Rozłam w biznesie. Rozliczenia wzajemne i rozliczenia podatkowe.

Partnerzy biznesowi rozpoczynający wspólne przedsięwzięcie, przystępują do projektu w przekonaniu, że współpraca będzie się dobrze układać i przynosić zyski. Czasem jednak biznesowe ścieżki się rozchodzą i przychodzi czas rozliczeń. Co jednak, gdy na spór biznesowy nałoży się spór z fiskusem?

Wspólne interesy

Wspólne przedsięwzięcie ma często źródło w tym, że dwaj przedsiębiorcy dysponują różnymi zasobami, które – po połączeniu – mogą dać korzystne rezultaty finansowe. Ktoś ma działający biznes, ale szuka wspólnika z rozległymi kontaktami, który rozrusza sprzedaż. Ktoś ma pomysł i zapał do pracy, ale szuka wspólnika z większym doświadczeniem. Ktoś wreszcie dysponuje gruntem i znajduje wspólnika, który chętnie na tym gruncie wybuduje np. halę produkcyjną.

I tu się na chwilę zatrzymajmy w naszej wyliczance, bo dochodzimy do naszego dzisiejszego problemu. Na gruncie prawa cywilnego, obowiązuje zasada superficies solo cedit – wszystko co zostanie przyłączone do gruntu, staje się własnością właściciela tego gruntu. Co więc zostaje wspólnikowi, który nieruchomość na cudzym gruncie wybudował? Roszczenie o zwrot nakładów. Jeśli dotychczasowi wspólnicy przezornie przewidzieli kwestię rozliczeń w umowie lub przynajmniej rozstają się w zgodzie – mogą ustrzec się niepotrzebnego sporu. Przynajmniej między sobą – bo spór z fiskusem może się okazać nieunikniony.

Rozbieżne interpretacje

Doszliśmy do momentu, w której wspólnik, na gruncie którego „wyrosła” fabryka, powinien jednak rozliczyć się z drugim ze wspólników – który wszak poniósł koszty tej inwestycji. Na gruncie biznesowym, mamy więc problem rozliczenia tych nakładów. A jaki mamy problem na gruncie VAT? Na gruncie VAT mamy problem z prawidłowym zakwalifikowaniem takiego rozliczenia. Za co bowiem drugi ze wspólników otrzyma wynagrodzenie? Przecież nie za sprzedanie hali produkcyjnej, która już od chwili powstania – w myśl wspomnianej już zasady superficies solo ceditjest własnością pierwszego wspólnika! Tak przynajmniej argumentują organy skarbowe… i mają w tym swój interes. I jak zwykle, jest to interes fiskalny.

Bo rozumienie organów – że nie można sprzedać pierwszemu wspólnikowi tego, co już do niego należy – prowadzi do wniosku, że takie rozliczenie nakładów stanowi świadczenie usługi. Skoro bowiem drugi wspólnik wybudował halę produkcyjną, za co teraz otrzymuje wynagrodzenie, to znaczy że zrealizował usługę wybudowania hali. Dla której to usługi powinien wystawić fakturę – oczywiście uwzględniającą VAT.

O czym jednak organy zapominają, lub pamiętać nie chcą, to to, że na gruncie VAT nie posługujemy się cywilistycznym pojęciem sprzedaży. Mamy za to pojęcie dostawy, którą definiujemy jako przeniesienie prawa do rozporządzania jak właściciel. Jeśli więc ten wspólnik, który po wybudowaniu hali, samodzielnie prowadził w niej działalność, to w ramach rozliczeń otrzyma wynagrodzenie nie za usługę, ale za przekazanie prawa do rozporządzania halą jak właściciel. Bo przecież, w przedstawionej konfiguracji, wspólnik który jedynie udostępnił grunt, cały czas będąc w świetle prawa cywilnego właścicielem tej hali –  możliwość faktycznego władania tą halą jak właściciel uzyska dopiero w wyniku rozliczenia nakładów. Takie stanowisko zaprezentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 kwietnia 2023 r. o sygn. I FSK 291/20, wskazując, że zatrzymanie nakładów po zakończeniu dzierżawy, ma charakter dostawy towarów, a nie świadczenia usług.

Gdzie więc ten fiskalizm, którego doszukuję się w stanowisku organów? Otóż jeśli rozliczenie nakładów w postaci wybudowanej na cudzym gruncie nieruchomości potraktujemy jako dostawę budynku, możemy dla takiej transakcji zastosować zwolnienie z VAT przewidziane dla dostawy budynków, budowli i ich części (art. 43 ust. 1 pkt 10 ustawy o VAT). Twierdzenie organów skarbowych, że mamy do czynienia z usługą, a nie dostawą zamyka drogę do takiego zwolnienia.

Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej jest w swoim stanowisku konsekwentny, w analizowanej sytuacji spór z fiskusem wydaje się być nieunikniony. Oczywiście dla tych podatników, którzy zechcą zastosować zwolnienie z VAT.

Przy okazji budynków, jeśli nie zastanawiamy się nad ich opodatkowaniem w VAT, zawsze można się zastanowić nad ich amortyzacją: https://szgp.pl/przyspieszona-amortyzacja-w-ubogich-regionach/

Autor: Michał Jarecki