Fundacja rodzinna kontra estoński CIT

Fundacja rodzinna może nie przeżyć konfrontacji z rosnącą popularnością estońskiego CITu. Projekt, który miał ułatwić sukcesję działalności gospodarczej nie odniesie sukcesu, jeżeli wygeneruje dodatkowe obciążenia podatkowe.

Fundacja rodzinna

Fundacja rodzinna ma być instytucją umożliwiającą zarządzanie majątkiem zbudowanym za życia fundatora. Wpisuje się w linię rozwiązań ustawowych ułatwiających szeroko rozumianą sukcesję rodzinną. Tego typu fundacje funkcjonują w krajach o dłuższej tradycji wolnorynkowej. Ich celem jest zwykle zachowanie dorobku gospodarczego fundatora przy jednoczesnym zabezpieczeniu majątkowym spadkobierców. Chodzi więc o to, aby pogodzić dwa pozornie sprzeczne interesy. Z jednej strony trwałość zbudowanego przedsiębiorstwa. Z drugiej strony, chęć konsumpcji zysków przez następców.

Prace nad tym rozwiązaniem trwają już od jakiegoś czasu. O fundacji rodzinnej pierwszy raz pisałem już w 2020 r. Projekt regulacji trafił natomiast do konsultacji rok później.

Estoński CIT w opozycji

Potencjalną przeszkodą dla rozwoju fundacji rodzinnych może okazać się sukces estońskiego CITu. Mówimy o rozwiązaniu podatkowym lansowanym przez resort finansów dla spółek. Estoński CIT posiada dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze, zapewnia stosunkowo niską efektywną stawkę opodatkowania. Po drugie, zyski opodatkowane są dopiero z momentem ich konspekcie, czyli zasadniczo z chwilą wypłaty dywidendy.

Przedsiębiorcy przekonali się do korzyści z estońskiego CIT-u. Do sierpnia 2022 r. mamy już ponad 5000 podatników, którzy zdecydowali się wybrać tę formę opodatkowania. Można przypuszczać, że do końca roku liczba ta jeszcze bardziej wzrośnie.

Korzystanie z estońskiego CITu zostało jednak obwarowane szeregiem warunków. Podstawowym z nich jest warunek składu udziałowców spółki. W gronie wspólników mogą występować wyłącznie osoby fizyczne. W efekcie estoński CIT jest adresowany w dużej mierze do firm rodzinnych. Warunek ten ogranicza jednak przydatność fundacji rodzinnych. Jeżeli udziały spółki w estońskim CIT miałyby trafić do fundacji rodzinnej, wówczas przestanie ona spełniać warunki dla tej formy opodatkowania. Przypuszczam, że starcie fundacji rodzinnej z estońskim CITem zakończy się na korzyść tego drugiego. Koniec końców, wszyscy szukamy rozwiązania tańszego w obsłudze. Wydaje się, że trzeba pochylić się nad problemem relacji fundacji rodzinnej do estońskiego CIT-u. W przeciwnym razie nowa instytucja sukcesyjna można okazać się niepopularna.