Term sheet – punktacja

Proces inwestycyjny

Omówiliśmy już dokument inicjujący negocjacje tj. List Intencyjny – pora więc przejść na nieco dalszy etap procesu inwestycyjnego, którego wyznacznikiem często jest tzw. term sheet.

Term sheet, jak większość pojęć z działki fuzji i przejęć, ma rodowód anglosaski i oznacza dokument, który określa wszelkie istotne z punktu widzenia inwestora informacje dotyczące przedmiotu inwestycji. W polskiej literaturze można spotkać się z terminem „punktacja” niemniej określenie to rzadko spotkamy w praktyce. Term sheet jest kolejną formą porozumienia przedkontraktowego, po liście intencyjnym, która już nie tylko określa samą chęć wejścia w proces inwestycyjny, ale wskazuje także istotne warunki brzegowe jakie transakcja powinna spełniać. Z punktu widzenia formy, zwykle term sheet przybiera postać wyliczenia „od punktów” istotnych kwestii, które w finalnej umowie powinny się znaleźć. Przykładowo jeżeli mówimy o term sheet’cie dla umowy sprzedaży – określać on może ogólny sposób wyliczenia ceny, zakres sprzedaży, kluczowe zasady odpowiedzialności za przedmiot sprzedaży itp. Przy umowach kredytowych term sheet może określać przeznaczenie kredytu, system spłaty, zasady oprocentowania, czy też przypadki naruszenia.

Pojawia się oczywiście pytanie, po co ustalać term sheet, skoro można od razu przystąpić do sporządzania ostatecznej umowy? Pierwszym argumentem przemawiającym za spisaniem „punktacji” jest oszczędność czasu. Term sheet jest dokumentem z założenia krótkim i pisanym prostszym językiem (nierzadko równoważnikami zdań). Rozstrzygnięcie pewnych kwestii spornych pozwala już na tym etapie zaoszczędzić zbędnego opracowywania rozbudowanych klauzul dla przyszłej, definitywnej umowie. Nadto sporządzenie tego typu dokumentu umożliwia jasne przedstawienie granic negocjacyjnych, poza które inwestorzy nie będą wykraczać. Wreszcie czasem to term sheet pozwala na określenie ram prawnych transakcji i wstępne wytyczenie ich skutków podatkowych (szczególnie przy bardziej skomplikowanych instrumentach prawnych). Może się bowiem okazać, że dopiero spisanie warunków brzegowych transakcji pozwala stwierdzić, o co stronom tak naprawdę chodzi (np. o leasing zwrotny, a nie o sprzedaż).

checklist-2589418_1920

Jeżeli chodzi o skutki prawne zawarcia term sheet’u to są one zbliżone do skutków prawnych listu intencyjnego. Podobnie, jak przy liście, term sheet nie zastępuje ostatecznej umowy i stanowi jedynie wytyczne co do tego, w jakim kierunku strony mają dalej prowadzić negocjacje. Nie ma również przeszkód, aby w toku dalszych rozmów strony zgodnie odstąpiły od dokonanych już cząstkowych ustaleń. Racjonalnie interpretując term sheet można przyjąć, iż stanowi on wyraz woli stron co do dalszego, lojalnego powadzenia negocjacji w dobrej wierze i niekwestionowania dokonanych już ustaleń bez uzasadnienia. Nieusprawiedliwione wycofywanie się z już uzgodnionych elementów może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą wobec kontrahenta w zakresie np. poniesionych kosztów przygotowawczych, które w związku ze zmianą założeń stały się bezcelowe.

Z punktu widzenia praktyki transakcyjnej, osobiście polecam dążenie do tego, aby na wstępnym etapie rozmów doprowadzić do podpisania term sheet’u. Dokument ten pozwoli nam łatwiej ustrukturyzować i kontrolować przebieg negocjacji, jednocześnie uświadamiając inwestorom w jakim punkcie rozmów się znajdują. Nie należy też przeceniać wartości psychologicznej takiego dokumentu, która powinna wstrzymywać inwestorów przed radykalną zmiana założeń transakcji. Term sheet okaże się szczególnie pomocny, gdy w grę wchodzi zawieranie umowy pomiędzy wieloma podmiotami (np. konsorcjum), a wypracowanie jakiegokolwiek bardziej rozbudowanego dokumentu jest procesem żmudnym i długotrwałym.