Tag: CIT

  • Ochrona majątku a estoński CIT – wycofanie nieruchomości i rynkowy najem do spółki

    Ochrona majątku a estoński CIT – wycofanie nieruchomości i rynkowy najem do spółki

    W praktyce gospodarczej, wraz ze wzrostem skali biznesu, przedsiębiorcy często decydują się na przekształcenie w spółkę, żeby ograniczyć ryzyko i oddzielić majątek prywatny od firmowego. To racjonalny krok z punktu widzenia bezpieczeństwa. Podobnie racjonalne bywa wcześniejsze wycofanie z działalności kluczowej nieruchomości, często dorobku życia i przeniesienie jej do majątku prywatnego, a następnie wynajęcie spółce na warunkach rynkowych. Sedno tych działań sprowadza się do ochrony dorobku właściciela, na który pracował latami.

    Przekształcenie formy działalności stanowi też dobry przyczynek do rozważań nad właściwą formą opodatkowania biznesu. Przedsiębiorca ma możliwość wyboru z szerokiej gamy form opodatkowania prowadzonej działalności. Nie wchodząc w szerszą analizę można stwierdzić, że wybór często pada na tzw. CIT estoński. Na tym tle pojawia się pytanie podatkowe: czy późniejszy czynsz najmu płacony wspólnikowi to koszt operacyjny, czy jednak ukryty zysk w rozumieniu przepisów o estońskim CIT?

    Czynsz najmu a ryzyko uznania za ukryty zysk

    Na tym polu w ogóle istnieje spór, bo organy podatkowe badają przede wszystkim to, co wydarzyło się przed najmem tj. sekwencję działań, ich cel gospodarczy i to, kto ostatecznie na nich korzysta. W sprawach, w których najpierw wycofano nieruchomość do majątku prywatnego, a zaraz potem spółka zaczęła płacić czynsz temu samemu właścicielowi, Dyrektor KIS często patrzy nie na samą stawkę czynszu, lecz na ciąg zdarzeń i jego ekonomiczny sens. Jeżeli z perspektywy fiskusa wygląda to tak, jakby spółka płaciła za dostęp do swojego dawnego aktywa, czynsz bywa traktowany jako zastępcza dystrybucja zysku. Poniżej trzy typowe przykłady takich rozstrzygnięć. Wszystkie dotyczą sytuacji, w której najpierw wycofano nieruchomość, a następnie wynajęto ją spółce.

    Praktyka organów podatkowych

    W pierwszym z przykładów, do którego odnosi się interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 17 lipca 2023 r., nr 0111-KDIB1-2.4010.271.2023.2.EJ przedsiębiorca najpierw przeniósł nieruchomość do majątku prywatnego, a po przekształceniu spółka miała ją od niego wynajmować. DKIS stwierdził, że w takim układzie spółka płaci za dostęp do kluczowego składnika, który jeszcze chwilę wcześniej był w firmie, więc w praktyce pieniądze wracają do wspólnika jak namiastka dywidendy. Rynkowa cena nie uratowała sprawy, ponieważ przeważyła ocena celu i sekwencji działań. Najpierw doszło do wyjęcia aktywa, a potem do czynszu dla właściciela.

    W kolejnej interpretacji z 11 czerwca 2024, nr 0111-KDIB1-2.4010.209.2024.1.AW, po wycofaniu nieruchomości wspólnik wynajmował ją spółce już na estońskim CIT. Organ uznał, że choć formalnie to zwykły najem, to ekonomicznie mamy do czynienia z przepływem do wspólnika w miejsce dywidendy. Spółka płaci za korzystanie z czegoś, co wcześniej było jej częścią. Kluczowe okazały się relacja stron i ciąg zdarzeń, a nie sama wysokość czynszu. Nawet rynkowa stawka nie wykluczyła kwalifikacji jako ukryty zysk.

    Z kolei w interpretacji Dyrektora KIS z 21 grudnia, nr 0111-KDIB1-2.4010.611.2023.1.DP, sprawa dotyczyła spółki jawnej, której wspólnicy wycofali nieruchomość do majątku prywatnego, a następnie planowali jej najem na rzecz spółki. DKIS ocenił, że spółka zacznie płacić czynsz za korzystanie z aktywa, które do niedawna zasilało jej działalność, więc przepływ do wspólników ma ekonomiczny skutek dywidendy. W ocenie organu przeważyły okoliczności i kolejność działań, a nie deklarowana rynkowość. W konsekwencji uznano, że mamy do czynienia z ukrytym zyskiem.

    Sądy administracyjne i nowe interpretacje

    W orzecznictwie WSA widać wyraźne studzenie automatyzmu organów. WSA w Gorzowie Wlkp. w wyroku z 7 grudnia 2023 r. (I SA/Go 276/23) uchylił interpretację, podkreślając, że sam fakt udostępniania spółce majątku prywatnego wspólnika nie tworzy ukrytego zysku. Liczą się rynkowe warunki i funkcja gospodarcza świadczenia, a nie aprioryczny wymóg wyposażenia spółki w aktywa, którego przepisy nie nakazują. WSA w Lublinie z 26 czerwca 2024 r. (I SA/Lu 146/24) również uchylił niekorzystną interpretację. Była to dokładnie ta sprawa, której dotyczy pozycja 0111-KDIB1-2.4010.611.2023.1.DP. Sąd podkreślił, że w sytuacji, gdzie najpierw wycofano nieruchomość, a następnie wynajęto ją spółce, nie wolno automatycznie przypisywać czynszowi charakteru ukrytego zysku. Najpierw trzeba zbadać rynkowość warunków, realną potrzebę operacyjną spółki, rozkład ryzyk i korzyści, ewentualne transakcje z podmiotami niepowiązanymi oraz to, czy czynsz nie jest powiązany z prawem do udziału w zysku. Sąd zaznaczył, że rozstrzygają konkretne fakty, a nie sama kolejność czynności.

    Kończąc, warto zwrócić uwagę na interpretację Dyrektora KIS z 27 lutego 2025 r., w której mimo stanu faktycznego, w którym przed przekształceniem wycofano nieruchomość do majątku prywatnego, a następnie wynajęto ją spółce rozliczającej się estońskim CIT, organ zaakceptował stanowisko wnioskodawcy i nie dopatrzył się ukrytego zysku. Chodzi o interpretację 0111-KDIB2-1.4010.653.2024.2.AG. Rozstrzygnięcie to stoi w kontrze do wcześniejszych interpretacji, lecz dobrze odzwierciedla akcenty z wyroków WSA i wzmacnia znaczenie rynkowości oraz realnego celu gospodarczego. To dobry prognostyk dla przedsiębiorców planujących przekształcenie, którzy chcą zabezpieczyć swój majątek i jednocześnie korzystać z estońskiego CIT bez ryzyka uznania czynszu za ukryty zysk.

  • Dla odważnych – jacht w kosztach spółki. Czyli o pozornych interpretacjach podatkowych

    Dla odważnych – jacht w kosztach spółki. Czyli o pozornych interpretacjach podatkowych

    Fiskus pozwala na „wrzucenie w koszty” nabycia jachtu. Pozornie taki wniosek można byłoby wyciągnąć z czerwcowej interpretacji podatkowej KIS. Jeżeli jednak wejdziemy nieco głębiej w szczegóły to zobaczymy, że rozliczanie jachtu w firmie będzie raczej sportem dla odważnych.

    Jacht deweloperowi niezbędny

    Kanwą dla dzisiejszych rozważań będzie wniosek o wydanie interpretacji podatkowej złożony w marcu tego roku. Z wnioskiem wystąpiła spółka, która zajmuje się działalnością deweloperską. Realizuje ona projekty polegające na budowie oraz sprzedaży apartamentów na terenie Polski.

    Z uwagi na planowaną inwestycję (prawdopodobnie w nadmorskiej miejscowości, choć tego dokładnie nie wiemy) firma planuje zakup jachtu, który dla jej działalności jest niezbędny. Jachtem bowiem pływaliby wspólnicy po okolicy i reklamowali spółkę za pomocą banerów i napisów umieszczonych na burcie statku. Jak dodaje spółka – Jacht będzie wykorzystywany wyłącznie dla celów działalności gospodarczej zarówno jako forma mobilnej reklamy jak i odpłatne udostępnianie osobom trzecim w formie najmu.

    Dalej wnioskodawca tłumaczy, że jacht zapewnia najbardziej skuteczną formę reklamy ponieważ najlepiej komunikuję się z odbiorcą i umożliwia kreowanie oczekiwanych zachowań z jego strony.

    Fiskus odpowiada niczym Salomon

    Przedstawiciele Krajowej Informacji Skarbowej mogliby wejść z podatnikiem w ostry spór i wydać negatywną interpretację. Można przede wszystkim podważać racjonalność reklamowania dewelopera przez wspólników pływających jachtem u podnóża budowanych apartamentów. Niemniej fiskus przyjął znacznie bardziej cwane podejście do sprawy i wydał interpretację pozytywną (pozornie).

    Dyrektor KIS po pierwsze zastrzegł, że interpretacja dotyczy konkretnego stanu faktycznego i tylko do niego się odnosi. Następni zwrócił uwagę na to, jacht ma być udostępniany odpłatnie w formie najmu. Skoro więc będzie generował konkretne przychody, to można rozliczać związane z nim koszty. Jednocześnie Dyrektor KIS wyraźnie podkreślił, że sam fakt iż, jacht miałby umieszczone duże logo Spółki i dużą nazwę Spółki (oznaczenie znajdowałoby się na głównym żaglu) oraz na burcie jachtu znajdowałby się adres strony internetowej Spółki oraz logo i nazwa Spółki – nie jest wystarczającą przesłanką przesądzającą, że jacht ten jest wykorzystywany na potrzeby zw. z działalnością gospodarczą.

    Osoba, która nie wczyta się głębiej w interpretację podatkową może dojść do wniosku, że zakup jachtu można bez problemu w spółce rozliczać podatkowo. Jest to w końcu „najbardziej skuteczna forma reklamy”. Wchodząc jednak głębię w interpretację widzimy, że fiskus jednoznacznie pozytywnie wypowiada się tylko do jachtu, który ma być wynajmowany w celach zarobkowych. Kreatywne wykorzystywanie łodzi do reklamy wymaga udowodnienia ponad wszelką wątpliwość, że wydatek na zakup jachtu jest celowy i racjonalnie uzasadniony. Czy ta sztuka się powiedzie? Czas (i kontrola) pokażą.

    To nie pierwszy wniosek o interpretację dot. „wrzucania w koszty” nietypowych zakupów. Rok temu pisaliśmy o rozliczaniu czworonogów.

  • Zagraniczne fundusze inwestycyjne dostaną zwolnienie z CIT

    Zagraniczne fundusze inwestycyjne dostaną zwolnienie z CIT

    Zagraniczne fundusze inwestycyjne dostaną zwolnienie z CIT nawet, jeżeli są zarządzane wewnętrznie tj. przez własny zarząd. Po niekorzystnym wyroku TSUE, polskie władze postanowiły znowelizować ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych. Ulgę dostaną także fundusze spoza EOG.

    Zagraniczne fundusze skorzystają z polskiego zwolnienia z CIT

    Ministerstwo Finansów rozpoczęło prace nad projektem nowelizacji ustawy podatkowej, który ma wyrównać szanse zagranicznych funduszy inwestycyjnej operujących w Polsce. Aktualnie obowiązujące przepisy przewidują zwolnienie podatkowe tylko dla funduszy zarządzanych zewnętrznie. Tymczasem wiele krajów zagranicznych umożliwia funkcjonowania funduszy zarządzanych wewnętrznie tj. przez własny zarząd. Na dzień dzisiejszy takie fundusze nie będą w Polsce korzystały z ulgi podatkowej.

    Takie rozwiązanie nie spodobało się Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał, że zakłóca ona swobodę przepływu kapitału. W wyroku z lutego br. uznał polskie przepisy za sprzeczne z prawem unijnym . W konsekwencji, polski ustawodawca musiał się ugiąć i zliberalizować warunki ulgi podatkowej. Ministerstwo Finansów proponuje zniesienie wymogu zewnętrznego zarządzania, pod warunkiem, że kraj siedziby funduszu tego nie wymaga.

    Przy okazji, Ministerstwo Finansów planuje przyznanie zwolnienia także funduszom inwestycyjnym spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dotychczas takie podmioty były wykluczone spod ulgi co wzbudzało sprzeciw TSUE już 10 lat temu.

    Uderz w stół a nożyce się odezwą

    Szybka reakcja resortu finansów na stanowisko TSUE świadczy pozytywnie o nastawieniu władz do instytucji unijnych. Z reguły, jak publikuję artykuł o wyrokach unijnych – nie spodziewam się zmian szybciej niż za parę lat. Miło czasem pozytywnie się zaskoczyć. Myślę, że zaskoczeni są również przedstawiciele funduszy spoza unii, którzy doczekają się otwarcia prawa raptem po 10 latach od wyroku TSUE w ich sprawie. Lepiej późno, niż wcale…

    Planowany termin przyjęcia projektu to III kwartał 2025 r. Jest szansa, że nowela wejdzie w życie w przyszłym roku.

  • Sięgaj gdzie wzrok KIS nie sięga. Zwolnienie partycypacyjne dywidend i odsetek.

    Niebawem upłynie termin na złożenie informacji, o której mowa w art. 26 ust. 3a ustawy o CIT. Informacje IFT-2R przesyłane są nierezydentom oraz urzędom skarbowym, którymi kierują naczelnicy urzędów skarbowych, właściwych w sprawach opodatkowania osób zagranicznych. Termin przesłania rocznych informacji IFT-2R upływa z końcem trzeciego miesiąca roku następującego po roku podatkowym, w którym pobrany został podatek „u źródła”.

    WHT od dywidend i look-through approach

    Zagadnienie podatku u źródła (z ang. withholding tax, WHT) jest szerokie, a w tym artykule skupimy uwagę na WHT od dywidend i tzw. koncepcji look-through approach. Koncepcja ta nie została wprost wyrażona w przepisach polskich ustaw o podatkach dochodowych. Niemniej jej zastosowanie potwierdziło Ministerstwo Finansów w projekcie objaśnień z 19 czerwca 2019 r. do przepisów dotyczących zasad poboru podatku u źródła. Look-through approach zakłada m.in. badanie kwestii związanych z istnieniem pośredniego oraz bezpośredniego rzeczywistego odbiorcy, opierając się na założeniu, że o ile odbiorca płatności jest podmiotem zależnym wobec podmiotu z kraju trzeciego, o tyle jest prawdopodobne, że transfer płatności zostanie docelowo wykonany do tego ostatniego podmiotu.

    A sądy na to…

    Dotychczas wśród orzecznictwa i organów podatkowych dominował pogląd, zgodnie z którym możliwość stosowania zwolnienia partycypacyjnego, w szczególności w przypadku dywidendy, była zastrzeżona jedynie dla bezpośrednich udziałowców płatnika. Przełamaniem tej linii orzeczniczej jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2023 r. (sygn. III SA/Wa 1513/23 – wyrok nieprawomocny), w którym Sąd zważył, iż:

    „Skoro zatem art. 22 ust. 4 u.p.d.o.p. nie wymaga, aby to spółka, uzyskująca dochody (przychody) z dywidend oraz inne przychody z tytułu udziału w zyskach osób prawnych jako „rzeczywisty odbiorca” tej dywidendy„, posiadała bezpośrednio nie mniej niż 10% udziałów (akcji) w kapitale spółki wypłacającej tym samym w przedstawionym stanie we wniosku o wydanie interpretacji, wbrew stanowisku DKIS, spełnione są wszystkie przesłanki określone w art. 22 ust. 4 pozwalające na zastosowanie zwolnienia dywidendowego.”

    Na poparcie swojego stanowiska WSA w Warszawie przywołał stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione w wyroku z 8 lutego 2023 r. (sygn. akt II FSK 1277/22):

    „Analiza treści art. 22 ust. 4-4d u.p.d.o.p. prowadzi do wniosku, że zwolnienie podatkowe ma miejsce, jeżeli spełnione zostaną łącznie wszystkie w nim wymienione przesłanki. Przepisy te nie zawierają warunku, aby odbiorca dywidendy był jej «rzeczywistym właścicielem». Wymagane jest jedynie, aby był co do zasady właścicielem udziałów (akcji) spółki zależnej. Jest to konsekwencja tego, że uprawnienie do otrzymania dywidendy zależy od posiadania własności udziałów. Zatem zasadne jest przyjęcie, że dla zwolnienia od opodatkowania wystarczające jest spełnienie warunków wymienionych w art. 22 ust. 4-6 u.p.d.o.p., bez konieczności spełnienia przesłanek wynikających z art. 28b ust. 4 pkt 5-6 u.p.d.o.p.”.

    Sąd odwołał się także do stanowiska wyrażonego w wyrokach: WSA w Łodzi z 4 października 2022 r. (sygn. akt I SA/Łd 505/22), NSA z 27 kwietnia 2021 r. (sygn. akt II FSK 240/21), WSA we Wrocławiu z 11 marca 2020 r. (sygn. akt I SA/Wr 977/19) i przyjął je jako własne.

    Zwolnienie możliwe

    Podsumowując, zdaniem sądów w powyższych wyrokach koncepcja look-through approach pozwala na zastosowanie preferencyjnego opodatkowania, bądź zwolnienia z opodatkowania, w sytuacji, gdy płatność dokonywana jest co prawda poprzez pośrednika – podmiot niebędący rzeczywistym beneficjentem, ale ów rzeczywisty beneficjent ma siedzibę na terytorium UE (EOG) i jest znany.

    Mając na uwadze przywołane orzecznictwo można wywnioskować, że rzeczywista alokacja dywidendy do podmiotu (I) niebędącego bezpośrednim udziałowcem, który jednocześnie ma (II) status rzeczywistego właściciela należności (i jednocześnie spełnia odpowiednio warunki m.in. minimalnego zaangażowania kapitałowego w stosunku do podmiotu pośredniczącego), nie uniemożliwia stosowania  preferencji w podatku u źródła, w zakresie zwolnienia partycypacyjnego z art. 22 ust. 4 ustawy o CIT. Należy jednak pamiętać o tym, że podmiot pośredniczący musi spełniać pozostałe warunki wynikające ze zwolnienia partycypacyjnego w stosunku do podmiotu wypłacającego dywidendę.

    Pomimo płynących korzyści z prezentowanej linii orzeczniczej należy pamiętać, że wyrok WSA w Warszawie z 14 września 2023 r. o sygn. akt III SA/Wa 1513/23, jest nieprawomocny i oczekuje na rozstrzygnięcie przez NSA, a organy podatkowe zapewne nadal będą prezentować negatywną linię interpretacyjną dotyczącą możliwości stosowania zasady look-through approach, pomimo że Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej czasem lubi zaskoczyć (por. interpretacja DKIS z 14 czerwca 2022 r., nr 0111-KDIB2-1.4010.128.2022.2.AR).

    Autor: Marlena Rypel – konsultant podatkowy w SZiP TAX
  • Strategia podatkowa – nadchodzi termin na raport!

    Strategia podatkowa za 2020 r. musi zostać opublikowana do końca grudnia. Obowiązek dotyczy podatkowych grup kapitałowych i spółek o dużych obrotach. Informacje trzeba opublikować na swojej stronie internetowej.

    Obowiązek informowania o strategii podatkowej

    Do końca grudnia spółki muszą opublikować informację o strategii podatkowej stosowanej w 2020 r. Raport będzie musiał zawierać pakiet danych wskazanych w ustawie o CIT. Spółki obowiązane są ujawnić przede wszystkim informacje o stosowanych procesach oraz procedurach dotyczących zarządzania wykonywaniem obowiązków wynikających z przepisów prawa podatkowego i zapewniających ich prawidłowe wykonanie. Publikacji podlegają także informacje o realizacji obowiązków podatkowych na terytorium Polski. Oprócz tego ustawa wymaga przedstawienia szeregu informacji bardziej szczegółowych takich, jak:

    • Ilość przekazywanych zgłoszeń schematów podatkowych
    • Informacje o transakcjach z podmiotami powiązanych przekraczających 5% sumy bilansowej
    • Planowane działania restrukturyzacyjne
    • Składane wnioski o interpretacje podatkowe
    • Rozliczenia podatkowe w tzw. rajach podatkowych.

    Niestety ustawa nie jest specjalnie precyzyjna. Brakuje w niej kluczowej definicji strategii podatkowej. Trudno też stwierdzić jak głęboko należy wchodzić w niuanse swojego biznesu. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż ustawa zezwala na ograniczenie publikowanych wiadomości jeżeli stanowią one tajemnicę handlową, przemysłową, zawodową lub procesu produkcyjnego.

    Kto, jak i kiedy?

    Obowiązek publikowania informacji o realizowanej strategii podatkowej dotyczy tylko pewnego katalogu podmiotów. Publikować muszą podatkowe grupy kapitałowe (niezależnie od obrotów) oraz podatnicy CIT, których wartość przychodu w danym roku podatkowych przekroczyła 50 mln euro. Mówimy wobec tego o największych podmiotach na rynku.

    Strategia podatkowa musi zostać umieszczona na stronie internetowej. Adres tej strony należy przekazać do urzędu skarbowego obsługującego spółkę. Zaniechanie wykonania obowiązku zagrożone jest administracyjną karą pieniężną do 250 tys. zł.

    Co istotne, obowiązek należy wykonać w terminie do końca dwunastego miesiąca następującego po zakończeniu roku podatkowego. Oznacza to, że podmioty, których rok podatkowy pokrywa się z kalendarzowym, muszą opublikować raport za 2020 r. do końca grudnia 2021 r.

    Wobec powyższego czasu na opracowanie informacji pozostało naprawdę niewiele. Firmy, na których ciąży nowy obowiązek powinny jak najszybciej przystąpić do pracy żeby terminu nie przekroczyć.

    Oficjalna informacja warszawskiego urzędu skarbowego w tym przedmiocie jest dostępna tutaj.

  • Niejasne interpretacje IP BOX w IT

    Korzystanie z IP BOX przez programistów budzi wiele kontrowersji. Z jednej strony preferencyjna, 5-proc stawka podatku dochodowego jest bardzo atrakcyjna. Z drugiej – stanowisko fiskusa nie daje pewności, czy ulga jest rozliczana poprawnie.

    W czym tkwi problem?

    IP BOX to ulga podatkowa umożliwiająca stosowanie niższej, 5-proc stawki podatku do kwalifikowanego dochodu z kwalifikowanych praw własności intelektualnej. Do tego rodzaju IP może należeć np. autorskie prawo do programu komputerowego o ile przedmiot ochrony prawnoautorskiej został wytworzony, rozwinięty lub ulepszony przez podatnika w ramach prowadzonej przez niego działalności badawczo-rozwojowej.

    Tutaj zaczynają się zasadnicze schody związane z IP BOX. Ustawy podatkowe definiują działalność badawczo-rozwojową jako działalność twórczą obejmującą badania naukowe lub prace rozwojowe, podejmowaną w sposób systematyczny w celu zwiększenia zasobów wiedzy oraz wykorzystania zasobów wiedzy do tworzenia nowych zastosowań. Zarówno pojęcia badań naukowych jak i prac rozwojowych również zostały zdefiniowane ustawowo:

    1. Badania naukowe oznaczają:
      • Badania podstawowe rozumiane jako prace empiryczne lub teoretyczne mające przede wszystkim na celu zdobywanie nowej wiedzy o podstawach zjawisk i obserwowalnych faktów bez nastawienia na bezpośrednie zastosowanie komercyjne; lub
      • Badania aplikacyjne rozumiane jako prace mające na celu zdobycie nowej wiedzy oraz umiejętności, nastawione na opracowywanie nowych produktów, procesów lub usług lub wprowadzanie do nich znaczących ulepszeń
    2. Prace rozwojowe oznaczają zaś działalność obejmującą nabywanie, łączenie, kształtowanie i wykorzystywanie dostępnej aktualnie wiedzy i umiejętności, w tym w zakresie narzędzi informatycznych lub oprogramowania, do planowania produkcji oraz projektowania i tworzenia zmienionych, ulepszonych lub nowych produktów, procesów lub usług, z wyłączeniem działalności obejmującej rutynowe i okresowe zmiany wprowadzane do nich, nawet jeżeli takie zmiany mają charakter ulepszeń.

    Powyższe definicje są dosyć skomplikowane jednak mają pewien wspólny mianownik – powinny zmierzać do zwiększenia zasobów wiedzy oraz ich wykorzystania do tworzenia nowych zastosowań. Kwestia ta jest wysoce ocenna i wymaga porównania z aktualnym stanem wiedzy występującym w danej branży. Dlatego, celem uniknięcia ryzyk podatkowych, wielu przedsiębiorców zwracało się z wnioskami o wydanie indywidualnych interpretacji podatkowych.

    Praktyka fiskusa

    Otrzymując wniosek o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej ws. IP BOX fiskus najczęściej zaczyna od zadawania podatnikowi sporej ilości pytań dotyczących stanu faktycznego. Dla przykładu, wydanie świeżej interpretacji z 6 kwietnia 2021 r. (0115-KDIT3.4011.757.2020.3.JG) zostało poprzedzone zadaniem 39 dodatkowych pytań. Pytania ta zmierzały de facto do wymuszenia na wnioskodawcy udzielania informacji w przedmiocie tego, czy prowadzi on działalność badawczo-rozwojową. Innymi słowy, chodziło o to, aby sam podatnik powiedział, czy to, co robi, jest działalnością badawczo-rozwojową.

    Podobna taktyka stosowana jest przez fiskus w wielu przypadkach, także wtedy, gdy wydawane interpretacje są korzystne. Przykładowo w interpretacji z 31 marca 2021 r. (0115-KDIT2.4011.14.2021.2.HD) Dyrektor KIS stwierdził, że „samodzielne prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej nie było przedmiotowej interpretacji indywidualnej, bowiem okoliczność ta stanowiła element stanu faktycznego.” Ogólną zasadą zaś jest to, że interpretacja indywidualna wywołuje skutki prawnopodatkowe tylko wtedy, gdy rzeczywisty stan faktyczny sprawy będącej przedmiotem interpretacji pokrywał się będzie ze stanem faktycznym podanym przez Wnioskodawcę w złożonym wniosku.

    Jasne czy niejasne?

    Interpretacja podatkowa, w której odpowiedź na najważniejsze pytanie (czy prowadzę działalność badawczo-rozwojową?) jest udzielana przez samego wnioskodawcę, może okazać się nie mieć żadnego praktycznego znaczenia ochronnego. Przy takich tezach interpretacji, fiskus będzie mógł w toku kontroli samodzielnie, ponownie ocenić, czy prowadzona jest działalność badawczo-rozwojowa. W razie negatywnej oceny, organy skarbowe będą zapewne próbowały przyjąć, że podatnik podał we wniosku o interpretację podatkową odmienny stan faktyczny niż zastano w rzeczywistości.

    Taka sytuacja jest  bardzo niepokojąca i znacząco zwiększa niepewność prawną związaną z ulgą IP BOX. W pewnym jednak sensie rozumiem Krajową Informację Skarbową. Postępowanie prowadzone na skutek wniosku o udzielenie interpretacji podatkowej jest postępowaniem uproszczonym i to wnioskodawca obowiązany jest do wyczerpującego przedstawienia stanu faktycznego. Pytanie jednak, gdzie kończy się stan faktyczny, a zaczyna się jego ocena prawna? Przerzucenie na podatnika obowiązku samodzielnego określenia prowadzonej działalności jako badawczo-rozwojowej efektywnie pozbawia możliwości uzyskania interpretacji podatkowej w temacie IP BOX.

  • Spółki przekształcane unikną CIT’u

    Fiskus wyjaśni w jaki sposób spółka komandytowa przekształcona w spółkę jawną można skorzystać ze zwolnienia z CIT’u. Kwestia ta budziła wiele kontrowersji i stawiała pod znakiem zapytania cały proces przekształcenia. Niedawna interpretacja podatkowa wydaje się rozwiązywać problem.

    Jak pisaliśmy w styczniowym wpisie, niektóre spółki jawne zostały w tym roku również objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych. Opodatkowanie dotyczy tych spółek jawnych, które wśród grona wspólników posiadają podmiot niebędący osobą fizyczną. Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia w spółkach jawnych, których wspólnikiem jest np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

    Niemniej jednak, spółki jawne, które w gronie swoich wspólników mają podmioty „niefizyczne”, mogą uniknąć opodatkowania CIT pod warunkiem, że złożą stosowną informację na formularzu CIT 15J. Informację należy złożyć przed rozpoczęciem roku obrotowego spółki. Z kolei jeżeli dojdzie do zmiany danych objętych informacją, należy także złożyć aktualizację w terminie 14, licząc od dnia zaistnienia zmian w składzie podatników. Sankcją za naruszenie wyżej wymienionych obowiązków jest nieodwołalne objęcie spółki jawnej podatkiem dochodowym od osób prawnych.

    Wykonanie tego obowiązku jest problematyczne w sytuacji, gdy spółka jawna powstaje w drodze przekształcenia. W takim bowiem wypadku spółka jawna w ogóle nie istnieje przed przekształceniem, natomiast po przekształceniu księgi od razu się otwiera. Co więcej, w niektórych przypadkach (np. przy przekształceniu spółki komandytowej w jawnej) w ogóle może nie dochodzić do zamknięcia i otwarcia ksiąg rachunkowych na nowo. W związku z tym kiedy (i czy w ogóle) spółka jawna ma szansę złożyć formularz CIT-15J i uniknąć opodatkowania?

    Zdaniem fiskusa, informację powinna złożyć przekształcana spółka jeszcze przed dniem rejestracji przekształcenia w KRS. Uzasadnieniem dla tego stanowiska jest sukcesja podatkowa jaka ma miejsce przy przekształceniu oraz fakt, że  spółka przekształcana nie jest traktowana jako podmiot likwidowany, gdyż jej działalność gospodarcza przy wykorzystaniu tego samego majątku będzie kontynuowana przez spółkę przekształconą jako następcę prawnego.

    Stanowisko to zostało wyrażone w interpretacji indywidualnej Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 26 lutego 2021 r. pod sygnaturą 0111-KDIB2-1.4010.538.202.1.AR

  • Stary zysk spółki komandytowej bez CIT

    Wprowadzenie CIT dla spółek komandytowych stanowiło prawdziwe tąpnięcie dla firm działających w tej formie prawnej. W związku z reformą przepisów podatkowych pojawiły się wątpliwości czy niewypłacony zysk wypracowany w starym reżimie prawnym zostanie teraz opodatkowany na nowych zasadach. Ostatnie stanowisko fiskusa korzystnie rozwiewa tę wątpliwość.

    Jak wielokrotnie już pisaliśmy, od 1 stycznia 2021 r. weszła w życie nowelizacja przepisów podatkowych nakładająca na spółki komandytowe obowiązek regulowania podatku dochodowego od osób prawnych (tzw. CIT). W efekcie zyski osiągane w ramach spółek komandytowych opodatkowywane są dwukrotnie: pierwszy raz na poziomie spółki (CIT) i drugi raz przy ich wypłacie wspólnikom (PIT). Ustawodawca przyznał jednocześnie spółkom prawo odroczenia wejścia opodatkowania życie do 1 maja 2021 r. z którego zapewne większość firm skorzystała.

    W poprzednim stanie prawnym zyski opodatkowywane były wyłącznie raz tj. na etapie ich osiągania przez samą spółkę. Według starych przepisów taki zysk opodatkowywany był wyłącznie podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT) niezależnie od momentu faktycznej wypłaty tych zysków. W praktyce, każdy wspólnik wykazywał w swoich deklaracjach podatkowych przypadającą na niego część przychodów i kosztów spółki komandytowej. Innymi słowy, dochód/strata spółki komandytowej dla potrzeb podatków dzieliły się pomiędzy jej wspólników.

    W związku z powyższym wątpliwości budziło to, czy dotychczas niewypłacony zysk osiągnięty w ramach spółki komandytowej przed wejściem w życie nowych przepisów, będzie podlegał ponownemu opodatkowaniu w przypadku jego wypłaty już po objęciu spółek komandytowych CIT’em? Trzeba bowiem pamiętać, że zysk ten został już raz opodatkowany PIT’em jako dochód z działalności gospodarczej i teraz miałby podlegać kolejnemu opodatkowaniu tym samym podatkiem (znowu PIT’em) już jako dywidenda.

    Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z dnia 16 lutego 2021 r. (znak: 0114-KDIP2-1.4010.444.2020.1.JC) – zyski, które zostały wypracowane (osiągnięte) w ramach spółki komandytowej w okresie, kiedy ta spółka była jeszcze podmiotem transparentnym podatkowo, nie są opodatkowane ponownie podatkiem dochodowym od osób prawnych lub podatkiem dochodowym od osób fizycznych przy ich wypłacie już w momencie posiadania przez spółkę statusu podatnika podatku dochodowego od osób prawnych. W efekcie wypłata takich zysków ze spółki komandytowej jest opodatkowana na zasadach obowiązujących przed objęciem spółki CIT’em.

    Stanowisko to jest zgodne ze stanowiskiem jakie było prezentowane w związku z przekształceniami spółek osobowych w kapitałowe jak i jednoosobowych przedsiębiorców w spółki z o.o. Tam również fiskus uznawał, że wypłata zysków osiągniętych w przedtransformacyjnym reżimie prawnym podlega opodatkowaniu na zasadach sprzed przekształcenia.

    Stanowisko Krajowej Informacji Skarbowej trzeba uznać za słuszne i rozsądne. Podejście przeciwne prowadziłoby bowiem do działania prawa wstecz i zmiany opodatkowania dochodów osiągniętych już w przeszłości.

  • CIT, spółka komandytowa i księgi rachunkowe

    Ostatnio pisaliśmy o wchodzącym w życie podatku CIT dla spółek komandytowych. Spore zamieszanie jest związane z terminem wejścia w życie nowej regulacji i możliwości jego odroczenia do maja 2021 r. Ostatnio na stronie Ministerstwa Finansów pojawiła się informacja o tym, jak należy postępować z księgami rachunkowym spółki komandytowej.

    Przypomnijmy, że co do zasady od 1 stycznia 2021 r. spółki komandytowe zostały objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych. Piszę „co do zasady” bowiem przepisy przejściowe umożliwiają odroczenie opodatkowania do 1 maja 2021 r. Niestety, ustawodawca nie uregulował w sposób wyraźny tego, jak spółka komandytowa, która zdecydowała się odroczyć wejście nowego podatku, powinna postąpić ze swoimi księgami rachunkowymi.

    W wyjaśnieniach ministerialnych możemy wyczytać, że spółka komandytowa, która zostanie podatnikiem podatku CIT od 1 maja 2021 r., nie będzie miała obowiązku sporządzenia na dzień 30 kwietnia 2021 r. sprawozdania finansowego. Jej rok obrotowy, który zaczął się 1 stycznia 2021 r. będzie trwał do 31 grudnia 2021 r. i zostanie w całości objęty rocznym sprawozdaniem finansowym za 2021 r.

    Jednocześnie taka spółka będzie musiała zamknąć swoje księgi rachunkowe na dzień 30 kwietnia 2021 r. a następnie je otworzyć na 1 maja 2021 r. Ta operacja nastąpi jednak wyłącznie dla celów podatkowych, bez obowiązku sporządzania sprawozdania finansowego.

    Alternatywnie Ministerstwo wskazuje, że ustawa nowelizująca daje możliwość niezamykania ksiąg rachunkowych i kontynuacji roku obrotowego do dnia 30 kwietnia 2021 r. W ocenie Ministerstwa, taka decyzja skutkować będzie wydłużeniem roku obrotowego spółki. W praktyce spółki komandytowe będą mogły potraktować okres od 1 stycznia 2020 r. do 30 kwietnia 2021 r. jako jeden rok obrotowy objęty wspólnym sprawozdaniem finansowym. Kolejny rok obrotowy będzie w takim wypadku trwał od 1 maja 2021 do 31 grudnia 2021 r.

    Podsumowując, zdaniem Ministerstwa Finansów spółki komandytowe, które odroczą wejście w życie opodatkowania CIT do 1 maja 2021 r. mają do wyboru dwa sposoby postępowania ze swoimi księgami rachunkowymi. Mogą:

    1. dwa razy zamknąć księgi rachunkowe – na 31 grudnia 2020 r. oraz na 30 kwietnia 2020 r. albo
    2. wydłużyć swój rok obrotowy i zamknąć księgi raz na 30 kwietnia 2020 r.

    Z pełną treścią wyjaśnień można zapoznać się tutaj.

  • Spółka jawna objęta CIT

    Od 2021 r. niektóre spółki jawne też muszą odprowadzać podatek CIT. Obowiązek podatkowy zasadniczo dotyczy tych spółek, których wspólnikami nie są wyłącznie osoby fizyczne. Niemniej jednak, nawet jeżeli w gronie wspólników znajdzie się jakiś inny podmiot, przepisy dają możliwość utrzymania dotychczasowych zasad opodatkowania.

    Jakich spółek jawnych dotyczy nowy podatek?

    Zgodnie z nowymi przepisami spółki jawne mogą podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych. Jest to istotny wyłom od dotychczasowym zasad, zgodnie z którymi spółki osobowe opodatkowane są wyłącznie jednokrotnie. Pierwszy raz ustawodawca odstąpił od tej zasady w przypadku spółki komandytowo-akcyjnej. W tym roku „wyjątek” został rozszerzony na spółki komandytowe i niektóre spółki jawne.

    Podatek CIT nie obejmuje spółek jawnych, których wszystkimi wspólnikami są tylko osoby fizyczne. W takim przypadku spółka ani wspólnicy nie muszą podejmować dodatkowych działań i rozliczają się „po staremu”. Sprawa zaczyna się komplikować jeśli wśród grona wspólników znajdzie się jakiś podmiot, który nie jest osobą fizyczną. Takim podmiotem może być np. inna spółka (np. spółka z o.o. albo jakaś spółka zagraniczna). Pomimo zaistnienia takiej sytuacji, przepisy dają jednak możliwość utrzymania spółki jawnej w trybie jednokrotnego opodatkowania.

    Czy jest możliwość utrzymania jednokrotnego opodatkowania?

    Aby spółka jawna, której wspólnikami są nie tylko osoby fizyczne, nie podlegała opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych, konieczne jest podjęcie dodatkowych działań. Taka spółka powinna złożyć informację ujawniającą podatników PIT i CIT posiadających bezpośrednio lub pośrednio prawa do udziału w zyskach tej spółki. Informację składa się na formularzach CIT 15J do urzędów skarbowych właściwych ze względu na siedzibę spółki jawnej oraz urzędów skarbowych właściwych ze względu na siedzibę spółki jawnej.

    Informację należy złożyć zasadniczo przed rozpoczęciem roku obrotowego spółki. Z kolei jeżeli dojdzie do zmiany danych objętych informacją, należy także złożyć aktualizację w terminie 14, licząc od dnia zaistnienia zmian w składzie podatników. Sankcją za naruszenie wyżej wymienionych obowiązków jest objęcie spółki jawnej podatkiem CIT.

    Nieco inna sytuacja dotyczy pierwszego okresu obowiązywania nowych przepisów. Pierwszą informację należy złożyć w terminie do 31 stycznia 2021 r. Spółki, które istniały przed 2021 rokiem informację składają według stanu na dzień 1 stycznia 2021 r. Spółki, które rozpoczęły działalność w styczniu 2021 r. informację składają według stanu na dzień rozpoczęcia działalności. Jeżeli w czasie pierwszego miesiąca 2021 r. doszło do zmian, które wymagałyby zgłoszenia aktualizacji, aktualizację składamy także w terminie do 31 stycznia 2021 r., chyba że jej standardowy termin zgłoszenia (14 dni) przypadałby później.

    Co z nowymi spółkami jawnymi?

    Z trudną sytuacją borykać się będą spółki jawne, które rozpoczynać będą działalność po 31 stycznia 2021 r. i zmuszone będą złożyć w/w informację. W tym przedmiocie Ministerstwo Finansów pismem z 8 stycznia 2021 r. udzieliło odpowiedzi na zapytanie poselskie nr 2151 posła Grzegorza Gaży (znak odpowiedzi: DD5.054.7.2020). Ze stanowiska Ministerstwa wynika, że datą pierwszego dnia roku obrotowego spółek nowozakładanych jest dzień otwarcia przez nie ksiąg rachunkowych. Z kolei otwarcie ksiąg rachunkowych następuje na dzień pierwszego zdarzenia wywołującego skutki o charakterze majątkowym lub finansowym. Wedle Ministerstwa – informację powinno się złożyć przed tym dniem.

    Taka interpretacja jest o tyle kłopotliwa, że spółka jawna zaczyna istnieć dopiero z chwilą zawarcia umowy spółki. Wobec tego wcześniej informacji złożyć nie można bo nie ma spółki. Z kolei po zawarciu umowy spółki musielibyśmy uznać, że jest pewien okres, w którym księgi rachunkowe nie są jeszcze otwarte i spółka może informację złożyć. Oznaczałoby to, że złożenie informacji powinno być absolutnie pierwszą czynnością takiej spółki jawnej. Pytanie czy złożenie takiej informacji będzie wtedy w ogóle możliwe, skoro świeża spółka nie ma jeszcze nadanego NIP, a numer ten jest wymagany na formularzu CIT-15J?

    Kłopotliwa nowelizacja?

    To tylko niektóre pytania jakie nasuwają się w związku z nowelizacją przepisów podatkowych dotyczących spółek jawnych. Z pewnością warto śledzić wszelkie informacje jakie pojawiają się w oficjalnych źródłach na ten temat i skrupulatnie przemyśleć sprawę przed zakładaniem spółki jawnej, która wśród swoich wspólników nie będzie mieć samych osób fizycznych.