Tag: PSA

  • Prosta spółka akcyjna dopiero w 2021?

    Do niedawna żyliśmy w przekonaniu, że Prosta Spółka Akcyjna pojawi się już 1 marca 2020 r. Ostatnie poczynania komisji sprawiedliwości wskazują jednak, że na tę nową formę prawną przyjdzie nam poczekać jeszcze rok.

    Jak możemy przeczytać w komunikacie Ministerstwa Rozwoju, 7 stycznia 2020 r. sejmowa komisja sprawiedliwości poparła poselskie poprawki do rządowego projektu ustawy o zmianie kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Z poprawek wynikało m.in. odroczenie wprowadzenia elektronicznego postępowania rejestrowego. Konsekwencją odroczenia tego systemu stała się konieczność odroczenia przepisów o Prostej Spółce Akcyjnej, której rejestracja miała w znacznej mierzy opierać się na nowoczesnym, elektronicznym postępowaniu rejestrowym. Prosta Spółka Akcyjna ma wejść w życie dopiero 1 marca 2021 r.

    Jak na razie mamy do czynienia tylko ze stanowiskiem komisji sejmowej. Ponieważ ustawa wprowadzająca PSA została już uchwalona i podpisana przez Prezydenta, a oczekiwała jedynie na wejście w życie, przesunięcie tych przepisów w czasie będzie wymagało podjęcia nowej ustawy odraczającej. Taka ustawa procedowana będzie w typowym trybie ustawodawczym, w którym konieczna jest uchwała Sejmu i podpis Prezydenta, zaś Senat może zgłaszać swoje poprawki. W związku z tym los Prostej Spółki Akcyjnej nie jest jeszcze przesądzony. Potencjalnie, nowa forma prawna mogłaby przecież zostać wprowadzona w życie na bazie już istniejącego systemu e-KRS, który całkiem nieźle radzi sobie z rejestrowaniem spółki z o.o., spółki jawnej czy spółki komandytowej.

    Jeżeli faktycznie dojdzie do odroczenia wejścia w życie nowych przepisów, nastąpi to z pewnością ze stratą dla polskiego biznesu. Prosta spółka akcyjna wydawała się być atrakcyjnym rozwiązaniem dla dynamicznie rozwijającej się branży IT. Zmiany są tym bardziej zaskakujące, że projekt wprowadzenia PSA, mimo kontrowersji z nim związanych, promowany był jako flagowy produkt Ministerstwa Rozwoju. Co więcej, wpisywał się on w europejski trend tworzenia rozwiązań prawnych sprzyjających rozwojowi startupów.

    Z naszym szczegółowym przedstawieniem charakterystyki oraz omówieniem wszystkich zalet i wad prostej spółki akcyjnej możecie zapoznać się tutaj.

    CDN

  • Prosta spółka akcyjna (PSA)

    Prosta spółka akcyjna pierwszy raz pojawiła się w naszych wpisach w 2017 r. Po wielu perypetiach i w zmodyfikowanej postaci ustawa wprowadzająca nowatorską formę spółki handlowej została ostatecznie podpisana przez Prezydenta 2 sierpnia 2019 r. Czego możemy się spodziewać po nowej konstrukcji prawnej i czy spełni ona pokładane w niej nadzieje?

    PSA będzie nowym wariantem spółki kapitałowej, występującym obok znanej już spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjnej. W obrocie posługiwać się będzie mogła skrótem „P.S.A.”. Nowa spółka stanowi koktajl rozwiązań przyjętych w spółce z o.o., spółce akcyjnej oraz poniekąd także tych, które do tej pory charakteryzowały spółki osobowe. Proste spółki akcyjne będziemy mogli zakładać już od 1 marca 2020 r.

    Dla kogo?

    PSA ma z założenia stanowić platformę dla inwestowania w działalność innowacyjną i związaną z nowymi technologiami. Ma to być modelowe rozwiązanie dla start-up’ów, które potrzebują odpowiedniej elastyczności i otwartości na nowe, elektroniczne formy komunikacji. Ustawa jednak nie ogranicza PSA do żadnej konkretnej branży i w praktyce niewykluczone, że prosta spółka akcyjna zadomowi się na tyle w polskim porządku prawnym, że zacznie dominować wśród pozostałych form prawnych.

    chairs-company-coworking-7070

    Elastyczne rozwiązanie dla akcjonariuszy

    Autorzy projektu postawili na bardzo dużą elastyczność i swobodę inwestorów w kształtowaniu swoich uprawnień. Podstawowym czynnikiem w tym kierunku jest rozdział akcji od kapitału spółki. W prostej spółce akcyjnej akcje nie posiadają wartości nominalnej, nie stanowią części kapitału akcyjnego i są niepodzielne. Oznacza to, że w PSA nie będzie istniał żaden wspólny mianownik (minimalny poziom) finansowego pokrycia akcji. Akcje w dalszym ciągu trzeba będzie pokrywać wkładami akcjonariuszy, ale inwestorzy będą mieli niemalże pełną swobodę w określaniu ile akcji zostanie przyznane za dany wkład. Oczywiście rodzi to ryzyko pokrzywdzenia niektórych akcjonariuszy przez zastosowanie innego przelicznika wkładu na akcje, niemniej właśnie z tego powodu akcje P.S.A. nie mogą być przedmiotem notowania na giełdzie.

    Warto także zauważyć, że przedmiotem wkładu będą mogły być prawa niezbywalne, a nawet praca własna inwestora. Kodeks spółek handlowych nie zna również praktycznie żadnych sztywnych ograniczeń w możliwości uprzywilejowania akcji. Tak więc także i w tym aspekcie przyznano szeroką swobodę dla akcjonariuszy w podziale praw przysługujących im wobec spółki.

    Obrót akcjami

    Akcje prostej spółki akcyjnej nigdy nie będą miały postaci materialnej i podlegają urzędowej dematerializacji.  Rejestr akcji P.S.A. prowadzić może notariusz albo podmiot uprawniony do prowadzenia tradycyjnych rachunków papierów wartościowych. Obrót takimi akcjami podlega jednak znacznemu uproszczeniu. Zbycie lub obciążenie akcji wymaga zachowania jedynie formy dokumentowej tj. na dowolnym nośniku informacji umożliwiającym ustalenie osoby składającej oświadczenie woli. Oznacza to, że sprzedaż akcji może odbywać się w dużej mierze za pośrednictwem internetu, w drodze mailowej, w komunikatorach elektronicznych, czy przy użyciu technologii blockchain. Łatwość w obrocie akcjami w połączeniu z nieskomplikowanymi regułami emisji akcji może spowodować, że prosta spółka akcyjna będzie dobrym wehikułem dla projektów realizowanych w ramach equity crowdfunding.

    Poligon doświadczalny

    Powyższe omówienie oczywiście nie przedstawia wszystkich rozwiązań prawnych przewidzianych dla P.S.A. Ustawodawca traktuje nową formę spółki jako poligon doświadczalny do przetestowania instytucji, które mogłyby funkcjonować także w innych spółkach handlowych. Tytułem przykładu można wymienić sądowe prawo akcjonariusza do ustąpienia ze spółki, czy możliwość zastąpienia zarządu i rady nadzorczej przez radę dyrektorów – monistyczny organ znany z systemu amerykańskiego.

    Czy eksperyment ustawodawcy przyniesie pożądane skutki? Czy P.S.A. na stałe zagości w polskim środowisku prawnym? Czy spółka z o.o. stanie się zbędna? Myślę, że rynek udzieli odpowiedzi na wszystkie te pytania szybciej, niż się spodziewamy.

     

  • Prosta Spółka Akcyjna – proste rozwiązanie trudnych problemów?

    Od jakiegoś czasu wśród projektów Ministerstwa Rozwoju figuruje zarys koncepcji prostej spółki akcyjnej. Koncepcja opiera się na wprowadzeniu nowego typu spółki do polskiej regulacji prawnej, z założenia przeznaczonej dla startupów, tj. firm innowacyjnych, działających najczęściej w obszarze nowych technologii. Zdaniem twórców projektu prosta spółka akcyjna (PSA), bo tak ma się nazywać nowa forma prawna, będzie wypełniać lukę pomiędzy spółką z o.o. a obecnie istniejącą spółką akcyjną. Projekt konkretnych rozwiązań jeszcze się nie pojawił, niemniej myślę, że najwyższy czas przyjrzeć się założeniom przyjętym przez pomysłodawców. W ramach dzisiejszego wpisu zastanowimy się nad zasadami budowy kapitału PSA.

    Podstawową cechą różnicującą PSA od innych spółek kapitałowych ma być elastyczność struktury majątkowej. Po pierwsze, prosta spółka akcyjna, obok tradycyjnego kapitału zakładowego, będzie miała możliwość utworzenia odrębnego kapitału podstawowego, który nie podlegałby takim zasadom związania środków, jakie występują w przypadku kapitału zakładowego. Nadto w PSA będą mogły funkcjonować różnorodne akcje wydawane także za pracę lub wkład intelektualny, który nie jest jeszcze na tyle skonkretyzowany, aby można było mówić o istnieniu zbywalnego prawa własności intelektualnej podlegającego rynkowej wycenie. Twórcy projektu rozważają także zmniejszenie minimalnego poziomu zaangażowania kapitałowego (które w spółce akcyjnej wynosi 100.000,00 zł) poprzez wprowadzenie możliwości niepełnego pokrycia kapitału zakładowego lub też obniżenia minimalnego kapitału zakładowego do 1 zł.

    Drugą istotną różnicą w stosunku do spółki akcyjnej jest wprowadzenie kilku kategorii akcji w PSA. Prosta spółka akcyjna będzie bowiem mogła emitować akcje:

    1. inwentorskie – przeznaczone dla założycieli w zamian za pracę i wnoszoną własność intelektualną;
    2. inwestorskie – obejmowane w zamian za wkłady pieniężne lub aporty, przy możliwości uprzywilejowania w zakresie udziału w funduszu likwidacyjnym spółki;
    3. pracownicze – przyznawane pracownikom na mniej rygorystycznych zasadach niż obecnie ma to miejsce w spółkach akcyjnych;
    4. doradcze – obejmowane w zamian za usługi doradcze świadczone na rzecz spółki.

    Powyższe propozycje zmierzają przede wszystkim do ograniczenia „namacalności” wnoszonego do spółki kapitału, co stanowi odejście od funkcji zabezpieczającej kapitału zakładowego. Osobiście uważam, że taki kierunek zmian jest wyrazem uczciwości prawodawcy wobec kontrahentów spółek kapitałowych. Należy bowiem mieć świadomość tego, że kapitał zakładowy spółki w dzisiejszych czasach nie może być traktowany jako jakakolwiek gwarancja stanu majątkowego spółki. Zarówno spółka z o.o., jak i spółka akcyjna mogą generalnie spożytkować cały kapitał zakładowy na bieżącą działalność i jest on co najwyżej wyznacznikiem początkowego poziomu majątku spółki. Żaden rozsądny kontrahent spółki nie powinien kierować się poziomem kapitału zakładowego przy ocenie jej wypłacalności.

    business-innovation-money-icon-40218

    Skoro nie zabezpieczenie wierzycieli, to jaką funkcję ma kapitał zakładowy? Ano zasadniczo służy on określeniu zakresu uprawnień poszczególnych wspólników w spółce. Każda akcja odpowiada cząstce kapitału zakładowego, a więc im więcej kapitału się wniosło, tym więcej posiada się uprawnień. Niemniej skoro mówimy o relacjach pomiędzy akcjonariuszami, to dlaczego nie pozostawić tego zagadnienia swobodzie umów? Wydaje się, że właśnie w tym kierunku chcą podążyć pomysłodawcy założeń nowelizacji, zwiększając uprawnienia w kształtowaniu zasad obejmowania akcji w PSA.

    Jednocześnie uważam, że należy rozważyć wprowadzenie innych, skuteczniejszych niż kapitał zakładowy instytucji zabezpieczania interesów wierzycieli spółki. Autorzy koncepcji proponują dwa rozwiązania:

    • test wypłacalności polegający na tym, że zarząd byłby zobowiązany do badania w związku z każdą wypłatą na rzecz wspólników pod tytułem korporacyjnym, czy mimo dokonania wypłaty w ciągu roku spółka nie utraci możliwości regulowania wymagalnych zobowiązań, oraz
    • rezerwę na pokrycie przyszłych strat: obowiązkowy kapitał zapasowy, na który musi być przeznaczane co najmniej 10% zysku za dany rok obrotowy, do czasu aż kapitał ten osiągnie określoną wysokość.

    Oba proponowane rozwiązania trudno ocenić, nie znając konkretnych rozwiązań ustawowych. Należy sobie zdawać sprawę, że jeśli instytucje te mają realnie zabezpieczać wierzycieli – sankcją za ich naruszenie nie może być jedynie odpowiedzialność odszkodowawcza zarządu wobec samej spółki.

    W mojej ocenie rozwiązania w zakresie struktury kapitałowej PSA powinny stanowić przyczynek do szerszej debaty nad zmianami systemowymi wszystkich spółek kapitałowych, w szczególności w kontekście iluzoryczności funkcji zabezpieczającej kapitału zakładowego. Obawiam się jednak, że w tym zakresie do rewolucyjnej zmiany nie dojdzie. Wystarczy przypomnieć sobie bardzo zbliżony pomysł reformy prawa spółek lansowany w 2014 roku, który spalił w całości na panewce (pisaliśmy o nim tutaj). Zobaczymy, czy i tym razem kierunek debaty publicznej będzie podobny.

    Zapraszam wszystkich do zapoznania się z koncepcją PSA pod tym adresem.