Tag: spółka jawna

  • Naraz na ryczałcie i liniowce

    Spółka jawna na podatku liniowym może kooperować z JDG na ryczałcie – potwierdza fiskus. Niedawne interpretacje podatkowe dopuszczają prowadzenie działalności z wykorzystaniem dwóch systemów opodatkowania. W wielu przypadkach może dać to istotne oszczędności

    Ryczałt a podatek liniowy

    Od wejścia w życie polskiego ładu system opodatkowania działalności gospodarczej drastycznie się skomplikował. Wielu przedsiębiorców stanęło przed niełatwą decyzją – ryczałt czy podatek liniowy? Podatek liniowy pozwala rozliczać koszty uzyskania przychodu. Z drugiej jednak strony jego stawka nie jest najniższa (19 proc.). Dodatkowo musimy opłacać składkę zdrowotną od uzyskiwanych dochodów w stawce 4,9 proc. Najlepiej zarabiający po przekroczeniu progu 1 mln zł dochodów zapłacą jeszcze daninę solidarnościową w wysokości 4 proc. nadwyżki.

    Ryczałt z kolei z reguły ma niższą stawkę podatkową. Szczególnie atrakcyjny jest ryczałt dla tzw. pozostałych usług, którego stawka wynosi jedyne 8,5 proc. Nadto podstawa składki zdrowotnej dla ryczałtowców jest obliczana jako pewien procent średniego wynagrodzenia GUS. Dla osób lepiej zarabiających będzie ona znacznie niższa od składki na podatku liniowym. Wadą ryczałtu jest jednak brak możliwości rozliczania kosztów uzyskania przychodu.

    Ryczałt i liniówka jednocześnie

    Ciekawe rozwiązanie zostało natomiast zaproponowane w niedawnych interpretacjach podatkowych. Pomysłowi przedsiębiorcy stworzyli dosyć interesującą konstrukcję. Dwóch lekarzy postanowiło prowadzić swoją działalność w spółce jawnej (udziały 50/50). Równolegle, każdy z nich założył jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług medycznych. Lekarze świadczą usług na rzecz spółki jawnej, która z kolei rozlicza się z ostatecznym pacjentem. Wyżej wymieniona konstrukcja pozwoliła na zastosowanie odmiennych zasad opodatkowania dla spółki i dla JDG. Spółka jawna opodatkowana jest podatkiem liniowym a jednoosobowe działalności ryczałtem.

    w danym roku podatkowym możliwe jest opodatkowanie przychodów uzyskanych z pozarolniczej działalności gospodarczej prowadzonej w formie: spółki niebędącej osobą prawną – podatkiem liniowym, indywidualnej działalności gospodarczej – zryczałtowanym podatkiem dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne,

    Interpretacja indywidualna z dnia 5 sierpnia 2022 r. 0115-KDIT1.4011.174.2022.2.MR

    Dzięki powyższemu rozwiązaniu spółka może rozliczać koszty (np. najmu lokalu, zatrudniania personelu). Fiskus zgodził się, aby spółka ujmowała wynagrodzenie dla lekarzy również jako swój koszt uzyskania przychodu.

    sam fakt, że wspólnikiem Spółki jawnej jest ta sama osoba, która świadczy usługi na rzecz tej Spółki, nie stanowi przeszkody do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów tej Spółki wydatków na nabycie usług wspólnika − świadczonych przez niego w ramach prowadzonej odrębnie indywidualnej działalności gospodarczej.

    Interpretacja indywidualna z dnia 5 sierpnia 2022 r. 0113-KDIPT2-1.4011.305.2022.2.MGR

    Opodatkowanie jednoosobowych działalności ryczałtem umożliwiło korzystanie lekarzom z benefitów zeń wynikających. Będą mogli zastosować niższą stawkę podatkową (14 proc.) do swoich wynagrodzeń oraz opłacać odpowiednio niższe składki zdrowotne. Przerzucenie części zarobków na ryczałt powinno być korzystniejsze niż pozostawienie ich na liniówce.

    Krajowa Informacja Skarbowa nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości w takim układzie. Zwrócono jedynie uwagę na to, że warunki współpracy lekarzy ze spółką jawną nie mogą odbiegać od standardów rynkowych. Jeżeli spółka jawna zatrudniałaby większą liczbę lekarzy, pewnie jakimś punktem odniesienia mogłyby być kontrakty z pozostałymi lekarzami.

    Z interpretacjami podatkowymi można zapoznać się tutaj i tutaj.

  • Spółka jawna objęta CIT

    Od 2021 r. niektóre spółki jawne też muszą odprowadzać podatek CIT. Obowiązek podatkowy zasadniczo dotyczy tych spółek, których wspólnikami nie są wyłącznie osoby fizyczne. Niemniej jednak, nawet jeżeli w gronie wspólników znajdzie się jakiś inny podmiot, przepisy dają możliwość utrzymania dotychczasowych zasad opodatkowania.

    Jakich spółek jawnych dotyczy nowy podatek?

    Zgodnie z nowymi przepisami spółki jawne mogą podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych. Jest to istotny wyłom od dotychczasowym zasad, zgodnie z którymi spółki osobowe opodatkowane są wyłącznie jednokrotnie. Pierwszy raz ustawodawca odstąpił od tej zasady w przypadku spółki komandytowo-akcyjnej. W tym roku „wyjątek” został rozszerzony na spółki komandytowe i niektóre spółki jawne.

    Podatek CIT nie obejmuje spółek jawnych, których wszystkimi wspólnikami są tylko osoby fizyczne. W takim przypadku spółka ani wspólnicy nie muszą podejmować dodatkowych działań i rozliczają się „po staremu”. Sprawa zaczyna się komplikować jeśli wśród grona wspólników znajdzie się jakiś podmiot, który nie jest osobą fizyczną. Takim podmiotem może być np. inna spółka (np. spółka z o.o. albo jakaś spółka zagraniczna). Pomimo zaistnienia takiej sytuacji, przepisy dają jednak możliwość utrzymania spółki jawnej w trybie jednokrotnego opodatkowania.

    Czy jest możliwość utrzymania jednokrotnego opodatkowania?

    Aby spółka jawna, której wspólnikami są nie tylko osoby fizyczne, nie podlegała opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych, konieczne jest podjęcie dodatkowych działań. Taka spółka powinna złożyć informację ujawniającą podatników PIT i CIT posiadających bezpośrednio lub pośrednio prawa do udziału w zyskach tej spółki. Informację składa się na formularzach CIT 15J do urzędów skarbowych właściwych ze względu na siedzibę spółki jawnej oraz urzędów skarbowych właściwych ze względu na siedzibę spółki jawnej.

    Informację należy złożyć zasadniczo przed rozpoczęciem roku obrotowego spółki. Z kolei jeżeli dojdzie do zmiany danych objętych informacją, należy także złożyć aktualizację w terminie 14, licząc od dnia zaistnienia zmian w składzie podatników. Sankcją za naruszenie wyżej wymienionych obowiązków jest objęcie spółki jawnej podatkiem CIT.

    Nieco inna sytuacja dotyczy pierwszego okresu obowiązywania nowych przepisów. Pierwszą informację należy złożyć w terminie do 31 stycznia 2021 r. Spółki, które istniały przed 2021 rokiem informację składają według stanu na dzień 1 stycznia 2021 r. Spółki, które rozpoczęły działalność w styczniu 2021 r. informację składają według stanu na dzień rozpoczęcia działalności. Jeżeli w czasie pierwszego miesiąca 2021 r. doszło do zmian, które wymagałyby zgłoszenia aktualizacji, aktualizację składamy także w terminie do 31 stycznia 2021 r., chyba że jej standardowy termin zgłoszenia (14 dni) przypadałby później.

    Co z nowymi spółkami jawnymi?

    Z trudną sytuacją borykać się będą spółki jawne, które rozpoczynać będą działalność po 31 stycznia 2021 r. i zmuszone będą złożyć w/w informację. W tym przedmiocie Ministerstwo Finansów pismem z 8 stycznia 2021 r. udzieliło odpowiedzi na zapytanie poselskie nr 2151 posła Grzegorza Gaży (znak odpowiedzi: DD5.054.7.2020). Ze stanowiska Ministerstwa wynika, że datą pierwszego dnia roku obrotowego spółek nowozakładanych jest dzień otwarcia przez nie ksiąg rachunkowych. Z kolei otwarcie ksiąg rachunkowych następuje na dzień pierwszego zdarzenia wywołującego skutki o charakterze majątkowym lub finansowym. Wedle Ministerstwa – informację powinno się złożyć przed tym dniem.

    Taka interpretacja jest o tyle kłopotliwa, że spółka jawna zaczyna istnieć dopiero z chwilą zawarcia umowy spółki. Wobec tego wcześniej informacji złożyć nie można bo nie ma spółki. Z kolei po zawarciu umowy spółki musielibyśmy uznać, że jest pewien okres, w którym księgi rachunkowe nie są jeszcze otwarte i spółka może informację złożyć. Oznaczałoby to, że złożenie informacji powinno być absolutnie pierwszą czynnością takiej spółki jawnej. Pytanie czy złożenie takiej informacji będzie wtedy w ogóle możliwe, skoro świeża spółka nie ma jeszcze nadanego NIP, a numer ten jest wymagany na formularzu CIT-15J?

    Kłopotliwa nowelizacja?

    To tylko niektóre pytania jakie nasuwają się w związku z nowelizacją przepisów podatkowych dotyczących spółek jawnych. Z pewnością warto śledzić wszelkie informacje jakie pojawiają się w oficjalnych źródłach na ten temat i skrupulatnie przemyśleć sprawę przed zakładaniem spółki jawnej, która wśród swoich wspólników nie będzie mieć samych osób fizycznych.

  • Udział spółkowy na sprzedaż

    Obrót prawami udziałowymi jest czymś całkowicie standardowym w przypadku spółek kapitałowych. Można powiedzieć, że integralnym elementem spółki z o.o. albo spółki akcyjnej jest to, że możemy sprzedać swoje udziały bądź akcje. Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej w spółkach osobowych, co może być mylące dla osób nieprzyzwyczajonych do tego typu form prawnych.

    W spółce z o.o. i w spółce akcyjnej liczba posiadanych udziałów/akcji z grubsza odpowiada temu, ile procent praw w spółce posiadamy. Przykładowo, mając 50 udziałów ze 100 można powiedzieć, że posiadamy 50% prawa w spółce, czyli 50% głosów, 50% udziału w zyskach i 50% udziału w masie likwidacyjnej. Oczywiście relacje te można modyfikować w umowie spółki/statucie, ale podlegają one mocnym ograniczeniom. Natomiast w spółkach osobowych takich, jak spółka jawna, spółka komandytowa czy spółka partnerska nie mamy do czynienia z prawami udziałowymi reprezentującymi określony ułamek całej spółki. Każdy wspólnik ma po prostu status wspólnika, w całości regulowany postanowieniami umowy spółki. Umowa spółki może określać w dużej mierze w sposób swobodny zakres uprawnień każdego ze wspólników.

    Pakiet praw, który posiada dany wspólnik Kodeks spółek handlowych każe nazywać „ogółem praw i obowiązków”. W praktyce obrotu częściej używane jest pojęcie udziału spółkowego, gdyż jest krótsze i budzi natychmiastowe skojarzenie z udziałem w spółce z o.o. Dlatego też w dalszej części tekstu również będę korzystał z tej terminologii.

    Udział spółkowy może zostać zbyty (sprzedany, darowany itp.) tylko, jeżeli umowa spółki na to pozwala. W efekcie w spółkach osobowych (za wyjątkiem spółki komandytowo-akcyjnej), domyślnie obrót udziałami spółkowymi traktowany jest jako wyjątek, a nie jako zasada. Stąd jeżeli zamierzamy sprzedać albo kupić udział spółkowy w pierwszej kolejności należy zweryfikować czy aktualna umowa spółki taką operację dopuszcza.

    20-fenchurch-street-architecture-buildings-34092

    Drugim wymogiem, który należy spełnić przy obrocie udziałem spółkowym jest konieczność uzyskania pisemnej zgody  wszystkich pozostałych wspólników na transakcję. Umowa spółki może wyłączyć ten wymóg albo go zmodyfikować, ale jeżeli kwestia ta nie została w niej w ogóle poruszona, wówczas zgodę należy pozyskać. Kodeks spółek handlowych nie stawia żadnych szczególnych wymogów formalnych dla zawarcia umowy zbycia udziału spółkowego. Stąd wystarczające będzie dochowanie zwykłej formy pisemnej.

    Ponieważ wedle przepisów przedmiotem obrotu jest ogół praw i obowiązków, w mojej ocenie nie ma możliwości dokonania podziału udziału spółkowego na dwie lub więcej osób. Jest to niewątpliwie utrudnienie względem sytuacji występującej w spółce z o.o. bądź akcyjnej. Niemniej słowo „ogół” według mnie ma tutaj kluczowe znaczenie. Zmiany układu sił w spółce będą natomiast możliwe już po przeprowadzeniu transakcji – w drodze zmiany umowy spółki. Dla pocieszenia – planowana jest nowelizacja Kodeksu spółek handlowych, która ma umożliwić dzielenie udziału spółkowego.

    Na koniec, warto pamiętać, iż wspólnik występujący (zbywający swój udział) i wspólnik wstępujący (nabywca udziału spółkowego) odpowiadają solidarnie za zobowiązania spółki oraz zobowiązania wspólnika występującego związane z uczestnictwem w spółce. Oznacza to, że przejmując udział spółkowy przejmujemy jednocześnie ewentualne długi z nim związane. Jest to szczególnie odczuwalne w przypadku spółki jawnej, w której każdy wspólnik ponosi pełną odpowiedzialność za zobowiązania tej spółki. Dlatego też nabywca udziału spółkowego powinien zweryfikować sytuację finansową spółki, do której przystępuje jak i również stan rozliczeń spółki i wspólnika zbywającego (np. zaliczki pobrane na poczet zysku).

     

  • Wyjście ze spółki

    Wyjście ze spółki jest zagadnieniem niezwykle istotnym i mogącym stanowić zarzewie potencjalnych sporów korporacyjnych. Jednocześni kwestia opuszczenia spółki bardzo rzadko bywa rozważana na etapie jej zakładania, kiedy wszystkich wspólników wiąże jeszcze entuzjazm i niepohamowana wola działania. Dzisiejszy wpis stanowi kontynuację ostatnio poruszonego tematu różnic między spółkami kapitałowymi i osobowym. Punktem wyjścia do porównania tych dwóch typów spółek będzie właśnie możliwość opuszczenia wspólnego przedsięwzięcia.

    Żeby usystematyzować dyskusję, spółkę możemy opuścić zasadniczo na trzy sposoby. Po pierwsze możliwe jest zbycie (np. w drodze sprzedaży) przysługujących nam uprawnień korporacyjnych na rzecz osoby trzeciej albo na rzecz któregoś z pozostałych wspólników. Drugim rozwiązaniem jest wystąpienie ze spółki w drodze wypowiedzenia umowy spółki. Trzecią, hybrydową alternatywą jest umorzenie praw udziałowych. Taką systematykę postaram się zastosować w poniższej analizie.

    Zbycie praw udziałowych

    W spółkach osobowych takich jak spółka jawna, partnerska czy komandytowa zbywalność praw korporacyjnych jest dopuszczalna tylko, jeżeli umowa spółki tak stanowi. W efekcie można powiedzieć, że możliwość obrotu prawami udziałowymi jest raczej wyjątkiem niż regułą. Nieco inaczej wygląda sytuacja w spółce komandytowo-akcyjnej, która jest instytucją hybrydową i może emitować akcje podlegające wolnemu obrotowi. Umowa spółki osobowej może stosunkowo swobodnie kształtować zasady, wedle których dopuszczalny jest obrót prawami udziałowymi, przy czym zgodnie z k.s.h. – przedmiotem obrotu może być jedynie ogół praw i obowiązków. Takie brzmienie przepisów stawia pod dużym znakiem zapytania możliwość dzielenia praw udziałowych pomiędzy kilku nabywców. Z uwagi na często występujące powiązania osobiste między wspólnikami, popularnym rozwiązaniem jest uzależnienie możliwości zbycia ogółu praw i obowiązków od zgody pozostałych wspólników.

    W spółkach kapitałowych z kolei zasadą jest zbywalność praw udziałowych. Tyczy się to zarówno obrotu udziałami w spółce z o.o. jak i akcjami w spółce akcyjnej. Wprowadzenie ewentualnych ograniczeń w możliwościach obrotu prawami udziałowym musi znajdować oparcie w umowie spółki bądź w statucie. Z uwagi na różnice w charakterze spółki z o.o. i spółki akcyjnej, dopuszczalny zakres ograniczeń jest szerszy w przypadku tego pierwszego rodzaju spółki kapitałowej. Warto pamiętać, że statut spółki akcyjnej może ograniczać obrót jedynie akcjami imiennymi, a nie akcjami na okaziciela. „Ograniczać” nie oznacza „zakazywać” – w przeciwieństwie do spółek osobowych, w spółkach kapitałowych nie można całkowicie wyłączyć zbywalności praw udziałowych.

    arrow-blur-depth-of-field-134065

    Wypowiedzenie umowy spółki

    Instytucja wypowiedzenia umowy spółki została uregulowana wyłącznie w spółkach osobowych. Pozwala ona zasadniczo każdemu wspólnikowi (z wyjątkiem akcjonariuszy w spółkach komandytowo-akcyjnych) na złożenie pozostałym wspólnikom oświadczenia o wypowiedzeniu umowy spółki, którego skutkiem ma być rozwiązanie spółki. Modelowo, z upływem okresu wypowiedzenia spółka wchodzi w stanu likwidacji, co oznacza konieczność zakończenia jej bieżących interesów, upłynnienia majątku, spłaty wierzycieli i podzielenia się tym, co pozostanie. Na mocy postanowień umowy spółki lub decyzji pozostałych wspólników spółka może jednak pozostać na rynku. W takim wypadku wspólnik, który złożył wypowiedzenie opuszcza grono wspólników z prawem do uzyskania spłaty przypadającego nań udziału w majątku spółki.

    Umorzenie praw udziałowych

    Rozwiązaniem pośrednim pomiędzy sprzedażą praw udziałowych a wypowiedzeniem umowy spółki jest umorzenie praw udziałowych (umorzenie udziałów/umorzenie akcji), które występuje tylko w spółkach kapitałowych. Umorzenie polega na unicestwieniu praw udziałowych zwykle za wynagrodzeniem przysługującym wspólnikowi od spółki. Podstawą do umorzenia muszą być postanowienia umowy spółki lub statutu i w zależności od rodzaju umorzenia, następować ono będzie w drodze zakupu własnych praw udziałowych przez spółkę lub też na podstawie uchwał odpowiednich organów korporacyjnych. Umorzenie praw udziałowych jest instytucją dosyć skomplikowaną, której opis wykracza poza ramy dzisiejszego wpisu.

     

    Jak widać, w spółkach osobowych i spółkach kapitałowych obowiązują zupełnie odmienne reguły wyjścia. Z jednej strony, w spółkach kapitałowych mamy zagwarantowaną relatywną swobodę handlu prawami udziałowymi, zaś z drugiej strony spółki osobowe mogą być zawsze opuszczone na mocy wypowiedzenia umowy spółki. W każdym jednak wypadku warto szczegółowo zapoznać się z treścią umowy spółki lub statutu, aby nie dać się zaskoczyć skutkom prawnym naszego działania.

     

  • Wspólnik i Spółka pozwani równolegle

    Jakiś czas temu pisałem o zasadach odpowiedzialności tzw. spółek z o.o. komandytowych. Starałem się wówczas wyjaśnić w jaki sposób i od kogo wierzyciel tego typu spółki może dochodzić swoich roszczeń. W związku jednak z niedawno zapadłym postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach chciałbym rozszerzyć nieco temat, gdyż orzeczenie rzuca nowe światło na praktyczny problem dochodzenia roszczeń od jakiegokolwiek rodzaju spółek osobowych.

    W sprawie rozpatrywanej przez SA w Katowicach wierzyciel spółki jawnej wystąpił o nadanie na prawomocny nakaz zapłaty wydany przeciwko spółce jawnej klauzuli wykonalności przeciwko jej dwóm wspólniczkom w trybie art. 7781 k.p.c. W toku postępowania okazało się, że osoby, względem których miała zostać nadana klauzula wykonalności, w chwili wytoczenia spółce powództwa nie były już wspólniczkami tejże spółki. Zbyły one bowiem swój ogół praw i obowiązków wspólnika jakiś czas przed wniesieniem pozwu, a nowi wspólnicy zaniedbali obowiązku ujawnienia tego faktu w KRS.

    W takim staniem faktycznym SA w Katowicach przyjął, iż nie jest możliwe nadanie klauzuli wykonalności przeciwko byłyby wspólnikom spółki jawnej w trybie art. 7781 k.p.c. Sąd Apelacyjny powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 października 2017 r. o sygn. akt SK 31/15, w którym Trybunał Konstytucyjny przyjął, iż stosowanie uproszczonego trybu nadawania klauzuli wykonalności przeciwko byłym wspólnikom pozbawia ich prawa do sądu. Osoby te bowiem nie uczestniczą w żaden sposób w postępowaniu merytorycznym prowadzonym przeciwko spółce (wszak nie są jej wspólnikami). Nie mogą w ramach tego postępowania podnosić argumentów kwestionujących zasadność roszczenia.  Natomiast ich możliwości działania w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności są bardzo ograniczone, gdyż postępowanie to ma charakter właściwie tylko formalny i nie pozwala na kontestowanie dochodzonej wierzytelności. Z powyższych względów stosowanie uproszczonej procedury z art. 7781 k.p.c. przeciwko byłym wspólnikom naruszałoby konstytucyjne prawo do sądu i przez to jest niedopuszczalne.

    clause-67401_1280

    Czy oznacza to, że zbycie ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej pozwala uniknąć odpowiedzialności za jej długi? Oczywiście, że nie. Z art. 10 § 3 Kodeksu Spółek Handlowych jasno wynika, iż zbywca ogółu praw i obowiązków (stary wspólnik) oraz ich nabywca (nowy wspólnik) odpowiadają solidarnie za zobowiązania występującego wspólnika wobec spółki jak i zobowiązania samej spółki. Zbycie ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki jawnej nie zwalnia wobec tego z odpowiedzialności osobistej za długi takiej spółki. Jakie wobec tego znaczenie ma wyrok SA w Katowicach? Interpretacja przedstawiona w wyroku (poparta argumentami natury konstytucyjnej) zakazuje jedynie korzystania z przywileju w nadawaniu klauzuli wykonalności względem byłych wspólników spółki osobowej. Innymi słowy, przeciwko byłym wspólnikom wierzyciel nie może skorzystać z drogi na skróty. Aby dochodzić odpowiedzialności byłych wspólników spółki osobowej trzeba ich pozwać. Wydaje się natomiast, że najlepiej zrobić to równolegle ze spółką, gdyż art. 31 § 2 Kodeksu Spółek Handlowych takie działanie dopuszcza.

    Pozywanie spółki osobowej jednocześnie ze wspólnikiem zabezpiecza nas przed ewentualnym zbyciem ogółu praw i obowiązków wspólnika na osobę trzecią. Ponieważ nigdy nie możemy być pewni, czy wspólnik ujawniony w KRS nadal nim jest, równoległe pozywanie spółki i wspólnika może nam zaoszczędzić sporo czasu, a czasem nawet uchronić przed zarzutem przedawnienia.

    Chętnych do zapoznania się z treścią orzeczeń zapraszam tutajtutaj.

  • Wystąpienie ze spółki osobowej za porozumieniem wspólników

    Wystąpienie ze spółki osobowej za porozumieniem wspólników wydaje się być najbardziej cywilizowanym sposobem przeprowadzenia tzw. „rozwodu korporacyjnego”. Nie ma się co bowiem oszukiwać – wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy swoje charaktery i trudno zagwarantować, że będziemy w stanie zgodnie funkcjonować w ramach jednej spółki do końca naszych dni. Czasem trzeba spakować torbę, powiedzieć „cześć” i pójść w swoją stronę.

    Zasadniczo o koncepcji wystąpienia ze spółki za porozumieniem wspólników mówiło się tylko w odniesieniu do spółek osobowych tj. spółki jawnej, spółki partnerskiej i spółki komandytowej z wyłączeniem spółki komandytowo-akcyjnej*. Idea polegała na tym, że w przypadku woli polubownego rozstania się jednego ze wspólników z pozostałymi uczestnikami spółki osobowej, wszyscy wspólnicy zawierali porozumienie o zmianie umowy spółki poprzez: wykreślenie jednego ze wspólników, rozdysponowanie pozostałej po nim „wyrwy” w postaci udziału w zyskach itp. oraz określenia zasad spłaty takiego występującego wspólnika. Trudno szukać jakichkolwiek przepisów, które wyraźnie regulują wystąpienie ze spółki osobowej. Kodeks Spółek Handlowych milczy o takim trybie rozstania, natomiast praktyka wyprowadzała taką możliwość z zasady swobody umów. Przekładając to na język prawa, źródłem wspomnianego trybu wyjścia ze spółki był art. 3531 Kodeksu Cywilnego stosowany na zasadzie art. 2 Kodeksu Spółek Handlowych.

    farewell-3258939_1920

    Środowiskiem prawniczym trochę zatrzęsło orzeczenie Sądu Okręgowego w Łodzi z 3 czerwca 2016 r. (sygnatura akt XIII Ga 1120/15). Sprawa dotyczyła odmowy wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego zmiany składu osobowego wspólników spółki jawnej dokonanej właśnie w oparciu o porozumienie wspólników. Zdaniem Sądu Okręgowego w Łodzi taki tryb jest niedopuszczalny. W ocenie Sądu, Kodeks Spółek Handlowych w sposób zamknięty określa sposoby opuszczenia spółki osobowej przez wspólnika i przez to nie ma potrzeby ani przyzwolenia na sięganie do reguły swobody umów z Kodeksu Cywilnego. Jak pisze Sąd w uzasadnieniu postanowienia, wspólnik może opuścić spółkę tylko w następujących przypadkach:

    1. śmierć wspólnika (art. 60 k.s.h. w zw. z art. 64 § 1 k.s.h.),
    2. ogłoszenie upadłości wspólnika (art. 64 k.s.h.),
    3. wypowiedzenie umowy spółki przez wspólnika (art. 61 k.s.h.),
    4. wypowiedzenie umowy spółki przez wierzyciela wspólnika (art. 62 § 2 k.s.h.),
    5. przeniesienie ogółu praw i obowiązków wspólnika w spółce na inna osobę (art. 10 k.s.h.),
    6. wyłączenie wspólnika na mocy orzeczenia sądu (art. 63 § 2 k.s.h.).

    Oprócz argumentu kompletności regulacji Kodeksu Spółek Handlowych Sąd stwierdził, iż natura spółki jawnej jako podmiotu odrębnego od samych wspólników przemawia przeciwko innym trybom opuszczania spółki.  Wystąpienie ze spółki osobowej ograniczałoby bowiem wypłacalność spółki wobec wierzycieli.

    Osobiście nie zgadzam się ze stanowiskiem Sądu. Moim zdaniem zbyt daleko idące jest stwierdzenie, że przepisy kodeksu spółek handlowych dotyczące wyjścia ze spółki są regulacja zamkniętą i nie dopuszczają stosowania kodeksu cywilnego. Po pierwsze warto zauważyć, że w samym kodeksie cywilnym brak jest przepisu, który wyraźnie stanowiłby, iż umowy można rozwiązywać za porozumieniem stron (właściwie jest tylko przepis o formie takiego porozumienia). Natomiast nikt nie kwestionuje, że w taki sposób można postępować. Kodeks Spółek Handlowych również nie zawiera wprost zakazu tego typu formy rozstania wspólnika ze spółką. Kodeks Spółek Handlowych pozwala na wprowadzanie zmian w treści umowy spółki, a jednocześnie nie wskazuje na to, że zmiany te nie mogą dotyczyć składu osobowego spółki. Nadto, generalnie przyjmuje się, że wspólnicy spółki osobowej mają swobodę w układaniu stosunków, które dotyczą ich wzajemnej relacji, natomiast ograniczone są możliwości wpływania na sytuację osoby trzeciej. Skoro przepisy Kodeksu Spółek Handlowych pozwalają na opuszczenie spółki osobowej (choćby w drodze wypowiedzenia) i określają zasady odpowiedzialności ustępującego wspólnika, to dlaczego nie pozwolić wspólnikom na samodzielne określenie momentu, w którym wspólnik występuje? Argumenty na to, że stanowisko Sądu Okręgowego w Łodzi idzie zbyt daleko można by jeszcze mnożyć. Szkoda, że sprawą na przyszło zająć się Sądowi Najwyższemu, gdyż problem zasługuje na kompleksową analizę i stanowisko.

     

    *w dalszej części artykułu pisząc o spółkach osobowych nie mam na myśli spółki komandytowo-akcyjnej, które jest jednak podmiotem dosyć specyficznym i ogólne zasady spółek osobowych można do niej stosować w ograniczonym zakresie.

  • Zakładanie spółki jawnej i spółki komandytowej przez Internet!

    Od 15 stycznia spółki jawne i spółki komandytowe możemy zakładać przez Internet (na zasadach podobnych od zakładania spółek z o.o.). Blog poświęcony jest co prawda spółkom kapitałowym, ale zmiany przepisów niosącej tyle ułatwień dla przedsiębiorców nie mogłam pominąć milczeniem. Tym bardziej, że spółki z o.o. bardzo chętnie występują w mariażu ze spółkami komandytowymi.

    (więcej…)