Tag: polski ład

  • Fiskus wygrywa w sprawie ryczałtu w IT

    Fiskus wygrywa przed sądami administracyjnymi sprawy dotyczące ryczałtu w IT. Wbrew pierwotnym, korzystnym interpretacjom – usługi pobocznie związane z oprogramowaniem powinny być objęte stawką 12 proc podatku. Również sądy odmawiają stosowania korzystnej stawki 8,5 proc.

    Niejasny ryczałt w IT

    Opodatkowanie ryczałtowe zyskało znacząco na popularności po wejściu w życie przepisów tzw. Polskiego Ładu. Z jednej strony tę formę opodatkowania otwarto dla szerokiego katalogu przedsiębiorców. Równocześnie stawki ryczałtu, a także wysokość związanej z nim składki zdrowotnej często są bardzo atrakcyjne dla usługodawców. Opodatkowanie ryczałtowe stało się szczególnie atrakcyjne dla branży IT, dla której zasadniczo przewidziano stawkę 12 proc.

    Od początku wzmożonej kariery ryczałtu wątpliwości budziło to, jaką stawkę ryczałtu należy stosować dla tych przedsiębiorców sektora IT, którzy nie zajmowali się bezpośrednio pisaniem kodu. Ustawa przewiduje bowiem zasadę, zgodnie z którą jeżeli usługi nie łapią się pod żadną inną stawkę w niej wskazaną, wówczas stosujemy stawkę 8,5 proc. Mówimy wobec tego potencjalnie o oszczędności na poziomie 3,5 p.p. obrotu. Wielu podatników zdecydowało się na wystąpienie w tej sprawie z wnioskami o interpretacje podatkowe. W lutym zeszłego roku sam pisałem o tym, jak stawkę 8,5 proc proponowano dla usług project managera.

    Wolta fiskusa

    Początkowo stanowisko fiskusa nieraz było przychylne podatnikom. W marcu tego roku pisaliśmy np. o korzystnych interpretacjach dla usług audytów bezpieczeństwa IT tzw. testów penetracyjnych. Niemniej jednak już wtedy pojawiały się pierwsze negatywne sygnały zwiastujące zmianę podejścia.

    Obecnie organy podatkowe zdecydowanie zaostrzyły swoje stanowisko wobec przedstawicieli sektora IT. Co gorsza, stanowisko prezentowane przez fiskusa znajduje poparcie wśród wyroków WSA. Dla przykładu WSA w Poznaniu wskazał, że nie można stosować stawki 8,5 proc do usług wdrażania systemu informatycznego. Nie ma tutaj znaczenia, że usługodawca nie zajmował się pisaniem kodu. Istotne jest bowiem to, że świadczone usługi są związane z rozwojem systemu, a skoro system ten stanowi oprogramowanie, to takie usługi są związane z oprogramowaniem. Zdaniem sądu usługi związane z oprogramowaniem, to usługi, które dotyczą oprogramowania tworzonego bądź już istniejącego, co oznacza, że sformułowanie to ma znaczenie szersze niż tworzenie programu komputerowego

    Negatywne stanowisko sądy wyraziły także w innych sprawach. Dla przykładu WSA we Wrocławiu wyroku z 11 lipca 2023 r. (sygn. I SA/Wr 178/23) nie zgodził się ze stosowaniem niższej stawki dla usług usługi związane z architekturą danych, doradztwa IT oraz zarządzania w zakresie projektów IT. Pomimo szeregu wyroków sądów na szczeblu wojewódzkim – nie mamy jeszcze rozstrzygnięcia z poziomu Naczelnego Sądu Administracyjnego.

    Wygląda wobec tego, że skończył się czas łagodnego podejścia do ryczałtu w branży IT. Osoby, którym w pierwszej fali udało się uzyskać korzystne interpretacje podatkowe mogą z tego tytułu czerpać korzyści. Ich stawka jest bowiem zabezpieczona. Z kolei ci przedsiębiorcy, którzy liczyli na niższą stawkę bez pozyskiwania własnej interpretacji muszą podjąć decyzję jak dalej działać. Oni bowiem nie mogą skorzystać z formalnej ochrony, jaką zapewnia własna interpretacja podatkowa

  • Podatek Minimalny wraca od stycznia 2024

    Po okresie zawieszenia podatek minimalny wróci do stosowania do stycznia 2024 r. Obciąży od firmy wykazujące stratę lub o niskim poziom rentowności. Danina budzi wiele kontrowersji wśród przedsiębiorców, a jej regulacja jest bardzo skomplikowana.

    Podatek minimalny – pokłosie Polskiego Ładu

    Pierwszy raz podatek minimalny pojawił się na legislacyjnym stole w pakiecie nowelizacji zwanych Polskim Ładem. Celem podatku minimalnego było opodatkowanie tych firm, które transferują swoje dochody do spółek zlokalizowanych za granicą i objętych innym reżimem prawnym. Obok mechanizmu cen transferowych, podatek minimalny jest kolejnym rozwiązanym zwalczającym eksportowanie podatków.

    Z samą ideą zmuszenia firm do opłacania podatków tam, gdzie prowadzą biznes (a nie tam, gdzie chcą) pewnie można byłoby się zgodzić. Gorzej może być jednak z egzekucją… Kontrowersje wokół podatku minimalnego doprowadziły do tego, że został on zawieszony na dwa lata tj. 2022 r. i 2023 r. Obecnie okres zwolnienia kończy się i podatek minimalny wraca w nieco zmienionej postaci.

    Podatek minimalny czyli podatek od obrotu

    Podatek minimalny płacić będą spółki, które poniosły stratę ze źródła przychodów innego niż zyski kapitałowe, albo wykazały rentowność na poziomie mniejszym niż 2 proc. Chodzi o to, że udział ich dochodów w przychodach jest niższy niż 2 proc. Sam fakt słabej rentowności nie zawsze oznacza konieczność zapłacenia podatku. Ustawa zawiera bowiem sporo wyłączeń. Dla przykładu, przepisów nie stosuje się w pierwszych 3 latach funkcjonowania podmiotu. Spod regulacji wyłączone są także przedsiębiorstwa finansowe, podmioty z branży leczniczej czy np. firmy górnicze, których ceny produktów zależą od notowań na światowych rynkach. Katalog jest jednak znacznie szerszy i firmy potencjalnie objęte opodatkowaniem powinny go wnikliwie przestudiować.

    Firmy, które nie załapią się na żadne ze zwolnień czeka obowiązek przeprowadzenia trudnych obliczeń wysokości daniny. Podstawą opodatkowania jest 1,5 proc przychodów innych, niż z zysków kapitałowych powiększone o szereg pozycji kosztowych uznawanych przez ustawodawcę za „podejrzane”. W katalogu znajdują te się wydatki, które najczęściej są przez urzędy skarbowe kwestionowane jako właśnie mechanizm przenoszenia zysków do spółek korzystniej opodatkowanych. Na liście znajdziemy wobec tego koszty finansowania dłużnego oraz koszty usług doradczych, marketingowych itp. Na cenzurowanym znalazły się także wszelkiego rodzaju opłaty za korzystanie z praw własności intelektualnej czy koszty przejęcia ryzyka braku płynności.  Każdy z tych pozycji (oraz wiele innych) ma swoje mechanizmy ustalania progu, który kolokwialnie można uznać za „przyzwoity”. Co ciekawe, ustawa przewiduje też fakultatywny model uproszczony. Firmy mogą przyjąć, że podstawa podatku dla nich wyniesie 3 proc. ich przychodów ze źródeł innych niż zyski kapitałowe.

    Stawka podatku minimalnego wynosi 10 proc. podstawy. Oznacza to, że przy zastosowaniu uproszczenia, podatek wyniesie 0,3 proc. Przychodów ze źródeł innych niż zyski kapitałowe. Podatek minimalny płaci się wraz ze zwykłym podatkiem dochodowym spółki. Danina poniekąd ma charakter zaliczkowy względem podatku dochodowego. Wynika to z faktu, że kwotę podatku minimalnego należnego za dany rok podatkowy pomniejsza się o podatek dochodowy należny za ten sam rok. Ponadto, kwotę zapłaconego podatku minimalnego można odliczać od podatku dochodowego wykazywanego w kolejnych latach obrotowych, maksymalnie przez okres 3 następujących lat podatkowych.

  • Zakaz amortyzacji mieszkań niekonstytucyjny

    Zakaz amortyzacji mieszkań narusza normę konstytucyjną – orzeka WSA w Łodzi. W ocenie Sądu wprowadzenie zakazu amortyzacji mieszkań oczywiście godzi w ochronę praw nabytych i interesów w toku. W takim wypadku WSA nie musiał kierować sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.

    Zakaz amortyzacji w Polskim Ładzie

    Do jednej z kluczowych zmian wprowadzonych przepisami tzw. Polskiego Ładu należał zakaz amortyzacji budynków i lokali mieszkalnych. Zasadniczo zakaz wszedł w życie z mocą od 1 stycznia 2022 r. Niemniej jednak, w przypadku budynków i lokali nabytych lub wytworzonych przed tym dniem przewidziano dodatkowy, roczny okres amortyzacji aż do 31 grudnia 2022 r.

    Nie wszyscy podatnicy przyjęli nowe przepisy w sposób bezkrytyczny. Przynajmniej w jednej sprawie wystąpiono z wnioskiem o interpretację indywidualną w sprawie tego, czy inwestycje poczynione przed nowelizacją przepisów mogą być amortyzowane dłużej, niż to wynika z nowego prawa. Organ wydał interpretację negatywną, ale na skutek skargi, sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi.

    Ochrona praw nabytych

    WSA zweryfikował przepisy polskiego ładu dot. amortyzacji mieszkań pod kątem ich zgodności z konstytucyjną zasadą ochrony praw nabytych i interesów w toku. W swojej analizie sąd przytoczył interpretację przepisów Konstytucji zastosowaną przez Trybunał Konstytucyjne w zbliżonej sprawie z 2015 r. Zgodnie z tą interpretacją, podatnicy którzy nabyli nieruchomości przed uchwaleniem przepisów nowelizujących, wprowadzili je do środków trwałych i rozpoczęli ich amortyzację podlegają ochronie praw nabytych. Sąd podkreślił, że nowe zasady powinny mieć zastosowanie wyłącznie do tych lokali mieszkalnych, które zostały nabyte lub wytworzone po 1 stycznia 2022 r. Podatnicy dokonując pewnych inwestycji w poprzednim stanie prawnym mieli prawo być przekonani, że będą mogli kontynuować odpisy amortyzacyjne aż do momentu zakończenia amortyzacji.

    Wyrok nie jest prawomocny. Biorąc pod uwagę kontrowersyjność sprawy, z pewnością zostanie on zaskarżony do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Niemniej jednak sam fakt pojawienia się takiego wyroku pokazuje, że bój o amortyzację mieszkań nie został zakończony. Sprawa amortyzacji mieszkań budzi spore kontrowersje i skłania przedsiębiorców do szukania alternatywnych rozwiązań, o których pisałem tutaj.

    Rozproszona kontrola konstytucyjna

    Warto dodać, że organem, który w polskim porządku prawnym powinien zajmować się kontrolą konstytucyjności ustaw zasadniczo jest Trybunał Konstytucyjny. Niemniej jednak WSA w Łodzi w uzasadnieniu swojego wyroku przedstawił koncepcję, zgodnie z którą taka kontrola może następować z poziomu sądu wtedy, gdy naruszenie konstytucji jest oczywiste.

    Zdaniem Sądu, obserwacja praktyki orzeczniczej obecnego TK, zwłaszcza w sprawach doniosłych społecznie uzasadnia przekonanie, że wszędzie tam, gdzie jest możliwe dokonanie oceny konstytucyjności przepisu ustawy bez zwracania się z pytaniem prawnym do TK, należy to uczynić

    Uzasadnienie Wyroku WSA w Łodzi z 27.06.2023 r