Tag: podatki

  • Neutralność podatkowa reorganizacji grup kapitałowych w najnowszych interpretacjach KIS

    Neutralność podatkowa reorganizacji grup kapitałowych w najnowszych interpretacjach KIS

    Ostatnie interpretacje podatkowe potwierdzają, że reorganizacje przeprowadzane w ramach grup kapitałowych mogą pozostać neutralne na gruncie podatku dochodowego od osób prawnych (dalej: „CIT”). Organy podatkowe wskazują, że odpowiednio zaplanowane działania restrukturyzacyjne, służące uproszczeniu struktury grupy czy zwiększeniu efektywności działalności, nie muszą prowadzić do powstania dodatkowych obciążeń podatkowych. Kluczowe znaczenie ma jednak przeprowadzenie reorganizacji na warunkach rynkowych oraz spełnienie ustawowych przesłanek przewidzianych w ustawie o CIT. 

    Połączenie spółek w ramach jednej grupy 

    W interpretacji z 31 marca 2026 r. o sygn. 0114-KDIP2-1.4010.60.2026.2.JF Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (dalej: „KIS”) analizował planowaną reorganizację grupy działającej w branży deweloperskiej. Jedna ze spółek z ograniczoną odpowiedzialnością miała przejąć kilkanaście innych podmiotów, aby uprościć strukturę działalności koncentrując spółki o podobnym profilu biznesowym i w rezultacie usprawnić funkcjonowanie całej grupy. 

    W ramach połączenia spółka przejmująca planowała wyemitować nowe udziały dla wspólnika spółek przejmowanych. Wystąpiła wątpliwość, czy po stronie spółki przejmującej powstanie przychód podatkowy na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 8d ustawy o CIT. 

    Dyrektor KIS potwierdził, że podatek nie wystąpi, jeżeli wartość emisyjna nowych udziałów będzie odpowiadała wartości rynkowej przejmowanego majątku. Skoro nie pojawia się żadna nadwyżka wartości, nie powstaje również przychód podatkowy. 

    To ważne stanowisko dla grup kapitałowych planujących konsolidację działalności, sama reorganizacja, jeśli jest przeprowadzona na warunkach rynkowych, nie musi oznaczać dodatkowego podatku CIT. 

    Połączenie odwrotne  

    Podobne podejście fiskus zaprezentował w interpretacji z 15 kwietnia 2026 r. o sygn. 0111-KDIB1-1.4010.64.2026.2.RH dotyczącej tzw. połączenia odwrotnego, czyli sytuacji, w której to spółka zależna przejmowała swoją spółkę dominującą. 

    W wyniku reorganizacji spółka przejmująca miała nabyć własne udziały znajdujące się w majątku spółki przejmowanej, a następnie wydać je wspólnikowi, bez konieczności podwyższania kapitału zakładowego. 

    Również w tej sprawie Dyrektor KIS potwierdził, że po stronie spółki przejmującej nie powstanie podatek dochodowy. Stało się tak dlatego, że przejmowany majątek został przejęty według tych samych wartości podatkowych, które wcześniej widniały w księgach spółki przejmowanej, a cały majątek nadal miał być wykorzystywany w działalności prowadzonej w Polsce. 

    Podział przez wydzielenie Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa („ZCP”) 

    Neutralne podatkowo może być także wydzielenie ZCP. Potwierdza to interpretacja Dyrektora KIS z 3 kwietnia 2026 r. o sygn. 0111-KDIB1-1.4010.5.2026.2.AND. 

    Sprawa dotyczyła sytuacji, w której jedna ze spółek miała przejąć część majątku innego podmiotu w ramach podziału przez wydzielenie. Co istotne, zarówno majątek przekazywany do spółki przejmującej, jak i ten pozostający w spółce dzielonej, stanowiły zorganizowane części przedsiębiorstwa, czyli mogły samodzielnie funkcjonować jako odrębne obszary działalności. 

    Dyrektor KIS potwierdził, że taka reorganizacja nie spowoduje powstania podatku po stronie spółki przejmującej. Organ uznał, że nie znajdzie zastosowania art. 12 ust. 1 pkt 8d ustawy o CIT, ponieważ wartość udziałów wydanych wspólnikom odpowiadała wartości rynkowej przejmowanego majątku. W praktyce oznacza to, że skoro po stronie spółki przejmującej nie pojawiło się żadne dodatkowe przysporzenie majątkowe, to nie powstał również przychód do opodatkowania. 

    Podsumowanie  

    Najnowsze interpretacje Dyrektora KIS pokazują, że organy podatkowe coraz częściej akceptują neutralność podatkową reorganizacji prowadzonych w ramach grup kapitałowych. Dotyczy to zarówno połączeń spółek, połączeń odwrotnych, jak i podziałów przez wydzielenie ZCP. Kluczowe znaczenie ma jednak odpowiednie przygotowanie całego procesu, w szczególności zachowanie warunków rynkowych czy wykazanie biznesowego uzasadnienia reorganizacji. W praktyce potwierdza to, że właściwie zaplanowane restrukturyzacje mogą pozwolić na uproszczenie struktury grupy i zwiększenie efektywności działalności bez powstania dodatkowych obciążeń w CIT. 

  • Nieruchomości „związane z działalnością gospodarczą” w podatku od nieruchomości – interpretacja ogólna MF

    Nieruchomości „związane z działalnością gospodarczą” w podatku od nieruchomości – interpretacja ogólna MF

    Interpretacja ogólna Ministra Finansów i Gospodarki z 27 listopada 2025 r. (DPL2.8401.3.2025), opublikowana 1 grudnia 2025 r., ma na celu uporządkowanie stosowania art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, czyli definicji „gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej”.

    Rozbieżności co do tego, czy o „związaniu” nieruchomości z działalnością gospodarczą przesądza sam status przedsiębiorcy, albo samo posiadanie, były przedmiotem sporów ocenianych również przez Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z 12 grudnia 2017 r. (SK 13/15) TK uznał za niezgodne z Konstytucją rozumienie przepisów, zgodnie z którym wystarczającą przesłanką zaliczenia gruntu do kategorii „związanych z działalnością” jest samo prowadzenie działalności przez współposiadacza. Z kolei w wyroku z 24 lutego 2021 r. (SK 39/19) TK zakwestionował rozumienie, wedle którego o „związaniu” gruntu, budynku lub budowli z działalnością decyduje wyłącznie ich posiadanie przez przedsiębiorcę lub inny podmiot prowadzący działalność.

    Sednem interpretacji jest podział na trzy grupy przypadków, według których ocenia się „związanie” nieruchomości z działalnością gospodarczą. Minister wskazuje, że poza posiadaniem przez przedsiębiorcę znaczenie ma to, czy nieruchomość jest składnikiem przedsiębiorstwa (art. 551 k.c.) oraz czy jest wykorzystywana w działalności albo przygotowywana do wykorzystania.

    Pierwsza grupa

    Obejmuje podatników, których aktywność ma wyłącznie charakter działalności gospodarczej. Minister wskazuje, że w takim modelu wszystkie grunty, budynki i budowle pozostające w posiadaniu podatnika należy co do zasady traktować jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, niezależnie od aktualnej intensywności wykorzystania tych składników. Istotne jest doprecyzowanie, że czasowe niewykorzystywanie nieruchomości (np. przerwa, przestój, okres oczekiwania) nie wpływa na zmianę kwalifikacji – nadal pozostaje ona w sferze majątku przedsiębiorstwa.

    Druga grupa

    Dotyczy podatników działających „dwutorowo”, w szczególności osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, u których obok majątku związanego z działalnością występuje majątek osobisty. Minister wskazuje, że do kategorii „związane z działalnością” zalicza się wyłącznie te grunty, budynki i budowle, które są wykorzystywane albo mogą być wykorzystywane w działalności. „Wykorzystywanie” oznacza faktyczne używanie w działalności gospodarczej, natomiast „mogą być wykorzystywane” dotyczy sytuacji, gdy podatnik podejmuje realne działania przygotowujące/zabezpieczające nieruchomość pod wykorzystanie gospodarcze (w tym poprzez ponoszenie wydatków ujmowanych w kosztach uzyskania przychodów).

    Ten sam sposób oceny Minister odnosi do podmiotów prowadzących obok działalności gospodarczej także działalność innego rodzaju (np. statutową lub rolniczą). W takich przypadkach nie kwalifikuje się automatycznie całego majątku jako „związanego z działalnością” – do tej kategorii trafiają tylko te nieruchomości, które są wykorzystywane lub mogą być wykorzystywane w działalności gospodarczej, a o kwalifikacji przesądza ich funkcjonalne powiązanie z przedsiębiorstwem, a nie sam status przedsiębiorcy.

    Trzecia grupa

    Obejmuje przypadki, w których nieruchomość jest wykorzystywana w działalności gospodarczej innego podmiotu, ponieważ została oddana w posiadanie przedsiębiorcy lub innemu podmiotowi prowadzącemu działalność gospodarczą. Minister wskazuje, że takie oddanie może po stronie właściciela (podatnika podatku od nieruchomości) skutkować kwalifikacją nieruchomości jako związanej z działalnością gospodarczą. Jednocześnie ocena nie powinna opierać się wyłącznie na samym fakcie oddania nieruchomości w posiadanie – istotne jest także uwzględnienie statusu posiadacza i charakteru jego działalności oraz realnego sposobu wykorzystania nieruchomości.

    Wnioski

    Na gruncie opisywanej interpretacji można wyciągnąć następujące wnioski:

    1. „związanie z działalnością gospodarczą” nie jest automatycznym skutkiem samego posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę;
    2. interpretacja nie poprawia sytuacji grupy podatników, których aktywność ma wyłącznie charakter działalności gospodarczej – wręcz przeciwnie, potwierdza, że brak jest podstaw do wyłączania nieruchomości tylko z tego powodu, że są czasowo niewykorzystywane;
    3. na etapie sporządzania informacji / deklaracji na 2026 r. podatnik powinien przejrzeć portfel nieruchomości i przypisać je do właściwej kategorii, tak aby prawidłowo wykazać składniki, które powinny zostać ujęte jako „związane z działalnością gospodarczą”.

  • Opodatkowanie autobusów i ciężarówek w 2026 r.

    Opodatkowanie autobusów i ciężarówek w 2026 r.

    Autobusy i ciężarówki stanowią krwiobieg współczesnej gospodarki. Umożliwiają transport ludzi, towarów oraz surowców, które nierzadko są kluczowe dla dalszej egzystencji całego państwa. Bez rozwiniętej struktury logistycznej, która w dużej mierze opiera się na ciężarówkach – czymś nierealnym byłoby rozwinięcie handlu do tego poziomu, jaki to widzimy obecnie. Inflacja, której obecność tak dotkliwie odczuliśmy w ostatnich latach, ma pośredni wpływ na wysokość podatku od autobusów i ciężarówek, ponieważ zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych co roku Minister Finansów ogłasza nowe, podwyższone limity stawek na podstawie wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) ogłaszanego przez Prezesa GUS. Oznacza to, że wzrost inflacji przekłada się na wyższe górne granice podatku możliwe do zastosowania w kolejnym roku. Ostateczną decyzję o tym, czy stawki faktycznie wzrosną, podejmuje jednak rada gminy w drodze uchwały.

    Mechanizm ustalania stawek

    Podatek od środków transportowych, co do zasady wpłaca się w dwóch ratach proporcjonalnie do czasu trwania obowiązku podatkowego, w terminach do dnia 15 lutego i 15 września każdego roku, na rachunek budżetu gminy. Wysokość tego podatku zależy od rodzaju i parametrów technicznych pojazdu, a jego stawki ustalane są przez radę gminy, która może je różnicować, np. ze względu na wpływ środka transportu na środowisko czy jego rok produkcji.

    Samochody ciężarowe – szczegółowe stawki i porównania

    W 2026 r. roczne stawki podatku od samochodów ciężarowych, w zależności od ich dopuszczalnej masy całkowitej, nie będą mogły wynosić więcej niż:

    a) powyżej 3,5 tony do 5,5 tony włącznie – 1259,09 zł (w 2025 r. – 1204,87 zł),

    b) powyżej 5,5 tony do 9 ton włącznie – 2100,42 zł (w 2025 r. – 2009,97 zł),

    c) powyżej 9 ton do 12 ton – 2520,48 zł (w 2025 r. – 2411,94 zł).

    Natomiast w przypadku samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej równej lub przekraczającej 12 ton, maksymalna stawka podatku w 2026 r. nie będzie mogła przekroczyć 4809,70 zł. Dla porównania w 2025 r. wynosiła ona 4602,58 zł.

    Ciągniki siodłowe i naczepy – wpływ parametrów technicznych

    Ciągniki siodłowe i balastowe to pojazdy samochodowe wykorzystywane do ciągnięcia przyczep i naczep, odgrywające kluczową rolę w transporcie drogowym towarów. Ciągnik siodłowy jest wyposażony w specjalne urządzenie sprzęgające zwane siodłem, które umożliwia połączenie z naczepą i przenosi część jej ciężaru na oś pojazdu. Z kolei ciągnik balastowy służy do holowania ciężkich lub specjalistycznych przyczep i charakteryzuje się tym, że nie przejmuje ich obciążenia, lecz posiada dodatkowe dociążenie zapewniające stabilność i przyczepność podczas jazdy. Oba typy pojazdów stanowią podstawowe narzędzie pracy w transporcie ciężkim, a ich konstrukcja i przeznaczenie mają znaczenie przy określaniu wysokości podatku od środków transportowych.

    Ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów od 3,5 do 12 ton będą opodatkowane stawką, która wyniesie maksymalnie 2940,51 zł (w 2025 r. – 2813,88 zł). W 2026 r. roczna stawka podatku od ciągników siodłowych i balastowych, przystosowanych do pracy z naczepą lub przyczepą, o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów wynoszącej co najmniej 12 ton, nie będzie mogła przekroczyć:

    a) 3717,57 zł – dla pojazdów o masie do 36 ton włącznie (w 2025 r. – 3557,48 zł),

    b) 4809,70 zł – dla pojazdów o masie powyżej 36 ton (w 2025 r. – 4602,58 zł). W przyszłym roku górna stawka podatku od przyczepy lub naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą od 7 ton i poniżej 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego wyniesie 2520,48 zł (w 2025 r. – 2411,94 zł).

    Od przyczepy lub naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą równą lub wyższą niż 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego, w zależności od dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów:

    a) do 36 ton włącznie – górna stawka podatku w 2025 r. wyniesie 2940,51 zł (w 2025 r. – 2813,88 zł),

    b) powyżej 36 ton – 3717,57 zł (w 2025 r. – 3557,48 zł).

    Przy czym w zależności od liczby osi, dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i rodzaju zawieszenia stawki podatku nie mogą być niższe od kwot określonych w załączniku nr 3 do ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

    Autobusy – podatek a transport publiczny

    W 2026 r. wysokość podatku od autobusów będzie uzależniona od liczby miejsc siedzących (nie licząc miejsca kierowcy). Dla autobusów posiadających mniej niż 22 miejsca maksymalna stawka podatku wyniesie 2976,21 zł (w 2025 r. było to 2848,04 zł). Natomiast w przypadku pojazdów z co najmniej 22 miejscami, górny limit podatku określono na poziomie 3762,73 zł (w 2025 r. – 3600,69 zł).

    Obowiązki podatników i zasady rozliczania

    Obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych ciąży na osobach fizycznych i osobach prawnych będących właścicielami środków transportowych. Jak właścicieli traktuje się również jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, na które środek transportowy jest zarejestrowany, oraz posiadaczy środków transportowych zarejestrowanych na terytorium Polski jako powierzone przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną podmiotowi polskiemu. Jeżeli środek transportowy stanowi współwłasność dwóch lub więcej osób fizycznych lub prawnych, to wtedy obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach. W przypadku zmiany właściciela środka transportowego zarejestrowanego, obowiązek podatkowy ciąży na poprzednim właścicielu do końca miesiąca, w którym nastąpiło przeniesienie własności.

    Właściciele pojazdów są zobowiązani do złożenia właściwemu organowi podatkowemu deklaracji na podatek od środków transportowych na dany rok podatkowy w terminie do 15 lutego, sporządzonej na obowiązującym formularzu. Jeżeli jednak obowiązek podatkowy powstaje po tym dniu, deklarację należy złożyć w ciągu 14 dni od zaistnienia okoliczności uzasadniających jego powstanie. Podatnicy mają również obowiązek dokonania korekty deklaracji w przypadku zmian mających wpływ na powstanie lub wygaśnięcie obowiązku podatkowego, a także w razie zmiany miejsca zamieszkania lub siedziby – również w terminie 14 dni od wystąpienia tych zdarzeń. Ponadto są oni zobowiązani do wpłacania należnego podatku, wynikającego z deklaracji, bez wezwania, na rachunek budżetu właściwej gminy.

    Deklaracje na podatek od środków transportowych mogą być składane również drogą elektroniczną. Podatek ten jest płatny w dwóch ratach rocznych, proporcjonalnie do okresu, w którym istnieje obowiązek podatkowy – odpowiednio do 15 lutego oraz do 15 września każdego roku. W przypadku, gdy obowiązek podatkowy powstanie po 1 lutego, a przed 1 września danego roku, pierwszą ratę należy uiścić w terminie 14 dni od dnia jego powstania, natomiast drugą do 15 września. Jeżeli natomiast obowiązek podatkowy powstanie po 1 września, podatek należy zapłacić jednorazowo w ciągu 14 dni od dnia jego powstania. W sytuacji, gdy obowiązek podatkowy powstał lub wygasł w trakcie roku, wysokość podatku ustala się proporcjonalnie do liczby miesięcy, w których obowiązek ten istniał.

    Podsumowanie

    Podatek od środków transportowych, obejmujący m.in. autobusy, ciężarówki, naczepy i ciągniki siodłowe, stanowi istotny element lokalnych dochodów gmin, a jego wysokość jest co roku aktualizowana w oparciu o wskaźnik inflacji. W 2026 r. górne granice stawek wzrosły o około 4,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co oznacza niewielkie, ale odczuwalne podwyżki dla przedsiębiorców i przewoźników. Ostateczne stawki obowiązujące na danym obszarze określi jednak rada gminy w drodze uchwały. W przypadku samochodów ciężarowych maksymalna stawka podatku może wynosić do 4809,70 zł rocznie, natomiast dla autobusów w zależności od liczby miejsc – od 2976,21 zł do 3762,73 zł. Wysokość daniny dla naczep i ciągników uzależniona jest z kolei od dopuszczalnej masy całkowitej oraz liczby osi. Obowiązek podatkowy dotyczy zarówno osób fizycznych, jak i prawnych będących właścicielami pojazdów, a w przypadku współwłasności – wszystkich współwłaścicieli solidarnie. Podatnicy są zobowiązani do złożenia deklaracji do 15 lutego każdego roku lub w ciągu 14 dni od powstania obowiązku podatkowego oraz do terminowego uiszczania należności, co do zasady w dwóch ratach – do 15 lutego i 15 września. Ułatwieniem jest możliwość składania deklaracji elektronicznie, co pozwala uniknąć wizyty w urzędzie. Podsumowując, rok 2026 przyniesie umiarkowany wzrost obciążeń z tytułu podatku od środków transportowych, przy zachowaniu dotychczasowych zasad jego rozliczania i poboru.

  • Uchwała NSA kończy spór o wznowienie postępowania podatkowego II FPS 3/25

    Uchwała NSA kończy spór o wznowienie postępowania podatkowego II FPS 3/25

    Jednoznaczna odpowiedź NSA na wieloletnie wątpliwości

    Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów podjął 13 października 2025 r. uchwałę, która zamyka wieloletni spór dotyczący dopuszczalności wznowienia postępowania podatkowego po wydaniu decyzji ostatecznej. Sąd przesądził, że podstawą wznowienia mogą być nowe okoliczności lub nowe dowody, które istniały w dacie wydania decyzji i były nieznane organowi, nawet jeżeli podatnik znał je wcześniej, lecz nie powołał ich w toku sprawy. Rozstrzygnięcie to, zapadłe pod sygnaturą II FPS 3/25, porządkuje praktykę stosowania art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej i wyznacza jednolity kierunek wykładni dla sądów.

    Skąd wzięła się rozbieżność i o co toczył się spór?

    Istota sporu dotyczyła rozumienia zwrotu „wyjście na jaw nowych okoliczności lub dowodów nieznanych organowi”, zawartego w art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej. W praktyce chodziło o odpowiedź na pytanie, czy wniosek o wznowienie może zostać oparty na materiale, o którym podatnik wiedział w toku pierwotnego postępowania, lecz którego nie przedstawił, jeżeli organ nie miał o nim wiedzy w chwili wydawania decyzji. W orzecznictwie ukształtowały się dwa podejścia. Pierwsze uznawało, że wznowienie jest możliwe tylko wtedy, gdy materiał okaże się nowy jednocześnie dla organu i dla podatnika. Drugie odczytywało przepis literalnie i ograniczało wymóg wyłącznie do nieznajomości organu. Utrwalenie rozbieżności skłoniło Prezesa NSA do wystąpienia z wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego przez skład siedmiu sędziów.

    Ograniczenia wznowienia

    W linii określanej jako restrykcyjna akcentowano zasadę trwałości decyzji ostatecznych oraz wyjątkowy charakter trybu wznowieniowego. Sądy reprezentujące to podejście wskazywały, że podatnik mógł przedstawiać dowody aż do zakończenia postępowania odwoławczego, a zaniechanie w tym zakresie nie powinno uzasadniać późniejszego wznowienia. Takie podejście zaprezentowano między innymi w wyroku NSA z 13 lipca 2021 r. (II FSK 3333/18), w którym odmówiono wznowienia, uznając, że sporny materiał dowodowy był dostępny stronie już w toku postępowania. Podobny kierunek wykładni widoczny jest w orzeczeniach z 28 stycznia 2021 r. o sygnaturze II FSK 2676/18 oraz z 9 grudnia 2015 r. o sygnaturze II FSK 2701/13. Wskazywano w nich, że wznowienie nie może służyć ponownemu prowadzeniu sprawy wyłącznie w celu nadrobienia niewykorzystanych możliwości procesowych.

    Wystarczy niewiedza organu

    Druga linia interpretacyjna wychodziła z założenia, że brzmienie art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej nakazuje badać wyłącznie nieznajomość organu w dacie wydania decyzji. W tym ujęciu decydujące było to, czy organ nie znał istotnych faktów lub dokumentów, które już wówczas istniały, niezależnie od tego, czy podatnik był ich świadomy. Tę linię potwierdza wyrok NSA z 27 lutego 2020 r. (I FSK 1299/19), w którym wskazano, że kryterium oceny dotyczy wyłącznie zakresu wiedzy organu w dacie wydania decyzji. Podobne stanowisko zajęto w orzeczeniach z 24 sierpnia 2022 r. o sygnaturze III FSK 679/22 oraz z 28 lipca 2023 r. o sygnaturze II FSK 108/21, wskazując, iż wprowadzanie dodatkowego warunku po stronie podatnika nie znajduje oparcia w treści przepisu.

    Jak po uchwale oceniać „nowe” okoliczności i dowody?

    Znaczenie uchwały dla praktyki jest dwojakie. Po pierwsze, ustanawia ona jednolity, wiążący dla sądów administracyjnych kierunek wykładni (art. 269 p.p.s.a.), zgodnie z którym zakres oceny ogranicza się do tego, czy w dacie wydania decyzji dana okoliczność lub dowód były znane organowi. Po drugie, porządkuje oczekiwania stron co do sposobu konstruowania wniosków o wznowienie. Podatnik, który po zakończeniu sprawy dysponuje materiałem istniejącym w dacie orzekania, może się na niego powołać, jeżeli wykaże, że organ go nie znał i że miał on znaczenie dla treści decyzji. Nie jest to zachęta do bierności procesowej, lecz uporządkowanie kryteriów zgodnie z literalnym brzmieniem przepisu.

    Wznowienie tak, ale bez uchylenia decyzji

    Uchwała nie zmienia pozostałych ograniczeń wynikających z przepisów. Nadal konieczne jest wykazanie łącznie trzech elementów, to znaczy istnienia okoliczności lub dowodów w dacie wydania decyzji, ich rzeczywistej nieznajomości po stronie organu oraz istotnego wpływu na rozstrzygnięcie. Ponadto należy uwzględnić przepisy, które mogą ograniczyć skutek wznowienia z przyczyn niezależnych od spełnienia samej przesłanki, w szczególności regulacje dotyczące przedawnienia. Jeżeli z uwagi na upływ terminów wydanie nowej decyzji nie jest możliwe, organ może odmówić uchylenia decyzji ostatecznej, nawet w przypadku spełnienia przesłanki wznowienia. Należy jednak zastrzec, że jeżeli wniosek o wznowienie został złożony przed upływem terminu przedawnienia, to późniejsze przedawnienie co do zasady nie powinno stanowić podstawy do odmowy uchylenia decyzji na podstawie art. 245 § 1 pkt 3 lit. b Ordynacji podatkowej.

    Większa przewidywalność i realna ochrona praw

    Z punktu widzenia stron postępowań podatkowych uchwała II FPS 3/25 zwiększa przewidywalność rozstrzygnięć i wzmacnia gwarancje procesowe. W wielu sprawach problemem nie było to, że dowód nie istniał, lecz to, że nie trafił do akt postępowania przed wydaniem decyzji, mimo że mógł istotnie wpływać na ocenę stanu faktycznego. Po uchwale wyraźniej widać, że celem ustawodawcy jest zapewnienie zgodności decyzji z prawdą obiektywną, a nie utrzymywanie rozstrzygnięć opartych na niepełnym materiale dowodowym. Jednocześnie na wnioskodawcy nadal spoczywa obowiązek wykazania istnienia, istotności i nieznajomości dowodu, a bariera przedawnienia może ograniczyć skutek wznowienia.

    Podsumowanie

    Opisywana uchwała NSA z 13 października 2025 r. rozstrzyga spór dotyczący zakresu przesłanki wznowieniowej i przywraca wykładnię zgodną z brzmieniem art. 240 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej. Dla praktyki oznacza to bardziej jednolite orzecznictwo oraz jaśniejsze reguły dla stron, które rozważają wznowienie zakończonego postępowania. Ocena wniosków będzie się koncentrować na trzech elementach, to jest na istnieniu danej okoliczności lub dowodu w dacie decyzji, na nieznajomości tego materiału po stronie organu oraz na jego istotności dla treści rozstrzygnięcia. Kryteria te, a nie wcześniejsza wiedza podatnika, będą decydowały o dopuszczalności wznowienia.

  • Darowizna na konto osoby trzeciej, a podatek od spadków i darowizn – pułapka fiskusa

    Darowizna na konto osoby trzeciej, a podatek od spadków i darowizn – pułapka fiskusa

    Kwestią sporną, pomimo licznych interpretacji oraz wyroków sądów administracyjnych, pozostaje problematyka spełnienia przesłanek wyjątków od podatku od darowizn pomiędzy bliskimi. Zagadnienie to jest przedmiotem przepisu art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z tym przepisem jednym z warunków zwolnienia od podatku od darowizny jest wykazanie przez nabywcę (obdarowanego), że środki z tytułu darowizny zostały przekazane na rachunek płatniczy nabywcy lub na jego rachunek,  inny niż płatniczy, w banku lub spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej lub przekazem pocztowym.

    W praktyce jednak strony umowy darowizny często decydują się, że środki z tytułu darowizny zostaną przekazane przez darczyńcę na konto osoby trzeciej, z pominięciem konta obdarowanego. Jednym z najczęściej spotykanych przykładów takiej sytuacji jest przelanie przez darczyńcę środków na rachunek sprzedawcy mieszkania na poczet ceny, którą ma zapłacić obdarowany. W takim przypadku, fiskus uznaje, że skoro środki nie wpłynęły najpierw na konto obdarowanego, to nie można mówić o skutecznie udokumentowanej darowiźnie w świetle przepisów ustawy o podatku od spadków i darowizn – a więc nie ma podstaw do zastosowania zwolnienia podatkowego.

    Stanowisko sądów administracyjnych

    Powyższego, dosyć konserwatywnego stanowiska fiskusa, nie podzielają jednak zazwyczaj sądy administracyjne, które wskazują, że rozważany wyjątek należy uznać za zrealizowany także w przypadku, gdy darczyńca przekazał środki pieniężne na wskazany przez obdarowanego rachunek bankowy jego wierzyciela. Zdaniem sądów administracyjnych istota analizowanej przesłanki polega na udokumentowaniu, że obdarowany rzeczywiście uzyskał możliwość dysponowania darowanymi środkami pieniężnymi od określonej osoby, z określonego źródła. Takie udokumentowanie ma miejsce zarówno wówczas, gdy darowane środki wpływają na rachunek bezpośrednio obdarowanego, jak i wówczas, gdy darczyńca w imieniu i na rzecz obdarowanego przekazuje je na rachunek bankowy wierzyciela obdarowanego. Zarówno przekazanie środków pieniężnych bezpośrednio na rachunek podatnika, jak i na rachunek wierzyciela podatnika w takim samym stopniu pozwala organowi podatkowemu na zweryfikowanie czy i w jakim zakresie może mieć do czynienia z fikcyjnym przekazaniem środków pieniężnych, z działaniami nierzetelnymi ze szkodą dla interesu fiskalnego.

    Jak uniknąć problemów, w tym ewentualnych postepowań sądowych przeciwko fiskusowi?

    W celu uniknięcia wątpliwości oraz ewentualnych długoletnich sporów z fiskusem należy wskazać, że umowa darowizny powinna być skonstruowana w ten sposób, że środki z tytułu darowizny powinny najpierw wpłynąć na rachunek bankowy osoby obdarowanej. Dopiero z tego konta mogą być przekazane dalej – np. na rzecz sprzedawcy, wykonawcy lub innego kontrahenta. Rozwiązanie to, choć problematyczne, zapewnia pewność, że taka darowizna nie zostanie zakwestionowana przez fiskusa jako darowizna niespełniająca warunków zastosowania zwolnienia określonego w przepisie w art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn.

  • Ochrona majątku a estoński CIT – wycofanie nieruchomości i rynkowy najem do spółki

    Ochrona majątku a estoński CIT – wycofanie nieruchomości i rynkowy najem do spółki

    W praktyce gospodarczej, wraz ze wzrostem skali biznesu, przedsiębiorcy często decydują się na przekształcenie w spółkę, żeby ograniczyć ryzyko i oddzielić majątek prywatny od firmowego. To racjonalny krok z punktu widzenia bezpieczeństwa. Podobnie racjonalne bywa wcześniejsze wycofanie z działalności kluczowej nieruchomości, często dorobku życia i przeniesienie jej do majątku prywatnego, a następnie wynajęcie spółce na warunkach rynkowych. Sedno tych działań sprowadza się do ochrony dorobku właściciela, na który pracował latami.

    Przekształcenie formy działalności stanowi też dobry przyczynek do rozważań nad właściwą formą opodatkowania biznesu. Przedsiębiorca ma możliwość wyboru z szerokiej gamy form opodatkowania prowadzonej działalności. Nie wchodząc w szerszą analizę można stwierdzić, że wybór często pada na tzw. CIT estoński. Na tym tle pojawia się pytanie podatkowe: czy późniejszy czynsz najmu płacony wspólnikowi to koszt operacyjny, czy jednak ukryty zysk w rozumieniu przepisów o estońskim CIT?

    Czynsz najmu a ryzyko uznania za ukryty zysk

    Na tym polu w ogóle istnieje spór, bo organy podatkowe badają przede wszystkim to, co wydarzyło się przed najmem tj. sekwencję działań, ich cel gospodarczy i to, kto ostatecznie na nich korzysta. W sprawach, w których najpierw wycofano nieruchomość do majątku prywatnego, a zaraz potem spółka zaczęła płacić czynsz temu samemu właścicielowi, Dyrektor KIS często patrzy nie na samą stawkę czynszu, lecz na ciąg zdarzeń i jego ekonomiczny sens. Jeżeli z perspektywy fiskusa wygląda to tak, jakby spółka płaciła za dostęp do swojego dawnego aktywa, czynsz bywa traktowany jako zastępcza dystrybucja zysku. Poniżej trzy typowe przykłady takich rozstrzygnięć. Wszystkie dotyczą sytuacji, w której najpierw wycofano nieruchomość, a następnie wynajęto ją spółce.

    Praktyka organów podatkowych

    W pierwszym z przykładów, do którego odnosi się interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 17 lipca 2023 r., nr 0111-KDIB1-2.4010.271.2023.2.EJ przedsiębiorca najpierw przeniósł nieruchomość do majątku prywatnego, a po przekształceniu spółka miała ją od niego wynajmować. DKIS stwierdził, że w takim układzie spółka płaci za dostęp do kluczowego składnika, który jeszcze chwilę wcześniej był w firmie, więc w praktyce pieniądze wracają do wspólnika jak namiastka dywidendy. Rynkowa cena nie uratowała sprawy, ponieważ przeważyła ocena celu i sekwencji działań. Najpierw doszło do wyjęcia aktywa, a potem do czynszu dla właściciela.

    W kolejnej interpretacji z 11 czerwca 2024, nr 0111-KDIB1-2.4010.209.2024.1.AW, po wycofaniu nieruchomości wspólnik wynajmował ją spółce już na estońskim CIT. Organ uznał, że choć formalnie to zwykły najem, to ekonomicznie mamy do czynienia z przepływem do wspólnika w miejsce dywidendy. Spółka płaci za korzystanie z czegoś, co wcześniej było jej częścią. Kluczowe okazały się relacja stron i ciąg zdarzeń, a nie sama wysokość czynszu. Nawet rynkowa stawka nie wykluczyła kwalifikacji jako ukryty zysk.

    Z kolei w interpretacji Dyrektora KIS z 21 grudnia, nr 0111-KDIB1-2.4010.611.2023.1.DP, sprawa dotyczyła spółki jawnej, której wspólnicy wycofali nieruchomość do majątku prywatnego, a następnie planowali jej najem na rzecz spółki. DKIS ocenił, że spółka zacznie płacić czynsz za korzystanie z aktywa, które do niedawna zasilało jej działalność, więc przepływ do wspólników ma ekonomiczny skutek dywidendy. W ocenie organu przeważyły okoliczności i kolejność działań, a nie deklarowana rynkowość. W konsekwencji uznano, że mamy do czynienia z ukrytym zyskiem.

    Sądy administracyjne i nowe interpretacje

    W orzecznictwie WSA widać wyraźne studzenie automatyzmu organów. WSA w Gorzowie Wlkp. w wyroku z 7 grudnia 2023 r. (I SA/Go 276/23) uchylił interpretację, podkreślając, że sam fakt udostępniania spółce majątku prywatnego wspólnika nie tworzy ukrytego zysku. Liczą się rynkowe warunki i funkcja gospodarcza świadczenia, a nie aprioryczny wymóg wyposażenia spółki w aktywa, którego przepisy nie nakazują. WSA w Lublinie z 26 czerwca 2024 r. (I SA/Lu 146/24) również uchylił niekorzystną interpretację. Była to dokładnie ta sprawa, której dotyczy pozycja 0111-KDIB1-2.4010.611.2023.1.DP. Sąd podkreślił, że w sytuacji, gdzie najpierw wycofano nieruchomość, a następnie wynajęto ją spółce, nie wolno automatycznie przypisywać czynszowi charakteru ukrytego zysku. Najpierw trzeba zbadać rynkowość warunków, realną potrzebę operacyjną spółki, rozkład ryzyk i korzyści, ewentualne transakcje z podmiotami niepowiązanymi oraz to, czy czynsz nie jest powiązany z prawem do udziału w zysku. Sąd zaznaczył, że rozstrzygają konkretne fakty, a nie sama kolejność czynności.

    Kończąc, warto zwrócić uwagę na interpretację Dyrektora KIS z 27 lutego 2025 r., w której mimo stanu faktycznego, w którym przed przekształceniem wycofano nieruchomość do majątku prywatnego, a następnie wynajęto ją spółce rozliczającej się estońskim CIT, organ zaakceptował stanowisko wnioskodawcy i nie dopatrzył się ukrytego zysku. Chodzi o interpretację 0111-KDIB2-1.4010.653.2024.2.AG. Rozstrzygnięcie to stoi w kontrze do wcześniejszych interpretacji, lecz dobrze odzwierciedla akcenty z wyroków WSA i wzmacnia znaczenie rynkowości oraz realnego celu gospodarczego. To dobry prognostyk dla przedsiębiorców planujących przekształcenie, którzy chcą zabezpieczyć swój majątek i jednocześnie korzystać z estońskiego CIT bez ryzyka uznania czynszu za ukryty zysk.

  • Odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania podatkowe spółek kapitałowych

    Na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej określa się ramy odpowiedzialności członków zarządu spółek kapitałowych za ich zobowiązania podatkowe. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli spółka nie ureguluje podatku w terminie, zarząd ponosi odpowiedzialność za powstałe zaległości. Odpowiedzialność ta opiera się na fundamentalnej zasadzie, że osoby zarządzające powinny zapewnić rzetelność procesu samoobliczenia i rozliczania podatków.

    Kluczowym elementem tej odpowiedzialności jest definicja „zaległości podatkowej” zawarta w art. 51 Ordynacji podatkowej, która odnosi się do podatków nieuregulowanych w wyznaczonych terminach. Co istotne, odpowiedzialność ta dotyczy wyłącznie zobowiązań, które spełniają kryteria definicji legalnej podatku, określonej w art. 3 pkt 1 oraz art. 6 Ordynacji podatkowej – świadczenia pieniężnego o charakterze publicznoprawnym, nieodpłatnym, przymusowym i bezzwrotnym. W praktyce oznacza to, że zarząd odpowiada za te zobowiązania, które wynikają z właściwie sporządzonych deklaracji, odzwierciedlających rzeczywisty stan operacji gospodarczych.

    Sankcja VAT jako dodatkowe zobowiązanie podatkowe

    W systemie podatkowym funkcjonuje również mechanizm dodatkowego zobowiązania podatkowego na podstawie ustawy o podatku od towarów i usług, potocznie określany jako sankcja VAT, którego celem jest sankcjonowanie nierzetelnych rozliczeń. Sankcja ta zostaje wymierzona, gdy deklaracja VAT sporządzona przez podatnika nie odpowiada rzeczywistości, co skutkuje niewłaściwym ustaleniem wysokości zobowiązania na gruncie VAT.

    Źródłem sankcji nie jest opóźnienie w zapłacie, lecz nieprawidłowości mające wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego w VAT. Różnica między danymi zawartymi w pierwotnej deklaracji a kwotą wynikającą z ustaleń organów podatkowych stanowi podstawę ustalenia dodatkowego zobowiązania podatkowego w VAT. Decyzja organu określająca wysokość VAT, oparta na obowiązujących przepisach, stanowi ostateczną podstawę do naliczenia sankcji VAT.

    Brak rozszerzenia odpowiedzialności zarządu na sankcję VAT

    Analiza instytucji dodatkowego zobowiązania podatkowego w VAT prowadzi do wniosków, że sankcja ta, mimo że wiąże się z obowiązkiem uregulowania określonej kwoty, nie wynika jako taka ze stanu faktycznego, który generuje obowiązek podatkowy. Jego źródłem jest niewłaściwe obliczenie zobowiązania podatkowego na gruncie VAT wykazywanego w deklaracji, a nie zdarzenie powodujące powstanie obowiązku podatkowego przekształcającego się następnie w zobowiązanie podatkowe ciążące na podatniku VAT.

    W konsekwencji, sankcja ta nie spełnia kryteriów do uznania za podatek na gruncie art. 3 ust. 3 Ordynacji podatkowej i nie może być traktowana jako zaległość podatkowa w rozumieniu art. 51 tejże ustawy. Oznacza to, że odpowiedzialność, o której mowa w art. 116 Ordynacji podatkowej – nakładana na członków zarządu za zaległości podatkowe – nie rozszerza się na dodatkowe zobowiązanie podatkowe w VAT.

    Innymi słowy, dodatkowe zobowiązanie, będące swoistą karą administracyjną, nie stanowi podstawy do osobistej odpowiedzialności członków zarządu, gdyż nie jest uznawane za podatek niezapłacony w terminie. Powyższe zostało potwierdzone niejednokrotnie w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i sądów krajowych, przykładowo w Uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29.05.2023 r., sygn. akt I FPS 1/23.

    Podsumowanie

    Podsumowując, dodatkowe zobowiązanie podatkowe w VAT nie jest uznawane za zaległość podatkową, co wyklucza osobistą odpowiedzialność członków zarządu za jego niezapłacenie.

    W tej sytuacji należałoby rozpatrzeć, czy członkowie zarządu mogą odpowiadać za wskazane zobowiązania na podstawie art. 299 KSH, to jednak zagadnienie wymagające odrębnej analizy.

  • O psie co bywał w kosztach 

    Pies to dla wielu z nas najlepszy przyjaciel, odwieczny towarzysz człowieka, który jak się okazuje może nam pomóc nie tylko w życiu, ale i w rozliczeniu podatkowych. Na pierwszy rzut oka wydaje się to nieco absurdalne, ale faktycznie niektóre wydatki na naszego czworonożnego przyjaciela mogą stanowić koszty.  

    Jak wiadomo prowadzenie działalności gospodarczej w miejscu zamieszkania jest częstą praktyką, a wtedy nasz domowy pupil pełni także rolę stróża. Mówiąc inaczej, prowadzenie działalności gospodarczej pod adresem zamieszkania stanowi istotny argument przemawiający za zaliczeniem wydatków na psa w koszty podatkowe. 

    W jednej z najnowszych interpretacji1 indywidualnej Dyrektor KIS, zgodził się z podatniczką, że wydatki związane z zakupem psa, jego utrzymaniem, opieką weterynaryjną oraz specjalistycznymi szkoleniami będą dla niej kosztem podatkowym. Co ważne, w przytoczonej interpretacji podatniczka prowadziła działalność gospodarczą w tym samym miejscu, w którym mieszkała, zatem pies nie tylko pełnił rolę stróżującą ale mógł być również i pupilem domowym. 

    Generalnie ujmując wydatki na psa stróżującego mogą być kosztem w działalności gospodarczej, ale tylko w odpowiedniej części. Przykładowo pełnienie funkcji „ochrony biura” przyczynia się do zabezpieczenia źródeł przychodu, czasem wręcz może odstraszyć osoby bojące się psów. Podzielenie wydatków na psa może przysparzać problemów. Kosztem będą tylko te wydatki, które są związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Istotna jest również rasa psa – nie każdy pies nadaje się do stróżowania, a wtedy york, czy maltańczyk stróżujący w przypadku kontroli może być kością niezgody. Pamiętać trzeba, że to na podatniku ciąży obowiązek udowodnienia związku wydatku z prowadzoną działalnością gospodarczą 

    Część prywatna wydatków ze względu na swój charakter nie może być kosztem, cześć służbowa – tak. Może tu pojawić się pytanie – jak podzielić karmę którą dajemy psu? Czy karma wydana w godzinach pracy jest kosztem, a po godzinach pracy już nie stanowi? Na te pytanie jak i inne wątpliwości brak odpowiedzi w interpretacjach Dyrektora KIS. 

    Intrygującym pozostaje, czy tylko zakup psa jako zwierzęcia obronnego spełnia kryterium kosztowe? Co w przypadku pozostałych zwierząt, które też przecież mogą skutecznie odstraszyć niejednego nieproszonego gościa? W mojej ocenie, czemu nie, pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku oraz tego, że podatnik będzie w stanie wykazać związek pomiędzy tymi wydatkami a uzyskaniem przychodu. 

    Autor: Krzysztof Pałka – konsultant podatkowy SZiP TAX

  • PCC od zbycia OPiO – czy zawsze?

    Posiadanie statusu wspólnika spółki osobowej wiąże się zarówno z określonymi prawami, ale też i obowiązkami. Wynikają one z przepisów prawa, jak również mogą mieć swoje źródło w umowie spółki. Zbiór tych praw i obowiązków stanowi tzw. ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej. Twór ten może podlegać zbyciu. Uzasadnione jest zatem rozważenie, czy zbycie takie podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych. 

    Przedmiot opodatkowania według ustawy o PCC

    Przedmiot opodatkowania czynności cywilnoprawnych został opisany w ustawie o podatku od czynności cywilnoprawnych, regulującej wskazany podatek. Art. 1 pkt 1 lit. tejże ustawy odnosi się do umowy sprzedaży, która obok rzeczy może także znaleźć zastosowanie do praw majątkowych. Warto także zaznaczyć, że możliwość zbycia ogółu praw i obowiązków spółki osobowej została przewidziana w art. 10 KSH. 

    Sprzedaż ogółu praw i obowiązków a podatek PCC

    Sprzedaż praw majątkowych, co do zasady, jest opodatkowana PCC w wysokości 1% wartości rynkowej prawa majątkowego, będącego przedmiotem sprzedaży. Czy jednak zbycie OPiO (bo tak jest też w skrócie określany ogół praw i obowiązków) zawsze powoduje powstanie obowiązku podatkowego na gruncie PCC? Jak się okazuje – nie. Ustawa o PCC zawiera zamknięty katalog czynności cywilnoprawnych, których dokonanie będzie się wiązało z koniecznością zapłaty PCC. Umowa sprzedaży jest tylko jednym z możliwych sposobów zbycia OPiO. Przepisy KSH nie narzucają stroną takiej transakcji sposobu zbycia, może to być zatem także, obok umowy sprzedaży, inna forma, niewskazana w KC, czy też katalogu czynności cywilnoprawnych zawartym w ustawie o PCC. Można zatem twierdzić, że o ile zbycie OPiO zostanie dokonane w innej formie, niż umowa sprzedaży to nie będzie ono podlegało opodatkowaniu PCC. 

    Stanowisko organów podatkowych

    Co ciekawe, podobną optykę przyjmują organy podatkowe. Przykładowo w interpretacji indywidualnej z 13 lutego 2024 r. o nr 0111-KDIB2-3.4014.514.2023.3.JKU Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wskazał, że przeniesienie ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej, o którym mowa w art. 10 KSH może zostać przeprowadzone w dowolnej formie prawnej (umowa nazwana np. umowa sprzedaży lub umowa nienazwana), gdyż przepisy KSH nie określają rodzaju umowy w oparciu, o którą powinno dojść do przeniesienia członkostwa. Dalej wskazany wyżej organ, stwierdza, że skoro wnioskodawca nabywał będzie ogół praw i obowiązków w spółce komandytowej na podstawie umowy, o której mowa w art. 10 KSH, to umowa ta – jako niemieszcząca się w zamkniętym katalogu czynności podlegających podatkowi od czynności cywilnoprawnych – nie jest czynnością podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem, a z tytułu zawarcia ww. umowy nie będzie ciążył na wnioskodawcy obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych. 

    Jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję?

    Zastosowanie opisanego wyżej modelu jest kuszące. Pozwala on bowiem na uzyskanie oszczędności, które w pewnych przypadkach mogą okazać się istotne. Naturalnym wydaje się tu pytanie – no dobrze, ale jak to zrobić bezpiecznie? Na tak postawione pytanie odpowiadam następująco – dla ograniczenia ryzyka sporu z organami podatkowymi warto rozważyć uzyskanie odpowiedniej interpretacji indywidualnej. Ważne będzie również właściwe przygotowanie umowy, której treść dobrze odda intencje stron i charakter dokonywanej czynności. Więcej interesujących tematów znajdziesz tu Tytuł przelewu wystarczy dla zmiany formy opodatkowania – orzeka NSA – Spółki z Górnej Półki (szgp.pl) oraz tu Ustawa o opodatkowaniu wyrównawczym – wołanie o pomoc – Spółki z Górnej Półki (szgp.pl).

    Autor: Michał Drozdyk – doradca podatkowy SZiP TAX

  • Ustawa o opodatkowaniu wyrównawczym – wołanie o pomoc

    Projekt ustawy o opodatkowaniu wyrównawczym to krok w stronę dostosowania polskiego systemu podatkowego do międzynarodowych standardów. Jednak jego zawiłość, rozwlekłość i niejasny język sprawiają, że przed przedsiębiorcami staje niezwykle trudne wyzwanie. Czy tak skomplikowana regulacja ma szansę na sprawną implementację?

    Przed przygotowaniem tego artykuł, zadałem sobie podstawowe pytanie: czy można uratować coś, czego (formalnie) jeszcze nie ma? Projekt ustawy o opodatkowaniu wyrównawczym jednostek składowych grup międzynarodowych i krajowych nie jest przecież realnym bytem prawnym, ale jakiejś formy istnienia nie można mu jednak odmówić.  W końcu, w I połowie bieżącego roku wnosiliśmy do niego uwagi i zastrzeżenia. 

    Nie mam jednak wątpliwości, że większość z tych uwag nigdy nie dotrze do szerszej publiczności, nieświadomej wprowadzenia trzech nowych podatków, które powinny być wprowadzone już ponad 9 miesięcy temu. Pomimo faktu, że do dziś nie zostały one uchwalone, postanowiłem podnieść w Sieci moje dwa kluczowe postulaty do opublikowanego projektu (choć nie wiem czy na tym etapie mogą mieć one jeszcze znaczenie). 

    Postulat I – przesadna rozwlekłość regulacji

    Pierwszym, najbardziej zauważalnym problemem, jest ogromna rozwlekłość nowego projektu podatkowego. Projekt, na podobieństwo dyrektywy 2022/2523, wprowadza trzy odrębne rodzaje podatków: globalny podatek wyrównawczy, krajowy podatek wyrównawczy oraz podatek od niedostatecznie opodatkowanych zysków. Co więcej, każdy z tych podatków występuje w dodatkowych formach, w tym m.in. formie jurysdykcyjnej, kwalifikowanej, jednostkowej, udziałowej etc.

    Chociaż każdy z tych podatków ma na celu różne aspekty opodatkowania międzynarodowych grup kapitałowych, to w aktualnej wersji projektu ustawy (ponad 150 stron!) zmierzenie się z tymi podatkami wydaje się zadaniem niemal ponad ludzkie siły. Wypada zwrócić uwagę, że dyrektywa 2022/2523 reguluje tę materię na zaledwie 58 stronach.

    Kluczowym postulatem staje się według mnie nawołanie do większej zwięzłości i syntetyczności tej regulacji. Ustawodawca powinien rozważyć uproszczenie procedur oraz systemów obliczeń, aby ułatwić przedsiębiorcom adaptację do nowych przepisów. Zajmuje się tematyką szkoleń podatkowych od wielu lat, ale pomimo najlepszych chęci nie jestem w stanie przekazać słuchaczom istoty tej nowej regulacji.

    Postulat II – hermetyczność regulacji

    Poważnym mankamentem planowanej regulacji jest niemożliwa do pominięcia nowomowa podatkowa, którą wspiera 11 stron słowniczka ustawowego. Kandydatów do przykładu tej nowomowy było wielu, ale zdecydowałem się na swojego osobistego faworyta:

    „Jeżeli jednostka dominująca najwyższego szczebla posiada udział własnościowy w jednostce dominującej niższego szczebla lub jednostce dominującej w częściowym posiadaniu, w wyniku czego co najmniej dwie jednostki są podatnikami globalnego podatku wyrównawczego w odniesieniu do tej samej nisko opodatkowanej jednostki składowej, udziałowy globalny podatek wyrównawczy jednostki dominującej najwyższego szczebla pomniejsza się o kwotę udziałowego globalnego podatku wyrównawczego jednostki dominującej niższego szczebla lub jednostki dominującej w częściowym posiadaniu w odniesieniu do tej nisko opodatkowanej jednostki składowej.” (projektowany art. 15 ust 4.)

    W zacytowanym przepisie słowo „jednostka” pada 9 razy na zaledwie 8 linijkach tekstu. Powołany przepis jest w mojej ocenie całkiem niezrozumiały, dla każdego użytkownika języka polskiego, który nie zweryfikował definicji co najmniej:

    • Globalnego podatku wyrównawczego,
    • Udziałowego globalnego podatku wyrównawczego, 
    • Nisko opodatkowanej jednostki składowej,
    • Jednostki dominującej niższego szczebla,
    • Jednostki dominującej w częściowym posiadaniu.

    Stawiam nawet tezę, że jest on kompletnie niezrozumiały dla wszystkich prawników, którzy nie zweryfikowali wskazanych definicji. Projekt ustawy wydaje się funkcjonować w innej rzeczywistości językowej. 

    Nota bene: lektura wskazanych definicji niewiele pomaga w rozumieniu tych przepisów.

    Podsumowanie

    Projekt ustawy dotyczący opodatkowania wyrównawczego ma na celu dostosowanie polskich przepisów do globalnych trendów związanych z opodatkowaniem międzynarodowych grup kapitałowych. Niemniej jednak wprowadza on zbyt wiele wyzwań administracyjnych i praktycznych, które mogą obciążyć przedsiębiorstwa i prowadzić do trudności w jego wdrożeniu. Niezbędne są według mnie uproszczenia w planowanej regulacji, aby mieć szanse na ich poprawną implementację.

    Autor: Piotr Śmigielski – doradca podatkowy SZiP TAX