Tag: wspólnik

  • Kilka słów o pełnomocnictwie do udziału w zgromadzeniu wspólników

    Kilka słów o pełnomocnictwie do udziału w zgromadzeniu wspólników

    Prawo spółek bywa postrzegane jako skomplikowane i hermetyczne, ale wiele jego rozwiązań powstało z myślą o zwykłych, bardzo praktycznych sytuacjach. Jedną z nich jest brak możliwości osobistego udziału wspólnika w zgromadzeniu wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Co wtedy? Z pomocą przychodzi pełnomocnictwo.

    Forma pełnomocnictwa

    Zasadą jest, że pełnomocnictwo do udziału w zgromadzeniu wspólników oraz wykonywania prawa głosu musi być udzielone na piśmie – w przeciwnym razie będzie nieważne.

    Co ważne, zwykła forma pisemna jest co do zasady wystarczająca, nawet wtedy, gdy same uchwały (np. dotyczące zmiany umowy spółki) wymagają przykładowo formy aktu notarialnego.

    Istnieje jednak istotny wyjątek w przypadku, gdy pełnomocnik:

    1. ma uczestniczyć w zgromadzeniu wspólników, na którym podejmowana jest uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez zmianę umowy spółki, oraz
    2. ma złożyć w imieniu wspólnika oświadczenie o objęciu udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym,

    wówczas pełnomocnictwo również musi zostać sporządzone w formie aktu notarialnego.

    Warto również pamiętać, że umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może wprowadzać surowsze wymagania co do formy pełnomocnictwa – przykładowo wprowadzać wymóg, że pełnomocnictwo musi być sporządzone w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi (wówczas zwykła forma pisemna pełnomocnictwa nie będzie wystarczająca).

    Ograniczenia podmiotowe

    Kodeks spółek handlowych przewiduje również ograniczenia osobowe dotyczące ustanawiania pełnomocników. Zgodnie z art. 243 § 3 Kodeksu spółek handlowych, pełnomocnikiem wspólnika na zgromadzeniu wspólników nie może być ani członek zarządu spółki, ani jej pracownik, niezależnie od zajmowanego stanowiska. Takie rozwiązanie ma na celu ochronę spółki oraz samych wspólników przed potencjalnym konfliktem interesów, ponieważ trudno byłoby oczekiwać pełnej niezależności i obiektywizmu od osób, które są zawodowo lub organizacyjnie związane z bieżącym funkcjonowaniem spółki.

    Powyższy zakaz nie może być uchylony w umowie spółki, nawet za jednomyślną zgodą wszystkich wspólników.

  • Zawieszonego wspólnika można pominąć

    Póki w spółce zgoda, póty wiele spraw rozwiązuje się bez zbędnego formalizmu. Kurczowe trzymanie się procedur i dokumentów pojawia się najczęściej wtedy, kiedy dochodzi do tarć między wspólnikami i funkcjonariuszami spółki. Sprawy dodatkowo komplikuje sytuacja, w której jeden ze wspólników zostanie zawieszony w swoich prawach. Pojawia się w związku z tym pytanie, w jaki sposób powinno w takiej sytuacji działać zgromadzenie wspólników?

    Standardowo, przeprowadzenie zgromadzenia wspólników spółki z o.o. lub walnego zgromadzenia spółki akcyjnej wymaga dochowania procedury zwołania. Zwołaniem zgromadzenia najczęściej zajmuje się Zarząd spółki i dokonuje tego z odpowiednim wyprzedzeniem i w zależności od przypadku, za pomocą listów poleconych bądź ogłoszeń w Monitorze Sądowym i Gospodarczym lub na stronie internetowej. W wąskich spółkach kapitałowych często jednak korzysta się z niesformalizowanej procedury zgromadzeń ad hoc, które można przeprowadzać bez uprzedniego zwołania. Aby takie zgromadzenie było ważne i podjęło skuteczne uchwały konieczne jest, aby reprezentowany na nim był cały kapitał zakładowy, a nikt z obecnych nie zgłosił sprzeciwu dotyczącego odbycia zgromadzenia lub wniesienia poszczególnych spraw do porządku obrad.

    blur-close-up-depth-of-field-1068349

    Wydawałoby się wobec tego, że zgromadzenia ad hoc można przeprowadzać jedynie wtedy, gdy wszyscy wspólnicy lub akcjonariusze spotkają się pomimo braku wcześniejszych zawiadomień. Zdarzają się jednak takie sytuacje, w których wspólnik/akcjonariusz, pomimo tego, że posiadają prawa udziałowe w spółce, nie mogą wykonywać przysługującego im prawa głosu. Typowym przykładem takiej sytuacji jest zawieszenie wspólnika w jego prawach. Do zawieszenia wspólnika w jego prawach może dojść wtedy, gdy wystąpiono przeciwko niemu z powództwem o przymusowe wyłączenie wspólnika ze spółki. W toku takiego procesu sąd, w drodze zabezpieczenia, może zawiesić wspólnika w wykonywaniu jego praw udziałowych w spółce.

    W związku z powyższym pojawia się pytanie, czy można odbyć nieformalne zgromadzenie wspólników bez obecności wspólnika zawieszonego w swych prawach? Z jednej bowiem strony, literalnie rzecz ujmując, cały kapitał zakładowy nie będzie obecny. Natomiast z drugiej strony – po co obecność wspólnika zawieszonego w swoich prawach, skoro nie może on na zgromadzeniu głosować? Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 22 września 2017 r. I ACa 111/17 uznał, że dla spełnienia przesłanki reprezentowania całego kapitału zakładowego, na zgromadzeniu muszą być reprezentowane wszystkie osoby, które mają prawo głosu, aktywnego uczestniczenia i głosowania na zgromadzeniu. Ponieważ wspólnika zawieszonego w swoich prawach trzeba traktować tak, jakby go nie było – zgromadzenie może odbyć się bez formalnego zwołania, pomimo nieobecności wspólnika zawieszonego w prawach. Stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu podtrzymał także Sąd Najwyższy w swoim wyroku z dnia 23 maja 2019 r. (III CSK 307/18).

    Zgadzam się z przytoczonym stanowiskiem sądów. Wymaganie, aby zawieszony wspólnik był obecny na zgromadzeniach, w których nie może brać czynnego udziału jest sprzeczne z celem instytucji zawieszenia wykonywania praw udziałowych. Warto zauważyć, że przy takim rozumieniu przepisów przeprowadzenie zgromadzenia byłoby możliwe bez udziału wspólnika zawieszonego tylko wymagałoby formalnego zwołania. Dlatego restrykcyjny pogląd prowadziłby właściwie tylko do niewygody, a nie zmieniał merytorycznie uprawnień wspólników. Drzwi do zgromadzenia są jednak dla zawieszonego wspólnika zamknięte.

  • Zamrożone akcje i udziały

    W poprzednim wpisie na blogu pisałem o tym, że nieodłączną cechą spółki z o.o. i spółki akcyjnej jest możliwość obrotu prawami udziałowymi czyli udziałami lub akcjami. W rzeczywistości nie zawsze taka operacja jest możliwa z uwagi na ograniczenia prawne. W dzisiejszym wpisie skupimy się na tym, w jakich sytuacjach transfer praw udziałowych nie jest możliwy.

    Zamrożone akcje i udziały obraz

    Podstawowe ograniczenie w obrocie prawami udziałowymi w spółkach kapitałowych wynika z artykułu 16 Kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z tym przepisem rozporządzenie udziałem albo akcją dokonane przed wpisem spółki kapitałowej do rejestru albo przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego jest nieważne. Oznacza to, że w okresie zanim spółka zostanie zarejestrowana w KRS, zbywanie udziałów lub akcji w ogóle nie jest możliwe. Innymi słowy osoby, które przy zawiązywaniu spółki objęły prawa udziałowe w pierwotnym kapitale zakładowym pozostaną jej wspólnikami/akcjonariuszami przynajmniej do czasu, jak już spółka zostanie zarejestrowana.

    Drugą konsekwencją tego przepisu jest brak możliwości przeniesienia nowych akcji czy udziałów powstających w związku z podwyższeniem kapitału zakładowego spółki. Wspólnicy/akcjonariusze, którzy objęli nowe prawa udziałowe w spółce będą musieli wstrzymać się z ich sprzedażą do czasu zarejestrowania podwyższenia kapitału w KRS. Oczywiście nie ogranicza to obrotu tymi udziałami/akcjami, które już zostały wpisane do rejestru.

    Ograniczeniu podlegają także akcje obejmowane w zamian za wkład niepieniężny – tzw. akcje aportowe. Jak wiadomo, objęcie wymaga wniesienia stosownego wkładu do spółki o wartości i rodzaju określonym w statucie spółki lub uchwale o podwyższeniu kapitału zakładowego. Akcje pokrywane są aportem zawsze wtedy, gdy przedmiotem wkładu jest cokolwiek innego niż pieniądz (np. maszyny, pojazdy, nieruchomości, prawa własności intelektualnej itp.). Akcje obejmowane w zamian za takie wkłady muszą pozostać imienne do dnia zatwierdzenia przez najbliższe zwyczajne walne zgromadzenie sprawozdania finansowego za rok obrotowy, w którym nastąpiło ich pokrycie. W ciągu tego okresu akcje te nie mogą także być zbywane ani zastawiane, a dokumenty akcyjne pozostawia się zatrzymane w spółce. Okres zamrożenia akcji aportowych może trwać dosyć długo. Przykładowo, jeżeli aport (wkład niepieniężny) wniesiono w styczniu danego roku, wówczas walne zgromadzenie zatwierdzać będzie sprawozdanie finansowe za ten rok do końca czerwca roku kolejnego. W efekcie okres zamrożenia może wynieść nawet półtora roku. Ograniczenia w obrocie akcjami aportowymi nie stosuje się jednak do akcji zdematerializowanych tzn. takich, które będą przedmiotem obrotu na giełdzie. Ograniczenie też nie dotyczy akcji wydawanych przy okazji procesów restrukturyzacyjnych takich, jak łączenie, podział, czy przekształcenie spółki.

    Obrót udziałami i akcjami może podlegać także ograniczeniom wynikającym z umowy spółki (w spółce z o.o.) bądź statutu (w spółce akcyjnej). Przy wprowadzaniu tego typu rozwiązań udziałowcy mają stosunkowo dużą swobodę i mogą wykazać się dużą pomysłowością. W praktyce często stosuje się konieczność uzyskania zgody jakiegoś organu spółki na zbycie praw udziałowych (zarządu, rady nadzorczej albo walnego zgromadzenia/zgromadzenia wspólników). Innymi rozwiązaniami spotykanymi w obrocie są wszelkiego rodzaju prawa pierwszeństwa, opcje wykupu czy bardziej egzotyczne klauzule typu shotgun. O przykładowych wariantach ograniczeń w obrocie prawami udziałowymi, które można wprowadzić do umowy spółki lub statutu możecie poczytać w innych naszych wpisach na blogu: [tutaj] , [tutaj], [tutaj].

    Jak więc widać powyżej obrót prawami udziałowymi nie zawsze jest taki swobodny jakbyśmy chcieli. Przed finalizowaniem transakcji sprzedaży czy zakupu udziałów bądź akcji zawsze powinniśmy się upewnić jaki jest ich status w KRS oraz czy umowa spółki bądź statut przewidują jakieś ograniczenia w transferze praw udziałowych. Nadto w przypadku akcji warto zbadać w zamian za jaki wkład zostały one objęte.

  • Wyłączenie wspólnika ze spółki

    Sukces spółki zależy od wielu czynników – począwszy od pomysłu, przez odpowiedni kapitał i zespół, aż po kadrę zarządzającą. Spółkę, szczególnie mniejszą i początkującą na rynku, tworzą jednak przede wszystkim wspólnicy. Wystąpienie konfliktu pomiędzy wspólnikami może stanowić hamulec dla jej rozwoju albo całkowicie uniemożliwić jej funkcjonowanie. Jeżeli źródłem konfliktu i problemów jest tylko jeden wspólnik, to czy pozostali wspólnicy mogą go „wyprosić” ze spółki?

    Wyłączenie wspólnika_obraz

    Przedmiotem dzisiejszego wpisu będzie instytucja przymusowego wyłączenia wspólnika ze spółki. Kodeks spółek handlowych przewiduje taką możliwość w odniesieniu do spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Możliwość wyłączenia wspólnika ze spółki jest przejawem cech osobowych spółki tj. silnego przywiązania do składu osobowego wspólników. Stąd też nie została ona przewidziana w spółkach, które z założenia nie powinny skupiać się na składzie osobowym – czyli spółkach akcyjnych i komandytowo-akcyjnych.

    W spółce jawnej, partnerskiej i komandytowej podstawą do żądania wyłączenia wspólnika ze spółki jest art. 63 § 2 Kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z jego brzmieniem, w przypadku występowania ważnego powodu dotyczącego jednego ze wspólników, sąd na wniosek pozostałych wspólników może orzec o jego wyłączeniu. Z tego dosyć zwięzłego przepisu wyciągnąć można kilka istotnych wniosków. Po pierwsze – o wyłączeniu wspólnika orzeka sąd. Po drugie, żądanie wyłączenia wspólnika w formie powództwa powinni zgłosić wszyscy pozostali wspólnicy. Po trzecie, muszą wystąpić ważne powody, o których pisał będę w dalszej części wpisu. Wyłączenie wspólnika nie odbywa się zupełnie bez żadnych skutków finansowych dla spółki. Należy je bowiem traktować analogicznie jak wystąpienie wspólnika (np. wskutek wypowiedzenia), co rodzi konieczność wypłaty wspólnikowi jego udziału kapitałowego przez spółkę. Warto zwrócić uwagę na to, że w spółce dwuosobowej nie jest możliwe wyłączenie wspólnika, gdyż jednoosobowe spółki osobowe nie mogą istnieć. W takim wypadku dopuszczalne jest jedynie rozwiązanie całej spółki.

    W spółce z ograniczoną odpowiedzialności również przewidziano możliwość pozbawienia niechcianego wspólnika praw udziałowych. Zgodnie z art. 266 § 1 k.s.h. z ważnych przyczyn dotyczących danego wspólnika sąd może orzec jego wyłączenie ze spółki na żądanie wszystkich pozostałych wspólników, jeżeli udziały wspólników żądających wyłączenia stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego. Podobnie jak w spółkach osobowych, w spółce z o.o. o wyłączeniu wspólnika również orzeka sąd na żądanie pozostałych wspólników (powództwo). Podstawą do wyłączenia także są ważne powody dotyczące wspólnika. W przeciwieństwie do spółek osobowych, wspólnicy występujący z żądaniem wyłączenia muszą reprezentować ponad połowę kapitału. W efekcie, nie ma możliwości wyłączenia wspólnika większościowego. Umowa spółki może znieść konieczność występowania z powództwem przez wszystkich pozostałych wspólników, w każdym jednak wypadku wspólnicy żądający wyłączenia muszą reprezentować większość kapitału zakładowego.

    Kwestią specyficzną dla wyłączenia wspólnika ze spółki z o.o. jest sposób spłaty wspólnika wyłączanego. W przeciwieństwie do instytucji przewidzianej dla spółek osobowych, przy wyłączeniu wspólnika ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dochodzi tak naprawdę do przymusowego wykupu jego udziałów. Nabywcą może być którykolwiek z pozostałych wspólników (jak i wszyscy wspólnicy razem) bądź osoba trzecia. W wyroku sąd oznaczy cenę udziałów oraz termin jej zapłaty. Wartość udziałów wyznacza się na dzień doręczenia pozwu najprawdopodobniej poprzez opinię biegłego.

    Szczególnie istotną przesłanką wyłączenia wspólnika zarówno ze spółki osobowej jak i ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest konieczność wystąpienia „ważnych powodów”. Kodeks spółek handlowych nigdzie nie definiuje ważnych powodów, ani też nie wskazuje czym się kierować przy ocenie ważności powodów. W związku z tym jest to przesłanka mocno oceniana i  pozostawiona w dużej mierze w gestii sądu. Z orzecznictwa wynika jednak, iż ważnym powodem może być naruszanie zakazu konkurencji, popełnienie przestępstwa przez wspólnika, działanie na szkodę spółki, czy też brak współdziałania w wykonywaniu uchwał. Większość podanych przeze mnie podstaw ma charakter zawiniony, ale nie zawsze musi tak być. Przyjmuje się, iż długotrwała choroba albo wyjazd za granicę również mogą uzasadniać wyłączenie wspólnika, jeżeli paraliżują funkcjonowanie spółki np. poprzez uniemożliwienie podjęcia jakiejkolwiek uchwały.

    Pozew o wyłączenie wspólnika raczej powinien być ostatecznością, gdyż niewątpliwie wszczęcie tego typu postępowania odbije się na funkcjonowaniu spółki. Rozwód korporacyjny może być równie drastyczny jak rozstanie małżonków. W niektórych jednak sytuacjach przymusowe wyłączenie wspólnika ze spółki jest jedynym rozwiązaniem, które pozwoli na uzdrowienie korporacji.

  • „Rodzinny Śląsk” – na Śląsku rusza projekt dla Firm Rodzinnych

    Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach rusza z nowym projektem skierowanym do Firm Rodzinnych – „Rodzinny Śląsk”. Pierwsze spotkanie odbędzie się 14 kwietnia o godzinie 17:00 w siedzibie Izby. Wydarzenie zapowiada się ciekawie.

    firmy-rodzinne

    (więcej…)

  • Jak złożyć rezygnację z funkcji Członka Zarządu?

    Sąd Najwyższy przesądził, iż w spółkach kapitałowych Członkowie Zarządu składają rezygnację na ręce osób uprawnionych do reprezentacji spółki – a więc innego Członka Zarządu lub prokurenta. Kwestia tego, jak skutecznie można zrezygnować z funkcji w Zarządzie ma ogromne znaczenie praktyczne. Brak jednolitego stanowiska w tej materii przysporzył sporo trudności spółkom, członkom zarządów (i ich prawnikom :-)).

    1549483_526544084110280_740008728_n

    (więcej…)

  • Z intercyzą czy bez?

    Panuje przekonanie, że jak się prowadzi biznes, to obowiązkowo trzeba podpisać intercyzę. Ten pogląd nadaje się do quizu „prawda, czy mit?” A prawda jest taka, że wszystko zależy od tego, na jakim etapie związku podejmujemy decyzję, jaki jest charakter działalności i związane z nią ryzyko, jak duży jest nasz majątek. Dzisiaj krótko na temat tego, że wspólność majątkowa nie zawsze jest taka zła.

    (więcej…)

  • Czy to koniec martwych spółek?

     

    Na początku stycznia weszły w życie przepisy, które mają na celu m.in. wyposażenie sądów rejestrowych w instrumenty pozwalające na eliminowanie z obrotu tzw. „martwych” spółek – poprzez postępowanie o rozwiązanie podmiotu bez przeprowadzania postępowania likwidacyjnego. Jest to duża zmiana, długo wyczekiwana przez wierzycieli.

    (więcej…)

  • Kto może, a kto nie może być członkiem rady nadzorczej? część I

    Działa w Twojej spółce rada nadzorcza? A może sam zasiadasz w radzie?

    A czy potrafisz sobie wyobrazić, że jej uchwały są nieważne; jej członkowie bezpodstawnie pobierają wynagrodzenie, a do tego nie powinni otrzymać absolutorium? Wydaje się niemożliwe!? No to, lepiej sprawdź …

    (więcej…)

  • Test wypłacalności

    Planowana nowelizacja KSH, o której pisałam we wpisie „spółka z o.o. bez kapitału zakładowego”, to nie tylko mała rewolucja w zakresie kapitału zakładowego spółek z o.o., ale nowe rozwiązania mające ułatwić restrukturyzację przedsiębiorstw, wzmocnić sytuację wierzycieli i zmniejszyć ryzyko kredytowe firm. W praktyce będą niosły również ryzyka, których ustawodawca chyba nie wziął pod uwagę.

    (więcej…)