Kategoria: Podatki

  • Sauna, okulary i granice kosztów podatkowych. Kiedy wydatek można rozliczyć w kosztach?

    Sauna, okulary i granice kosztów podatkowych. Kiedy wydatek można rozliczyć w kosztach?

    Nie każdy wydatek, który z biznesowego punktu widzenia wydaje się uzasadniony, automatycznie będzie kosztem podatkowym. I odwrotnie, nie każdy wydatek, który na pierwszy rzut oka brzmi nietypowo, musi zostać z kosztów wyłączony.

    Dobrze pokazują to interpretacje indywidualne Dyrektora KIS. W jednych sprawach podatnicy uzasadniali możliwość rozliczenia wydatków na saunę, konsolę do gier, psa stróżującego czy nawet konia. W innych problem pojawiał się przy wydatkach mogących pozornie stanowić koszt, takich jak okulary korekcyjne albo elegancka odzież wykorzystywana w kontaktach z klientami.

    O kwalifikacji podatkowej nie decyduje więc sam rodzaj wydatku, lecz przede wszystkim jego cel, przeznaczenie oraz związek z prowadzoną działalnością. Ten sam zakup, w zależności od okoliczności, może zostać oceniony zupełnie inaczej.

    Ogólna zasada, konkretne wątpliwości

    Ocena, czy dany wydatek może zostać zaliczony do kosztów uzyskania przychodów, zaczyna się od ogólnych przepisów ustaw o podatkach dochodowych. W przypadku podatników CIT podstawowe znaczenie ma art. 15 ust. 1 ustawy o CIT, zgodnie z którym kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów ze źródła przychodów albo w celu zachowania lub zabezpieczenia tego źródła, z wyjątkiem kosztów wskazanych w art. 16 ust. 1 ustawy o CIT. Podobną funkcję w przypadku podatników PIT pełni art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, przy czym katalog kosztów wyłączonych znajduje się w art. 23 tej ustawy.

    Z przepisów wynika zatem ogólna zasada: koszt podatkowy powinien mieć racjonalny związek z działalnością podatnika i służyć osiągnięciu przychodu albo zachowaniu lub zabezpieczeniu jego źródła, a jednocześnie nie może być objęty ustawowym wyłączeniem. Problem polega jednak na tym, że ta zasada nie zawsze daje prostą odpowiedź przy konkretnych wydatkach, zwłaszcza gdy zakup dotyczy organizacji pracy, wizerunku, zdrowia, komfortu, integracji zespołu albo ochrony majątku.

    Właśnie dlatego podatnicy tak często pytają Dyrektora KIS, czy dany wydatek rzeczywiście może zostać rozliczony w kosztach. Odpowiedzi udzielane w interpretacjach pokazują, że praktyczna ocena kosztu bywa znacznie mniej oczywista niż sama treść przepisów.

    Nieoczywiste wydatki, które można obronić

    W interpretacjach indywidualnych można znaleźć przykłady wydatków, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardziej jak podatkowa ciekawostka niż klasyczny koszt uzyskania przychodów. Dotyczy to m.in. sauny dla pracowników, konsoli do gier w strefie relaksacyjno-integracyjnej, usług fizjoterapeuty i masażysty, psów pełniących funkcje stróżujące, a nawet zakupu i utrzymania konia.

    W tych sprawach kluczowe nie było jednak to, że dany wydatek był nietypowy, lecz to, jakie miał przeznaczenie oraz w jaki sposób podatnik potrafił powiązać go z prowadzoną działalnością. Podatnicy nie przedstawiali tych wydatków jako dodatkowej wygody, prywatnej przyjemności albo bliżej nieokreślonego benefitu, ale starali się pokazać ich konkretną funkcję w przedsiębiorstwie.

    Sauna, konsola czy usługi masażysty były uzasadniane organizacją pracy, integracją zespołu, poprawą warunków zatrudnienia, ograniczaniem dolegliwości zdrowotnych oraz utrzymaniem zdolności pracowników do pracy, natomiast wydatki na psy stróżujące wiązano z ochroną sprzętu, dokumentów i majątku wykorzystywanego w działalności. Jeszcze bardziej nietypowo wyglądała sprawa dotycząca konia, w której spółka wskazywała, że jego zakup i utrzymanie mają związek z udziałem w zawodach jeździeckich, możliwością uzyskiwania przychodów z nagród, sprzedażą powierzchni reklamowej oraz programem motywacyjnym dla pracowników.

    Te przykłady dobrze pokazują, że nietypowy wydatek nie jest z góry przegrany, jeżeli podatnik potrafi wyjaśnić, jaką pełni funkcję, komu służy, na jakich zasadach jest wykorzystywany i dlaczego jego poniesienie ma gospodarcze uzasadnienie. Nie wystarczy jednak samo ogólne stwierdzenie, że dany zakup może być przydatny w działalności, ponieważ im bardziej niestandardowy jest wydatek, tym większe znaczenie ma konkretne i spójne uzasadnienie jego celu oraz przeznaczenia.

    Oczywiste koszty? Niekoniecznie

    Z drugiej strony praktyka interpretacyjna pokazuje, że problemy nie pojawiają się wyłącznie przy wydatkach nietypowych. Czasem wątpliwości budzą także takie zakupy, które z perspektywy podatnika wydają się zupełnie naturalne, ponieważ są związane z codziennym wykonywaniem pracy, kontaktem z klientami albo sposobem prowadzenia działalności.

    Dobrym przykładem są okulary korekcyjne, w tym również okulary wykorzystywane do pracy przy komputerze. Z perspektywy podatnika argument może wydawać się prosty: skoro bez okularów trudno wykonywać obowiązki zawodowe, to ich zakup powinien mieć związek z działalnością. Dyrektor KIS nie zawsze podziela jednak takie podejście, wskazując, że wydatek na okulary może dotyczyć przede wszystkim zdrowia oraz indywidualnych potrzeb podatnika, a więc sfery, która nie powinna obciążać kosztów podatkowych. Warto przy tym zaznaczyć, że praktyka w tym zakresie nie jest całkowicie jednolita, ponieważ można znaleźć zarówno rozstrzygnięcia niekorzystne, jak i korzystne dla podatników.

    Podobne wątpliwości pojawiają się przy wydatkach na garnitur, elegancką odzież albo ubrania wykorzystywane w kontaktach z klientami. Można oczywiście argumentować, że profesjonalny wygląd ma znaczenie w działalności doradczej, sprzedażowej czy menedżerskiej, jednak dla organu podatkowego taka odzież często nadal zachowuje osobisty charakter, zwłaszcza gdy nie jest trwale oznaczona firmowo i może być używana również poza działalnością.

    W efekcie ocena kosztów podatkowych bywa mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać. Wydatek nietypowy może zostać zaakceptowany, jeżeli jego cel i przeznaczenie są dobrze powiązane z działalnością, natomiast wydatek bardziej codzienny może zostać zakwestionowany, jeżeli organ uzna, że w konkretnych okolicznościach służy przede wszystkim potrzebom osobistym podatnika albo celom reprezentacyjnym, a nie działalności jako takiej.

    Co z tego wynika w praktyce?

    Z omawianych interpretacji wynika, że przy ocenie kosztu podatkowego nie wystarczy spojrzeć na sam rodzaj wydatku. Znaczenie ma przede wszystkim to, po co wydatek został poniesiony, jak jest wykorzystywany i czy rzeczywiście pozostaje w związku z działalnością podatnika.

    Dlatego nietypowy wydatek nie jest automatycznie wyłączony z kosztów, a wydatek pozornie oczywisty nie zawsze będzie możliwy do rozliczenia. Jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że zakup służy przede wszystkim celom prywatnym, osobistym albo reprezentacyjnym, samo powołanie się na jego przydatność w działalności może okazać się niewystarczające.

    ***

    Przywołane interpretacje indywidualne:

    1. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 17 maja 2022 r. o nr 0111-KDIB2-1.4010.182.2022.1.MKU;
    2. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 3 sierpnia 2023 r. o nr 0111-KDIB1-1.4010.328.2023.1.KM;
    3. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 14 lutego 2023 r. o nr 0111-KDIB1-3.4010.870.2022.2.ZK;
    4. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 9 stycznia 2025 r. o nr 0112-KDIL2-2.4011.716.2024.2.MC;
    5. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 12 stycznia 2026 r. o nr 0111-KDIB2-1.4010.532.2025.2.AS;
    6. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 1 czerwca 2023 r. o nr 0112-KDIL2-2.4011.283.2023.1.WS;
    7. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 6 listopada 2025 r. o nr 0111-KDIB1-2.4010.461.2025.2.END.
  • Ugoda Podatkowa – nowa propozycja Ministerstwa Finansów na szybkie zakończenie sporów podatkowych

    Ugoda Podatkowa – nowa propozycja Ministerstwa Finansów na szybkie zakończenie sporów podatkowych

    W obecnym stanie prawnym, w razie przeprowadzenia kontroli podatkowej i wykrycia ewentualnych nieprawidłowości, podatnik lub płatnik, u którego przeprowadzana jest kontrola, a który nie zgadza się z jej wynikami, może wdać się w spór z organem podatkowym. Spory takie są jednak nie tylko czasochłonne, ale też wymagają nierzadko znacznych nakładów finansowych. W obrocie gospodarczym, w którym czas to pieniądz, okoliczność ta jest wyjątkowo dotkliwa. Wraz z rozwojem gospodarczym kraju wzrasta potrzeba upraszczania rozwiązań systemu podatkowego dla jak najbardziej efektywnego wykorzystania potencjału polskich przedsiębiorstw. Służyć mają temu między innymi kolejne ustawy deregulacyjne z zakresu prawa podatkowego.

    Ugoda podatkowa jako instrument alternatywnego rozwiązywania sporów

    Jak wynika z uzasadnienia projektu, celem propozycji wprowadzenia do systemu podatkowego nowej instytucji w postaci ugody podatkowej jest nie tylko usprawnienie procesu rozwiązywania sporów podatkowych między organem podatkowym a jednostkami, ale nawet zapobieganie ich powstawaniu. Rozwiązanie to ma sprowadzać się do ograniczenia władztwa organów administracyjnych w stosunkach z podatnikami i płatnikami poprzez wprowadzenie konsensualnego, opartego na porozumieniu i zrozumieniu mechanizmu. Ugoda podatkowa ma być dodatkową i dobrowolną drogą dla podatnika lub płatnika w sytuacji, gdy termin płatności jego zobowiązania podatkowego upłynął. Jeśli do zawarcia ugody dojdzie, a dłużnik (podatnik lub płatnik) dotrzyma wynikających z niej ustaleń, to sprawa zostanie definitywnie zakończona. Spór co do istnienia zobowiązania podatkowego lub jego wysokości albo więc w ogóle nie powstanie, albo też zostanie szybko zakończony – bez potrzeby inicjowania postępowania przed sądem administracyjnym.

    Ugoda korzystna dla wszystkich

    Zawarcie i wykonanie ugody podatkowej ma oznaczać realne korzyści dla każdej z jej stron. Organy podatkowe unikną w ten sposób kosztów związanych z prowadzeniem kontroli podatkowej, a następnie sporu w tym zakresie, co pozwoli na odciążenie budżetu państwa. Podatnik lub płatnik osiągnie z tego takie same korzyści, albowiem przyspieszy postępowanie podatkowe i obniży wynikające stąd dla niego koszty. Twórcy projektu poszli jednak o krok dalej, przewidując możliwość obniżenia odsetek z tytułu zaległości podatkowej. Zgodnie z projektem, im szybciej ugoda zostanie zawarta, tym wyższa będzie potencjalna redukcja odsetek za zwłokę. Co więcej, projektodawca proponuje także wprowadzenie ułatwień w spłacie zaległości objętych ugodą, a także, w pewnym zakresie, gwarancję niekaralności w związku z ich niezapłaceniem terminie.

    Instytucja ugody pozwoli na uwzględnienie interesów tych przedsiębiorców, których zaległość powstała bez zamiaru uchylania się od opodatkowania. Zawarcie ugody ma być całkowicie dobrowolne dla obu stron. Inicjatywa w tym zakresie ma pochodzić od podatnika (płatnika) i pozostawać w sferze uznania administracyjnego organów podatkowych.

    Kiedy możemy oczekiwać nowelizacji?

    Projekt ustawy deregulacyjnej został opracowany przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki. Jak wynika z informacji opublikowanych na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, planowanym terminem przyjęcia projektu przez Radę Ministrów jest III. kwartał 2026 roku. Jeśli zostanie to zrealizowane, projekt będzie musiał jeszcze przejść całą drogę ustawodawczą, a więc podlegać będzie uchwaleniu przez Parlament. Wydaje się zatem, że na ten ułatwiający życie podatnikom instrument prawa podatkowego przyjdzie nam jeszcze poczekać.

  • Zmiany w sprawach spadkowych od 7 stycznia 2026 r.

    Zmiany w sprawach spadkowych od 7 stycznia 2026 r.

    W sprawach spadkowych najczęściej nie chodzi o samą wysokość podatku, tylko o terminy, właściwy formularz i moment, w którym trzeba wykonać ruch wobec urzędu skarbowego. W praktyce spadkobiercy najpierw porządkują sprawy rodzinne i prowadzą postępowanie spadkowe, a dopiero potem przechodzą do rozliczeń podatkowych. Problem polega na tym, że bez jasnych reguł łatwo było spóźnić się ze zgłoszeniem SD-Z2 albo złożyć deklarację SD-3 w złym momencie.

    Zmiany obejmują trzy obszary: doprecyzowanie momentu powstania obowiązku podatkowego przy dziedziczeniu, możliwość przywrócenia terminu do złożenia zgłoszenia SD-Z2 w sytuacjach niezawinionych oraz jasne reguły, kiedy złożyć deklarację SD-3, jeżeli zwolnienia nie da się zastosować

    Początek biegu terminu

    Kluczowa zmiana polega na tym, że przy dziedziczeniu obowiązek podatkowy powstaje dopiero wtedy, gdy nabycie spadku zostanie formalnie potwierdzone. Chodzi o jeden z trzech momentów: uprawomocnienie się postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowanie aktu poświadczenia dziedziczenia albo wydanie europejskiego poświadczenia spadkowego.

    To w praktyce oddziela dwa etapy, które wcześniej mieszały się w czasie. Najpierw załatwia się sprawę spadkową i zdobywa dokument, dopiero potem zaczynają biec terminy podatkowe. Dzięki temu łatwiej ustalić, od kiedy liczyć 6 miesięcy na złożenie zgłoszenia SD-Z2 i miesiąc na złożenie deklaracji SD-3, a spór z urzędem o początek biegu terminu powinien pojawiać się rzadziej.

    Spadek z zagranicy

    Spadki z elementem zagranicznym są zwykle trudniejsze organizacyjnie, bo dokumenty mają inną formę, dochodzą tłumaczenia, a czas oczekiwania bywa długi. Po zmianach łatwiej wskazać moment startowy także w takich sprawach, bo ustawodawca wprost przesądził, że jeżeli stwierdzenie nabycia spadku jest dokonywane przez organ państwa obcego inny niż sąd, to wydanie dokumentu przez ten organ traktuje się jak zarejestrowanie aktu poświadczenia dziedziczenia na potrzeby ustawy.

    W praktyce warto zadbać o to, żeby dokument jasno pokazywał, że dana osoba jest spadkobiercą oraz kiedy to zostało formalnie potwierdzone. Jeżeli dokument jest nietypowy, tłumaczenie przysięgłe i krótkie wyjaśnienie funkcji dokumentu w danym systemie prawnym często realnie ograniczają ryzyko późniejszych wezwań z urzędu.

    Spóźnione SD-Z2 i szansa na zachowanie zwolnienia

    Zwolnienie dla najbliższej rodziny pozostaje kluczowe, bo w typowych sprawach eliminuje podatek w całości. Warunkiem jest złożenie zgłoszenia SD-Z2 w terminie 6 miesięcy. Przy dziedziczeniu termin biegnie od formalnego potwierdzenia nabycia spadku, czyli od jednego z momentów wskazanych wyżej.

    Nowością jest to, że termin na złożenie zgłoszenia SD-Z2 można przywrócić, jeżeli podatnik uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu. Zostało to wprost wpisane do ustawy o podatku od spadków i darowizn, a mechanizm ma działać według reguł z Ordynacji podatkowej.

    Wniosek o przywrócenie terminu trzeba złożyć w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia i jednocześnie dołączyć zaległe zgłoszenie SD-Z2. Urząd nie przywraca terminu automatycznie, więc trzeba uprawdopodobnić brak winy oraz wykazać, że po ustaniu przeszkody reakcja była niezwłoczna.

    Deklaracja SD-3, gdy zwolnienia nie ma albo gdy urząd odmówi

    Deklarację SD-3 składa się wtedy, gdy zwolnienie nie przysługuje albo nie da się go zastosować z powodów formalnych. Co do zasady termin na złożenie deklaracji SD-3 wynosi miesiąc od dnia powstania obowiązku podatkowego, a przy dziedziczeniu będzie to najczęściej data wynikająca z dokumentu potwierdzającego nabycie spadku, czyli moment, od którego zaczynają biec terminy podatkowe.

    Jeżeli zwolnienie nie przysługuje wyłącznie dlatego, że zgłoszenie SD-Z2 nie zostało złożone w terminie, ustawodawca doprecyzował, że deklarację SD-3 składa się w miesiąc od dnia, w którym upłynął termin na zgłoszenie SD-Z2. Często zdarza się też, że podatnik składa spóźnione zgłoszenie SD-Z2 wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu i czeka na rozstrzygnięcie. Jeżeli urząd odmówi przywrócenia terminu, deklarację SD-3 składa się w miesiąc od dnia, w którym odmowa stała się ostateczna. Dzięki temu nie ma potrzeby składania deklaracji SD-3 na zapas, zanim rozstrzygnie się kwestia zwolnienia, i jednocześnie łatwiej uniknąć kolejnego przekroczenia terminu.

    Sprawy w toku i przepisy przejściowe

    W sprawach spadkowych rozpoczętych przed 7 stycznia 2026 r. kluczowe są dwie rzeczy, tj. kiedy nastąpiło formalne potwierdzenie nabycia spadku oraz czy do 7 stycznia 2026 r. zdążył upłynąć termin na złożenie zgłoszenia SD-Z2. Jeżeli dokument potwierdzający nabycie spadku został uzyskany dopiero po 7 stycznia 2026 r., to od daty wynikającej z tego dokumentu liczy się powstanie obowiązku podatkowego i dalsze terminy na zgłoszenie lub zeznanie. Jeżeli natomiast termin na złożenie zgłoszenia SD-Z2 został przekroczony, ale wynikało to z okoliczności niezależnych, znaczenie ma to, czy w danej sprawie można zastosować mechanizm przywrócenia terminu i czy podatnik reaguje niezwłocznie po ustaniu przeszkody, bo dopiero po rozstrzygnięciu tej kwestii da się bezpiecznie ocenić, czy konieczne będzie złożenie deklaracji SD-3 i od jakiej daty liczyć miesiąc na jego złożenie.

    Darowizny

    Choć zmiany są adresowane przede wszystkim do dziedziczenia, w praktyce mogą mieć znaczenie także przy darowiznach w najbliższej rodzinie, bo również tam warunkiem zwolnienia jest terminowe złożenie zgłoszenia SD-Z2. Jeżeli termin został przekroczony z przyczyn niezależnych od podatnika, możliwe jest powołanie się na mechanizm przywrócenia terminu, o ile da się wykazać brak winy oraz niezwłoczną reakcję po ustaniu przeszkody.

    Podsumowanie

    Zmiany obowiązujące od 7 stycznia 2026 r. mają przede wszystkim uporządkować kolejność działań w sprawach spadkowych i ograniczyć ryzyko utraty zwolnienia z powodów czysto formalnych. Punktem wyjścia staje się jednoznaczna, łatwa do wykazania data formalnego potwierdzenia nabycia spadku, od której liczy się terminy na złożenie zgłoszenia SD-Z2 lub deklaracji SD-3, a w razie spóźnienia pojawia się realna możliwość obrony zwolnienia poprzez przywrócenie terminu, jeżeli uchybienie było niezawinione.

    W praktyce oznacza to mniej niepewności co do tego, kiedy należy złożyć właściwy formularz i jak reagować, gdy termin został przekroczony, pod warunkiem że podatnik działa szybko i potrafi w sposób uporządkowany udokumentować okoliczności sprawy.

  • Obowiązki sprawozdawcze względem NBP dla spółki, której wspólnicy – nierezydenci udzielili długoterminowej pożyczki

    Obowiązki sprawozdawcze względem NBP dla spółki, której wspólnicy – nierezydenci udzielili długoterminowej pożyczki

    Bardzo często, zamiast typowych instytucji finansowych to wspólnicy udzielają pożyczek swojej spółce. Z uwagi na brak kosztów typowych dla finansowania bankowego, takich jak opłaty administracyjne czy prowizje, możliwe jest skorzystanie z niższego oprocentowania. Z perspektywy spółki jest to bardzo dogodne, ponieważ oznacza ograniczenie kosztów finansowych oraz większą elastyczność.

    Nierzadko zdarza się również, że wspólnikami polskiej spółki są podmioty zagraniczne, czyli nierezydenci. W takiej sytuacji powstaje obowiązek sprawozdawczy wobec Narodowego Banku Polskiego, co wymaga to wypełnienia oraz przekazania właściwego formularza w ustawowym terminie.

    Obowiązek ten nie zawsze jest jednak tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać zwłaszcza gdy finansowanie ma charakter ciągły i długoterminowy.

    Formularze potrzebne do wypełnienia

    PZ- KRE

      W tym formularzu wykazuje się zobowiązania wobec nierezydentów ujmowane według wartości nominalnej, powstałe z tytułu otrzymanych kredytów i pożyczek, przy czym raportowaniu podlegają wyłącznie kwoty, które były faktycznie wykorzystane.

      Należy w nim wskazać także zobowiązania wynikające, między innymi z:

      • z leasingu finansowego zawartego z podmiotem zagranicznym,
      • przekroczenia sald na rachunkach bieżących prowadzonych przez instytucje kredytowe i banki zagraniczne.

      Formularz obejmuje także sytuację, w której polska firma sprzedała swoją wierzytelność podmiotowi zagranicznemu, ale nadal ponosi ryzyko, że dłużnik jej nie zapłaci. Chodzi o tzw. faktoring lub forfaiting z prawem regresu, czyli taki, w którym w razie braku zapłaty faktor może domagać się zwrotu pieniędzy od sprzedawcy wierzytelności.

      PZ-KDH

      Jeżeli pożyczki lub kredyty otrzymane od nierezydentów mają charakter długoterminowy, co w praktyce zdarza się najczęściej, konieczne jest dodatkowo wypełnienie formularza PZ-KDH. Formularz ten służy do wykazania przyszłych spłat rat kapitałowych i odsetkowych dotyczących zobowiązań, które wcześniej ujęto w formularzu PZ-KRE.

      W formularzu PZ-KDH należy przedstawić harmonogram spłat w podziale na okresy. Dodatkowo należy wskazać zobowiązania, dla których nie ustalono harmonogramu spłat. Formularz ten pozwala zatem na przedstawienie pełnego obrazu przyszłych obciążeń wynikających z długoterminowego zadłużenia zagranicznego.

      PZ-UDZ

      W formularzu należy wykazać udziały kapitałowe podmiotu sprawozdawczego znajdujące się w posiadaniu nierezydentów, z wyłączeniem akcji. Obejmuje to w szczególności udziały nierezydentów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością.

      Formularz nie obejmuje natomiast udziałowych papierów wartościowych, w tym akcji. Dane dotyczące akcji wyemitowanych przez podmiot sprawozdawczy, które nie posiadają kodu ISIN i znajdują się w posiadaniu nierezydentów, wykazuje się odrębnie w formularzu PW-PAN.

      PZ- IB

      Formularz PZ-IB dotyczy udziałów oraz udziałowych papierów wartościowych podmiotu sprawozdawczego, które znajdują się w bezpośrednim posiadaniu nierezydentów należących do grupy podmiotów powiązanych kapitałowo, oznaczonych kodami powiązań IB, PI oraz IG.

      W formularzu wykazuje się wszystkie udziały posiadane przez nierezydentów powiązanych kapitałowo, niezależnie od poziomu udziału w prawach głosu, a więc także wtedy, gdy udział ten jest niższy niż 10 procent. Formularz składa się z dwóch części. W pierwszej należy scharakteryzować poszczególnych nierezydentów, natomiast w drugiej wykazać dane dotyczące wartości udziałów oraz transakcji na tych udziałach.

      Podsumowanie

      W przypadku finansowania spółki przez nierezydentów, w szczególności przez zagranicznych wspólników, powstaje rozbudowany obowiązek sprawozdawczy wobec Narodowego Banku Polskiego. W zależności od charakteru finansowania oraz struktury właścicielskiej konieczne może być złożenie nawet czterech odrębnych formularzy.

      Formularz PZ-KRE służy do wykazywania bieżącego zadłużenia z tytułu kredytów i pożyczek oraz innych zobowiązań o charakterze dłużnym wobec nierezydentów. Jeżeli zobowiązania te mają charakter długoterminowy, przy finansowaniu wspólników, dodatkowo powstaje obowiązek złożenia formularza PZ-KDH, w którym raportuje się harmonogram przyszłych spłat kapitału i odsetek.

      Niezależnie od zadłużenia dłużnego, obowiązki sprawozdawcze obejmują również strukturę kapitałową. Formularz PZ-UDZ dotyczy udziałów kapitałowych znajdujących się w posiadaniu nierezydentów, natomiast formularz PZ-IB obejmuje udziały i udziałowe papiery wartościowe posiadane przez nierezydentów powiązanych kapitałowo.

      W efekcie długoterminowe zobowiązania finansowe wobec zagranicznych wspólników mogą generować szeroki i wieloaspektowy obowiązek raportowy, obejmujący zarówno zadłużenie, jak i strukturę właścicielską spółki.

    1. Odpowiedzialność podatkowa członków zarządu spółek kapitałowych

      Odpowiedzialność podatkowa członków zarządu spółek kapitałowych

      Kiedy członek zarządu może odpowiadać za zaległości podatkowe spółki własnym majątkiem oraz jak w praktyce rozumieć brak winy w niezłożeniu wniosku o upadłość? Odpowiedź daje m.in. wyrok NSA z 18 grudnia 2025 r. o sygnaturze III FSK 1374/24, który potwierdza ścisłą interpretację przesłanki braku winy i wskazuje, że wymaga ona wykazania konkretnych okoliczności oraz dowodów.

      Ramy prawne odpowiedzialności podatkowej członka zarządu

      Punktem wyjścia dla rozważań o odpowiedzialności członków zarządu spółek kapitałowych jest art. 116 Ordynacji podatkowej (O.p.). Przepis ten przewiduje, że członkowie zarządu mogą ponosić solidarną odpowiedzialność za jej zaległości podatkowe, jeżeli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna w całości lub części. Nie jest to odpowiedzialność automatyczna, a to z uwagi na fakt, że organ podatkowy musi wykazać, iż zaległości dotyczą zobowiązań, których termin płatności upływał w okresie pełnienia funkcji przez danego członka zarządu, oraz że nie zostały spełnione przesłanki zwalniające z odpowiedzialności. Pierwszą przesłanką jest wykazanie, że we właściwym czasie został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości albo otwarto postępowanie restrukturyzacyjne. Druga natomiast dotyczy wykazania, że niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło bez winy członka zarządu.

      Ciężar wykazania braku winy po stronie członka zarządu

      W dalszej kolejności kluczowe staje się to, jak rozumieć przesłankę braku winy w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości, ponieważ w praktyce to ona najczęściej decyduje o możliwości uwolnienia się od odpowiedzialności. NSA zwrócił uwagę, że pojęcie braku winy w rozumieniu art. 116 § 1 pkt 1 lit. b O.p. należy interpretować ściśle. Obejmuje ono zarówno winę umyślną, jak i nieumyślną, w tym niedbalstwo i lekkomyślność. Oznacza to, że sama niewiedza o sytuacji finansowej spółki albo powoływanie się na to, że sprawami zajmowały się inne osoby, co do zasady nie stanowi wystarczającej podstawy do uwolnienia się od odpowiedzialności. Aby skutecznie wykazać brak winy, członek zarządu musi udowodnić, że przy zachowaniu należytej staranności nie miał realnych możliwości prowadzenia spraw spółki, a przyczyny tej niemożności były od niego całkowicie niezależne. W postępowaniu to członek zarządu powinien przedstawić okoliczności i dowody pozwalające na przyjęcie, że niezgłoszenie wniosku nastąpiło bez jego winy.

      Moment niewypłacalności a obowiązki członka zarządu

      Wyrok porządkuje również kwestię tzw. właściwego czasu do podjęcia działań. Ocena, czy wniosek o upadłość lub działania restrukturyzacyjne zostały podjęte terminowo, nie jest oderwana od przepisów prawa upadłościowego. To właśnie na ich podstawie ustala się, kiedy spółka stała się niewypłacalna i od kiedy powinny zostać podjęte formalne kroki. Jeżeli przesłanki niewypłacalności wystąpiły jeszcze przed objęciem funkcji przez daną osobę, nie oznacza to automatycznie, że jest ona wolna od ryzyka. Sąd podkreśla, że osoba wchodząca do zarządu spółki powinna niezwłocznie ustalić jej rzeczywistą kondycję finansową i podjąć adekwatne decyzje. Brak reakcji w okresie pełnienia funkcji może skutkować odpowiedzialnością, nawet jeżeli problemy spółki zaczęły się wcześniej.

      Podział obowiązków nie zwalnia z odpowiedzialności

      W uzasadnieniu wyroku wyraźnie widać także, że argumenty dotyczące wewnętrznego podziału obowiązków w zarządzie albo wpływu wspólników na podejmowane decyzje mają ograniczone znaczenie. Z perspektywy art. 116 O.p. kluczowe jest to, czy członek zarządu monitorował sytuację spółki i czy podejmował działania w czasie, w którym miały one jeszcze realny sens prawny i ekonomiczny.

      Spóźniona restrukturyzacja jako istotne ryzyko

      Istotne wnioski płyną również w odniesieniu do postępowań restrukturyzacyjnych. Samo złożenie wniosku restrukturyzacyjnego nie zawsze uwalnia od odpowiedzialności. Jeżeli działania te zostały podjęte zbyt późno, w sytuacji narastających zaległości i braku realnych możliwości wykonania układu, sąd może uznać, że nie spełniono przesłanki działania we właściwym czasie. Liczy się nie tylko formalne złożenie wniosku, ale przede wszystkim moment jego złożenia oraz realne szanse powodzenia działań restrukturyzacyjnych.

      Ciężar wykazania staranności i terminowości działań

      Z perspektywy praktycznej omawiany wyrok potwierdza, że w sporach z art. 116 O.p. decydujące znaczenie mają fakty i dowody. Członek zarządu, który chce skutecznie bronić się przed odpowiedzialnością, powinien być w stanie wykazać, że na bieżąco monitorował sytuację spółki, podejmował decyzje oparte na danych i reagował w czasie, gdy było to jeszcze możliwe. W praktyce brak takiej dokumentacji osłabia możliwość powołania się na przesłanki zwalniające z odpowiedzialności.

      Podsumowanie

      Wyrok NSA III FSK 1374/24 nie wprowadza rewolucji w wykładni przepisów, ale wzmacnia dotychczasową linię orzeczniczą. Potwierdza, że przesłanka braku winy jest interpretowana ściśle i wymaga wykazania konkretnych okoliczności, a w praktyce ocena odpowiedzialności członka zarządu koncentruje się na należytej staranności i terminowości podejmowanych działań. Dla członków zarządu oznacza to konieczność bieżącego dokumentowania podejmowanych działań i szybkiej reakcji na symptomy niewypłacalności spółki.

    2. Wydatki na samochody osobowe w estońskim CIT 

      Wydatki na samochody osobowe w estońskim CIT 

      Samochody osobowe to jeden z obszarów ryzyka w estońskim CIT. Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy pojazd nie jest wykorzystywany wyłącznie na cele działalności gospodarczej. W takim przypadku spółka będzie zobowiązana do zapłaty ryczałtu. O tym, z jakiego tytułu, decyduje przede wszystkim status osoby korzystającej z auta.

      Zasada 50% przy samochodach

      Jeżeli samochód osobowy nie jest wykorzystywany wyłącznie na cele działalności gospodarczej, to co do zasady w rozliczeniu uwzględnia się 50% związanych z nim wydatków oraz odpisów. Odpisy to w praktyce przede wszystkim amortyzacja, czyli księgowe rozliczenie wartości samochodu w czasie. Ustawa posługuje się stałą proporcją, więc zazwyczaj nie ustala się, ile kilometrów przejechano prywatnie. Jeżeli spółka nie jest w stanie wykazać wyłącznego użytku służbowego, zastosowanie ma reguła 50%.

      Wspólnik i podmiot powiązany

      Jeżeli spółka jest w stanie wykazać wyłączne wykorzystanie samochodu w działalności gospodarczej, wydatki oraz odpisy związane z tym pojazdem nie stanowią ukrytego zysku. Problem pojawia się wtedy, gdy samochód jest wykorzystywany prywatnie przez wspólnika albo podmiot powiązany, ponieważ typową konsekwencją jest wówczas kwalifikacja części kosztów jako ukrytego zysku.

      W praktyce oznacza to, że spółka ponosi wydatki związane z samochodem, a jednocześnie wspólnik albo podmiot powiązany może korzystać z auta również poza celami biznesowymi. Jeżeli nie da się wykazać wyłącznego wykorzystania w działalności gospodarczej, podstawą rozliczenia jako ukryty zysk staje się 50% związanych z nim wydatków oraz odpisów. Sam fakt, że samochód jest potrzebny w biznesie, nie zamyka tematu, jeśli równolegle dopuszcza się jego użytek prywatny przez wspólnika lub podmiot powiązany. W takiej sytuacji przepisy traktują część kosztów jak formę korzyści przekazanej poza dywidendą.

      Pracownik

      Jeżeli z samochodu korzysta pracownik, który nie jest wspólnikiem ani podmiotem powiązanym, zwykle nie ma podstaw do rozpoznania ukrytego zysku. Nie oznacza to jednak automatycznie, że temat estońskiego CIT znika. W takim przypadku ryzyko dotyczy wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Jeżeli auto nie jest wykorzystywane wyłącznie w działalności, w rozliczeniu uwzględnia się 50% związanych z nim wydatków oraz odpisów jako wydatek niezwiązany z działalnością gospodarczą.

      Często pojawia się pytanie: skoro pracownik rozlicza w PIT przychód z tytułu prywatnego używania auta, to czy spółka nadal musi liczyć się z ryczałtem? Dla estońskiego CIT nie jest to rozstrzygające. Kluczowe jest, czy spółka potrafi wykazać wyłączny użytek gospodarczy. Jeżeli nie, to wraca reguła 50% i rozliczenie w kategorii wydatków niezwiązanych z działalnością.

      Rodzaje wydatków

      Reguła 50% obejmuje zarówno koszty bieżącego używania samochodu, jak i rozliczenia związane z wartością auta. W praktyce chodzi przede wszystkim o amortyzację, opłaty za korzystanie z auta, paliwo, serwis, naprawy, części, ogumienie, ubezpieczenia, opłaty eksploatacyjne oraz inne wydatki związane z używaniem pojazdu. Ustawa obejmuje także odpisy z tytułu trwałej utraty wartości, czyli sytuacje, gdy wartość auta w księgach jest obniżana ze względu na trwałą zmianę jego wartości.

      Termin zapłaty ryczałtu

      Rozliczenie ryczałtu z ukrytych zysków oraz wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą odbywa się co miesiąc. W praktyce oznacza to, że jeżeli w danym miesiącu w związku z samochodem występują wydatki lub odpisy, a spółka nie jest w stanie wykazać wyłącznego użytku na potrzeby działalności gospodarczej, to obowiązek rozliczenia powstaje za ten miesiąc.

      Ryczałt wpłaca się do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, którego dotyczy rozliczenie. Przykładowo, ukryte zyski oraz wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą za marzec rozlicza się i płaci do 20 kwietnia.

      Wyłączny użytek i dokumentowanie

      Jeżeli spółka chce uniknąć rozliczenia 50% związanych z samochodem wydatków oraz odpisów w estońskim CIT, musi być w stanie udowodnić, że samochód jest wykorzystywany wyłącznie na cele działalności gospodarczej. Sama deklaracja lub zapis w regulaminie zwykle nie wystarczy, jeżeli nie stoi za nim spójny zestaw dowodów pokazujących, w jaki sposób auto jest faktycznie używane.

      W spółkach z większą flotą najlepiej działa podejście systemowe oparte na kilku elementach, które wzajemnie się uzupełniają. Zwykle obejmuje ono regulamin użytkowania pojazdów, formalne zasady powierzania aut, konsekwentnie prowadzoną ewidencję tras i celów przejazdów lub inne wiarygodne rejestry, kontrolę sytuacji wyjątkowych, zasady parkowania i dostępu do pojazdu poza godzinami pracy, rozliczanie paliwa i kosztów oraz realną reakcję na naruszenia. W praktyce nie liczy się liczba dokumentów, lecz to, czy z całości da się zbudować spójny obraz wykluczenia użytku prywatnego.

      Podsumowanie

      Na gruncie obowiązujących przepisów rozliczenie wydatków na samochody osobowe w estońskim CIT opiera się na dwóch podstawowych mechanizmach. Jeżeli pojazd nie jest wykorzystywany wyłącznie w działalności, to co do zasady do rozliczenia wchodzi 50% związanych z nim wydatków oraz odpisów amortyzacyjnych. Tytuł opodatkowania zależy od korzystającego. Przy wspólniku lub podmiocie powiązanym będzie to ukryty zysk, a przy pracowniku – wydatek niezwiązany z działalnością gospodarczą. W spółkach z większą flotą kluczowe jest jedno: możliwość wykazania wyłącznego użytku gospodarczego na podstawie spójnego dokumentowania faktycznego używania pojazdów. Dlatego polityka i dokumentacja użytkowania samochodów to jeden z kluczowych obszarów compliance w estońskim CIT, bo bez nich łatwo o niezamierzone opodatkowanie wydatków ryczałtem.

    3. Pozytywne zmiany dla przedsiębiorców w świetle korzystnych interpretacji organów skarbowych w zakresie podatku minimalnego

      Pozytywne zmiany dla przedsiębiorców w świetle korzystnych interpretacji organów skarbowych w zakresie podatku minimalnego

      Niniejszy tekst koncentruje się na sytuacji podatników korzystających ze zwolnień strefowych i inwestycyjnych (SSE/PSI), dla których kluczowe jest to, czy dochody zwolnione wpływają na kalkulację podatku minimalnego. Podatek minimalny (10%) to specyficzny rodzaj podatku dochodowego od osób prawnych. Zasady regulujące tą daninę zostały opisane w art. 24ca ustawy o CIT. Jej celem jest objęcie tych spółek, które z podstawowej działalności operacyjnej cały czas wykazują stratę albo zadziwiająco niski dochód, mimo że normalnie na rynku taka sytuacja nie powinna utrzymywać się przez dłuższy czas, bo taka spółka, po prostu, zakończyłaby swoją działalność. Rodzi to różnego rodzaju przypuszczenia o nieuczciwości osób zarządzających tym podmiotem. Ustawodawca zakłada, że w takich przypadkach może chodzić o podtrzymywanie spółki na siłę, w celu uzyskania korzyści podatkowych.

      Podatek minimalny dotyczy wyłącznie źródła przychodów innego niż zyski kapitałowe, czyli zwykłej działalności operacyjnej spółki polegającej na przykład na sprzedaży towarów i usług. Obejmuje te podmioty, które w danym roku poniosły stratę z tego źródła albo osiągnęły dochód nie wyższy niż 2% przychodów z tej działalności. Nie dotyczy natomiast wszystkich podatników CIT. Ustawa przewiduje szeroki katalog wyłączeń. Przykładowo przy ustalaniu podstawy opodatkowania można wyłączyć wzrost kosztów uzyskania przychodów z tytułu zakupu energii elektrycznej, cieplnej lub gazu przewodowego ponad poziom roku poprzedniego, a także określone daniny publiczne, takie jak zapłacony podatek akcyzowy, podatek od sprzedaży detalicznej, podatek od gier, opłata paliwowa czy opłata emisyjna. Tak więc jeżeli spółka, po uwzględnieniu tych wyłączeń, spełnia warunki ustawowe, nie będzie objęta podatkiem minimalnym, nawet jeśli wykazuje bardzo niską rentowność z działalności operacyjnej.

      Warto zwrócić uwagę, że na gruncie CIT co do zasady wyróżnia się dwa źródła przychodów: zyski kapitałowe oraz inne źródła przychodów. W obu przypadkach podstawą opodatkowania jest dochód, który, jak wiadomo, stanowi różnicę między przychodami a kosztami. W przypadku podatku minimalnego przez długi czas nie było jednak jasne, jak prawidłowo określić wysokość tego dochodu na potrzeby wskaźnika 2% oraz czy przy jego kalkulacji należy uwzględniać także dochody zwolnione na podstawie art. 17 ust. 1 pkt 34 i 34a ustawy o CIT, tj. dochody z działalności strefowej (SSE) oraz w Polskiej Strefie Inwestycji (PSI).

      Nowa linia orzecznicza

      Za przełomową w tej tematyce można uznać interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z dnia 27.08.2025 r., sygn. 0111-KDIB1-3.4010.418.2025.1.DW, w której organ wprost potwierdził, że do wskaźnika dochodowości z art. 24ca ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT należy uwzględniać całość dochodów podatnika, w tym dochody zwolnione na podstawie art. 17 ust. 1 pkt 34 i 34a ustawy o CIT. Identyczne stanowisko zaprezentowano następnie w interpretacji indywidualnej z dnia 01.09.2025 r., sygn. 0111-KDIB1-3.4010.412.2025.1.PC, co potwierdza ukształtowanie się jednolitej linii interpretacyjnej w tym zakresie.

      W przywołanych rozstrzygnięciach Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wskazał m.in.:
      „Tym samym, w myśl zasady lege non distinguente nec nostrum est distinguere (gdy ustawa nie rozróżnia, nie do nas należy rozróżnianie), należy przyjąć, że przepis ten odnosi się do wszystkich dochodów Spółki (z wyjątkiem tych wymienionych w art. 24ca ust. 2), bez względu na to, czy są to dochody opodatkowane czy zwolnione od opodatkowania.”
      oraz:
      „(…) w celu obliczenia udziału dochodów ze źródła przychodów innych niż z zysków kapitałowych, określonych zgodnie z art. 7 ust. 1 updop, w przychodach innych niż z zysków kapitałowych, o którym to udziale mowa w art. 24ca ust. 1 pkt 2 updop, należy w dochodach, o których mowa w art. 24ca ust. 1 pkt 2 updop, uwzględniać całość dochodów Spółki, tj. łącznie z dochodem zwolnionym z opodatkowania.”

      Argumentami organów podatkowych były przede wszystkim literalna wykładnia przepisów oraz brak wyłączeń w katalogu.

      Wpływ na przedsiębiorców obecnie

       Z perspektywy przedsiębiorców najnowsza linia orzecznicza ma bardzo istotne znaczenie. Skoro przy kalkulacji wskaźnika dochodowości na potrzeby podatku minimalnego należy uwzględniać całość dochodów, w tym dochody zwolnione, to wynik tego wskaźnika  odzwierciedlać będzie realną kondycję ekonomiczną firmy,. W praktyce ogranicza to ryzyko, że podmiot generujący wysokie, zwolnione zyski, na przykład w związku z działalnością strefową czy inwestycyjną, zostanie sztucznie „wrzucony” w reżim podatku minimalnego. Innymi słowy, nowe orzecznictwo zapobiega sytuacji, w której przedsiębiorcy inwestujący w projekty objęte preferencjami podatkowymi byliby karani dodatkowymi obciążeniami, a sama preferencja byłaby w znacznym stopniu niwelowana przez mechanizm podatku minimalnego.

    4. Nieruchomości „związane z działalnością gospodarczą” w podatku od nieruchomości – interpretacja ogólna MF

      Nieruchomości „związane z działalnością gospodarczą” w podatku od nieruchomości – interpretacja ogólna MF

      Interpretacja ogólna Ministra Finansów i Gospodarki z 27 listopada 2025 r. (DPL2.8401.3.2025), opublikowana 1 grudnia 2025 r., ma na celu uporządkowanie stosowania art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, czyli definicji „gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej”.

      Rozbieżności co do tego, czy o „związaniu” nieruchomości z działalnością gospodarczą przesądza sam status przedsiębiorcy, albo samo posiadanie, były przedmiotem sporów ocenianych również przez Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z 12 grudnia 2017 r. (SK 13/15) TK uznał za niezgodne z Konstytucją rozumienie przepisów, zgodnie z którym wystarczającą przesłanką zaliczenia gruntu do kategorii „związanych z działalnością” jest samo prowadzenie działalności przez współposiadacza. Z kolei w wyroku z 24 lutego 2021 r. (SK 39/19) TK zakwestionował rozumienie, wedle którego o „związaniu” gruntu, budynku lub budowli z działalnością decyduje wyłącznie ich posiadanie przez przedsiębiorcę lub inny podmiot prowadzący działalność.

      Sednem interpretacji jest podział na trzy grupy przypadków, według których ocenia się „związanie” nieruchomości z działalnością gospodarczą. Minister wskazuje, że poza posiadaniem przez przedsiębiorcę znaczenie ma to, czy nieruchomość jest składnikiem przedsiębiorstwa (art. 551 k.c.) oraz czy jest wykorzystywana w działalności albo przygotowywana do wykorzystania.

      Pierwsza grupa

      Obejmuje podatników, których aktywność ma wyłącznie charakter działalności gospodarczej. Minister wskazuje, że w takim modelu wszystkie grunty, budynki i budowle pozostające w posiadaniu podatnika należy co do zasady traktować jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, niezależnie od aktualnej intensywności wykorzystania tych składników. Istotne jest doprecyzowanie, że czasowe niewykorzystywanie nieruchomości (np. przerwa, przestój, okres oczekiwania) nie wpływa na zmianę kwalifikacji – nadal pozostaje ona w sferze majątku przedsiębiorstwa.

      Druga grupa

      Dotyczy podatników działających „dwutorowo”, w szczególności osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, u których obok majątku związanego z działalnością występuje majątek osobisty. Minister wskazuje, że do kategorii „związane z działalnością” zalicza się wyłącznie te grunty, budynki i budowle, które są wykorzystywane albo mogą być wykorzystywane w działalności. „Wykorzystywanie” oznacza faktyczne używanie w działalności gospodarczej, natomiast „mogą być wykorzystywane” dotyczy sytuacji, gdy podatnik podejmuje realne działania przygotowujące/zabezpieczające nieruchomość pod wykorzystanie gospodarcze (w tym poprzez ponoszenie wydatków ujmowanych w kosztach uzyskania przychodów).

      Ten sam sposób oceny Minister odnosi do podmiotów prowadzących obok działalności gospodarczej także działalność innego rodzaju (np. statutową lub rolniczą). W takich przypadkach nie kwalifikuje się automatycznie całego majątku jako „związanego z działalnością” – do tej kategorii trafiają tylko te nieruchomości, które są wykorzystywane lub mogą być wykorzystywane w działalności gospodarczej, a o kwalifikacji przesądza ich funkcjonalne powiązanie z przedsiębiorstwem, a nie sam status przedsiębiorcy.

      Trzecia grupa

      Obejmuje przypadki, w których nieruchomość jest wykorzystywana w działalności gospodarczej innego podmiotu, ponieważ została oddana w posiadanie przedsiębiorcy lub innemu podmiotowi prowadzącemu działalność gospodarczą. Minister wskazuje, że takie oddanie może po stronie właściciela (podatnika podatku od nieruchomości) skutkować kwalifikacją nieruchomości jako związanej z działalnością gospodarczą. Jednocześnie ocena nie powinna opierać się wyłącznie na samym fakcie oddania nieruchomości w posiadanie – istotne jest także uwzględnienie statusu posiadacza i charakteru jego działalności oraz realnego sposobu wykorzystania nieruchomości.

      Wnioski

      Na gruncie opisywanej interpretacji można wyciągnąć następujące wnioski:

      1. „związanie z działalnością gospodarczą” nie jest automatycznym skutkiem samego posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę;
      2. interpretacja nie poprawia sytuacji grupy podatników, których aktywność ma wyłącznie charakter działalności gospodarczej – wręcz przeciwnie, potwierdza, że brak jest podstaw do wyłączania nieruchomości tylko z tego powodu, że są czasowo niewykorzystywane;
      3. na etapie sporządzania informacji / deklaracji na 2026 r. podatnik powinien przejrzeć portfel nieruchomości i przypisać je do właściwej kategorii, tak aby prawidłowo wykazać składniki, które powinny zostać ujęte jako „związane z działalnością gospodarczą”.

    5. Opodatkowanie autobusów i ciężarówek w 2026 r.

      Opodatkowanie autobusów i ciężarówek w 2026 r.

      Autobusy i ciężarówki stanowią krwiobieg współczesnej gospodarki. Umożliwiają transport ludzi, towarów oraz surowców, które nierzadko są kluczowe dla dalszej egzystencji całego państwa. Bez rozwiniętej struktury logistycznej, która w dużej mierze opiera się na ciężarówkach – czymś nierealnym byłoby rozwinięcie handlu do tego poziomu, jaki to widzimy obecnie. Inflacja, której obecność tak dotkliwie odczuliśmy w ostatnich latach, ma pośredni wpływ na wysokość podatku od autobusów i ciężarówek, ponieważ zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych co roku Minister Finansów ogłasza nowe, podwyższone limity stawek na podstawie wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) ogłaszanego przez Prezesa GUS. Oznacza to, że wzrost inflacji przekłada się na wyższe górne granice podatku możliwe do zastosowania w kolejnym roku. Ostateczną decyzję o tym, czy stawki faktycznie wzrosną, podejmuje jednak rada gminy w drodze uchwały.

      Mechanizm ustalania stawek

      Podatek od środków transportowych, co do zasady wpłaca się w dwóch ratach proporcjonalnie do czasu trwania obowiązku podatkowego, w terminach do dnia 15 lutego i 15 września każdego roku, na rachunek budżetu gminy. Wysokość tego podatku zależy od rodzaju i parametrów technicznych pojazdu, a jego stawki ustalane są przez radę gminy, która może je różnicować, np. ze względu na wpływ środka transportu na środowisko czy jego rok produkcji.

      Samochody ciężarowe – szczegółowe stawki i porównania

      W 2026 r. roczne stawki podatku od samochodów ciężarowych, w zależności od ich dopuszczalnej masy całkowitej, nie będą mogły wynosić więcej niż:

      a) powyżej 3,5 tony do 5,5 tony włącznie – 1259,09 zł (w 2025 r. – 1204,87 zł),

      b) powyżej 5,5 tony do 9 ton włącznie – 2100,42 zł (w 2025 r. – 2009,97 zł),

      c) powyżej 9 ton do 12 ton – 2520,48 zł (w 2025 r. – 2411,94 zł).

      Natomiast w przypadku samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej równej lub przekraczającej 12 ton, maksymalna stawka podatku w 2026 r. nie będzie mogła przekroczyć 4809,70 zł. Dla porównania w 2025 r. wynosiła ona 4602,58 zł.

      Ciągniki siodłowe i naczepy – wpływ parametrów technicznych

      Ciągniki siodłowe i balastowe to pojazdy samochodowe wykorzystywane do ciągnięcia przyczep i naczep, odgrywające kluczową rolę w transporcie drogowym towarów. Ciągnik siodłowy jest wyposażony w specjalne urządzenie sprzęgające zwane siodłem, które umożliwia połączenie z naczepą i przenosi część jej ciężaru na oś pojazdu. Z kolei ciągnik balastowy służy do holowania ciężkich lub specjalistycznych przyczep i charakteryzuje się tym, że nie przejmuje ich obciążenia, lecz posiada dodatkowe dociążenie zapewniające stabilność i przyczepność podczas jazdy. Oba typy pojazdów stanowią podstawowe narzędzie pracy w transporcie ciężkim, a ich konstrukcja i przeznaczenie mają znaczenie przy określaniu wysokości podatku od środków transportowych.

      Ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów od 3,5 do 12 ton będą opodatkowane stawką, która wyniesie maksymalnie 2940,51 zł (w 2025 r. – 2813,88 zł). W 2026 r. roczna stawka podatku od ciągników siodłowych i balastowych, przystosowanych do pracy z naczepą lub przyczepą, o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów wynoszącej co najmniej 12 ton, nie będzie mogła przekroczyć:

      a) 3717,57 zł – dla pojazdów o masie do 36 ton włącznie (w 2025 r. – 3557,48 zł),

      b) 4809,70 zł – dla pojazdów o masie powyżej 36 ton (w 2025 r. – 4602,58 zł). W przyszłym roku górna stawka podatku od przyczepy lub naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą od 7 ton i poniżej 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego wyniesie 2520,48 zł (w 2025 r. – 2411,94 zł).

      Od przyczepy lub naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą równą lub wyższą niż 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego, w zależności od dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów:

      a) do 36 ton włącznie – górna stawka podatku w 2025 r. wyniesie 2940,51 zł (w 2025 r. – 2813,88 zł),

      b) powyżej 36 ton – 3717,57 zł (w 2025 r. – 3557,48 zł).

      Przy czym w zależności od liczby osi, dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i rodzaju zawieszenia stawki podatku nie mogą być niższe od kwot określonych w załączniku nr 3 do ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

      Autobusy – podatek a transport publiczny

      W 2026 r. wysokość podatku od autobusów będzie uzależniona od liczby miejsc siedzących (nie licząc miejsca kierowcy). Dla autobusów posiadających mniej niż 22 miejsca maksymalna stawka podatku wyniesie 2976,21 zł (w 2025 r. było to 2848,04 zł). Natomiast w przypadku pojazdów z co najmniej 22 miejscami, górny limit podatku określono na poziomie 3762,73 zł (w 2025 r. – 3600,69 zł).

      Obowiązki podatników i zasady rozliczania

      Obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych ciąży na osobach fizycznych i osobach prawnych będących właścicielami środków transportowych. Jak właścicieli traktuje się również jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, na które środek transportowy jest zarejestrowany, oraz posiadaczy środków transportowych zarejestrowanych na terytorium Polski jako powierzone przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną podmiotowi polskiemu. Jeżeli środek transportowy stanowi współwłasność dwóch lub więcej osób fizycznych lub prawnych, to wtedy obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach. W przypadku zmiany właściciela środka transportowego zarejestrowanego, obowiązek podatkowy ciąży na poprzednim właścicielu do końca miesiąca, w którym nastąpiło przeniesienie własności.

      Właściciele pojazdów są zobowiązani do złożenia właściwemu organowi podatkowemu deklaracji na podatek od środków transportowych na dany rok podatkowy w terminie do 15 lutego, sporządzonej na obowiązującym formularzu. Jeżeli jednak obowiązek podatkowy powstaje po tym dniu, deklarację należy złożyć w ciągu 14 dni od zaistnienia okoliczności uzasadniających jego powstanie. Podatnicy mają również obowiązek dokonania korekty deklaracji w przypadku zmian mających wpływ na powstanie lub wygaśnięcie obowiązku podatkowego, a także w razie zmiany miejsca zamieszkania lub siedziby – również w terminie 14 dni od wystąpienia tych zdarzeń. Ponadto są oni zobowiązani do wpłacania należnego podatku, wynikającego z deklaracji, bez wezwania, na rachunek budżetu właściwej gminy.

      Deklaracje na podatek od środków transportowych mogą być składane również drogą elektroniczną. Podatek ten jest płatny w dwóch ratach rocznych, proporcjonalnie do okresu, w którym istnieje obowiązek podatkowy – odpowiednio do 15 lutego oraz do 15 września każdego roku. W przypadku, gdy obowiązek podatkowy powstanie po 1 lutego, a przed 1 września danego roku, pierwszą ratę należy uiścić w terminie 14 dni od dnia jego powstania, natomiast drugą do 15 września. Jeżeli natomiast obowiązek podatkowy powstanie po 1 września, podatek należy zapłacić jednorazowo w ciągu 14 dni od dnia jego powstania. W sytuacji, gdy obowiązek podatkowy powstał lub wygasł w trakcie roku, wysokość podatku ustala się proporcjonalnie do liczby miesięcy, w których obowiązek ten istniał.

      Podsumowanie

      Podatek od środków transportowych, obejmujący m.in. autobusy, ciężarówki, naczepy i ciągniki siodłowe, stanowi istotny element lokalnych dochodów gmin, a jego wysokość jest co roku aktualizowana w oparciu o wskaźnik inflacji. W 2026 r. górne granice stawek wzrosły o około 4,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co oznacza niewielkie, ale odczuwalne podwyżki dla przedsiębiorców i przewoźników. Ostateczne stawki obowiązujące na danym obszarze określi jednak rada gminy w drodze uchwały. W przypadku samochodów ciężarowych maksymalna stawka podatku może wynosić do 4809,70 zł rocznie, natomiast dla autobusów w zależności od liczby miejsc – od 2976,21 zł do 3762,73 zł. Wysokość daniny dla naczep i ciągników uzależniona jest z kolei od dopuszczalnej masy całkowitej oraz liczby osi. Obowiązek podatkowy dotyczy zarówno osób fizycznych, jak i prawnych będących właścicielami pojazdów, a w przypadku współwłasności – wszystkich współwłaścicieli solidarnie. Podatnicy są zobowiązani do złożenia deklaracji do 15 lutego każdego roku lub w ciągu 14 dni od powstania obowiązku podatkowego oraz do terminowego uiszczania należności, co do zasady w dwóch ratach – do 15 lutego i 15 września. Ułatwieniem jest możliwość składania deklaracji elektronicznie, co pozwala uniknąć wizyty w urzędzie. Podsumowując, rok 2026 przyniesie umiarkowany wzrost obciążeń z tytułu podatku od środków transportowych, przy zachowaniu dotychczasowych zasad jego rozliczania i poboru.

    6. Uchwała NSA kończy spór o wznowienie postępowania podatkowego II FPS 3/25

      Uchwała NSA kończy spór o wznowienie postępowania podatkowego II FPS 3/25

      Jednoznaczna odpowiedź NSA na wieloletnie wątpliwości

      Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów podjął 13 października 2025 r. uchwałę, która zamyka wieloletni spór dotyczący dopuszczalności wznowienia postępowania podatkowego po wydaniu decyzji ostatecznej. Sąd przesądził, że podstawą wznowienia mogą być nowe okoliczności lub nowe dowody, które istniały w dacie wydania decyzji i były nieznane organowi, nawet jeżeli podatnik znał je wcześniej, lecz nie powołał ich w toku sprawy. Rozstrzygnięcie to, zapadłe pod sygnaturą II FPS 3/25, porządkuje praktykę stosowania art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej i wyznacza jednolity kierunek wykładni dla sądów.

      Skąd wzięła się rozbieżność i o co toczył się spór?

      Istota sporu dotyczyła rozumienia zwrotu „wyjście na jaw nowych okoliczności lub dowodów nieznanych organowi”, zawartego w art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej. W praktyce chodziło o odpowiedź na pytanie, czy wniosek o wznowienie może zostać oparty na materiale, o którym podatnik wiedział w toku pierwotnego postępowania, lecz którego nie przedstawił, jeżeli organ nie miał o nim wiedzy w chwili wydawania decyzji. W orzecznictwie ukształtowały się dwa podejścia. Pierwsze uznawało, że wznowienie jest możliwe tylko wtedy, gdy materiał okaże się nowy jednocześnie dla organu i dla podatnika. Drugie odczytywało przepis literalnie i ograniczało wymóg wyłącznie do nieznajomości organu. Utrwalenie rozbieżności skłoniło Prezesa NSA do wystąpienia z wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego przez skład siedmiu sędziów.

      Ograniczenia wznowienia

      W linii określanej jako restrykcyjna akcentowano zasadę trwałości decyzji ostatecznych oraz wyjątkowy charakter trybu wznowieniowego. Sądy reprezentujące to podejście wskazywały, że podatnik mógł przedstawiać dowody aż do zakończenia postępowania odwoławczego, a zaniechanie w tym zakresie nie powinno uzasadniać późniejszego wznowienia. Takie podejście zaprezentowano między innymi w wyroku NSA z 13 lipca 2021 r. (II FSK 3333/18), w którym odmówiono wznowienia, uznając, że sporny materiał dowodowy był dostępny stronie już w toku postępowania. Podobny kierunek wykładni widoczny jest w orzeczeniach z 28 stycznia 2021 r. o sygnaturze II FSK 2676/18 oraz z 9 grudnia 2015 r. o sygnaturze II FSK 2701/13. Wskazywano w nich, że wznowienie nie może służyć ponownemu prowadzeniu sprawy wyłącznie w celu nadrobienia niewykorzystanych możliwości procesowych.

      Wystarczy niewiedza organu

      Druga linia interpretacyjna wychodziła z założenia, że brzmienie art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej nakazuje badać wyłącznie nieznajomość organu w dacie wydania decyzji. W tym ujęciu decydujące było to, czy organ nie znał istotnych faktów lub dokumentów, które już wówczas istniały, niezależnie od tego, czy podatnik był ich świadomy. Tę linię potwierdza wyrok NSA z 27 lutego 2020 r. (I FSK 1299/19), w którym wskazano, że kryterium oceny dotyczy wyłącznie zakresu wiedzy organu w dacie wydania decyzji. Podobne stanowisko zajęto w orzeczeniach z 24 sierpnia 2022 r. o sygnaturze III FSK 679/22 oraz z 28 lipca 2023 r. o sygnaturze II FSK 108/21, wskazując, iż wprowadzanie dodatkowego warunku po stronie podatnika nie znajduje oparcia w treści przepisu.

      Jak po uchwale oceniać „nowe” okoliczności i dowody?

      Znaczenie uchwały dla praktyki jest dwojakie. Po pierwsze, ustanawia ona jednolity, wiążący dla sądów administracyjnych kierunek wykładni (art. 269 p.p.s.a.), zgodnie z którym zakres oceny ogranicza się do tego, czy w dacie wydania decyzji dana okoliczność lub dowód były znane organowi. Po drugie, porządkuje oczekiwania stron co do sposobu konstruowania wniosków o wznowienie. Podatnik, który po zakończeniu sprawy dysponuje materiałem istniejącym w dacie orzekania, może się na niego powołać, jeżeli wykaże, że organ go nie znał i że miał on znaczenie dla treści decyzji. Nie jest to zachęta do bierności procesowej, lecz uporządkowanie kryteriów zgodnie z literalnym brzmieniem przepisu.

      Wznowienie tak, ale bez uchylenia decyzji

      Uchwała nie zmienia pozostałych ograniczeń wynikających z przepisów. Nadal konieczne jest wykazanie łącznie trzech elementów, to znaczy istnienia okoliczności lub dowodów w dacie wydania decyzji, ich rzeczywistej nieznajomości po stronie organu oraz istotnego wpływu na rozstrzygnięcie. Ponadto należy uwzględnić przepisy, które mogą ograniczyć skutek wznowienia z przyczyn niezależnych od spełnienia samej przesłanki, w szczególności regulacje dotyczące przedawnienia. Jeżeli z uwagi na upływ terminów wydanie nowej decyzji nie jest możliwe, organ może odmówić uchylenia decyzji ostatecznej, nawet w przypadku spełnienia przesłanki wznowienia. Należy jednak zastrzec, że jeżeli wniosek o wznowienie został złożony przed upływem terminu przedawnienia, to późniejsze przedawnienie co do zasady nie powinno stanowić podstawy do odmowy uchylenia decyzji na podstawie art. 245 § 1 pkt 3 lit. b Ordynacji podatkowej.

      Większa przewidywalność i realna ochrona praw

      Z punktu widzenia stron postępowań podatkowych uchwała II FPS 3/25 zwiększa przewidywalność rozstrzygnięć i wzmacnia gwarancje procesowe. W wielu sprawach problemem nie było to, że dowód nie istniał, lecz to, że nie trafił do akt postępowania przed wydaniem decyzji, mimo że mógł istotnie wpływać na ocenę stanu faktycznego. Po uchwale wyraźniej widać, że celem ustawodawcy jest zapewnienie zgodności decyzji z prawdą obiektywną, a nie utrzymywanie rozstrzygnięć opartych na niepełnym materiale dowodowym. Jednocześnie na wnioskodawcy nadal spoczywa obowiązek wykazania istnienia, istotności i nieznajomości dowodu, a bariera przedawnienia może ograniczyć skutek wznowienia.

      Podsumowanie

      Opisywana uchwała NSA z 13 października 2025 r. rozstrzyga spór dotyczący zakresu przesłanki wznowieniowej i przywraca wykładnię zgodną z brzmieniem art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej. Dla praktyki oznacza to bardziej jednolite orzecznictwo oraz jaśniejsze reguły dla stron, które rozważają wznowienie zakończonego postępowania. Ocena wniosków będzie się koncentrować na trzech elementach, to jest na istnieniu danej okoliczności lub dowodu w dacie decyzji, na nieznajomości tego materiału po stronie organu oraz na jego istotności dla treści rozstrzygnięcia. Kryteria te, a nie wcześniejsza wiedza podatnika, będą decydowały o dopuszczalności wznowienia.