Autor: Zespół SZGP

  • Emisja CO2 zużywa tlen, ale też… pieniądze przedsiębiorców. Zmiany przepisów dotyczące leasingu i amortyzacji samochodów osobowych przez przedsiębiorców w 2026 roku

    Emisja CO2 zużywa tlen, ale też… pieniądze przedsiębiorców. Zmiany przepisów dotyczące leasingu i amortyzacji samochodów osobowych przez przedsiębiorców w 2026 roku

    Globalne ocieplenie. Staramy się podejmować codzienną walkę o przyszłość naszej planety. Nie zawsze jest ona dobrowolna, co potwierdza nowelizacja ustawy z 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2269). Wprowadzone zmiany w przepisach miały skłonić przedsiębiorców do wybierania samochodów przyjaznych środowisku, ale czy metoda zachęty jest odpowiednia? Nad tym możemy spekulować.

    Wszystko dotyczy limitów podatkowych, ale czym są limity podatkowe w rozważanej przez nas sprawie?

     W tym przypadku określają one maksymalną wartość samochodu, jaką można uwzględnić w kosztach uzyskania przychodu (KUP). Jeśli wartość auta przekracza ten limit, nadwyżka nie może być zaliczona do kosztów, czyli nie obniży podatku dochodowego, dlatego im większy limit, tym lepiej dla przedsiębiorców.

    Nowy zapis niesie za sobą konsekwencje zarówno w sprawie amortyzacji, jak i kosztu raty kapitałowej leasingu operacyjnego. Czy są to zmiany „na lepsze”? Niestety, nie.

    Zmiany w limitach – ujęcie liczbowe

    Do tej pory istniały dwa limity:

    • 225 000 zł – dla elektrycznych lub napędzanych wodorem samochodów osobowych;
    • 150 000 zł – dla wszystkich pozostałych samochodów osobowych;

    Od 1 stycznia 2026 roku będzie obowiązywał jeszcze trzeci limit, który podzieli ww. „wszystkie pozostałe samochody osobowe” na dwie grupy. Zgodnie z nowelizacją ustawy:

    • 225 000 zł – niezmiennie będzie obowiązywał samochody elektryczne i wodorowe o zerowej emisji dwutlenku węgla;
    • 150 000 zł – dotyczyć będzie samochodów o emisji CO2 mniejszej niż 50 g/km;

    (czyli, chodzi tutaj o samochody hybrid plug-in (PHEV), które można ładować z gniazdka)

    • 100 000 zł – obejmie auta, które emitują 50 g/km CO2 lub więcej (auta spalinowe i klasyczne hybrydy (HEV)).

    Nowe regulacje podatkowe mogą stanowić istotne obciążenie dla przedsiębiorców, zwłaszcza w kontekście limitu 100 000 zł. Taka wysokość limitu może przyczynić się do realnych strat finansowych, szczególnie w przypadku droższych, mało ekologicznych samochodów użytkowanych w działalności gospodarczej, ale czy istnieją legalne sposoby, które pozwolą ograniczyć negatywne skutki wprowadzonych zmian w przepisach? Odpowiedź brzmi: To zależy…

    Zakupić samochód przed 2026 rokiem i zaoszczędzić na podatkach

    Tytuł adekwatny do sytuacji prawnej. Taki zabieg pozwala nam „nie łapać się” w trzeci nowo dodany limit 100 tys. zł. Wśród zmian w przepisach, znajdzie się artykuł 30 (ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw). Zgodnie z którym uznaje się, że do pojazdów wprowadzonych do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych podatnika przed datą wejścia nowelizacji przepisów w życie, stosuje się stare przepisy o niezmienionym brzmieniu. Takie przepisy przejściowe chronią interesy przedsiębiorców. Dlatego patrząc przyszłościowo nie zwlekajmy z kupnem samochodów. W tym przypadku przysłowie „czas to pieniądz” nabiera nowego znaczenia. Do wejścia w życie nowelizacji zostało jedynie kilka miesięcy i jest to ostatni moment, w którym możemy podjąć decyzje o zakupie samochodu objętego łagodniejszymi limitami.

    Jeśli chodzi o leasingowanie samochodu, które rozpoczęło się przed 1 stycznia 2026 roku, perspektywa nie jest już taka optymistyczna.

    Leasing – jak jest teraz i jak będzie od 1 stycznia 2026 roku

    W przeciwieństwie do kwestii zakupu samochodu, w przypadku leasingu operacyjnego samochodu osobowego nie możemy zastosować przepisów przejściowych. Dlaczego? Bo takowe nie zostały uchwalone. Nie istnieje przepis, który gwarantowałby utrzymanie dotychczasowych limitów podatkowych dla leasingu samochodów zawartego przed 2026 rokiem. Z chwilą wejścia w życie nowych regulacji, obejmą one również umowy już obowiązujące.

    Mimo, że opinia publiczna domagała się łagodniejszego potraktowania, Ministerstwo Finansów nie zapowiada wprowadzenia zmian ani doprecyzowania przepisów. Występowanie w tym miejscu luki prawnej generuje wysokie ryzyko podatkowe dla przedsiębiorców, którzy rozważają wybór samochodu innego niż elektryczny lub wodorowy.

    Na chwilę obecną, trzeba założyć, że sytuacja nie ulegnie zmianie i automatycznie od 2026 r. do naszego leasingu zostaną użyte nowe, zaostrzone limity.

    Limity są uzależnione od emisji dwutlenku węgla, ale w jaki sposób zwykły, szary przedsiębiorca może w ogóle zorientować się w sytuacji, w jaki limit wpisuje się jego samochód osobowy? Istnieje kilka źródeł skąd można pozyskać te informacje.

    Wysokość emisji CO2 – nie wiem, ale się dowiem

    W przeciwieństwie do sprawdzenia poziomu oleju w aucie, dokładnej wartości emisji dwutlenku węgla nie da się odczytać samodzielnie. Potrzebne nam są do tego dane uzyskane od producenta lub specjalistyczne pomiary.

    Jest to wiedza trudniejsza do zdobycia, ale możliwa do znalezienia. Oto kilka najprostszych miejsc, gdzie znajdziemy informacje na ten temat:

    • certyfikat zgodności (CoC) – jest oficjalnym dokumentem wymaganym prawnie w Unii Europejskiej, zawiera informacje o emisji CO₂, producent pojazdu lub jego upoważniony przedstawiciel ma obowiązek wystawić CoC dla każdego nowego pojazdu, który ma być dopuszczony do ruchu w UE
    • oficjalne strony internetowe producentów marek samochodowych – można na nich znaleźć spis modeli aut z dokładnie podanym wskaźnikiem emisji, zazwyczaj są opisane na stronach jako „dane WLTP
    • witryna internetowa: historiapojazdu.gov.pl – uzyskamy interesujące nas informacje po wpisaniu danych z dowodu rejestracyjnego pojazdu. Potrzebne będą: numer rejestracyjny (pole A w dowodzie rejestracyjnym), numer VIN, nadwozia, podwozia lub ramy (pole E), data pierwszej rejestracji (pole B), aplikacja mObywatel – wybieramy pojazd w zakładce „Moje pojazdy”, przechodzimy do „Historii pojazdu” i klikamy „Dane techniczne”, w których będzie informacja dotycząca emisji.

    Nie dla każdego pojazdu, będziemy w stanie znaleźć informacje we wszystkich powyższych źródłach, dlatego mimo wszystko, najbardziej kompletne i wiarygodne dane uzyskamy z certyfikatu CoC i stron internetowych marek samochodów.

    Volvo, Skoda czy Toyota? Nie marka się liczy, a model

    Żeby łatwiej nam było sobie zobrazować do jakich kategorii zaliczają się popularne modele aut, poniżej znajduje się kilka przykładów, a mianowicie:

    Podsumowanie

    Zjawisko zmiany przepisów w tym temacie – choć wprowadzone na rzecz poprawy sytuacji klimatycznej – nie zostało przyjęte z otwartymi ramionami przez przedsiębiorców. Po jednej stronie medalu znajdują się cele klimatyczne i perspektywa zasilenia budżetu państwa, a po drugiej tworzą się realne koszty dla przedsiębiorców, którzy będą musieli zmierzyć się z brutalną rzeczywistością, jaką jest zwiększenie stawki podatkowej.

    Kupno samochodu przed styczniem 2026 roku? Rezygnacja z leasingu na rzecz wykupu? Korzystając z ostatnich miesięcy przed wejściem w życie nowego brzmienia przepisów, warto jest indywidualnie pochylić się nad tematem i rozważyć swoje dalsze decyzje.

    Autor: Natalia Misiura

  • Księgi Wieczyste i KRS w aplikacji mObywatel. Nadchodzą rewolucyjne zmiany

    Księgi Wieczyste i KRS w aplikacji mObywatel. Nadchodzą rewolucyjne zmiany

    W dniu 22 sierpnia 2025 roku w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Zaproponowany przez Ministra Sprawiedliwości projekt zapowiada prawdziwą cyfrową rewolucję w dostępie do danych w dwóch kluczowych rejestrach publicznych. Zgodnie z opublikowanym projektem legislacyjnym, już wkrótce obywatele zyskają nowe, uproszczone możliwości pozyskiwania informacji oraz dokumentów z Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych oraz z Krajowego Rejestru Sądowego. Największą zmianą będzie integracja tych usług z popularną aplikacją mObywatel. Co dokładnie się zmieni?

    Ułatwiony dostęp do informacji o stanie właścicielskim nieruchomości

    Projekt legislacyjny przewiduje znaczące rozszerzenie funkcjonalności aplikacji mObywatel w zakresie systemu ksiąg wieczystych. Po wprowadzeniu proponowanych zmian, każdy z użytkowników aplikacji mObywatel w prosty i, co ważne, bezpłatny sposób będzie mógł ustalić numery ksiąg wieczystych, w których jego numer PESEL ujawniony jest w dziale II – własność danej księgi wieczystej. Funkcja ta ułatwi zarządzanie własnym majątkiem i weryfikację stanu prawnego nieruchomości bez potrzeby znajomości ich numerów ksiąg wieczystych.

    Dane z Krajowego Rejestru Sądowego w każdym smartfonie

    Drugą nowością zaproponowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest integracja aplikacji mObywatel z systemem KRS. Użytkownicy aplikacji mObywatel, których numer PESEL jest powiązany z podmiotem wpisanym do KRS (np. jako członek zarządu, wspólnik, prokurent), uzyskają bezpłatny dostęp do aktualnych informacji o tym podmiocie. W ten sposób możliwe będzie pozyskanie m.in. danych o numerze KRS, nazwie firmy czy sygnaturze i dacie rejestracji poszczególnych spraw dotyczących spółek w systemie.

    Elektroniczne odpisy z ksiąg wieczystych z mocą dokumentu urzędowego

    Projekt legislacyjny przedstawiony przez Ministerstwo Sprawiedliwości przewiduje również zrównanie mocy prawnej dokumentów elektronicznych generowanych przez Centralną Informację Ksiąg Wieczystych (w tym system Elektronicznych Ksiąg Wieczystych) z wyciągami i odpisami z ksiąg wieczystych wydawanymi przez Sąd.

    Dotychczas, moc dokumentu urzędowego posiadały wyłącznie dokumenty w formie odpisów, wyciągów lub zaświadczeń z księgi wieczystej, wydawanych przez Sąd po złożeniu wniosku przez zainteresowanego. W zależności od rodzaju wymaganych dokumentów, wniosek wymagał uprzedniego opłacenia. Projekt nowelizacji ustawy o księgach wieczystych i hipotece zakłada przy tym, że dokumenty generowane przez system teleinformatyczny (EKW) pobrane i zapisane w formie elektronicznej będą miały taką samą moc prawną, jak dokumenty wydawane przez Sąd. Wprowadzenie zapowiadanych stanowi istotne ułatwienie dla pewności obrotu nieruchomościami i prowadzi do sporych oszczędności oraz minimalizacji formalności.

    Kiedy zmiany wejdą w życie?

    Zgodnie z projektem, nowa ustawa ma wejść w życie 31 marca 2026 roku. Tak odległy termin podyktowany jest koniecznością wdrożenia szeroko zakrojonych zmian technologicznych w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz dostosowania aktów wykonawczych.

    Zapowiadane przez Ministerstwo zmiany to kolejny projekt realizowany w ramach zapowiadanego procesu deregulacji i pomocy przedsiębiorcom, który stanowi jednocześnie krok w kierunku cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości i administracji publicznej.

    Autor: Dawid Sroka

  • Podniesienie CIT dla banku

    Podniesienie CIT dla banku

    Podatki płacone przez banki to kwestia istotna nie tylko dla sektora finansowego, lecz także dla całej gospodarki. Mają one bezpośredni wpływ na koszty funkcjonowania instytucji, ich politykę kredytową oraz poziom obciążeń nakładanych na klientów. Z tego względu każda zmiana w opodatkowaniu wywołuje szeroką dyskusję publiczną. Nie dziwi więc, że zaproponowana przez rząd znacząca podwyżka stawki CIT dla banków spotkała się z wyjątkowo dużym zainteresowaniem.

    Zmiany podatkowe

    Nowe regulacje mają wejść w życie z początkiem 2026 roku. Stawka CIT dla banków wzrośnie wtedy z obecnych 19% do 30%. W kolejnych latach planowane jest jej stopniowe obniżanie – do 26% w 2027 roku oraz 23% w 2028 roku, przy czym ta ostatnia stawka ma być docelowa.

    Równocześnie rząd zapowiedział obniżkę tzw. podatku bankowego (podatku od niektórych instytucji finansowych), ale dopiero od 2027 roku, najpierw o 10%, a od 2028 roku o 20% względem poziomu z 2025 roku.

    Podstawa opodatkowania podatku od niektórych instytucji finansowych

    Podatek bankowy dotyczy zamkniętego katalogu podmiotów – banków krajowych, oddziałów banków zagranicznych, oddziałów instytucji kredytowych czy spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Podstawą opodatkowania jest nadwyżka sumy wartości aktywów podatnika ponad kwotę 4 mld zł. Wartość ta ustalana jest na ostatni dzień miesiąca na podstawie zestawienia obrotów i sald księgi głównej.

    Stanowisko rządu

    Według rządu zmiany są konieczne, aby zwiększyć wpływy do budżetu państwa. Głównym uzasadnieniem jest potrzeba finansowania modernizacji polskiej armii w związku z zagrożeniami wynikającymi z rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ministerstwo Finansów szacuje, że w 2026 roku wyższa stawka CIT przyniesie dodatkowo ok. 6,5 mld zł, a w perspektywie dekady łączne wpływy mogą przekroczyć 20 mld zł. Środki te mają wspierać m.in. obronność i ochronę zdrowia.

    Argumentem rządu są również rosnące zyski sektora bankowego. Narodowy Bank Polski podał, że w pierwszym półroczu bieżącego roku banki zarobiły 23,34 mld zł – o 3,6 mld zł więcej niż w 2024 r.

    Reakcja banków

    Ekonomiści związani z sektorem finansowym ostrzegają, że podwyżka CIT może okazać się jedną z najgorszych zmian dla banków od wielu lat, gdyż prawdopodobnie przełoży się na wzrost kosztów ponoszonych przez klientów. Co prawda Ministerstwo Finansów wskazało, że rezerwy utrzymywane w banku centralnym nie będą objęte nowym podatkiem, jednak istnieje ryzyko, że banki przeniosą część kosztów na klientów, a jednocześnie zwiększą poziom rezerw, by zmniejszyć podstawę opodatkowania.

    Prezes Związku Banków Polskich, dr Tadeusz Białek, skrytykował propozycję, zwracając uwagę, że banki jako „krwioobieg gospodarki” ponoszą dodatkowe, niesymetryczne obciążenia podatkowe. Jego zdaniem rozwiązanie powinno mieć charakter czasowy, żeby nie osłabić na stałe konkurencyjności sektora. Ostrzegł także, że utrzymanie zróżnicowanych stawek CIT dla poszczególnych branż może prowadzić do zaburzenia warunków rynkowych.

    Podsumowanie

    Podatek bankowy i zmiany w CIT dla sektora finansowego to obecnie jeden z najważniejszych tematów gospodarczych. Od 2026 roku stawka CIT dla banków wzrośnie do 30%, by w ciągu dwóch lat spaść do 23%, uznanych za poziom docelowy. Z kolei obniżki podatku bankowego mają wejść w życie dopiero od 2027 roku, co oznacza, że w najbliższym czasie obciążenia sektora zdecydowanie wzrosną

    Rząd uzasadnia reformę potrzebą zwiększenia dochodów państwa i finansowania obronności, wskazując przy tym na rosnące zyski banków. Krytycy ostrzegają jednak przed przerzucaniem kosztów na klientów oraz przed ryzykiem trwałego osłabienia konkurencyjności polskich banków wobec zagranicznych instytucji i innych branż. Kluczowe pytanie brzmi więc, czy podwyższona stawka CIT pozostanie rozwiązaniem stałym, czy też będzie miała charakter wyłącznie tymczasowy.

    Autor: Karol Wawrzyszkiewicz

  • Czy zbliża się zmierzch fundacji rodzinnych?

    Czy zbliża się zmierzch fundacji rodzinnych?

    W dniu 8  sierpnia 2025 r w Ministerstwie Finansów odbył się briefing prasowy na temat proponowanych zmian legislacyjnych dotyczących fundacji rodzinnych. W spotkaniu udział wzięli minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jarosław Neneman oraz przewodniczący Rady Nadzorczej Dr Irena Eris S.A. Henryk Orfinger. Podczas spotkania przedstawiono najważniejsze zmiany dla działalności fundacji rodzinnych. Czy nadchodzące zmiany oznaczają początek końca fundacji rodzinnych w dotychczasowym kształcie, czy jedynie ich ewolucję?

    Okres karencji dla sprzedaży aktywów fundacji rodzinnej 

    Najważniejszą zmianą dotyczącą funkcjonowania fundacji rodzinnego zapowiedzianą podczas briefingu prasowego w Ministerstwie Finansów jest wprowadzenie czasowego (3-letniego) wyłączenia ze zwolnienia podatkowego przychodów z tytułu zbycia składników majątku wniesionych lub przekazanych fundacji rodzinnej (tzw. lock-up na aktywach).

    Tego rodzaju rozwiązanie miałoby na celu przeciwdziałanie wnoszeniu do fundacji rodzinnej aktywów (np. udziałów, akcji) z zamiarem ich zbycia już w ramach reżimu podatkowego właściwego dla fundacji rodzinnej. W praktyce miałoby to zniechęcić do wykorzystywania fundacji rodzinnych wyłącznie jako krótkoterminowego wehikułu do szybkiej sprzedaży aktywów.

    Inne potencjalne zmiany dot. funkcjonowania fundacji rodzinnych

    Inne proponowane zmiany legislacyjne, których przyjęcie zostało zapowiedziane podczas powyższego briefingu prasowego, przewidują:

    • Objęcie fundacji rodzinnej opodatkowaniem z tytułu udziału w kontrolowanej jednostce zagranicznej (CFC);
    • Doprecyzowanie zasad opodatkowania fundacji rodzinnej w przypadku posiadania przez nią udziału w zagranicznej spółce transparentnej podatkowo;
    • Wyłączenie ze zwolnienia podatkowego przychodów z najmu krótkoterminowego.

    Powyższe założenia stanowią na razie wstępną propozycję zmian legislacyjnych. Szczegółowa ocena ich treści oraz wpływu na funkcjonowanie fundacji rodzinnych będzie możliwa dopiero po opublikowaniu odpowiednich projektów ustaw.

    Czy projektowane zmiany oznaczają koniec fundacji rodzinnych w obecnym kształcie?

    Ministerstwo Finansów podkreśla, że celem nowelizacji jest „uszczelnienie” systemu podatkowego, przy jednoczesnym zachowaniu istoty fundacji rodzinnej jako narzędzia do budowania i ochrony majątku międzypokoleniowego.

    Czy oznacza to koniec fundacji rodzinnych w dotychczasowym kształcie? Niekoniecznie – ale z pewnością wprowadzenie zapowiedzianych regulacji wymusi na fundatorach uwzględnienie tych ograniczeń w planowaniu sukcesji przy wykorzystaniu fundacji rodzinnej.

    Autor: Dominik Mizerski

  • Ceny transferowe pod presją VAT? Nowe światło z TSUE

    Ceny transferowe pod presją VAT? Nowe światło z TSUE

    Choć termin na sporządzenie dokumentacji cen transferowych za 2024 rok upływa dopiero z końcem października, warto nie odkładać prac na ostatnią chwilę. Wczesne przygotowanie pozwala nie tylko na uporządkowanie danych i analiz, ale także na ocenę ryzyk, które nie zawsze wynikają wprost z przepisów. Regulacje w obecnym brzmieniu obowiązują od kilku lat, jednak praktyka ich stosowania wciąż ewoluuje, zarówno na gruncie krajowym, jak i unijnym. Coraz wyraźniej widać, że nawet pozornie techniczne mechanizmy, takie jak korekty rentowności, mogą budzić wątpliwości również z perspektywy podatku od towarów i usług.

    System cen transferowych a interpretacje Ministerstwa Finansów

    System cen transferowych w Polsce opiera się nie tylko na przepisach ustawowych, ale również na licznych objaśnieniach i informatorach wydawanych przez Ministerstwo Finansów. Chociaż wyznaczają one kierunek bezpiecznego działania, to nie gwarantują, że ten podatkowy status quo zostanie zachowany na zawsze. Taką zmianę podejścia w obszarze cen transferowych może zwiastować opinia rzecznika generalnego TSUE z 3 kwietnia 2025 r., wydana w sprawie C‑726/23 Arcomet. Spór dotyczył modelu rozliczeniowego opartego na rocznym wyrównaniu rentowności, ustalonym na podstawie analizy porównawczej z zastosowaniem metody marży transakcyjnej netto. Jeśli wynik operacyjny spółki odbiegał od przedziału rynkowego, następowało rozliczenie fakturą.

    Podejście Ministerstwa Finansów

    Sama konstrukcja oparta na wskaźnikach rentowności stanowi klasyczny przykład korekty. W polskich objaśnieniach MF[1] uznano ją za neutralną z punktu widzenia VAT:

    W sytuacji gdy korekta cen transferowych nie powoduje zmiany wynagrodzenia z tytułu dokonanych transakcji – konkretnych dostaw towarów lub świadczenia usług na rzecz podmiotów powiązanych – natomiast ma na celu dostosowanie poziomu rentowności spółki do poziomu rynkowego, taka korekta pozostaje poza zakresem opodatkowania podatkiem VAT, tj. nie podlega temu podatkowi. W konsekwencji nie jest dokumentowana fakturą VAT.”

    Kluczowe znaczenie ma fakt, że korekta nie modyfikuje pierwotnego wynagrodzenia za konkretne świadczenie, lecz służy dostosowaniu ogólnego poziomu dochodowości do warunków rynkowych. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi, taka korekta nie podlega VAT i nie wymaga udokumentowania fakturą.

    Sprawa Arcomet – unijne podejście bardziej rygorystyczne?

    W opinii wydanej w sprawie Arcomet przyjęto jednak odmienne podejście. Rzecznik generalny uznał, że mechanizm korekty, mimo że formalnie oparty na zasadach cen transferowych, w praktyce pełnił funkcję rozliczenia za konkretne działania podejmowane przez spółkę dominującą. Wskazano, że po stronie centrali występował stosunek prawny, w ramach którego świadczono usługi zarządzania, doradztwa, koordynacji operacyjnej i finansowej. W efekcie uznano, że wypłacone kwoty nie są jedynie technicznym dostosowaniem zysków, lecz stanowią ekwiwalent wynagrodzenia, które powinno podlegać opodatkowaniu VAT.

    Niemniej, Rzecznik wyraźnie zaznaczył, że każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie, w szczególności z uwzględnieniem treści umów, charakteru podejmowanych czynności oraz sposobu dokumentowania wzajemnych relacji. Opinia w sprawie Arcomet wskazuje jednak, że nawet typowy mechanizm wyrównania rentowności, stosowany zgodnie z metodą marży transakcyjnej netto, może zostać zinterpretowany jako element odpłatnej usługi, a tym samym podlegać VAT.

    Znaczenie praktyczne

    Z perspektywy praktyki oznacza to konieczność szczególnie uważnego podejścia do analizy mechanizmów cen transferowych, zwłaszcza tam, gdzie rozliczenia ex post nie wynikają wyłącznie z matematycznego dostosowania poziomu zysku, ale są powiązane z konkretnym zakresem aktywności po stronie jednego z podmiotów. Korekta dochodowości nie musi automatycznie wykluczać związku z VAT, jeśli w jej tle występuje realne świadczenie o charakterze operacyjnym.

    Warto zatem, przygotowując dokumentację za 2024 rok, przeanalizować nie tylko parametry finansowe, lecz także rzeczywisty przebieg i charakter współpracy między podmiotami powiązanymi. Doświadczenia płynące ze sprawy Arcomet pokazują, że podejście organów, zarówno krajowych, jak i unijnych, może w przyszłości być coraz bardziej zniuansowane i opierać się nie tylko na literalnym brzmieniu przepisów, ale także na ocenie treści ekonomicznej danej relacji. W tym sensie dokumentacja cen transferowych staje się nie tylko narzędziem zgodności z przepisami CIT, ale także elementem budującym pozycję dowodową w ewentualnych sporach o VAT.


    [1] Objaśnienia podatkowe w zakresie cen transferowych z 31 marca 2021 r. – nr 2: Korekta cen transferowych w rozumieniu art. 11e ustawy o CIT (art. 23q ustawy o PIT)

    Autor: Marlena Okońska

  • Dyrektywa „Women on boards” – parytet we władzach spółek giełdowych

    Dyrektywa „Women on boards” – parytet we władzach spółek giełdowych

    Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano kolejny projekt ustawy o zmianie ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych w zakresie wdrożenia niektórych przepisów prawa Unii Europejskiej dotyczących równego traktowania. Celem ustawy nowelizującej jest implementacja przepisów w zakresie zapewnienia równowagi płci we władzach spółek giełdowych. W ramach tego wpisu przyglądamy się temu, co się zmieni, kogo dotyczą przepisy i jak się do nich przygotować.


    Tło przyjęcia przepisów regulujących przyjęcie obowiązków w zakresie zapewnienia równowagi płci we władzach spółek giełdowych

    Projektowana nowelizacja ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych stanowi implementację Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2381 z dnia 23 listopada 2022 r. w sprawie poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych oraz powiązanych środków.

    Przepisy dyrektywy mają na celu usprawnienie stosowania zasady równości szans kobiet i mężczyzn na stanowiskach kierowniczych, poprzez ustalenie wymogów dotyczących procesu selekcji kandydatów na te stanowiska. Przepisy tego aktu prawnego odnoszą się do niedostatecznie reprezentowanej płci w organach spółek, a więc dotyczą zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

    Zakres zastosowania przepisów w zakresie zasady zapewnienia równowagi płci we władzach spółek giełdowych

    Zgodnie z opublikowanym projektem, przepisy nowelizujące będą miały zastosowanie do spółek z siedzibą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, których co najmniej jedna akcja jest dopuszczona do obrotu na rynku regulowanym w co najmniej jednym państwie członkowskim (z wyłączeniem jednak tych spółek posiadających status mikroprzedsiębiorców oraz do małych i średnich przedsiębiorców). Z uwagi na przyjęty zakres podmiotowy tych przepisów, projektowane zmiany nie znajdą zastosowania do spółek, których akcje są dopuszczone do obrotu w alternatywnym systemie obrotu (NewConnect).

    Obowiązki nałożone na spółki związane z zapewnieniem równowagi płci

    Spółki objęte obowiązkiem zapewnienia równowagi płci w ich organach będą zobowiązane spowodować, że łączna liczba stanowisk w organach spółki zajmowanych przez osoby należące do niedostatecznie reprezentowanej płci (a więc płci, której przedstawiciele zajmują nie więcej niż 49% łącznej liczby stanowisk w tych organach) będzie nie mniejsza niż liczba najbardziej zbliżona do 33% liczby wszystkich stanowisk w organach spółki oraz że osoby należące do niedostatecznie reprezentowanej płci zajmą stanowiska w każdym z organów spółki. W świetle projektowanych zmian pod pojęciem organu należy rozumieć odpowiednio zarząd, radę nadzorczą lub radę administrującą spółki europejskiej, w której przyjęto system monistyczny.

    Nowelizacja przepisów ustawy o ofercie publicznej nakłada na spółki objęte zakresem zastosowania nowych regulacji również m.in. obowiązek przyjęcia przez walne zgromadzenie polityki równowagi płci (obowiązek do przyjęcia tego regulaminu nie znajdzie zastosowania w przypadku, gdy zasady dotyczące zapewnienia równowagi płci w organach spółki zostały uwzględnione w innych regulacjach przyjętych przez spółkę).

    Z obowiązkiem informacyjnym sprzężony jest obowiązek sprawozdawczy, który nakłada na zarząd obowiązek sporządzania corocznego sprawozdania dotyczącego udziału przedstawicieli poszczególnych płci w organach spółki oraz środków podjętych w celu zapewnienia równowagi płci w tych organach (obowiązek przygotowania tego sprawozdania może być powierzony radzie nadzorczej). Sprawozdanie ta ma podlegać opublikowaniu na stronie internetowej.

    Perspektywy implementacji

    Choć termin implementacji przepisów Dyrektywy już minął (Państwa Członkowie powinny wdrożyć Dyrektywę do krajowych porządków prawnych do 28 grudnia 2024 r.), wciąż trudno przewidzieć termin, kiedy ustawa nowelizująca przepisy ustawy o ofercie publicznej wejdzie w życie. Ze względu na wciąż trwający etap legislacyjny przewidujemy, że projektowane zmianą wejdą nie wcześniej niż w końcówce III kwartału 2025 r. Od chwili wejścia w życie przepisów nowelizujących, spółki będą miały 3 miesiące na przyjęcie polityki równowagi płci w ich organach.

    Autor: Dominik Mizerski

  • Trudno z przekazania budynku zrobić usługę

    Trudno z przekazania budynku zrobić usługę

    …choć fiskus próbował. Nie w sytuacji dostawy zabudowanej nieruchomości, aż tak to nie. Ale w sytuacji rozliczenia nakładów, wzniesionych na cudzym gruncie, owszem próbował niejednokrotnie.

    Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której właściciel gruntu wydzierżawia ten grunt przedsiębiorcy, z założeniem że ten ostatni sam sobie wybuduje nieruchomość, którą w swojej działalności zamierza wykorzystywać. Przedsiębiorcy niejednokrotnie na takie rozwiązanie się decydują – samodzielne wybudowanie budynku daje kontrolę nad jego parametrami. Często też to przedsiębiorca będący inwestorem dysponuje kapitałem na zaplanowaną inwestycję.

    Tyle, że zgodnie z cywilistyczną zasadą superficies solo cedit – naniesienie na gruncie przypadają jego właścicielowi. Przedsiębiorca – inwestor liczy się oczywiście z tym, że inwestuje w budynek, który do niego nie należy. Należą do niego jednak nakłady, które ma prawo rozliczyć. A więc mamy sytuację, w której na koniec umowy dzierżawy właściciel gruntu płaci za to, że jest bogatszy o nieruchomość, jaką wzniósł nasz inwestor.

    Usługa czy dostawa?

    Na tym gruncie pojawił się szereg sporów o kwalifikację świadczenia, za które płaci właściciel gruntu. Czy płaci za budynek, który nabył? Wg fiskusa – nie, ponieważ właścicielem budynku stał się z mocy prawa (zasada superficies solo cedit) – płaci więc za usługę. Takie stanowisko prezentuje Dyrektor KIS w interpretacji o sygn. 0114-KDIP1-1.4012.482.2024.1.ESZ jeszcze we wrześniu 2024 roku.

    Tyle tylko, że na gruncie VAT, dostawą towaru jest przeniesienie prawa do dysponowania rzeczą jak właściciel (art. 7 ust. 1 ustawy o VAT).Czy natomiast właściciel gruntu, już od chwili wybudowania jest jej dysponentem? Niezupełnie, ponieważ w trakcie trwania umowy dzierżawy – pełne prawo do korzystania z nieruchomości ma dzierżawca. A w momencie zakończenia dzierżawy – konieczne jest rozliczenie tych nakładów (a więc zapłata wynagrodzenia). Innymi słowy choć cywilistycznie właścicielem budynku od samego początku jest właściciel gruntu, to jednak moment rozliczenia nakładów jest tym momentem, w którym nabywa prawo do dysponowania tym budynkiem (tak Naczelny Sąd Administracyjny, w wyroku z 27 września 2024 r. o sygn. I FSK 95/21).

    Dlaczego to ważne? Konsekwencje dla podatników

    Ale skąd i po co cały ten spór? Nie jest to spór o nazewnictwo, ale idą za tym konkretne pieniądze. Bowiem dla dostawy towarów, zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 10 i 10a ustawy o VAT, można zastosować zwolnienie z opodatkowania. Dla świadczenia usługi, takiego zwolnienia brak. Spór więc – jak zazwyczaj – był o niemałe pieniądze podatników.

    Jeśli ktoś z Państwa mierzył się, lub jeszcze mierzy z takim zagadnieniem – zapraszam do kontaktu.

    Autor: Michał Jarecki

  • Nowa ustawa o kredycie konsumenckim – zwiększona ochrona konsumentów?

    Nowa ustawa o kredycie konsumenckim – zwiększona ochrona konsumentów?

    Trwają prace nad nową ustawą o kredycie konsumenckim, która ma znacząco wzmocnić ochronę praw konsumentów. Projekt, opublikowany 7 lipca 2025 r., przewiduje szereg zmian mających na celu dostosowanie polskiego prawa do unijnych standardów. Nowelizacja obejmie m.in. wszystkie rodzaje kredytów konsumenckich – niezależnie od ich wysokości – oraz wprowadzi bardziej rygorystyczne zasady informowania klientów. Choć ustawa dopiero trafiła do konsultacji, już teraz wiadomo, że może znacząco wpłynąć na sposób, w jaki korzystamy z produktów finansowych.

    Projekt dostosowany do nowych dyrektyw UE

    W dniu 7 lipca 2025 r. na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim. Projekt został przygotowany przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    Projektowana nowelizacja ma na celu wdrożenie przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2225 z dnia 18 października 2023 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 2008/48/WE (Dz. Urz. UE L 2023/2225 z 30.10.2023) oraz przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2673 z dnia 22 listopada 2023 r. zmieniającej dyrektywę 2011/83/UE w odniesieniu do umów o usługi finansowe zawieranych na odległość oraz uchylającej dyrektywę 2002/65/WE (Dz. Urz. UE L 2023/2673 z 28.11.2023).

    Co się zmieni?

    W porównaniu z obecnie obowiązującą ustawą o kredycie konsumenckich zniesiona zostanie kwota maksymalna kredytu, której przekroczenie będzie wyłączać możliwość zastosowania ustawy o kredycie konsumenckim. W aktualnym stanie prawnym kwota ta wynosi 255 550 zł, czyli równowartość 75 000 EUR (zgodnie z dyrektywą 2008/48). Dyrektywa 2023/2225 podnosi ten limit do równowartości 100 000 EUR, zezwalając jednocześnie na stosowanie postanowień przepisów wdrażających dyrektywę do umów kredytowych z wyższą kwotą kredytu. Projektowana ustawa przewiduje zniesienie górnego limitu w ww. zakresie, co będzie skutkowało objęciem reżimem projektowanej ustawy całości konsumenckiego obrotu kredytowego.

    Większa przejrzystość i obowiązki informacyjne

    Projekt nowelizacji przewiduje również, w ślad za przepisami dyrektywy 2023/2225, modyfikację obowiązujących przepisów w zakresie obowiązków informacyjnych kredytodawców. Podmioty oferujące kredyty konsumenckie przed zawarciem umowy będą musieli jasno i przystępnie przekazywać wszystkie kluczowe informacje, także te dotyczące ryzyka. Reklamy nie będą mogły wprowadzać w błąd ani sugerować, że kredyt to szybkie rozwiązanie problemów finansowych. Co więcej – jeśli klient nie dostanie informacji odpowiednio wcześnie, kredytodawca będzie zobowiązany przypomnieć mu o prawie do odstąpienia od umowy w ciągu kilku dni od jej podpisania.

    Choć ustawa jest dopiero na etapie projektu, to już na tym etapie można stwierdzić, że projektowane zmiany mogą skutecznie wpłynąć na poprawę sytuacji prawnej konsumentów.

  • Wycofanie wkładu przez nierezydenta jak dywidenda? Skutki podatkowe według NSA

    Wycofanie wkładu przez nierezydenta jak dywidenda? Skutki podatkowe według NSA

    Kontrowersje wokół częściowego wycofania wkładu przez nierezydenta

    Wycofanie części wkładu przez wspólnika ze spółki komandytowej, w sytuacji gdy nie posiada on rezydencji podatkowej w Polsce, może rodzić poważne konsekwencje podatkowe. Czy przychód uzyskany w takiej sytuacji powinien być opodatkowany w Polsce, czy wyłącznie za granicą? Czy taki dochód należy traktować jak klasyczną dywidendę, choć formalnie nie wynika z udziału w spółce kapitałowej? W jednej z rozpatrywanych spraw Naczelny Sąd Administracyjny zajął jednoznaczne stanowisko w tym zakresie, które może mieć istotne znaczenie dla praktyki międzynarodowego opodatkowania wspólników.

    Nierezydent i wypłata ze spółki komandytowej

    W sprawie zakończonej wyrokiem NSA (sygn. II FSK 1013/22) komandytariusz spółki komandytowej z siedzibą w Polsce, będący rezydentem podatkowym Szwajcarii, planował częściowe wycofanie swojego wkładu. Spór dotyczył tego, czy kwota wypłacona z tego tytułu powinna być uznana za „dywidendę” w rozumieniu umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (UPO) zawartej między Polską a Szwajcarią, czy raczej za „inny dochód”, który, zgodnie z art. 21 UPO, podlegałby opodatkowaniu wyłącznie w państwie rezydencji podatnika.

    Właściwa interpretacja art. 10 ust. 3 UPO

    Sąd uznał, że kluczowe znaczenie ma tu treść art. 10 ust. 3 UPO. Przepis ten nie ogranicza pojęcia „dywidendy” wyłącznie do dochodów z akcji, lecz obejmuje także inne prawa do udziału w zyskach, jeśli są one, zgodnie z prawem podatkowym państwa źródła dochodu, traktowane na równi z dochodami z akcji. Oznacza to, że nawet jeśli nie mamy do czynienia z udziałami w spółce kapitałowej, to jeśli przepisy krajowe uznają dany dochód za zbliżony do dywidendy, może on być opodatkowany na zasadach właściwych dla dywidend, a nie jako „inne dochody”.

    Polskie przepisy podatkowe i ich zastosowanie

    NSA wskazał, że polska ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych jednoznacznie traktuje dochód z tytułu zmniejszenia wkładu w spółce komandytowej jako przychód z udziału w zyskach osób prawnych. Mowa tu w szczególności o art. 24 ust. 5 pkt 1a oraz art. 17 ust. 1 pkt 4 u.p.d.o.f., które kwalifikują taki przychód jako odpowiadający dywidendzie. W konsekwencji, skoro prawo krajowe zrównuje ten dochód z klasyczną dywidendą, to także na gruncie umowy międzynarodowej należy go tak traktować.

    Skutki podatkowe w praktyce

    W rezultacie NSA uznał, że wypłata z tytułu częściowego wycofania wkładu przez komandytariusza będącego rezydentem Szwajcarii może być opodatkowana w Polsce jako w państwie źródła dochodu. Jednocześnie podkreślono, że wysokość podatku nie może przekroczyć 15% wartości wypłaty, limit ten wynika wprost z art. 10 ust. 2 UPO. Aby jednak móc zastosować preferencyjną stawkę, podatnik musi przedstawić certyfikat rezydencji potwierdzający jego status podatkowy w Szwajcarii.

    NSA potwierdził również, że obowiązek poboru podatku ciąży w tym przypadku na spółce komandytowej, która pełni funkcję płatnika. To ona musi pobrać należny podatek u źródła i przekazać go do polskiego urzędu skarbowego.

    Wycofanie wkładu jako dywidenda

    Z perspektywy podatkowej, wycofanie części wkładu przez nierezydenta ze spółki komandytowej z siedzibą w Polsce należy traktować jak dochód z dywidendy. Taką kwalifikację potwierdza zarówno treść umowy międzynarodowej między Polską a Szwajcarią, jak i przepisy polskiej ustawy o PIT. Oznacza to, że wypłata taka podlega opodatkowaniu w Polsce, przy maksymalnej stawce 15%, o ile podatnik udokumentuje swoją rezydencję podatkową. Wyrok NSA w tej sprawie rozwiewa wątpliwości interpretacyjne i wyznacza jasny kierunek dla praktyki podatkowej w podobnych sytuacjach.

  • Podatek od podatku? Wynajmujący muszą uważać przy refundacji podatku od nieruchomości

    Podatek od podatku? Wynajmujący muszą uważać przy refundacji podatku od nieruchomości

    Jesteś właścicielem nieruchomości i ją wynajmujesz lub wydzierżawiasz? W umowie przerzuciłeś na drugą stronę obowiązek zwrotu podatku od nieruchomości albo opłaty za użytkowanie wieczyste? Uwaga – fiskus może uznać, że w takim przypadku świadczysz usługę za wyższą cenę i powinieneś naliczyć VAT również od tych zwracanych kosztów.

    Kiedy zwrot podatku staje się usługą z VAT?

    Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (dalej: DKIS) potwierdził w interpretacjach indywidualnych z 3 października 2024 r. oraz 13 stycznia 2025 r., że jeżeli najemca (dzierżawca) zwraca wynajmującemu (wydzierżawiającemu) koszty podatku od nieruchomości i opłaty wieczystej na podstawie postanowień umowy, to są one elementem wynagrodzenia za usługę najmu (dzierżawy) i podlegają opodatkowaniu VAT. Dotyczy to zarówno przypadków, w których zwracane kwoty są wliczone do czynszu, jak i tych, gdzie stanowią osobną pozycję fakturową.

    Mimo różnic w stanie faktycznym oraz w statusie podatnika VAT (w pierwszym przypadku był to podatnik VAT czynny, w drugim – korzystający ze zwolnienia podmiotowego), kluczowe znaczenie miały postanowienia umowy, w której strony jednoznacznie przewidziały obowiązek zwrotu przez najemcę (dzierżawcę) kosztów podatku od nieruchomości i opłaty za użytkowanie wieczyste. Wnioskodawcy podkreślali, że zobowiązanie podatkowe co do zasady obciąża właściciela nieruchomości, jednak jego ciężar – zgodnie z ustaleniami umownymi – został przerzucony na drugą stronę. Powstawało zatem pytanie, czy taka refundacja, choć dotyczy świadczeń o charakterze publicznoprawnym, wchodzi do podstawy opodatkowania VAT jako część wynagrodzenia za usługę najmu lub dzierżawy.

    DKIS w obu przypadkach wskazał, że podatek od nieruchomości ma osobisty charakter – podmiotem podatku jest właściciel i cechy tej nie można przenieść na inny podmiot ze skutkiem zwalniającym wynajmującego nieruchomość z obowiązku podatkowego. Z tych też względów podatek od nieruchomości nie może być przedmiotem sprzedaży lub innej czynności podlegającej opodatkowaniu VAT, a w efekcie nie podlega „refakturowaniu”. Podatek ten ma charakter majątkowy i związany jest z posiadanym majątkiem, a nie z wynagrodzeniem uzyskiwanym z tytułu posiadania nieruchomości.

    Strony stosunku cywilnoprawnego mogą jednak, w ramach swobody w kształtowaniu łączących je stosunków zobowiązaniowych, zawrzeć w umowie postanowienie co do zwrotu (refundacji) należności z tytułu ponoszonych opłat i kosztów związanych z utrzymaniem nieruchomości. Podatek od nieruchomości jest należnością, która wynika z zawartej umowy najmu (dzierżawy). W przypadku braku umowy najmu (dzierżawy) nie dochodziłoby do zwrotu podatku od nieruchomości. Należy zatem przyjąć, że zwracany podatek od nieruchomości jest należnością bezpośrednio związaną z odpłatnym świadczeniem usług najmu (dzierżawy), przez co należy go wliczyć do podstawy opodatkowania podatkiem VAT.

    DKIS podkreślił, że nie ma znaczenia, czy podatek od nieruchomości lub opłata za użytkowanie wieczyste zostały formalnie ujęte w czynszu, czy też zostały wyodrębnione jako dodatkowe pozycje na fakturze. W obu przypadkach zachodzi bezpośredni związek między tą należnością a świadczeniem głównym, jakim jest odpłatne udostępnienie nieruchomości.

    Warto zwrócić uwagę, że organ powołał się w uzasadnieniu na art. 29a ust. 1 i 6 ustawy o VAT, który określa podstawę opodatkowania. Zgodnie z tymi przepisami do podstawy opodatkowania wlicza się wszystko, co stanowi zapłatę należną usługodawcy, w tym także koszty dodatkowe, takie jak podatki czy inne należności, które są ekonomicznie związane ze świadczeniem głównym. Co istotne, fiskus zaakcentował również konieczność całościowej oceny ekonomicznego charakteru świadczenia – zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącym świadczeń złożonych (m.in. sprawy C-349/96, C-41/04).

    Co z tego wynika dla wynajmujących?

    W kontekście praktycznym interpretacje te mają szczególne znaczenie dla właścicieli nieruchomości, którzy zawierają umowy przewidujące tzw. refundację kosztów związanych z posiadaniem nieruchomości, które z formalnego punktu widzenia nie są typowymi usługami. W przypadku podatników VAT oznacza to obowiązek ujęcia tych kwot w podstawie opodatkowania i objęcia ich VAT według stawki właściwej dla czynszu. Tym samym zwrot podatku od nieruchomości czy opłaty wieczystej bez doliczenia VAT może skutkować zaległością podatkową.