Tag: fundacja rodzinna

  • Zawetowanie nowelizacji dotyczącej zmian zasad opodatkowania fundacji rodzinnych – kwadratura koła

    Zawetowanie nowelizacji dotyczącej zmian zasad opodatkowania fundacji rodzinnych – kwadratura koła

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zawetował nowelizację ustawy o CIT, która miała wprowadzić zmiany w opodatkowaniu fundacji rodzinnej. Pojawia się więc pytanie, czy decyzja ta oznacza definitywne zamknięcie dyskusji na temat wprowadzenia modyfikacji w obowiązujących przepisach dotyczących opodatkowania fundacji rodzinnych, czy też może stanowi jedynie początek kolejnego etapu prac legislacyjnych zmierzających do wypracowania nowych rozwiązań w tym obszarze. Czy należy się więc przygotować, że w niedalekiej przyszłości zostaną przedstawione nowe propozycje modyfikacji obecnie obowiązujących przepisów dotyczących fundacji rodzinnej?

    Założenia zawetowanie ustawy nowelizującej

    Najważniejsza zmiana dotyczącą funkcjonowania fundacji rodzinnych objęta zawetowaną ustawą zakładała wprowadzenie czasowego (3-letniego) wyłączenia ze zwolnienia podatkowego przychodów z tytułu zbycia składników majątku wniesionych lub przekazanych fundacji rodzinnej (tzw. lock-up na aktywach). Zmiana ta miała mieć zastosowanie do aktywów wniesionych do fundacji rodzinnej po dniu 31 grudnia 2025 r. i w założeniu miała zniechęcić do wykorzystywania fundacji rodzinnych wyłącznie jako krótkoterminowego wehikułu do szybkiej sprzedaży aktywów

    Nowelizacja miała na celu wprowadzenie również innych zmian, które zostały opisane w jednym ze wcześniejszych naszych wpisów: Czy zbliża się zmierzch fundacji rodzinnych? – Spółki z Górnej Półki

    Decyzja o zawetowaniu zmian

    W dniu 27 listopada 2025 r. ustawa mająca wprowadzić zmiany do zasad opodatkowania fundacji rodzinnych została zawetowana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W ramach argumentów uzasadniających zawetowanie ustawy wskazano, że podczas tworzenia przepisów ustawy o fundacji rodzinnej ustawodawca zapewnił, że zasady ich funkcjonowania nie ulegną zmianie przez okres trzech lat, tymczasem zawetowana nowelizacja miała wprowadzić — po niespełna dwóch latach — niekorzystne zmiany w opodatkowaniu już założonych fundacji, do których rodziny przekazały swoje aktywa. Stanowiło to, zdaniem Prezydenta, naruszenie zasady zaufania do państwa, co uzasadniało zawetowanie ustawy.

    Czy weto oznacza brak ryzyka zmian do obecnie obowiązujących przepisów?

    Weto Prezydenta RP oznacza, że od 1 stycznia 2026 r. fundacje rodzinne będą podlegać obecnie obowiązującym, niezmienionym zasadom opodatkowania.

    Nie oznacza to jednak definitywnego zakończenia prac mających na celu dokonanie zmian w przepisach ustawy o fundacji rodzinnej. Wynika to w szczególności z brzmienia art. 143 ustawy o fundacji rodzinnej, który upoważnia Radę Ministrów — po upływie trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej (okres trzech lat mija w 2026 r.) — do dokonania przeglądu funkcjonowania przepisów tej ustawy. Nie można więc wykluczyć, że w 2026 r. zostanie opublikowany nowy projekt nowelizujący przepisy dotyczące opodatkowania fundacji rodzinnych, który może wpłynąć na zasady opodatkowania tych podmiotów.

  • Czy zbliża się zmierzch fundacji rodzinnych?

    Czy zbliża się zmierzch fundacji rodzinnych?

    W dniu 8  sierpnia 2025 r w Ministerstwie Finansów odbył się briefing prasowy na temat proponowanych zmian legislacyjnych dotyczących fundacji rodzinnych. W spotkaniu udział wzięli minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jarosław Neneman oraz przewodniczący Rady Nadzorczej Dr Irena Eris S.A. Henryk Orfinger. Podczas spotkania przedstawiono najważniejsze zmiany dla działalności fundacji rodzinnych. Czy nadchodzące zmiany oznaczają początek końca fundacji rodzinnych w dotychczasowym kształcie, czy jedynie ich ewolucję?

    Okres karencji dla sprzedaży aktywów fundacji rodzinnej 

    Najważniejszą zmianą dotyczącą funkcjonowania fundacji rodzinnego zapowiedzianą podczas briefingu prasowego w Ministerstwie Finansów jest wprowadzenie czasowego (3-letniego) wyłączenia ze zwolnienia podatkowego przychodów z tytułu zbycia składników majątku wniesionych lub przekazanych fundacji rodzinnej (tzw. lock-up na aktywach).

    Tego rodzaju rozwiązanie miałoby na celu przeciwdziałanie wnoszeniu do fundacji rodzinnej aktywów (np. udziałów, akcji) z zamiarem ich zbycia już w ramach reżimu podatkowego właściwego dla fundacji rodzinnej. W praktyce miałoby to zniechęcić do wykorzystywania fundacji rodzinnych wyłącznie jako krótkoterminowego wehikułu do szybkiej sprzedaży aktywów.

    Inne potencjalne zmiany dot. funkcjonowania fundacji rodzinnych

    Inne proponowane zmiany legislacyjne, których przyjęcie zostało zapowiedziane podczas powyższego briefingu prasowego, przewidują:

    • Objęcie fundacji rodzinnej opodatkowaniem z tytułu udziału w kontrolowanej jednostce zagranicznej (CFC);
    • Doprecyzowanie zasad opodatkowania fundacji rodzinnej w przypadku posiadania przez nią udziału w zagranicznej spółce transparentnej podatkowo;
    • Wyłączenie ze zwolnienia podatkowego przychodów z najmu krótkoterminowego.

    Powyższe założenia stanowią na razie wstępną propozycję zmian legislacyjnych. Szczegółowa ocena ich treści oraz wpływu na funkcjonowanie fundacji rodzinnych będzie możliwa dopiero po opublikowaniu odpowiednich projektów ustaw.

    Czy projektowane zmiany oznaczają koniec fundacji rodzinnych w obecnym kształcie?

    Ministerstwo Finansów podkreśla, że celem nowelizacji jest „uszczelnienie” systemu podatkowego, przy jednoczesnym zachowaniu istoty fundacji rodzinnej jako narzędzia do budowania i ochrony majątku międzypokoleniowego.

    Czy oznacza to koniec fundacji rodzinnych w dotychczasowym kształcie? Niekoniecznie – ale z pewnością wprowadzenie zapowiedzianych regulacji wymusi na fundatorach uwzględnienie tych ograniczeń w planowaniu sukcesji przy wykorzystaniu fundacji rodzinnej.

    Autor: Dominik Mizerski

  • Kiedy fundacja rodzinna może być obejściem prawa?

    Kiedy fundacja rodzinna może być obejściem prawa?

    Rada ds. przeciwdziałania unikaniu opodatkowania tłumaczy, kiedy fundacja rodzinna może być obejściem prawa. W przełomowej uchwale rada wyjaśnia, które transfery są sztuczne, a które mieszczą się w celach ustawy. Uchwała jest cennym źródłem wiedzy dla tych, którzy planuję ująć fundację rodzinną w transakcji sprzedaży udziałów i akcji.

    Rada PUO tłumaczy kiedy fundacja rodzinna może być obejściem prawa

    29 maja 2025 r. będzie pamiętnym dniem dla wszystkich, którzy śledzą losy fundacji rodzinnej. Po dwóch latach obowiązywania nowej regulacji doczekaliśmy szerokiego dokumentu, który odpowiada na bardzo trudne pytania dotyczące fundacji rodzinnej. Uchwała Rady ds. Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania jest głosem rozsądku w dyskusji, która rozgorzała w sierpniu ubiegłego roku po pamiętnych wypowiedziach przedstawiciela resortu finansów. Wtedy to klauzula obejścia prawa odmieniana była przez wszystkie przypadki, a ministerstwo finansów straszyło fundamentalnymi zmianami przepisów.

    3 kwartały później mamy uchwałę Rady PUO, która znacznie bardziej racjonalnie przedstawia ramy, w których powinna poruszać się fundacja rodzinna. Kanwą dla wydania uchwały był przypadek, budzący najwięcej kontrowersji w środowisku. Chodziło o ruch osoby planującej sprzedaż spółki, która po uzgodnieniu podstawowych parametrów transakcji, założyła fundacje rodzinną, przeniosła do niej akcje, zrealizowała sprzedaż, a następnie część zysków z transakcji wypłaciła. Taki ruch pozwolił na zmniejszenie stawki opodatkowania jak i również opodatkowanie tylko zysków wypłaconych. Co na to Rada?

    Kiedy korzystanie z fundacji jest sztuczne

    Uchwała rady jest zniuansowana jeżeli chodzi o ocenę konkretnego przypadku, który trafił pod jej „lupkę”. Dlatego chciałbym tutaj skupić się na tych wnioskach, które można wykorzystać w innych sprawach dotyczących fundacji rodzinnej:

    1. Ustawa nie przewiduje żadnego minimalnego okresu, w którym akcje/udziały powinny być posiadane przez fundację rodzinną, żeby mogła je sprzedaż bez podatków.
    2. Szybka sprzedaż wniesionego do fundacji rodzinnej majątku, a następnie wypłata uzyskanych środków bez podjęcia działań inwestycyjnych narusza cel ustawowy zwolnienia fundacji rodzinnej z podatku i wskazuje na jej instrumentalne wykorzystanie.
    3. Z kolei to, że uzyskane ze sprzedaży środki w istotnej części przeznaczane są na inwestycje i pozostają w dyspozycji fundacji rodzinnej może potwierdzać nieabuzywny i racjonalny gospodarczo cel działania podatnika
    4. Przy weryfikowaniu sztuczności działania podatnika powinno brać się pod uwagę także cele pozaekonomiczne podatnika np. czy kierował się kwestiami sukcesyjnymi, kształtowaniem relacji z krewnymi lub wpływem na trwałość i jednolitość biznesu.
    5. Zbieżność czasowa między założeniem fundacji rodzinnej, a dokonaniem transakcji sprzedaży majątku wniesionego do tej fundacji może być argumentem za zastosowaniem klauzuli obejścia prawa.

    Powyższe pokazuje, że na cenzurowanym będą radykalne operacje, w których fundacja rodzinna zakładana jest szybko, dla potrzeb transakcji i bez planów reinwestycyjnych.

    Przy okazji warto przytoczyć także kilka bardzo ważnych sformułowań dotyczących samej klauzuli obejścia prawa, które mają znaczenie w każdej sprawie, nie tylko dotyczącej fundacji rodzinnej:

    1. Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania to instrument nadzwyczajny i wyjątkowy. Nie można domniemywać jej zastosowania – to organ musi udowodnić obejście prawa.
    2. Klauzula zwalcza tylko działania sztuczne. Nie każde działanie podatnika korzystne dla niego podatkowo jest podstawą do uruchomienia klauzuli – w szczególności gdy korzysta z wyboru jaki zapewnia mu świadomie ustawodawca
    3. Podatnicy nie mają obowiązku płacić możliwie najwyższego podatku.

    Wierzę, że uchwała Rady PUO uporządkuje trochę burzliwą dyskusję, jaką prowadzimy w zakresie fundacji rodzinnej.

  • Sądy za najmem krótkoterminowym w fundacji rodzinnej, fiskus oporny

    Sądy za najmem krótkoterminowym w fundacji rodzinnej, fiskus oporny

    Pomimo kolejnego, pozytywnego wyroku ws. najmu krótkoterminowego w fundacji rodzinnej, fiskus dalej staje okoniem. WSA w Gliwicach wskazuje jednoznacznie – przepisy nie różnicą najmu długoterminowego od krótkoterminowego. Obiema formami fundacja rodzinna może się zajmować.

    Nieważne czy długo- czy krótkoterminowy, ważne, że najem

    W kwietniowym wyroku WSA w Gliwicach po raz kolejny potwierdza, że fundacja rodzinna może zajmować się najmem krótkoterminowym. Wbrew temu, co często sądzi fiskus – przepisy o fundacji rodzinnej nie odróżniają najmu długoterminowego od krótkoterminowego. Obie formy są dopuszczalne dla fundacji rodzinnej i powinny nieść te same konsekwencje.

    W ocenie Sądu brak jest podstaw do różnicowania skutków podatkowych najmu i najmu krótkoterminowego w odniesieniu do fundacji rodzinnych, albowiem w art. 5 ust. 1 pkt 2 u.f.r. nie zastrzeżono kryteriów zwyczajowego zawarcia umowy w formie pisemnej, uiszczenia kaucji zabezpieczającej oraz dłuższych okresów czasowych. Brak jest tam również kryteriów odwołujących się do klasyfikacji PKWiU. Wskazany przepis, w którym przewidziano dopuszczalny zakres działalności polegającej również na udostępnianiu mienia do korzystania na innej podstawie niż najem lub dzierżawa potwierdza brak podstaw do wyłączenia z tej działalności krótkoterminowego najmu lokali

    Wyrok WSA w Gliwicach I SA/Gl 1191/24

    Fiskus na wojnie z najmem krótkoterminowym

    Pomimo tego, że stanowisko WSA w Gliwicach wpisuje się w szerszą linię orzeczniczą, organy podatkowe nie dają za wygraną. Niestety cały czas widzimy niekorzystne interpretacje podatkowe przyrównujące najem krótkoterminowy do usług hotelarskich.

    Spór nie ma wymiaru tylko akademickiego. Przypomnijmy, fundacje rodzinne nie mogą zajmować się dowolnym rodzajem działalności gospodarczej. Fundacja zasadniczo ma pełnić rolę pasywnego inwestora, tzn. nie ma prowadzić aktywnej działalności gospodarcze. Wykroczenie poza zakres dopuszczalnej działalności generuje sankcyjną stawkę CIT na poziomie 25%.

    Przepisy ustawy o fundacji rodzinnej przewidują najem, dzierżawę oraz udostępnianie mienia do korzystania jako dopuszczalne formy działalności gospodarczej. Z jakiegoś powodu, Krajowa Informacja Skarbowa twierdzi, że najem krótkoterminowy to nie najem… Cóż, na szczęście sądy nie kupują tego absurdu.

  • Dobra sukcesja powinna stać się priorytetem polskich firm rodzinnych

    Dobra sukcesja powinna stać się priorytetem polskich firm rodzinnych

    Sukcesja bywa trudna i burzliwa, ale nie sposób od niej uciec. Z roku na rok, coraz więcej polskich firm rodzinnych dochodzi do momentu, w którym ich właściciele osiągają wiek emerytalny. Założyciele stają wtedy przed trudnym pytaniem: co dalej? Z odpowiedzią na to pytanie nie warto czekać do ostatniej chwili.

    Sukcesja to konieczność

    Biologii niestety nie oszukamy. Z wiekiem w naturalny sposób tracimy zapał i energię do rozwijania biznesu. Z drugiej strony, kiedyś powinien przyjść moment na spowolnienie i czerpanie radości z tego, co już się zbudowało. Dlatego sukcesja to konieczność, przed którą prędzej czy później stanie każda firma rodzinna. Szczególnie teraz, gdy przekroczyliśmy próg 30-lecia gospodarki wolnorynkowej w Polsce. Założyciele, którzy budowali swoje biznesy w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku muszą spojrzeć w przyszłość z nieco innej perspektywy.

    Przy okazji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach miałem okazję porozmawiać z Natalią Rasiewicz z WNP.pl o wyzwaniach związanych z sukcesją firmy rodzinnej, do której wysłuchania serdecznie zachęcam. Chciałbym nieco dokładniej zdefiniować pojęcie sukcesji, o którym tam rozmawiamy i spojrzeć na nią pod innym kątem.

    Moim zdaniem sukcesja to proces związany z przygotowaniem biznesu i majątku na funkcjonowanie kolejnych pokoleń. Przekazanie sterów dzieciom to tylko jeden z modeli sukcesji, ale nie jedyny i nie zawsze najlepszy. Wbrew pozorom, wprowadzenie potomków do firmy jest procesem trudnym, który wymaga pewnej pracy u podstaw. Niestety umiejętności biznesowych i rozeznania rynku się nie dziedziczy, a tym bardziej nie nabywa przez osmozę. Jeżeli potomkowie mają przejąć firmę, powinni się kształcić, najlepiej zdobywać doświadczenie poza organizacją, ale też budować swój autorytet w ramach niej. Zbyt wiele razy widziałem, niestety mylne przekonanie, że sama kontynuacja nazwiska pozwoli kontynuować biznes w niezmienionej postaci.

    Jeżeli nie przekazanie sterów, to co?

    Innym modelem sukcesji jest przekazanie zarządu w zewnętrzne ręce. To z kolei wymaga budowania firmy z myślą o tym, aby stała się niezależna od założyciela. Chodzi o to, aby organizacja „osiągnęła pełnoletniość”, wypracowała drugi garnitur zarządzających i była w stanie funkcjonować bez ciągłego zaangażowania założycieli. W takiej organizacji można przejść na pozycję wyłącznie właścicielską (ewentualnie z pozycją w radzie nadzorczej), którą znacznie łatwiej przekazać potomnym.

    Dla wielu firm, bardzo sensownym rozwiązaniem będzie sprzedaż biznesu, szczególnie do integratora branżowego, która wie, jak tego typu działalność funkcjonuje. Uzyskane w ten sposób środki można zainwestować w aktywa znacznie bardziej pasywne (nieruchomości, instrumenty finansowe itp.). Takie zarządzanie majątkiem jest istotnie mniej absorbujące i będzie łatwiejsze w przekazaniu następcom np. przy użyciu fundacji rodzinnej.

  • Ramy podatkowe fundacji rodzinnej

    Ramy podatkowe fundacji rodzinnej

    Ustawodawca wprowadził dość precyzyjne ograniczenia dotyczące celów, jakim ma służyć fundacja rodzinna. Na tych założeniach oparto również jej model opodatkowania, o którym pisaliśmy wcześniej. Wyjście poza określone ramy działalności może prowadzić do bolesnego podatku.

    Zakres działalności fundacji rodzinnej

    Z założenia fundacja rodzinna powinna pełnić funkcję pasywnego inwestora, co oznacza, że nie powinna angażować się w aktywną działalność gospodarczą. Zgodnie z ustawą, fundacja rodzinna może zajmować się działalnością polegającą na:

    • zbywaniu mienia, o ile nie zostało ono nabyte wyłączenie w celu dalszego zbycia (choć spekulacja jest dopuszczalna w odniesieniu do instrumentów finansowych, praw udziałowych itp.);
    • najmie, dzierżawie lub udostępnianiu mienia do korzystania na innej podstawie;
    • przystępowaniu do spółek handlowych, funduszy inwestycyjnych, spółdzielni oraz podmiotów o podobnym charakterze, mających swoją siedzibę w kraju lub za granicą, a także uczestnictwie w tych spółkach, funduszach, spółdzielniach oraz podmiotach;
    • nabywaniu i zbywaniu papierów wartościowych, instrumentów pochodnych i praw o podobnym charakterze; udzielaniu pożyczek spółkom kapitałowym, w których fundacja rodzinna posiada udziały lub akcje, spółkom osobowym, w których uczestniczy jako wspólnik oraz beneficjentom;
    • obrotu zagranicznymi środkami płatniczymi należącymi do fundacji rodzinnej w celu dokonywania płatności związanych z działalnością fundacji rodzinnej.

    Jeśli fundacja rodzinna prowadzi gospodarstwo rolne, może również – w ograniczonym zakresie – zajmować się przetwórstwem produktów rolnych i prowadzeniem gospodarki leśnej.

    Jak więc widać, fundacja rodzinna nie zastępuje spółek czy też innych form prowadzenia biznesu. Bliżej jest jej do funduszu inwestycyjnego aniżeli typowego uczestnika obrotu gospodarczego.

    Sankcja za przekroczenie dopuszczalnego zakresu działalności

    To, czym zajmuje się fundacja, ma kluczowe znaczenie dla jej sytuacji podatkowej. Jeśli działalność fundacji mieści się w ustawowych granicach, nie zapłaci ona podatku CIT od bieżących dochodów, a obowiązek podatkowy pojawi się dopiero w momencie wypłaty środków beneficjentom – wtedy w wysokości 15%.

    Jeśli jednak fundacja podejmie działania wykraczające poza dozwolony zakres, zostanie potraktowana jak zwykły podatnik CIT i objęta 25-procentową stawką podatku dochodowego od osób prawnych. Taka stawka ma charakter sankcyjny – ma zniechęcać do nadużywania formy fundacji rodzinnej dla innych celów niż te przewidziane w ustawie. Co więcej, dochody z takiej działalności mogą zostać dodatkowo opodatkowane przy ich przekazywaniu beneficjentom.

  • Fundacja rodzinna – narzędzie o dużej elastyczności

    Fundacja rodzinna – narzędzie o dużej elastyczności

    Fundacja rodzinna to rozwiązanie stworzone z myślą o przekazywaniu majątku kolejnym pokoleniom. Obowiązujące regulacje prawne pozwalają fundatorowi na dużą swobodę w projektowaniu jej struktury organizacyjnej. Takie podejście uwzględnia złożoność powiązań rodzinnych i biznesowych, które często towarzyszą zarządzaniu majątkiem.

    Beneficjenci na wiele pokoleń

    Najważniejszymi uczestnikami fundacji rodzinnej są beneficjenci – osoby uprawnione do otrzymywania z niej określonych świadczeń, przypominających dywidendy. To fundator decyduje w statucie, kto będzie należał do grona uprawnionych, a ustawa pozostawia w tym zakresie dużą dowolność. Beneficjenci mogą być wskazani bezpośrednio, z imienia i nazwiska – np. dzieci, rodzice czy rodzeństwo fundatora. Możliwe jest również uwzględnienie osób niespokrewnionych, choć prawdopodobnie będą to sytuacje wyjątkowe.
    Druga opcja, szczególnie przydatna w kontekście fundacji nastawionej na wielopokoleniowość, polega na określeniu beneficjentów jako np. aktualnych najbliższych zstępnych. W takim modelu uprawnienie do świadczeń przechodziłoby niejako z pokolenia na pokolenie.

    Zróżnicowanie uprawnień beneficjentów

    Przepisy dają także swobodę w zakresie przypisania beneficjentom różnych uprawnień. Najistotniejsze będą tu zasady dotyczące świadczeń wypłacanych przez fundację. Statut powinien określać, jaka część dochodu fundacji zostanie przeznaczona na wypłaty i jak zostanie ona podzielona. Można również wprowadzić bardziej zaawansowane mechanizmy, np. uzależniające wypłaty od wieku beneficjenta czy jego sytuacji rodzinnej (np. posiadania dzieci).
    Niemniej istotne jest wskazanie, którzy beneficjenci będą mogli brać udział w zgromadzeniu beneficjentów – organie odpowiedzialnym za podejmowanie kluczowych decyzji, zwłaszcza po śmierci fundatora. To zgromadzenie decydować będzie m.in. o wyborze zarządu czy rady nadzorczej. Zgodnie z ustawą, nie każdy beneficjent musi mieć prawo udziału w zgromadzeniu. Możliwe jest np. wprowadzenie wymogu osiągnięcia określonego wieku, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by przyjąć też inne kryteria.

    Organy fundacji: Zarząd i Rada Nadzorcza

    Konstrukcja organów fundacji rodzinnej również może być dostosowana do indywidualnych potrzeb. Tak jak w spółkach, można określić liczbę członków organów, długość ich kadencji, sposób powoływania i szczegóły funkcjonowania. Rada Nadzorcza nie jest obowiązkowa – można zrezygnować z jej ustanawiania.
    Tworząc fundację, fundator i jego doradcy powinni mieć na uwadze przyszłych beneficjentów oraz ich potencjalny wpływ na majątek. Struktura organów powinna z jednej strony umożliwiać zaangażowanie zainteresowanych, a z drugiej – chronić fundację przed decyzjami, które mogłyby zagrozić jej długoterminowej stabilności. Przepisy dają ku temu szerokie możliwości – kluczem jest ich przemyślane wykorzystanie.

  • Usługa hotelarska to nie najem

    WSA we Wrocławiu rozstrzyga, że usługa hotelarska to nie najem. Sąd rozstrzygał tę kwestię na potrzeby definicji spółki nieruchomościowej, niemniej główne tezy będą pomocne w wielu innych przypadkach, które posługują się takim rozróżnieniem. Z pewnością wyrok będzie ciekawy także dla osób korzystających z fundacji rodzinnej.

    Usługa hotelarska to coś innego, niż najem

    Kanwą dla rozstrzygnięcia WSA był wniosek o interpretację podatkową spółki prowadzącej hotele i podobne obiekty zakwaterowania. Firmie zależało na potwierdzeniu, że obrót jaki generuje na swojej podstawowej działalności to nie przychody najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy, leasingu i innych umów o podobnym charakterze. Innymi słowy, spółka podkreślała, że usługa hotelarska i najem to dwie różne rzeczy.

    Po co wnioskodawcy zależało na takim potwierdzeniu? Ano w jej przypadku chodziło o specjalne przepisy ustawy CIT dot. spółek nieruchomościowych. Te przepisy zostały wprowadzone po to, aby skuteczniej opodatkować transakcje na udziałach spółek posiadających głównie nieruchomości zlokalizowane w Polsce i przeznaczone na najem. Niemniej jednak, odróżnienie najmu od usług hotelarskich występuje w wielu miejscach. Świetnym przykładem jest sytuacja fundacji rodzinnych, które mają prawo zajmować się najmem, ale usług hotelarskich już nie mogą świadczyć. Na gruncie tego problemu niestety mieliśmy już okazje zobaczyć negatywne stanowisko KISu, które na szczęście zostało skorygowane na poziomie sądu administracyjnego.

    Gość hotelowy to nie lokator

    W tej sprawie stało się podobnie. Pierwsze stanowisko fiskusa było niestety negatywne. KIS powołał się na to, że dominującym elementem umowy o świadczenie zarówno usług hotelarskich, jak i konferencyjnych, jest najem. Zdaniem fiskusa – usługi świadczone w obrębie obiektu oraz zapewniające kompleksową obsługę, mają charakter dodatkowy wobec głównej funkcji usługi, jakim jest wynajem.

    Szczęśliwie ze zdaniem KISu nie zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Sąd zwrócił uwagę na to, że sposób dysponowania nieruchomością jest diametralnie inny w umowie hotelowej, niż w umowie najmu. Celem umowy najmu, jest nabycie prawa do korzystania z określonej  nieruchomości. Natomiast w ramach umowy o świadczenie usług hotelarskich goście lokowani są w pokoju wybranym przez hotel, a celem nabycia usługi jest nabycie usługi zakwaterowania, wyżywienia oraz szeregu innych świadczeń towarzyszących, dostępnych w danym obiekcie. Osoba korzystająca z usługi hotelowej, w odróżnieniu od najemcy,  nie ma możliwości w pełni swobodnego z niego korzystania, lecz podlega regulaminowi określającemu zasady pobytu w hotelu. WSA zwrócił też uwagę na brak możliwości jakiegokolwiek ingerowania wystrój pokoju hotelowego czy jego wyposażenie.

    Orzeczenie WSA świetnie punktuje podstawowe różnice między najmem, a usługą hotelarską i warto brać je jako punkt odniesienia we wszystkich przypadkach, które wymagają takiego rozróżnienia. Posiłkowo będzie ono przydatne nie tylko dla kwalifikowania spółki jako spółki nieruchomościowej, ale także przy działalności fundacji rodzinnej, czy obciążenia podatkiem od przychodów z budynków.

  • Szef KAS pozytywnie o fundacji rodzinnej

    Szef KAS wydał kolejną, pozytywną opinię zabezpieczającą ws. fundacji rodzinnej. Organ potwierdził, że przepisy nie przewidują żadnego minimalnego okresu karencji, w którym mienie wniesione do fundacji rodzinnej musi pozostawać zanim zostanie sprzedane. Opinia jest dobrym prognostykiem po sierpniowych wypowiedziach przedstawicieli Ministerstwa Finansów.

    Fundacja Rodzinna nie jest wehikułem do unikania opodatkowania

    W świeżej opinii zabezpieczającej Szef Krajowej Administracji Skarbowej pozytywnie wypowiada się o fundacji rodzinnej. Stanowisko fiskusa potwierdza, że fundacja rodzinna z zasady nie jest instrumentem do nielegalnego unikania opodatkowania. W tym sensie opinia zabezpieczająca stanowi kontynuację podejścia zaprezentowanego na początku tego roku.

    Bardzo dobrze się stało, że Szef KAS akurat teraz wydaje taki dokument. Publikacje przedstawicieli ministerstwa finansów z sierpnia bieżącego roku zaprezentowały obraz masowego wykorzystywania fundacji rodzinnej do agresywnej optymalizacji podatkowej. Niestety wywołało to w kręgach przedsiębiorców obawy co do stabilności fundacji rodzinnej – narzędzia tak potrzebnego dla sukcesji międzypokoleniowej zbudowanego biznesu. Wydana opinia zabezpieczająca pokazuje, że fiskus nie ma tak negatywnego nastawienia do fundacji rodzinnej, jak zostało zarysowane.

    Fundacja rodzinna może sprzedawać otrzymane mienie

    W opinii zabezpieczającej możemy znaleźć kilka wskazówek, które pokazują co istotne, z perspektywy ryzyka uznania fundacji rodzinnej za sposób na nielegalne unikanie opodatkowania. Przede wszystkim Szef KAS podkreślił, że przepisy o fundacji rodzinnej, jak również mające zastosowanie w sprawie przepisy podatkowe nie formułują żadnych wymagań co do karencji pozostawania mienia nabytego przez fundację w jej rękach, przed późniejszym zbyciem. W takiej sytuacji organ podatkowy nie jest uprawniony do tworzenia warunków przeciwnych, a tym samym nie może wywodzić okoliczności unikania opodatkowania z samego faktu wyzbywania się mienia otrzymanego przez Fundację w darowiźnie.

    za racjonalne należy uznać działania Wnioskodawcy, który poszukuje się najkorzystniejszego sposobu na zabezpieczenie potrzeb swoich dzieci (w szczególności niepełnosprawnej córki), zabezpieczenia ich na przyszłość i wykorzystania do tego celu fundacji rodzinnej, która w zamyśle ustawodawcy takim celom miała służyć.

    Jednocześnie Szef KAS zwrócił uwagę na to, że w przedstawionym mu stanie faktycznym fundacja rodzinna nie była wykorzystana instrumentalnie do samego zminimalizowania podatku na transakcji sprzedaży mienia –  w tym wypadku akcji spółki. Przed wniesieniem papierów wartościowych do fundacji rodzinnej nie zainicjowano jeszcze sprzedaży akcji. W szczególności nie ustalono warunków sprzedaży z potencjalnymi nabywcami. Co więcej, również po transakcji dochody ze sprzedaży zostały reinwestowane poprzez zakup lokali przeznaczonych na najem. Pokazuje to, iż proces zakładania fundacji rodzinnej jest przeprowadzany z perspektywą długoterminowej budowy kapitału i zabezpieczenia przyszłości beneficjentów fundatora.

  • Wynagrodzenie fundatora z wysokim podatkiem

    Wynagrodzenie fundatora pobierane z fundacji rodzinnej na podstawie kontraktu menadżerskiego obciążone jest wysokim podatkiem. Niestety stanowisko organów i sądów jest nieubłagane. Fundacja rodzinna najpierw potraktuje go jako ukryty zysk i odprowadzi CIT. Następnie fundator opodatkuje wynagrodzenie u siebie PIT’em.

    Wynagrodzenie zarządu fundacji rodzinnej

    Fundacja rodzinna jest osobą prawną, która podobnie jak spółki, działa poprzez swoje organy. Podstawowym organem fundacji rodzinnej jest zarząd, który podejmuje bieżące decyzje i administruje jej majątkiem. Zasadniczo, nie ma przeszkód, aby członkowie zarządu pobierali z tego tytułu wynagrodzenie z fundacji rodzinnej. Przy dużych masach majątkowych, praca związana z wyszukiwaniem okazji inwestycyjnych i ich monitorowaniem może przecież okazać się zajęciem na pełen etat. Zresztą skala wyzwań menadżerów niektórych fundacji rodzinnej może przemawiać za koniecznością zatrudnienia profesjonalisty z zewnątrz np. z uprawnieniami doradcy inwestycyjnego.

    Ustalając wynagrodzenie zarządu fundacji rodzinnej należy pamiętać, że będzie ono w określony sposób opodatkowane u samego menadżera.  Zgodnie z przepisami ustawy pitowskiej przychody wynikające z pełnienia funkcji w zarządzie osoby prawnej, jak również przychody z umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze trafią do źródła „przychody z działalności wykonywanej osobiście”. Oznacza to, że takie przychody zawsze podlegają opodatkowaniu według skali podatkowej nawet, jeżeli menadżer prowadzi działalności gospodarczą. Co więcej, od wejścia w życie polskiego ładu, takie dochody objęte są także składką zdrowotną.

    Fundator Menadżerem?

    Sprawa dodatkowo się komplikuje w sytuacji, gdy członkiem zarządu jest jednocześnie fundator, beneficjent lub ich podmioty powiązane. Ustawa o CIT przewiduje dla fundacji rodzinnej specjalną kategorię świadczeń nazywanych ukrytymi zyskami. Wystąpienie takich ukrytych zysków wymusza na fundacji rodzinnej pobranie 15% CIT tak, jak przy wypłacie świadczeń do beneficjentów. Do kategorii ukrytych zysków należą m.in. przychody wypłacane z tytułu usług zarządzania i kontroli – niezależnie od tego, czy są na warunkach rynkowych czy też nie.

    Stanowisko Krajowej Informacji Skarbowej oraz sądów administracyjnych jest bezlitosne. Wynagrodzenie pobierane przez fundatora za zarządzanie fundacją rodzinną będzie wchodziło w katalog ukrytych zysków i będzie podlegało dodatkowemu opodatkowaniu. Niestety przepisy podatkowe są tutaj niesprawiedliwe. Trudno zrozumieć dlaczego wypłata wynagrodzenia do podmiotów powiązanych z fundacją rodzinną jest objęta dodatkowym opodatkowaniem niezależnie od tego, czy wynagrodzenie jest na warunkach rynkowych czy nie. Szczególnie, że sam menadżer swój PIT i składkę zdrowotną będzie musiał odprowadzić. Na dzień dzisiejszy przepis niestety jest taki, jaki jest. Alternatywą jest pobieranie świadczeń statutowych z fundacji rodzinnej przewidzianych dla beneficjentów. Te pozostają w dalszym ciągu z zasady opodatkowane tylko 15% CIT.