Zawieszenie wspólnika a nieformalne zwołanie zgromadzenia wspólników w sp. z o.o. – czy zawsze wymagana jest reprezentacja całego kapitału zakładowego spółki?

Bezwzględnie obowiązujący czy też nie – oto jest pytanie

Zgodnie z treścią art. 240 Kodeksu spółek handlowych zgromadzenie wspólników może podejmować uchwały mimo braku formalnego zwołania, jeśli reprezentowany jest cały kapitał zakładowy spółki, a wspólnicy nie zgłosili w tym zakresie sprzeciwu. Przytoczony przepis stanowi jeden z najbardziej znanych artykułów dotyczących spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Znają go nie tylko prawnicy, ale również i wspólnicy spółek, którzy w przeważającej części korzystają z jego dobrodziejstwa. Pozwala ono unikać wielu formalności związanych ze wzajemnym zawiadamianiem się o terminie odbycia zgromadzenia wspólników. Z prawnej perspektywy, przepis ten pozostaje bezwzględnie obowiązujący – w końcu przeprowadzenie zgromadzenia wspólników z pominięciem któregokolwiek wspólnika jest niedopuszczalne. Okazuje się jednak, że nie jest tak zawsze. Orzecznictwo i doktryna dopuszczają bowiem jeden przypadek, kiedy możliwe jest odbycie zgromadzenia w tym trybie bez obecności jednego ze wspólników i skuteczne podjęcie uchwał.

Konflikt w spółce

Jak wspomniano na wstępie artykułu, aby doszło do sytuacji, w której możliwe jest odbycie zgromadzenia wspólników bez udziału jednego z nich, konieczne jest spełnienie się pewnych przesłanek. Z perspektywy bieżącego funkcjonowania spółki jest to zasadniczo sytuacja niepożądana. Niepożądana, ponieważ wiąże się z zaistnieniem `daleko idącego konfliktu między wspólnikami, którego nie da się rozwiązać w sposób polubowny. W konsekwencji, jednym z uprawnień, które przysługuje wspólnikom jest prawo wytoczenia względem „konfliktowego” wspólnika powództwa o wyłączenie go ze spółki. Wspólnicy najczęściej decydują się na złożenie – wraz z pozwem – wniosku o udzielenie zabezpieczenia w postaci zawieszenia wspólnika w wykonywaniu przysługujących mu praw udziałowych. Idea przyświecająca takiemu działaniu jest dość prosta – wspólnicy nie chcą, aby wyłączany wspólnik zakłócał funkcjonowanie spółki. Skutki uwzględnienia przez sąd takiego wniosku są jednak jeszcze dalej idące.

Zabezpieczenie powództwa wspólników

W myśl art. 268 Kodeksu spółek handlowych sąd może, z ważnych powodów, zawiesić wspólnika w wykonywaniu jego praw udziałowych w spółce. Zakres tego zabezpieczenia zależny jest nie tylko od treści wniosku kierowanego przez wspólników, ale również od oceny sądu – to sąd decyduje bowiem w jakim zakresie wspólnik powinien zostać zawieszony. W zdecydowanej większości przypadków wspólnikom zależy na tym, aby zawieszony wspólnik utracił uprawnienie do udziału w zgromadzeniach wspólników, oddania głosu, a także do zaskarżania uchwał podejmowanych przez zgromadzenie wspólników. Tak udzielone zabezpieczenie pozwala wspólnikom na niezakłócone podejmowanie decyzji co do dalszego losu spółki.

Fikcja prawna dotycząca zawieszonego wspólnika

W omawianym przypadku najistotniejsze jest to, aby wyłączany wspólnik został zawieszony w prawie udziału w zgromadzeniach wspólników oraz prawie do głosowania na tych zgromadzeniach. Jeśli w treści postanowienia wydanego przez sąd znajdą się te właśnie ograniczenia, po stronie wspólników otwiera się możliwość odbywania nieformalnych zgromadzeń i skutecznego podejmowania uchwał z pominięciem zawieszonego wspólnika. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 maja 2019 roku, sygn. akt: II CSK 307/18 wskazał, że sytuacja ta zmusza do przyjęcia pewnej fikcji, jakoby tak zawieszony wspólnik właściwie nie był wspólnikiem. W ocenie SN przyjęcie odmiennego zapatrywania przeczyłoby istocie zabezpieczenia udzielonego na czas trwania tego postępowania.

Wspólnik pozbawiony swoich podstawowych uprawnień nie może zatem skutecznie reprezentować swojej części kapitału zakładowego na zgromadzeniu. Konsekwencją tego jest przyjęcie, że w takim przypadku na nieformalnym zgromadzeniu w istocie reprezentowany jest cały, zdolny do takiej reprezentacji kapitał zakładowy. To zaś pozwala wspólnikom na skuteczne podejmowanie wszystkich uchwał, w tym również zmiany umowy spółki bez udziału tego wspólnika. Co ważne, Sąd Najwyższy wskazuje również, że nawet gdyby powództwo o wyłączenie wspólnika ze spółki zostało oddalone, uchwały podjęte przez wspólników w czasie jego zawieszenia i tak pozostają ważne i skuteczne.

Podsumowanie

Naruszenie zasady wyrażonej w art. 240 Kodeksu spółek handlowych z reguły stanowi podstawę do zaskarżenia uchwał podjętych podczas tak przeprowadzonego, nieformalnego zgromadzenia. Orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszcza jednak pewne racjonalne odstępstwo od tej reguły, które pozostaje zgodne z duchem prawa i literalną treścią tego przepisu. Jeśli zatem sąd – w ramach zabezpieczenia powództwa – zawiesi wspólnika w prawie udziału w zgromadzeniach i w prawie głosu, należy w konsekwencji przyjąć swoistą fikcję, że zawieszony wspólnik nie jest zdolny reprezentować swojej części kapitału na zgromadzeniu, a więc na zgromadzeniu reprezentowany jest cały, zdolny do reprezentacji kapitał.