Tag: składka zdrowotna

  • Składka zdrowotna po nowemu w 2026 r.

    Aktualny projekt rządowy pokazuje, że składka zdrowotna ulegnie zmianom w 2026 r. Przedsiębiorcy będę do pewnego progu dochodów płacić składkę zryczałtowaną. Po przekroczeniu limitu, składka będzie rosnąć wraz z zarobkami. Projekt nie przewiduje żadnych zmian dla pracowników.

    Składka zdrowotna w 2026 r.

    Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się długo wyczekiwany projekt zmian w składce zdrowotnej. Rewolucja szykuje się dopiero w 2026 r. Jak pisałem wcześniej, niestety nowelizacja przewidziana na przyszły rok okazała się mocno rozczarowująca. Modyfikacje zaplanowane na 2026 są istotne i przypominają bardziej założenia resortu zdrowia z początku tego roku.

    Projekt nie zrywa z powiązaniem zasad liczenia składki zdrowotnej z wybranym przez przedsiębiorców modelem opodatkowania. Po nowemu, przedsiębiorcy na skali podatkowej oraz podatku liniowego będą jednak oskładkowani w taki sam sposób. Do osiągnięcia poziomu 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia, odprowadzać będą składkę w wysokości 9% liczonego od 75% minimalnego wynagrodzenia. Po przekroczeniu powyższego progu, nadwyżka obciążona będzie składką w wysokości 4,9%. Nieco bardziej złożone będzie oskładkowanie ryczałtowców. Ci z kolei zapłacą składkę w wysokości 9% liczonego od 75% minimalnego wynagrodzenia aż do progu 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Od nadwyżki ponad ten próg, składka wyniesie 3,5%.

    Zmiana najbardziej wpłynie na przedsiębiorców opodatkowanych skalą podatkową.  Osoby zarabiające w okolicach 15.000 zł brutto, zyskają blisko 1.000 zł na reformie względem stanu obecnego. Wraz ze wzrostem dochodów opodatkowanych skalą podatkową, korzyść z reformy rośnie. Niemniej w dalszym ciągu najniższą składkę (w relacji do przychodów) zapłacą ryczałtowcy.

    Trudny los pracowników

    Reforma dotyczy wyłącznie przedsiębiorców. Osoby zatrudnione na umowach o pracę w dalszym ciągu opłacać będą składkę zdrowotną proporcjonalną do ich dochodów. W przypadku takich osób, składka stanowi 9% dochodu pomniejszonego o składki ZUS. Przepisy nie przewidują żadnego progu, poniżej którego uiszczana jest składka zryczałtowana.

    Od reformy wprowadzonej polskim ładem, obciążenie pracowników składką zdrowotną pozostaje nieproporcjonalnie wielkie. Przy dochodach na poziomie 15.000 zł brutto składka zdrowotna pracownika będzie ponad 2,5-krotnie wyższa od tej, płaconej przez przedsiębiorcę z tymi samymi dochodami opodatkowanego skalą podatkową.

  • Nie ma rewolucji w składce zdrowotnej

    Pomimo szumnych obietnic, składka zdrowotna fundamentalnie się nie zmieni. Wiele projektów, dziesiątki godzin dyskusji i debat, a ostatecznie otrzymujemy jedynie drobny plaster. Rana zadana przedsiębiorcom Polskim Ładem ciągle pozostaje niezabliźniona.

    Batalia o składkę zdrowotną

    Przypomnijmy, że składka zdrowotna pojawiła się na ustach wszystkich przedsiębiorców w 2022 r. Wtedy to reforma zwana pot. Polskim Ładem wywróciła do góry nogami stół jeżeli chodzi o tę daninę publiczną. Na skutek ówczesnej reformy składka zdrowotna przestała być w znaczącej mierze odliczana od podatku. W efekcie ta, dotychczas pomijana danina stała się realnym obciążeniem. Sprawie nie pomagał skomplikowany system obliczania składki zdrowotnej, który istotnie różnił się w zależności od wybranej przez przedsiębiorców zasady opodatkowania (skala / podatek liniowy / ryczałt).

    Reforma składki zdrowotnej została wyniesiona na sztandary wyborcze przez aktualnie rządzącą koalicje wyborczą. Poszczególne ugrupowania polityczne prześcigały się w propozycjach zmiany modelu. Swój bardzo złożony projekt przedstawił Resort Zdrowia. Dalekosiężne wizje prezentowała także Trzecia Droga.

    Góra urodziła mysz

    Finalnie to, co ma największą szansę wejść w życie jest jedynie cieniem składanych obietnic. Największą szansę wejść w życie ma wyłączenie przychodów ze sprzedaży środków trwałych (np. nieruchomości) spod podstawy naliczania składki zdrowotnej. Potencjalnie w grę może wchodzić także obniżenie składki zdrowotnej dla najgorzej zarabiających. Mianowicie minimalna składka na ubezpieczenie zdrowotne ma wynieść 9 proc od 75 proc minimalnego wynagrodzenia (a nie jak obecnie od 100 proc minimalnego wynagrodzenia).

    Efektywnie zmianie trudno rozpatrywać w kategorie systemowej korekty tego, co wprowadził Polski Ład. Zniesienie składki zdrowotnej od sprzedaży środków trwałych stanowi raczej łatanie luki, która prowadziła do patologicznego obciążenia (składka zdrowotna podobno nie jest podatkiem). Z kolei obniżenie minimalnej składki zdrowotnej jest bliższe modyfikacji kwoty wolnej od obciążeń.

    Ryczałtem w składkę zdrowotną

    Przyroda nie znosi jednak próżni. Efektem ubocznym zmian w składce zdrowotnej jest rosnąca popularność opodatkowania w formie ryczałtu. Statystyki opublikowane przez Ministerstwo Finansów jasno pokazują, że przybywa podatników korzystających z ryczałtu. Z pewnością jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest to, że składka zdrowotna dla osób opodatkowanych ryczałtem nie jest wprost zależna od osiąganych dochodów (mamy trzy progi składkowe). Dodatkowo funkcjonuje pewien mechanizm odliczeń. Sumarycznie, taki model opodatkowania pozwala często na niższe obciążenie, niż wynika z opodatkowania np. podatkiem liniowym.

    Ryczałt może być również atrakcyjny z perspektywy samej stawki opodatkowania. Co prawda podatek ten liczony jest od obrotu a nie od dochodu, niemniej często stawki są na tyle niskie, że dają i tak lepszy wynik, niż podatek liniowy.

  • Powtarzające się świadczenia niepieniężne to nie panaceum

    NSA zaostrza wymogi dotyczące wynagrodzenia za powtarzające się świadczenia niepieniężne. W niedawnym wyroku sąd zwrócił uwagę na to, że mechanizm z art. 176 KSH nie obejmuje świadczeń o charakterze ciągłym mieszczących się w zakresie prowadzenia spraw spółki. W konsekwencji, takie świadczenia będą objęte składką zdrowotną.

    Powtarzające się świadczenia niepieniężne na wojnie ze składką zdrowotną

    Art. 176 Kodeksu spółek handlowych pozwala nałożyć na wspólnika spółki z o.o. specyficzny obowiązek. Umowa spółki może zobowiązywać wspólnika do powtarzających się świadczeń niepieniężnych określonego rodzaju.  W grę wchodzą wszelkie działania o charakterze powtarzalnym, powiązane z działalnością spółki. Umowa spółki powinna wskazywać rodzaj i zakres takich świadczeń. W zamian wspólnikowi przysługiwać będzie wynagrodzenie również określone w umowie spółki. Wynagrodzenie to wypłacane jest także w przypadku, gdy spółka nie osiąga zysku. Nie może ono jednak przewyższać cen lub stawek przyjętych obrocie.

    To zapomniane rozwiązanie prawne zyskało na popularności po wejściu życie polskiego ładu, który istotnie zmienił zasady naliczania składki zdrowotnej. Polski ład nie tylko uniemożliwił odliczanie składki zdrowotnej od podatku, ale również nałożył ją na osoby pobierające wynagrodzenia za zarządzanie. Wtedy też pojawił się pomysł stosowania wynagrodzenia za powtarzające się świadczenia niepieniężne, jako alternatywy dla oskładkowanego wynagrodzenia menadżerów.

    NFZ i NSA przeciwko powtarzającym się świadczeniom niepieniężnym

    Jedna ze spółek wdrażająca powtarzające się świadczenia niepieniężne postanowiła zapytać NFZ’u o kwestię oskładkowania tych świadczeń składką zdrowotną. Wedle stanowiska spółki, wynagrodzenie z tytułu takich świadczeń nie podlega obciążeniu składką zdrowotną bowiem nie mieści się w katalogu wymienionym w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych. Firma zajmowała się logistyką, a świadczenia niepieniężne miały polegać na sczytywaniu kart z tachografów, tworzeniu raportów rozliczenia czasu kierowców, reprezentacji spółki i spotkaniach z kontrahentami czy przygotowywaniu dokumentów księgowych.

    Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uznał stanowisko spółki jako nieprawidłowe. Zdaniem NFZ, opisane świadczenia nie mieszczą się w katalogu jaki wynika z art. 176 ksh. Są to bowiem świadczenia stałe lub ciągłe, a nie powtarzalne. Co więcej, opisane przez spółkę świadczenia w zasadzie pokrywają się z czynnościami, jakie wspólnicy wykonują w związku z prowadzeniem spraw spółki (domyślnie, jako członkowie zarządu). Koniec końców, NFZ uznał, że wykorzystanie powtarzających się świadczeń niepieniężnych ma w tym przypadku jedynie służyć zbudowaniu dogodnego mechanizmu pobierania wynagrodzenia i jest niezgodne z istota tej instytucji.

    Spółka stanowisko NFZ zaskarżyła i odniosła chwilowy sukces przed WSA, który jedna szybko przekuł się w porażkę przed NSA. Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się w pełni ze stanowiskiem Funduszu Zdrowia. Sąd podkreślił raz jeszcze, że opisane przez spółkę świadczenia te to nic innego jak podejmowanie typowych czynności faktycznych związanych z prowadzeniem wewnętrznych spraw spółki, zapewniających jej prawidłową organizację i funkcjonowanie jako korporacji.

    Rozstrzygnięcie NFZ oraz sądu pokazuje, iż powtarzające się świadczenia niepieniężne, w większości przypadków nie będą „lekarstwem” na składkę zdrowotną, którą należy odprowadzać od wynagrodzenia pobieranego za zarządzenia spółką. Istota i sens tej instytucji jest inny.