Tag: płatnicze

  • UOKiK ukarze niesolidnych dłużników

    Nowy rok przyniesie sporą zmianę w zakresie walki z zatorami płatniczymi. Koncepcję ustawodawcy kompleksowo opisywałem już wcześniej. W dzisiejszym wpisie chciałbym jednak skupić się na nowym orężu jakim posługiwać się będzie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    Nadmierne opóźnienia w płatnościach zakazane

    Nowe przepisy ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych zakazują nadmiernego opóźniania się w spełnianiu świadczeń pieniężnych przez przedsiębiorców. Wedle ustawy z takim nadmiernym opóźnieniem będziemy mieli do czynienia wtedy, gdy w okresie 3 kolejnych miesięcy suma zaległości lub płatności dokonanych po terminie wyniesie co najmniej 2 miliony złotych. Biorąc pod uwagę wskazaną sumę, zakaz odnosi się przede wszystkim do większych podmiotów.

    Kto pilnuje zatorów płatniczych?

    Postępowania w sprawie nadmiernych opóźnień prowadzi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Aby umożliwić UOKiK to trudne zadanie, ustawodawca przyznał mu uprawnienia do wglądu i analizy jednolitych plików kontrolnych. Dane z JPK z pewnością pozwolą w bardziej zautomatyzowany sposób szukać miejsc, gdzie płynność finansowa jest hamowana. Niezależnie jednak od tych instrumentów, UOKiK opierać się będzie także na otrzymywanych z rynku doniesieniach.

    UOKiK otrzymał również szerokie uprawnienia kontrolne, które pozwalają mu żądać wglądu do ksiąg rachunkowych i dokumentów, a także żądać ustnych wyjaśnień. Czynności kontrolne mogą być kierowane nie tylko do samego przedsiębiorcy, ale także do biura rachunkowego prowadzącego jego księgowość. Odmowa współpracy zagrożona jest karą administracyjną w wysokości nawet do 5% przychodu.

    taxes-1027103_1920

    Za opóźnienia będzie kara

    Jeżeli UOKiK stwierdzi występowanie nadmiernych opóźnień w płatnościach, wówczas na przedsiębiorcę może zostać nałożona kara pieniężna. Kara pieniężna wymierzana jest jako suma kar jednostkowych liczonych od każdej nieterminowej płatności. Jednostkowa kara odpowiada natomiast odsetkom ustawowym za opóźnienia w transakcjach handlowym, należnym w związku z daną płatnością.

    Co więcej, zarówno postanowienie o wszczęciu postępowania ws. nałożenia kary jak i informacja o nałożeniu takiej kary są publikowane na stronie internetowej UOKiK. W efekcie, zatory płatnicze mogą uderzyć w niesolidnego dłużnika zarówno finansowo, jak i wizerunkowo.

    Jaki będzie efekt?

    Jak przy każdym tego typu rozwiązaniu, skuteczność nowych przepisów w zwalczaniu zatorów płatniczych zależna będzie od sprawności działania UOKiK’u. Ta z kolei jest wypadkową infrastruktury oraz zasobów ludzkich jakimi UOKiK dysponuje. Warto bowiem pamiętać, że UOKiK już obecnie dociążony jest sporą ilością obowiązków związanych z kontrolą koncentracji, zwalczaniem porozumień monopolowych czy przeciwdziałaniem nieuczciwym praktykom rynkowym.

    Czy to wszystko?

    Przypisanie Prezesowi UOKiK roli policjanta w zwalczaniu zatorów płatniczych jest tylko jednym z kilku instrumentów, które mają przeciwstawiać się problemom płynności finansowej. W szerszym zakresie o koncepcji ustawodawcy możecie przeczytać w moim wpisie tutaj 

  • Walka z zatorami płatniczymi czy walka z wiatrakami?

    Mówi się, że jedną z większych bolączek polskich przedsiębiorców są zatory płatnicze. Narzucanie bardzo długich terminów płatności oraz świadome opóźnianie płatności należności już wymagalnych uderza w płynność finansową, szczególnie małych i średnich przedsiębiorstw. To z kolei uniemożliwia im pokrywanie własnych zobowiązań, co działa lawinowo i tworzy swoisty karambol płatniczy. Mając świadomość rangi problemu, ustawodawca po raz kolejny próbuje walczyć z tą gospodarczą patologią.

    Projekt ustawy przeciwdziałającej zatorom opracowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zakłada szereg instrumentów, które mają „udrożnić” płynność polskich przedsiębiorców:

    action-bangkok-cars-1031698

    • Skrócenie terminów zapłaty – do 30 dni w przypadku płatności przez podmioty publiczne i do 60 dni w przypadku, gdy chodzi o transakcje asymetryczne (dłużnikiem jest duża firma, a wierzycielem mniejszy przedsiębiorca).
    • W przypadku ustalenia między równorzędnymi podmiotami terminu zapłaty dłuższego niż 60 dni – to dłużnik będzie musiał wykazać, iż dłuższy termin jest uzasadniony.
    • Możliwość odstąpienia przez wierzyciela od umowy, gdy w sposób nieuczciwy wydłużono termin płatności ponad 120 dni.
    • Obowiązek raportowania Ministrowi ds. gospodarki stosowanych terminów zapłaty przez największe podmioty na rynku (grupy kapitałowe i firmy, których dochód przekracza rocznie 50 mln euro). Dane z raportów będą publicznie dostępne.
    • Możliwość nakładania kar administracyjnych przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmy, które dopuszczają się nadmiernych opóźnień w płatnościach.
    • Wprowadzenie tzw. ulgi na złe długi do podatków dochodowych PIT i CIT, na wzór ulgi obowiązującej w VAT. Umożliwi to wierzycielowi odliczenie od podstawy opodatkowania kwoty wierzytelności, z którą dłużnik spóźnia się ponad 90 dni. Równolegle dłużnik będzie musiał podnieść swoją podstawę opodatkowania o przeterminowaną kwotę.
    • Wzrost odsetek ustawowych za opóźnienia w transakcjach handlowych do 11,50 procent
    • Wprowadzenie możliwości uzyskania zabezpieczenia sądowego w sprawach o roszczenia pieniężne z transakcji handlowych do kwoty 75.000 zł bez konieczności wykazywania specjalnego interesu prawnego w zabezpieczeniu
    • Wprowadzenie wyższych kwot zryczałtowanych rekompensat za dochodzenie należności w zależności od wysokości należności

    Z założeniami projektu możemy zapoznać się tutaj.

    Nakładanie dodatkowych praw w relacji mniejszy przedsiębiorca – duży przedsiębiorca nie wydaje się aby było rozwiązaniem skutecznie likwidującym zatory płatnicze. Już obecna ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych przewiduje wiele przywilejów po stronie wierzyciela zmagającego się z niesolidnym dłużnikiem. Problem leży w tym, że nawet prowadzenie egzekucji sądowej wobec dużego kontrahenta nie zawsze będzie czynnikiem motywującym do zapłaty, a jednocześnie utrudni to dalsze relacje stron. Mniejsi kontrahenci są często skazani na swoich większych odbiorców i rynek nie pozwala na pełne dochodzenie swoich praw.

    Ciekawym rozwiązaniem może być natomiast wprowadzenie instytucji podatkowych i administracyjnych, które uczynią zwlekanie z płatnością nieopłacalnym. Ulgi i sankcje podatkowe połączone z możliwością interwencji Prezesa UOKiK w skrajne przypadku mogą stanowić skuteczny bat na niesolidnych dłużników. Z drugiej jednak strony, interwencja instrumentów administracyjnych wiąże się z wprowadzeniem urzędnika między biznes, co nie zawsze kończy się dobrze dla którejkolwiek strony.

    Dopiero ostateczne brzmienie nowelizacji powoli nam ocenić efektywność proponowanych  zmian. Obawiam się jednak, że zatory jeszcze przez długi czas będą nękać polskich przedsiębiorców.