Tag: pierwokup

  • Prawo pierwszeństwa czy pierwokupu udziałów?

    W umowach spółek z o.o. jak i w statutach spółek akcyjnych często można natrafić na pierwokup lub pierwszeństwo nabycia udziałów/akcji. Nierzadko pojęcia te stosowane są zamiennie bez większego przemyślenia. Wbrew pozorom obie te instytucje cechuje duża odrębność, a skutki prawne ich zastosowania mogą być diametralnie inne. W dzisiejszym wpisie postaram się nakreślić, czym różni się prawa pierwokupu praw udziałowych od prawa pierwszeństwa.

    W pierwszej kolejności muszę przypomnieć, że prawu pierwokupu udziałów poświęciliśmy już jeden wpis na blogu, do którego przeczytania gorąco zachęcam. Tytułem krótkiego przypomnienia, pierwokup jest instytucją uregulowaną w przepisach kodeksu cywilnego i zgodnie z art. 596 k.c. polega na zastrzeżeniu pierwszeństwa kupna oznaczonej rzeczy na wypadek, gdyby właściciel chciał dokonać sprzedaży na rzecz osoby trzeciej. Przepisy kodeksu cywilnego zakładają z góry określony harmonogram w przypadku woli sprzedaży praw udziałowych obciążonych prawem pierwokupu. Zgodnie z k.c. właściciel praw udziałowych (udziałów lub akcji) obciążonych prawem pierwokupu, noszący się z zamiarem ich sprzedaży osobie trzeciej, powinien zawrzeć z tą osobą umowę sprzedaży pod warunkiem, że osoba uprawniona z prawa pierwokupu z niego nie skorzysta. Następnie, właściciel zawiadamia uprawnionego z prawa pierwokupu o zawartej umowie warunkowej oraz informuje go o możliwości wykonania prawa pierwokupu. W razie złożenia oświadczenia o wykonaniu prawa pierwokupu, między właścicielem a uprawnionym z prawa pierwokupu dochodzi do skutku umowa o takiej treści jak umowa warunkowa.

    W przeciwieństwie do prawa pierwokupu, prawo pierwszeństwa nie zostało w żaden sposób uregulowane w przepisach prawa. Prawo pierwszeństwa jest możliwe do ustanowienia na zasadzie swobody umów i jego ramy oraz charakter również powinny być uregulowane umownie. Takie rozwiązanie z jednej strony zapewnia dużą elastyczność tej instytucji jednakże z drugiej strony uniemożliwia jej skuteczną realizację w przypadku skąpej regulacji umownej. Aby uniknąć problemów ze stosowaniem prawa pierwszeństwa, w umowie spółki/statucie powinno się szczegółowo uregulować procedurę wykonywania prawa pierwszeństwa, istotne warunki umowy sprzedaży, która ma dojść do skutku w rezultacie skorzystania z prawa pierwszeństwa, jak i sankcje na wypadek jego naruszenia. Bez unormowania tych wszystkich kwestii wpadamy w próżnię regulacyjną, która poddaje w wątpliwość rzeczywiste intencje stron co do tego, w jaki sposób obrót udziałami lub akcjami został ograniczony.

    no-987087_1920

    Niewątpliwą zaletą prawa pierwszeństwa nad prawem pierwokupu jest to, iż zabezpiecza ono przed wszelkimi sposobami transferu praw udziałowych. Podczas gdy pierwokup zastrzeżony jest stricte na wypadek chęci sprzedaży udziałów/akcji, prawo pierwszeństwa może zostać przyznane także na wypadek darowizny, aportu, zamiany lub innych nietypowych rozwiązań służących przeniesieniu praw udziałowych na osoby trzecie. Biorąc pod uwagę, mnogość sytuacji, w których prawo pierwszeństwa może zostać zastosowane, pojawia się konieczność przynajmniej ramowego uregulowania wszelkich istotnych postanowień umowy sprzedaży, która ma dojść do skutku w rezultacie skorzystania z prawa pierwszeństwa. Nie możemy tutaj bowiem poprzestać na rozwiązaniu analogicznym do pierwokupu, iż skorzystanie z prawa pierwszeństwa powoduje wstąpienie w prawa hipotetycznego nabywcy praw udziałowych. Jak bowiem zastosować takie rozwiązanie w przypadku, gdy udziały/akcje miałyby zostać wniesione aportem?

    Niemniej ważną kwestią są sankcje przewidziane na wypadek naruszenia prawa pierwszeństwa. O sankcjach grożących w przypadku próby ominięcia prawa pierwokupu pisałem już wcześniej. W każdym razie wydaje się, że w przypadku prawa pierwszeństwa nie ma możliwości zastosowania nieważności względnej (ius ad rem). W związku z powyższym jedynym, rozsądnym sposobem zabezpieczenia prawa pierwszeństwa jest zastrzeżenie odpowiednio wysokiej kary umownej.

    Podsumowując, w żadnym wypadku nie powinniśmy utożsamiać prawa pierwszeństwa z prawem pierwokupu. Wybranie odpowiedniej instytucji w umowie spółki/statucie powinno być działaniem przemyślanym i popartym dostatecznie wnikliwą regulacją. Zastrzegając prawo pierwszeństwa powinniśmy pamiętać o konieczności określenia tryb wykonywania tego prawa, ramowych warunków umowy sprzedaży, która ma dojść do skutku w rezultacie skorzystania z prawa pierwszeństwa oraz sankcji w przypadku próby jego ominięcia.

     

  • Pierwokup akcji lub udziałów

    Pewnym standardem w statutach, umowach spółek jak i w różnego rodzaju umowach inwestycyjnych stały się klauzule ograniczające obrót udziałami/akcjami. Ich celem jest ochrona trwałości inwestycji w spółkę oraz zabezpieczenie się przed wrogim przejęciem. Jednym z najbardziej popularnych rozwiązań jest pierwokup. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z jakich środków prawnych możemy skorzystać przy egzekwowaniu prawa pierwokupu.

    Pierwokup, zgodnie z założeniami przyjętymi w art. 596 i następnych kodeksu cywilnego, polega na zastrzeżeniu pierwszeństwa kupna oznaczonej rzeczy na wypadek, gdyby właściciel chciał dokonać sprzedaży na rzecz osoby trzeciej. Przykładowo: prawo pierwokupu samochodu umożliwia odkupienie tego samochodu w przypadku, gdyby jego właściciel miał zamiar dokonać sprzedaży komu innemu. Wykonanie prawa pierwokupu wymaga zachowania pewnej kolejności działania. Właściciel rzeczy obciążonej prawem pierwokupu, noszący się z zamiarem jej sprzedaży osobie trzeciej, powinien zawrzeć z tą osobą umowę sprzedaży pod warunkiem, że osoba uprawniona z prawa pierwokupu z niego nie skorzysta. Następnie, właściciel zawiadamia uprawnionego z prawa pierwokupu o zawartej umowie warunkowej oraz informuje go o możliwości wykonania prawa pierwokupu. W razie złożenia oświadczenia o wykonaniu prawa pierwokupu, między właścicielem a uprawnionym z prawa pierwokupu dochodzi do skutku umowa o takiej treści jak umowa warunkowa. Innymi słowy można przyjąć, że uprawniony z prawa pierwokupu „przejmuje” umowę sprzedaży. Natomiast jeżeli osoba uprawniona nie skorzysta z prawa pierwokupu w ustalonym terminie, wówczas umowa dochodzi do skutku między właścicielem a pierwotnym nabywcą. W analogiczny sposób działa pierwokup zastrzeżony wobec akcji lub udziałów w spółce.

    Co jednak jeżeli właściciel postąpi nielojalnie i zawrze umowę bezwarunkową? W pierwszej kolejności uprawnionemu z prawa pierwokupu przysługuje prawo do odszkodowania (art. 599 § 1 kodeksu cywilnego). Niemniej już samo udowodnienie wysokości szkody w przypadku naruszenia prawa pierwokupu może nastręczać trudności. Nadto, w doktrynie raczej przyjmuje się, iż zakres odszkodowania obejmuje jedynie tzw. ujemny interes umowny. Oznacza to, że odszkodowanie dotyczy wyłącznie rekompensaty strat poniesionych w związku z nie zawarciem pożądanej umowy. Do takich strat można zaliczyć koszty zawarcia umowy pierwokupu, a także w pewnym zakresie zbędne wydatki i nakłady poniesione w związku z tym, że liczyło się na nabycie przedmiotu pierwokupu. Z uwagi na powyższe ograniczenia, roszczenie odszkodowawcze zwykle nie będzie satysfakcjonujące. Alternatywnym rozwiązaniem jest zastrzeżenie kary umownej w określonej wysokości na wypadek, gdyby pierwokup został naruszony. Kara umowna jest swoistym środkiem dyscyplinującym, który umożliwia dochodzenie zapłaty z góry określonej sumy niezależnie od poniesionej szkody (nawet, gdy szkody w ogóle nie ma). Sęk w tym, że kara umowna musi zostać zastrzeżona w umowie ustanawiającej pierwokup, o czym nie zawsze się pamięta. Nie wspominam już o tym, że negocjowanie wysokości kar umownych zwykle jest procesem trudnym i budzącym wrogość po drugiej stronie stołu.

    pexels-photo-70292

    Istnieje jednak jeszcze trzecia, ciekawa droga do zabezpieczenia zastrzeżonego prawa pierwokupu. Kodeks cywilny przewiduje instytucję bezskuteczności względnej tzw. ius ad rem. Artykuł 59 kodeksu cywilnego stanowi, że w razie zawarcia umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej, osoba ta może żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna. Pozornie wydaje się, iż ten przepis nie będzie do końca pomocny przy naruszeniu prawa pierwokupu, bowiem nawet jeżeli sąd uzna nielojalną sprzedaż za bezskuteczną, to jaką korzyść z tego będzie miał uprawniony z pierwokupu? Otóż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 października 2008 r. (sygn. Akt II CSK 221/08) przyjął niezwykle ciekawą interpretację art. 59 kodeksu cywilnego w kontekście prawa pierwokupu. Sąd uznał, że umowa sprzedaży zawarta wbrew prawu pierwokupu jako umowa bezwarunkowa, może zostać w trybie art. 59 kodeksu cywilnego uznana za zawartą pod warunkiem, że uprawniony z prawa pierwokupu  nie skorzysta z niego w przewidzianym terminie. Innymi słowy, mimo iż właściciel rzeczy lub prawa obciążonego pierwokupem dokonał bezwarunkowej sprzedaży, na mocy wyroku sądu taka sprzedaż może zostać potraktowana jako warunkowa. W efekcie osoba uprawniona z prawa pierwokupu będzie mogła po uprawomocnieniu się wyroku złożyć oświadczenie o skorzystaniu z prawa pierwokupu i nabyć rzecz lub prawo obciążone prawem pierwokupu.

    Cytowane orzeczenie Sądu Najwyższego co prawda dotyczyło sprzedaży nieruchomości i zostało skrytykowane przez glosatorów niemniej wydaje się, że można je potraktować jako ogólną wskazówkę co do sposobu rozumienia art. 59 kodeksu cywilnego w kontekście wszelkiego rodzaju klauzul pierwokupu. Powyższe rozwiązanie to poważna furtka umożliwiająca egzekwowanie prawa pierwokupu udziałów lub akcji w spółce nawet, jeżeli nie zabezpieczono się innymi środkami (np. karą umowną). Zachęcam do zapoznania się z orzeczeniem tutaj.