Tag: upadłość

  • Koniec z karą pozbawienia wolności za brak zgłoszenia wniosku o upadłość – kluczowe zmiany w zakresie art. 586 kodeksu spółek handlowych

    Koniec z karą pozbawienia wolności za brak zgłoszenia wniosku o upadłość – kluczowe zmiany w zakresie art. 586 kodeksu spółek handlowych

    26 września 2025 roku Sejm w trzecim czytaniu uchwalił nowelizację kodeksu spółek handlowych. Ta mała i pozornie niezauważalna zmiana, wynikająca z rządowego projektu o zmianie kodeksu spółek handlowych i niektórych innych okołogospodarczych ustaw, niesie za sobą istotne konsekwencje dla osób piastujących stanowiska w zarządach spółek handlowych i likwidatorów spółek.

    Co ulegnie zmianie?

    Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem art. 586 kodeksu spółek handlowych, członek zarządu spółki albo jej likwidator, który nie zgłosił wniosku o upadłość spółki mimo zaistnienia przesłanek do podjęcia takiej czynności, popełniał przestępstwo, narażając się nie tylko na karę grzywny czy ograniczenia wolności, polegającą najczęściej na tzw. pracach społecznych, ale nawet na karę pozbawienia wolności. Osobom takim groziło więc, że w razie dokonania błędnej oceny co do stanu finansowego spółki mogą zostać skazane na karę pozbawienia wolności i to w wymiarze aż do jednego roku. Obecna nowelizacja ma charakter deregulacyjny, albowiem z alternatywnych kar grożących za to przestępstwo usuwa karę pozbawienia wolności. Od 1 marca 2026 roku brak zgłoszenia wniosku o upadłość we właściwym czasie będzie więc stanowił przestępstwo zagrożone karą grzywny lub ograniczenia wolności.

    Przyczyny deregulacji

    Jak wynika z uzasadnienia do rządowego projektu nowelizacji, powodem zmiany przepisów jest praktyka sądów orzekających w tego typu sprawach. Z podanych przez wnioskodawcę statystyk wynika, że w przypadku przeważającej części skazań za przestępstwo z art. 586 ksh orzekana była kara grzywny, a jedynie nieco ponad 10 % stanowiły kary pozbawienia wolności, których wykonanie warunkowo zawieszano, stosując tzw. „zawiasy”. Według wnioskodawców, utrzymywanie najsurowszej z kar było zatem niecelowe w kontekście tak rangi przestępstwa, jak i marginalnego zakresu jej stosowania.

    Co jeszcze się zmieni?

    Tą samą nowelizacją ustawodawca ułatwi skazanemu za przestępstwa gospodarcze szybsze usunięcie skutków tego skazania w sferze biznesowej. Według obecnego brzmienia art. 18 § 2 ksh, członkiem organów spółek handlowych, ich prokurentem lub likwidatorem nie może być osoba skazana za wymienione w tym przepisie przestępstwa gospodarcze. Skazany może natomiast złożyć wniosek do sądu o zwolnienie go z zakazu pełnienia funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie jego czasu, co przewiduje art. 18 § 4 ksh. Dotychczas warunkiem zastosowania takiego zwolnienia było jednak, aby przestępstwo, za które podmiot taki został skazany, nie było przestępstwem umyślnym. Dobrodziejstwo takie wchodziło zatem w grę tylko w przypadku przestępstw popełnionych nieumyślnie, a więc lekkomyślnie lub w ramach niedbalstwa. Omawiana nowelizacja usuwa wskazany wymóg, a więc możliwe będzie zwolnienie z takiego zakazu nawet sprawców przestępstw umyślnych.

    Kiedy można liczyć na uchwalone zmiany?

    Jak wynika z informacji na stronie sejmowej, ustawa została przekazana Marszałkowi Senatu oraz Prezydentowi. Jeśli organy te nie wniosą swoich uwag, omawiana zmiana wejdzie w życie już 1 marca 2026 roku.

  • ­­­Zarząd odpowiada niezależnie od przyczyn niewypłacalności

    Zarząd ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki niezależnie od przyczyn niewypłacalności. Nie ma znaczenia, czy problemy finansowe powstały z przyczyn obiektywnych, czy też w obszarze, którym dany członek zarządu się nie zajmuje.

    Zasadą odpowiedzialność Zarządu

    Członkowie Zarządu spółek kapitałowych (spółki z o.o., akcyjnej i prostej akcyjnej) z zasady ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółek, które nie regulują swoich długów. W zakresie odpowiedzialności za długi prywatnoprawne (wobec kontrahentów, pracowników itp.) taką odpowiedzialność przewidują przepisy kodeksu spółek handlowych oraz prawa upadłościowego. Wbrew popularnemu, mylnemu przeświadczeniu, zarząd spółki akcyjnej od 2016 r. nie ma żadnych przywilejów w tym zakresie.

    Odpowiedzialność członków zarządu dotyczy także zobowiązań publicznoprawnych. Mowa tutaj o długach podatkowych wobec fiskusa czy składkowych wobec ZUS. Podstawa takiej odpowiedzialności wynika jednakże z przepisów ordynacji podatkowej.

    Zwolnienie z odpowiedzialności

    Wszystkie przepisy regulujące odpowiedzialność członków zarządu przewidują możliwość jej uniknięcia w przypadku należytego wykonania obowiązków z obszaru prawa upadłościowego:

    Słynny art. 299 Kodeksu spółek handlowych zwalnia członka zarządu z odpowiedzialności jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

    Odpowiedzialność wobec wierzycieli wynikająca z prawa upadłościowego również uruchamia się dopiero w przypadku niezłożenia wniosku upadłościowego (względnie otwarcia likwidacji) w terminie bądź gdy niezłożenie nastąpiło bez winy członka zarządu. Zbliżonymi zapisami posługuje się ordynacja podatkowa pozwalająca uniknąć odpowiedzialności jeżeli we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym czasie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ. Odpowiedzialności nie poniesie także członek zarządu, które nie zgłosił wniosku o ogłoszenie upadłości bez swojej winy.

    Należy jednak pamiętać, że obowiązek monitorowania stanu finansów spółki i „pilnowania” ewentualnej niewypłacalności jest przez ustawodawcę traktowany bardzo „na serio”. Oznacza to, że członkowie zarządu nie mogą szukać ochrony przed odpowiedzialnością powołując się na to, że faktycznie wykonywali funkcji członka zarządu. W ostatnim rozstrzygnięciu Sąd Najwyższego podkreślono, że tylko obiektywne okoliczności uniemożliwiające wykonywanie obowiązków zarządu mogą być brane pod uwagę z perspektywy winy menadżera.

    Wydzielenie wśród członków zarządu funkcji odrębnego dyrektora finansowego (CFO) nie zwolni pozostałych członków z odpowiedzialności za stan finansów spółki. Jak się okazuje nawet przyczyny zdrowotne mogą nie przekonać sądów. W konsekwencji wszystkim menadżerom zalecam szczególną dbałość o pilnowanie sytuacji finansowej zarządzanej spółki

  • Terminy na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości biegną na nowo

    Od 1 lipca 2023 r. terminy na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości biegną na nowo. Z końcem czerwca zakończy się bowiem stan zagrożenia epidemią COVID-19. W konsekwencji przepisy covidowe zawieszające terminy na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości przestaną obowiązywać.

    Covidowe upadłości

    Antycovidowa tarcza 2.0 z pierwszej połowy 2020 r. wprowadziła mechanizmy ochronne dla dłużników w zakresie prawa upadłościowego. Zgodnie z art. 15zzra ustawy antycovidowej (USTAWA z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych) jeżeli stan niewypłacalności przedsiębiorcy powstał w czasie zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii to domniemywało się, że zaistniał z powodu COVID-19. Co jednak ważniejsze, bieg terminu do złożenia wniosku o upadłość takiego przedsiębiorcy uległ zamrożeniu aż do czasu, upływu ww. stanów epidemicznych.

    Powyższe rozwiązanie w wielu wypadkach chroniło przedsiębiorstwa (a właściwie ich zarządzających) przed obowiązkiem zgłaszania wniosku o ogłoszenie upadłości. Zarządy mogły wykorzystywać przedmiotowy przepis, żeby kontynuować działalność swojej spółki pomimo trudności w płynności albo istotnie narastających długów. Wszyscy, którzy skorzystali z dobrodziejstwa tarczy antycovidowej niedługo będą musieli ponownie przemyśleć sytuację finansową firmy.

    Terminy na złożenie wniosku ogłoszenie upadłości wznowione.

    Ze skutkiem od 1 lipca 2023 r. Ministerstwo Zdrowia odwołało stan zagrożenia epidemicznego. W konsekwencji, ochrona wynikająca z art. 15zzra ustawy antycovidowej przestanie obowiązywać. Oznacza to, że terminy na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości zaczną biec na nowo. Termin ten wynosi 30 dni.

    Przepisy anytcovidowe przewidują jednak szczególne rozwiązania dla podmiotów, które skorzystały z zamrożenia. Mianowicie w postępowaniu upadłościowym w niektórych przypadkach syndyka lub sędzia-komisarz będą brali pod uwagę także okres przed dniem, kiedy wniosek w normalnych okolicznościach powinien był zostać złożony. Dotyczy to np. możliwości kwestionowania czynności zdziałanych między bankrutem a jego podmiotami powiązanymi jak również czynności dokonanych na warunkach nierynkowych.

    Zarządcy nie do końca śpią spokojnie

    Należy jednocześnie pamiętać, że ustawa antycovidowa przewidziała zamrożenie terminów dla stanu niewypłacalności wynikającego z powodu COVID-19. Ustawa wprawdzie przewiduje domniemanie, że COVID-19 stanowił przyczynę niewypłacalności, niemniej domniemanie to można obalić. W efekcie wierzyciele, którzy będą próbowali dochodzić odpowiedzialności od członków zarządu w związku z nieterminowym złożeniem wniosku o upadłość mogą próbować argumentować, że problemy finansowe nie miały nic wspólnego z COVID-19. Wydaje się, że może to być szczególnie rozważana droga w przypadku firm, których kłopoty zaczęły się w końcowym okresie stanu zagrożenia epidemią. Od dłuższego czasu bowiem, pomimo ciągle obowiązującego stanu zagrożenia epidemią, gospodarka nie podlegała istotnym ograniczeniom i zagrożeniom z przyczyn związanych z wirusem SaRS COV-2.

    O innych terminach, które przepisy antycovidowe zawiesiły pisaliśmy także tutaj.

  • Informatyzacja postępowania upadłościowego – kolejne podejście

    Informatyzacja postępowania upadłościowego to hasło, które w regularnych interwałach odżywa w dyskusji publicznej. Ta, skądinąd słuszna idea ostatni raz żywo propagowana była przy okazji wprowadzania prawa restrukturyzacyjnego. Pierwotnie, elektroniczny rejestr takich postępowań miał zostać uruchomiony w 2018 r. Dzisiaj zbliżamy się do końca 2020 r. a temat w dalszym ciągu jest w fazie projektu.

    Po co informatyzować postępowanie upadłościowe?

    Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z postępowaniem upadłościowym lub restrukturyzacyjnym z perspektywy wierzyciela wie, że bardzo dotkliwym problemem jest brak wiedzy o tym, co się w sprawie dzieje. Postępowanie toczy się w przeważającej mierze na linii syndyk – sąd upadłościowy – sędzia komisarz. Wierzyciele są informowania o kluczowych zwrotach akcji (np. publikacji spisu wierzytelności czy planu podziału) za pośrednictwem archaicznego rozwiązania jakim jest Monitor Sądowy i Gospodarczy.

    pexels-kevin-ku-577585

    MSiG jest olbrzymim wydawnictwem publikowanym w Internecie co parę dni, do którego wrzucane są właściwie wszelkie informacje dotyczące podmiotów gospodarczych. Problem w tym, że nie ma możliwości zbiorczego przeszukiwania Monitora po frazach. Każdy numer MSiG należy pobrać i przeszukać osobno. Trudno sobie wyobrazić aby normalne firmy regularnie przeglądały setki stronic Monitora w poszukiwaniu informacji, czy któremuś z ich kontrahentów przypadkiem noga się nie powinęła.

    A sprawdzać jest po co. Ustawa bowiem wiąże publikację różnych ogłoszeń w MSiG z rozpoczęciem terminu na wniesienie środka zaskarżenia. Dla przykładu wierzyciel, który zwrócił się do syndyka o uwzględnienie go na liście wierzytelności, będzie mógł odwołać się od niekorzystnego rozstrzygnięcia w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia. Nawet jeżeli wierzyciel o ogłoszeniu się dowiedział, to jeszcze musi w jakiś sposób sprawdzić, czy na liście się znajduje. W tym celu należy umówić w sądzie upadłościowym przeglądanie listy, co wcale prostym zadaniem nie jest (szczególnie w czasach COVID-19). Jak więc widać, jest po co informatyzować postępowanie upadłościowe .

    Krajowy Rejestr Zadłużonych

    Po nieudanym Centralny Rejestrze Upadłości i Restrukturyzacji przyszedł czas na Krajowy Rejestr Zadłużonych. Zgodnie z zamierzeniami autorów projektu rejestr ma na celu m.in.:

    • zapewnienie wierzycielom bieżącego dostępu do akt postępowań restrukturyzacyjnych oraz upadłościowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego (przez Internet);
    • ujawnienie w Rejestrze szerokiego zakresu danych dotyczących toczącego się postępowania restrukturyzacyjnego i upadłościowego w celu zwiększenia transparentności tych postępowań
    • przyspieszenie i usprawnienie postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych oraz zwiększenie ich efektywności

    Z założenia rejestr ma nie tylko służyć informowaniu o przebiegu postępowania, ale także funkcjonować jako platforma wymiany pism między jego uczestnikami.

    Miejmy nadzieję, że za zmianą nazwy stoi realna chęć i możliwość wprowadzenia cyfryzacji na salony postępowań upadłościowych. Twórcy projektu chcieliby, aby zmiany weszły w życie 1 grudnia 2020 r.

  • Syndyk podważy transakcje upadłego

    Kiedyś już pisałem dlaczego powinna nas interesować sytuacja finansowa naszego dostawcy. Sprawa jest jednak znacznie poważniejsza, gdy w grę wchodzą duże pieniądze. Jako zabezpieczenie przed wyprowadzaniem cennego majątku z niewypłacalnego podmiotu ustawodawca wprowadził mechanizmy, które pozwalają na ponowne wprowadzenie majątku do masy upadłości i wykorzystanie go dla spłaty wierzycieli. Właśnie przez takie instrumenty, dokonując jakichkolwiek transakcji powinniśmy zwrócić uwagę na to, czy nasz kontrahent może w przyszłości mieć kłopoty z wypłacalnością.

    Prawo upadłościowe przewiduje, iż z mocy prawa bezskuteczne względem masy upadłościowej są następujące czynności prawne zdziałane przez upadłego:

    • dokonane na rok przed dnie zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości rozporządzenia majątkiem, a także ugody sądowe, uznania powództwa i zrzeczenia się roszczeń jeżeli zostały dokonane nieodpłatnie albo gdy wartość świadczenia upadłego jest rażąco wyższa od wartości świadczenia wzajemnego;
    • dokonane na pół roku przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości zabezpieczenia i zapłaty długów niewymagalnych przy czym beneficjent może żądać uznania ich za skuteczne jeżeli nie wiedział o istnieniu podstawy do ogłoszenia upadłości.

    Powyższe czynności są bezskuteczne z mocy samego prawa (ex lege) co oznacza, iż syndyk może podejmować czynności zmierzające do sięgnięcia do skorzystania z majątku wyprowadzonego z masy upadłości bez konieczności uzyskiwania specjalnego wyroku sądowego stwierdzającego bezskuteczność czynności.

    aisle-barriers-block-2002161

    Na mocy prawa upadłościowego syndyk ma także możliwość zwrócenia się do sędziego-komisarza z wnioskiem o stwierdzenie bezskuteczności czynności dokonanej przez upadłego w ciągu sześciu miesięcy przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości z osobami powiązanymi z upadłym.  Prawo upadłościowe definiuje na swój sposób podmioty powiązane i tak:

    • w przypadku osób fizycznych chodzi tutaj o małżonków, krewnych lub powinowatych w linii prostej, krewnych lub powinowatych w linii bocznej do drugiego stopnia włącznie, przysposobionych lub przysposabiających, a także o osoby pozostające z upadłym w faktycznym związku, prowadzące z nim wspólnie gospodarstwo domowe (przede wszystkim konkubentów);
    • osoby fizyczne są także powiązane ze spółkami, w których one lub ich krewni wymienieni powyżej pełnią funkcje członka zarządu albo jedynego wspólnika/akcjonariusza;
    • w przypadku spółek, podmiotami powiązanymi są ich wspólnicy spółki, jej reprezentanci i ich małżonkowie, spółki należące do jednej grupy kapitałowej, a także spółki powiązane w i ich reprezentanci i małżonkowie.

    Jak widać krąg osób, z którymi transakcje mogą zostać podważone jest szeroki. Podmioty powiązane mogą jednak bronić skuteczności transakcji jeżeli wykażą, że czynność nie prowadziła do pokrzywdzenia wierzycieli. W praktyce, wymagać to będzie wykazania rynkowości transakcji oraz tego, iż środki pozyskane przez upadłego z transakcji zostały wykorzystane do spłaty jego długów.

    Opisane powyżej instrumenty to jedynie część mechanizmów jakie prawo upadłościowe przewiduje, aby wpływać na czynności zdziałane przez upadłego przed ogłoszeniem upadłości. Z perspektywy kontrahenta podmiotu, którego sytuacja finansowa jest wątpliwa, warto zastanowić się nad ryzykiem ogłoszenia upadłości takiego podmiotu oraz skutkami jakie ze sobą to niesie.

  • Pre-pack czyli likwidacja przygotowana w upadłości

    Upadłość to słowo nierzadko budzące grozę wśród przedsiębiorców. Trudno się dziwić – do rzadkości bowiem należą sytuacje, w których spółka borykająca się z istotnymi trudnościami finansowymi unika likwidacji bez pozyskania zewnętrznego zastrzyku kapitału. Niemniej jednak, pewnym sposobem na częściowe ratowanie tonącego przedsiębiorstwa jest likwidacja przygotowana czyli tzw. pre-pack.

    Likwidacja przygotowana (z ang. pre-pack) pozwala na szybką sprzedaż aktywów niewypłacalnej spółki na rzecz nabywcy, który gotowy jest przejąć istotną część dotychczas prowadzonej działalności. Z technicznego punktu widzenia, skorzystanie z pre-packa wymaga dołączenia do wniosku o ogłoszenie upadłości wniosku o zatwierdzenie warunków sprzedaży. Przedmiotem sprzedaży zasadniczo powinno być przedsiębiorstwo spółki lub jego zorganizowana część – czyli taki zespół składników majątkowych, który umożliwia prowadzenie określonej działalności. Ustawa dopuszcza jednak również, aby wnioskiem objęty był niezorganizowany zespół składników majątkowych spółki – o ile stanowią one znaczną część przedsiębiorstwa.

    We wniosku o zatwierdzenie warunków sprzedaży należy wskazać nabywcę oraz cenę sprzedaży, przy czym preferowane byłoby przedłożenie projektu umowy. Oznacza to, że skorzystanie z pre-packa wymaga osiągnięcia porozumienia z potencjalnym nabywcą aktywów jeszcze przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Wiąże się to z koniecznością stosunkowo szybkiego zorganizowania po stronie nabywcy finansowania dla nabycia majątku jak i również dopełnienia wszelkich wewnętrznie przewidzianych procedur.

    Do wniosku o zatwierdzenie warunków sprzedaży należy dołączyć opis i oszacowanie majątku objętego wnioskiem sporządzone przez biegłego sądowego. Taki wymóg formalny niestety znacznie ogranicza możliwość korzystania z pre-packu. W praktyce, likwidację przygotowaną może zaproponować tylko spółka ogłaszająca upadłość – trudno bowiem oczekiwać, aby wierzyciele spółki wprowadzili do niej biegłego celem przeprowadzenia wyceny. Drugim problemem jest natomiast czas. Reprezentanci niewypłacalnej spółki maja 30 dni na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości – pod rygorem ponoszenia surowej odpowiedzialności finansowej. Zorganizowanie wyceny biegłego sądowego i uzyskanie akceptacji dla niej przez potencjalnego nabywcę w takim terminie może często okazać się niemożliwe do spełnienia –  szczególnie, gdy mówimy o dużych przedsiębiorstwach.

    accomplishment-agreement-business-1249158

    Wycena majątku oraz warunki ustalone z potencjalnym nabywcą nie są jednak nienaruszalne. Jeżeli sprzedaż ma nastąpić na rzecz podmiotów powiązanych z bankrutem wówczas sąd upadłościowy musi w toku postępowania zlecić sporządzenie kolejnej opinii przez biegłego*. Cena oszacowania określona przez nowego biegłego jest dla sądu wiążąca i wyznacza minimalny próg sprzedaży. Obowiązek pozyskania drugiej opinii biegłego tworzy rzecz jasna naturalny stan niepewności dla potencjalnego kupca, który dopiero w procedurze upadłościowej może dowiedzieć się o konieczności uzyskania finansowania w większym stopniu niż planował.

    Jeżeli warunki sprzedaży zgadzają się z ceną oszacowania, a pozyskane środki są wyższe lub co najmniej równe kwotom możliwym do uzyskania w zwykłym postępowaniu upadłościowym (po uwzględnieniu wszelkich jego kosztów), wówczas sąd może zatwierdzić pre-pack. Niemniej jednak, syndyk sprzeda majątek upadłego dopiero w ciągu 30 dni od uprawomocnienia się postanowienia o zatwierdzeniu sprzedaży, co poniekąd wydłuża proces. Zawarcie umowy sprzedaży warunkowane jest wpłatą z góry całej ceny sprzedaży.

    Ustawodawca przewidział pewną możliwość przyśpieszenia końcowego etapu procedury pre-pack. Potencjalny nabywca może zdecydować się na wpłatę pełnej ceny na rachunek depozytowy już na etapie składania wniosku o ogłoszenie upadłości. W takim wypadku majątek dłużnika zostanie wydany nabywcy niezwłocznie po ogłoszeniu upadłości spółki tj. jeszcze przed zatwierdzeniem warunków sprzedaży. Nabywca będzie mógł tymczasowo zarządzać przedsiębiorstwem, ale czyni to na własne ryzyko. Dopiero bowiem zawarcie ostatecznej umowy sprzedaży (i uzupełnienie ewentualnej różnicy miedzy ceną z pierwszego oszacowania, a ceną z drugiego oszacowania) pozwoli mu nabyć własność majątku upadłego.

    Jak widać pre-pack może być atrakcyjnym sposobem na pozyskanie funkcjonującego przedsiębiorstwa. Niemniej jednak surowe warunki formalnego dla skorzystania z niego wymuszają wzmożoną współpracę z niewypłacalną spółką oraz wysoką dyscyplinę po stronie nabywcy.

     

    [*ERRATA: W pierwotnym wpisie napisałem, że konieczność pozyskania drugiej wyceny sprzedawanego przedsiębiorstwa występuje zawsze. W rzeczywistości, taki obowiązek występuje w przypadku, gdy kupcem będzie osoba powiązana z bankrutem (krewny, powinowaty itp.)]

  • Członek Zarządu spółki akcyjnej też ponosi odpowiedzialność wobec wierzycieli

    Przy porównywaniu spółki akcyjnej i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako istotną różnicę zwykło podawać się brak odpowiedzialności członków zarządu spółki akcyjnej wobec wierzycieli spółki niewypłacalnej. W spółce z o.o. taka odpowiedzialność istnieje przede wszystkim w oparciu o art. 299 k.s.h., który swojego odpowiednika nie znajduje w przepisach o spółce akcyjnej. Czy jednak rzeczywiście członkowie zarządu spółki akcyjnej nie mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności przez wierzycieli spółki?

    W pierwszej kolejności warto przypomnieć jak w spółce z o.o.  działa art. 299 k.s.h. Zgodnie z § 1 tego przepisu, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. W związku z powyższym, wierzyciele, którym nie udało się przeprowadzić egzekucji długów z majątku spółki mogą zasadniczo wystąpić z roszczeniami przeciwko członkom zarządu. Niemniej jednak członkowie zarządu mogą uwolnić się od odpowiedzialności, w razie wykazania:

    1. że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo
    2. że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z winy członka zarządu, albo
    3. że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

    Wypada zwrócić uwagę, że kluczowe znaczenie dla uniknięcia odpowiedzialności z 299 k.s.h. ma monitorowanie sytuacji finansowej spółki tak, aby w razie wystąpienia niewypłacalności spółki podjęte zostały odpowiedne kroki prawne w kierunku ogłoszenia upadłości lub przeprowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych.

    worried-30148_640Jak wspominałem wcześniej, art. 299 k.s.h. nie ma swojego odpowiednika w przepisach kodeksu spółek handlowych dotyczących spółki akcyjnej. Niemniej jednak, sytuacja członków zarządu spółki akcyjnej wcale nie jest uprzywilejowana wobec członków zarządu spółki z o.o. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 3 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo Upadłościowe („UP”) członkowie zarządu każdej osoby prawnej (w tym spółki akcyjnej) ponoszą odpowiedzialność wobec wierzycieli za szkodę wyrządzoną wskutek niezgłoszenia wniosku o upadłość w ustawowym terminie. Wspomniany przepis istniał w ustawie od dawna, jeszcze za czasów gdy jej nazwa brzmiała „Prawo Upadłościowe i Naprawcze”. Niemniej od 1 stycznia 2016 r. art. 21 UP został rozbudowany o następujący zestaw domniemań, który powoduje, że odpowiedzialność na gruncie 21 UP jest bardzo zbliżona do odpowiedzialności z 299 k.s.h.:

    1. po pierwsze, art. 21 ust. 3 UP przewiduje domniemanie winy po stronie członków zarządu. Innymi słowy to członek zarządu musi wierzycielowi udowodnić, że nie ponosi winy w nieterminowym zgłoszeniu wniosku o upadłość lub w wyrządzeniu szkody;
    2. zgodnie z art. 21 ust. 3a UP domniemywa się, że szkoda wierzyciela jest równa wysokości niezaspokojonej wierzytelności. W efekcie wierzyciel może pozwać członka zarządu o sumę, której nie uzyskał od spółki, a to do zadania członka zarządu będzie należało udowodnienie, że sytuacja wierzyciela byłaby równie zła nawet, gdyby upadłość ogłoszono we właściwym terminie.

    Porównując zakres odpowiedzialności z 21 ust. 3 UP do odpowiedzialności z 299 k.s.h. łatwo można dojść do wniosku, że zarówno wysokość możliwego do uzyskania odszkodowania, pozycja procesowa wierzyciela jak i przesłanki zwalniające członka zarządu z odpowiedzialności są do siebie bardzo zbliżone. W rezultacie trudno mówić o tym, że obecne przepisy prawa chronią członków zarządu spółki akcyjnej przed wierzycielami spółki w istotnie większym stopniu niż członków zarządu spółki z o.o.

  • Czy to koniec martwych spółek?

     

    Na początku stycznia weszły w życie przepisy, które mają na celu m.in. wyposażenie sądów rejestrowych w instrumenty pozwalające na eliminowanie z obrotu tzw. „martwych” spółek – poprzez postępowanie o rozwiązanie podmiotu bez przeprowadzania postępowania likwidacyjnego. Jest to duża zmiana, długo wyczekiwana przez wierzycieli.

    (więcej…)

  • Uchwała o dalszym istnieniu spółki, a wniosek o ogłoszenie upadłości

    Wpis z 8 grudnia poruszał kwestię podejmowania przez właścicieli decyzji o losach spółki, w przypadku jej trudnej sytuacji finansowej. Ponieważ często pada pytanie o relację tej uchwały do obowiązku zarządu złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, poniżej kilka uwag na ten temat.

      (więcej…)