy.

Podstawową kwestią, którą powinny regulować klauzule cash sweep jest kwestia sposobu obliczania nadwyżki przepływów pieniężnych (excessive cash). Zwykle nadwyżkę przepływów pieniężnych określa się zgodnie z poniższym wzorem:

A= B – C – D

Gdzie:

A = nadwyżka przepływów pieniężnych na określony dzień

B = poziom przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej na określony dzień

C = środki przeznaczone na wydatki finansowe

D = minimalny poziom środków przeznaczonych na działalność operacyjną

Spośród powyższych wskaźników z perspektywy kredytobiorcy należy położyć silny nacisk na negocjacje wskaźnika D, który określa bufor spółki tj. ile gotówki spółka powinna mieć w danym momencie dla bezpiecznego prowadzenia działalności. Przedstawiony wzór nie ma charakteru wyczerpującego i w zależności od sytuacji może również obejmować środki przeznaczone na dozwolone inwestycje.

clean-1013734_1920

Następną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę przy klauzuli cash sweep jest poziom samego sweep’u. Nie zawsze bowiem całość obliczonej nadwyżki przepływów pieniężnych trzeba będzie przeznaczyć na przedwczesną spłatę długu. W zależności od rodzaju przedsięwzięcia możemy mówić także o cash sweep’ie na poziomie 30% lub 50%. Czasem stosowane są również progi zależne od poziomu nadwyżki – w zależności od tego, w które widełki nadwyżka się złapie, taka będzie wysokość cash sweep’u.

Niemniej ważny przy określaniu klauzuli cash sweep jest moment testowania nadwyżki przepływów pieniężnych. Testowanie czyli określania czy nadwyżka w ogóle wystąpiła może następować raz do roku, w oparciu o sprawozdanie finansowe, jak i również może mieć miejsce na koniec każdego kwartału, miesiąca, czy w skrajnych wypadkach nawet dnia roboczego. Przy negocjowaniu częstotliwości sweep’u należy mieć na uwadze sezonowość prowadzonej działalność. W branży, w której przychody nie są generowane systematycznie, cash sweep nie powinien występować w czasie, kiedy potrzebne jest zgromadzenie dodatkowych środków na poczet przyszłych wydatków. Podobnie częstotliwość cash sweep’u może okazać się uciążliwa z przyczyn czysto operacyjnych – każde tego typu testowanie wymaga sporządzania określonych dokumentów finansowych, które będą źródłem dla obliczenia kwoty. Nie zawsze bowiem generowanie takich dokumentów może odbywać się automatycznie.

1 2