Ukryte dywidendy w Polskim Ładzie

blog

Ukryte dywidendy doczekały się już drugiej wersji przepisów podatkowych w ramach Polskiego Ładu. Środowiska gospodarcze mocno skrytykowały pierwotne rozwiązanie z uwagi na niezrozumiały sposób redakcji przepisów oraz zbyt szeroki zakres ich zastosowania. Na etapie sejmowym przedstawiono nowy, bardziej precyzyjny projekt. Czy bardziej precyzyjny oznacza jednak lepszy?

Runda druga walki z ukrytymi dywidendami

Polski Ład przewiduje wiele rewolucyjnych rozwiązań podatkowych. Na celowniku rządzących znalazło się zjawisko określane przez resort mianem „ukrytych dywidend”. Chodzi o przeciwdziałanie wypłacaniu zysków ze spółki pod pozorem płatności za świadczenia wspólników na rzecz spółki. Dzięki temu nie ma konieczności podwójnego opodatkowania zysków spółki. Wypłata regularnej dywidendy nie stanowi bowiem dla spółki kosztu podatkowego, w przeciwieństwie do zapłaty wynagrodzenia za usługi.

O pierwszej propozycji przepisów dotyczących tzw. ukrytych dywidend pisaliśmy już w sierpniu. Ówczesne brzmienie nowelizacji było jednak bardzo ogólne i trudne do zrozumienia. Pod wpływem krytyki, wersja przepisów, która trafiła pod obrady sejmu, istotnie różni się od pierwotnych rozwiązań.

Obecna treść projektu

W aktualnej treści projektu nowelizacji ustaw podatków do ustawy o CIT wprowadzono nową kategorię kosztów nie stanowiących kosztów uzyskania przychodu (czyli kosztów niepodatkowych). Do kosztów podatkowych nie można będzie zasadniczo zaliczyć kosztów poniesionych przez spółkę w związku ze świadczeniem wykonanym przez podmiot powiązany z tą spółką lub ze wspólnikiem (akcjonariuszem) tej spółki, jeżeli poniesienie tego kosztu stanowi ukrytą dywidendę.

Ustawa wyróżnia trzy rodzaje kosztów, które będą traktowane jako ukryte dywidendy. Chodzi o koszty,

  1. Których wysokość kosztów lub termin poniesienia w jakikolwiek sposób są uzależnione od osiągnięcia zysku przez spółkę lub wysokości tego zysku lub
  2. Których racjonalnie działający podatnik nie poniósłby lub mógłby ponieść niższe w przypadku wykonania porównywalnego świadczenia przez podmiot niepowiązany z podatnikiem (Dla określenia wartości rynkowej świadczenia stosować się będzie zasady cen transferowych)
  3. obejmujące wynagrodzenie za prawo do korzystania z aktywów, które stanowiły własność lub współwłasność wspólnika (akcjonariusza) lub podmiotu powiązanego ze wspólnikiem (akcjonariuszem) przed utworzeniem podatnika.

Co ciekawsze, punktów 2 i 3 nie stosuje się gdy suma poniesionych w roku podatkowym przez podatnika kosztów stanowiących ukrytą dywidendę, jest niższa niż kwota zysku brutto

Co będzie ukrytą dywidendą?

Pierwsza kategoria odnosi się do wszelkich form wynagrodzenia z zysku. Można przypuszczać, że w ten sposób będzie też penalizowana premia zarządu za zyski spółki – jeśli członek zarządu jest jej wspólnikiem. Pytanie, czy przepis ten dotykać będzie tylko sytuacji, w których formalny dokument kalkuluje wynagrodzenie w oparciu o zysk spółki, czy również wtedy, kiedy decyzje podejmowane są przez wspólników ad hoc na podstawie bieżących wyników?

Druga kategoria poniekąd już musi być stosowana. Konieczność wykorzystywania stawek rynkowych między podmiotami powiązanymi wynika z przepisów o cenach transferowych jak i z różnych regulacji podatkowych przewidujących tzw. domiar podatku. Projekt dołoży nam ”tylko” dodatkową sankcję poprzez potraktowanie nierynkowych świadczeń od razu jako ukrytej dywidendy.

Trzecia kategoria budzi wiele kontrowersji. Jej stosowanie prowadzić może do wyrzucenia z kosztów podatkowych spółki czynszu najmu/dzierżawy, jeżeli właścicielem jest wspólnik spółki. Z literalnego brzmienia wynika, że sankcja będzie działać także wtedy, gdy czynsz jest na poziomie rynkowym. Zdziwienie budzi dodatkowy warunek, aby aktywa były nabyte przed utworzeniem spółki.  Czy to oznacza, że nieruchomość zakupiona przez wspólnika po założeniu spółki może już być na dotychczasowych zasadach oddana w najem do spółki? Skąd takie rozróżnienie?

Obawy o ukryte dywidendy nie zniknęły

Jak więc widać, nowa odsłona projektu nie usunęła obaw związanych z regulacją dotyczącą ukrytych dywidend. Wprawdzie Postanowienia stały się bardziej jasne, niemniej sens zmian nie jest do końca zrozumiały. Z pewnością zarówno firmy rodzinne jak i całe grupy kapitałowe powinny śledzić, w jakim kierunku zmierzają pomysły resortowe. Regulacje o ukrytych dywidendach mogą mieć w przyszłym roku duży wpływ na poziom opodatkowania.

Losy projektu można śledzić tutaj.